Poseł Marek Jakubiak (Wolni Republikanie) skomentował w programie „Gabinet Sakiewicza” Telewizji Republika kryzys w relacjach polsko-ukraińskich wywołany decyzją Zełenskiego o nazwie jednostki wojskowej.
Zełenski się przeliczy
Jakubiak ocenił, że decyzja Zełenskiego była strategicznym błędem. Według niego prezydent Ukrainy uznał, że demonstracyjne lekceważenie Polski przed kluczowym głosowaniem nad akcesją Ukrainy do UE sprawi, że Polska się złamie i będzie milczeć. „Otóż Polski nie udało się nikomu zbić, a tym bardziej Ukraińcom” — powiedział poseł, zapowiadając, że Polska będzie stopniowo wycofywała się z całej pomocy i wtedy okaże się, jak wielka ona była.
Prowadzący Tomasz Sakiewicz zauważył, że trudno zrozumieć, po co Zełenski uderza w najbliższego sojusznika — szczególnie że Polska jest dla Ukrainy kluczowa logistycznie. Przypomniał wcześniejsze incydenty: porównanie Polski do Rosji podczas wystąpienia w ONZ, obrażenie prezydenta Dudy, a także sprawę MiG-29 — według Jakubiaka Zełenski najpierw domagał się wszystkich polskich samolotów, a gdy były już gotowe do przekazania, stwierdził, że woli rakiety.
Symboliczne znaczenie orderu
Jakubiak opowiedział się za odebraniem Zełenskiemu Orderu Orła Białego, oceniając to jako ważny symbol — „danie mu po łapach”, które ma mu uzmysłowić granice. W trakcie programu napłynęła informacja o zebraniu się kapituły orderu; według komunikatu kapituła przedstawiła swoją opinię prezydentowi Nawrockiemu, który podejmie decyzję „w odpowiednim czasie” — wymagającą następnie kontrasygnaty premiera.
Koszty pomocy
Jakubiak i Sakiewicz wyliczali koszty polskiej pomocy dla Ukrainy: leczenie rannych ukraińskich żołnierzy, dostarczanie prądu i paliwa, finansowanie ukraińskich podręczników szkolnych, opłacanie systemu Starlink. Jakubiak ocenił, że Polska nie jest w stanie utrzymać dwóch narodów. Sakiewicz zaznaczył jednak, że niezależnie od zachowania Kijowa, Polska ma interes w tym, by Ukraina powstrzymywała Rosję — i żadnej decyzji o wstrzymaniu pomocy nie ma na stole.