Obrona Przebraża 1943 — jak polska samoobrona przetrwała ludobójstwo wołyńskie

Autor kanału Sztuka Wojenna w swoim materiale przedstawił historię obrony Przebraża — polskiej samoobrony na Wołyniu, która w 1943 roku, w obliczu ludobójstwa dokonywanego przez UPA na polskiej ludności, zdołała skutecznie przetrwać do nadejścia Armii Czerwonej na początku 1944 roku.

Początek zbrodni i reakcje ludności

Autor przypomniał, że na początku 1943 roku na terenie przedwojennego województwa wołyńskiego zaczęły pustoszeć wsie zamieszkiwane wspólnie przez Polaków i Ukraińców, w miarę jak Ukraińska Powstańcza Armia rozpoczynała działania wymierzone w ludność polską, dążąc do stworzenia jednolitego etnicznie państwa ukraińskiego. Jako jeden z pierwszych przykładów masowej zbrodni wskazał wydarzenia z 9 lutego 1943 roku w Parośli, gdzie zamordowano około 170 Polaków — kobiety, starców i dzieci. Autor zaznaczył, że wieść o masakrze szybko rozeszła się po okolicy, jednak reakcje ludności były zróżnicowane — część mieszkańców zaczęła uciekać, inni próbowali przeczekać, licząc na to, że znający ich od lat ukraińscy sąsiedzi nie zrobią im krzywdy — co, jak podkreślił autor, dla wielu okazało się tragiczną pomyłką.

Organizacja Polskiej Samoobrony w Przebrażu

Autor wskazał, że w Przebrażu sytuację oceniono inaczej — mieszkańcy postanowili się przygotować, zamiast czekać na pomoc z zewnątrz. Wiosną 1943 roku zaczęła powstawać Polska Samoobrona, na czele której jako komendant cywilny stanął Ludwik Malinowski, natomiast za organizację wojskową odpowiadał Henryk Cybulski. Autor opisał, że Malinowski, znający język niemiecki, zwrócił się do władz okupacyjnych o zgodę na utworzenie wiejskiej straży chroniącej mieszkańców przed napadami uzbrojonych band, celowo nie precyzując, kto miałby być przeciwnikiem tej formacji. Niemcy zgodzili się na jej funkcjonowanie i przekazali niewielką liczbę starych sowieckich karabinów — zgoda ta miała chronić uzbrojonych mieszkańców przed konfiskatą broni lub rozstrzelaniem w razie napotkania niemieckiego patrolu, który mógłby posądzić ich o działalność partyzancką. Większość uzbrojenia zdobywano jednak innymi sposobami — wydobywając broń ze skrytek pozostawionych po kampanii wrześniowej 1939 roku oraz walkach niemiecko-sowieckich z 1941 roku, a także kupując ją od żołnierzy niemieckich, rumuńskich i węgierskich. Mieszkańcy przygotowali okopy, zasieki i linie obronne, mogąc liczyć jedynie na ograniczone wsparcie ze strony słabo rozwiniętych na tym obszarze struktur Armii Krajowej. Autor zaznaczył, że mimo tych starań niedobór broni pozostawał odczuwalny, jednak podobny problem z ilością i jakością uzbrojenia miał dotyczyć również przeciwnika.

Przebraże jako schronienie dla tysięcy uchodźców

Autor opisał, jak w miarę nasilania się zbrodni do Przebraża zaczęli napływać uciekinierzy z okolicznych miejscowości dotkniętych mordami — najpierw dziesiątki, potem setki osób, aż w szczytowym okresie w miejscowości znalazło się ponad dziesięć tysięcy ludzi. Stanowiło to, jak zaznaczył autor, ogromne wyzwanie logistyczne związane z wyżywieniem tak dużej liczby osób. Przebraże, niemal całkowicie otoczone terenami zamieszkanymi przez ludność ukraińską, zaczęło funkcjonować jak małe, oblężone państwo — nawet wyjście w pole w celu zbierania zboża wymagało uzbrojonej osłony, a sytuacje takie często kończyły się mniejszymi starciami z ukraińską ludnością lub oddziałami.

Ataki UPA i największy szturm z sierpnia 1943 roku

Autor wskazał, że ukraińska organizacja kilkakrotnie próbowała zdobyć i zniszczyć Przebraże oraz sąsiadujące z nim polskie osady, jednak mimo ciężkich i kosztownych dla obu stron walk, ataki te zostały odparte. Największy szturm na miejscowość przeprowadzono pod koniec sierpnia 1943 roku, z udziałem — według różnych szacunków przywołanych przez autora — kilku tysięcy członków UPA oraz zmobilizowanych przez nich mieszkańców okolicznych ukraińskich wsi. Kluczowe znaczenie dla odparcia tego ataku miało, jak podkreślił autor, wsparcie oddziału radzieckich partyzantów pod dowództwem pułkownika Prokopiuka, który uderzył na tyły sił ukraińskich, doprowadzając do ich panicznej ucieczki. Straty po stronie napastników były wysokie — w walkach zginęło prawdopodobnie kilkuset Ukraińców, a czterdziestu wzięto do niewoli.

Działania ofensywne i strategiczne znaczenie samoobrony

Autor zaznaczył, że obrona Przebraża nie ograniczała się wyłącznie do działań defensywnych — mieszkańcy przeprowadzali też wypady mające na celu rozbijanie ukraińskich zgrupowań przygotowujących kolejne napady na polskie miejscowości, a także niszczenie zaplecza gospodarczego i logistycznego przeciwnika, co miało również wymiar psychologiczny i propagandowy. Autor ocenił, że utrzymywanie się ośrodka oporu w Przebrażu stanowiło poważny problem dla kierownictwa UPA, ponieważ uniemożliwiało całkowite wysiedlenie polskiej ludności z Wołynia, a sama obrona stała się dowodem, że Polacy nie byli wyłącznie biernymi ofiarami ludobójstwa i potrafili skutecznie stawić czoła przeciwnikowi — co autor określił jako jeden z nielicznych przykładów powodzenia pośród morza tragedii, jakim była zbrodnia wołyńska.

Losy mieszkańców po wojnie

Autor podsumował, że samoobrona przetrwała aż do ponownego wkroczenia Armii Czerwonej na początku 1944 roku, co dla większości mieszkańców Przebraża oznaczało ocalenie życia. Zaznaczył jednak, że mimo przetrwania, ludność ta straciła swoją ojczyznę — po wojnie została przymusowo wysiedlona, trafiając głównie na tzw. Ziemie Odzyskane: Dolny Śląsk, Pomorze oraz Warmię i Mazury, tracąc tym samym swoje ziemie, domy i świat, który istniał na Wołyniu przed wojną.


Materiał opracował i przedstawił autor kanału YouTube Sztuka Wojenna (4,81 tys. subskrybentów) w filmie „Obrona Przebraża 1943 — Wszyscy Polacy mieli zginąć”, opublikowanym 28 sierpnia 2026 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *