Reporterka Adrianna Kalisz pytała przechodniów w Warszawie o decyzję Nawrockiego i nadanie ukraińskiej jednostce imienia bohaterów UPA. Sonda pochodzi z 5 czerwca — sprzed formalnej decyzji prezydenta.
Starsze pokolenie — oburzenie i popieranie odebrania
Najsilniejsze emocje wyraziła 90-letnia kobieta, która pamięta wojnę i lata powojenne. Mówiła z żalem: tyle włożyliśmy pracy, jak u nich wybuchła wojna, pomagaliśmy jak mogliśmy, paczki jeździłam, a on nam tak zapłacił. Popierała odebranie orderu. Inny rozmówca stwierdził, że decyzja Nawrockiego jest dobra, bo nie ma zgody na publiczne szykanowanie i trzeba podkreślić stosunek do polskich ofiar Wołynia. Kolejny mówił, że symbol za symbol — skoro Zełenski podjął symboliczną decyzję, symboliczna odpowiedź jest właściwa.
Głosy za nieodbieraniem
Część rozmówców miała wątpliwości. Jedna z kobiet uznała, że decyzja odebrania orderu jest głupia — trzeba było grzecznymi słowami zmusić Zełenskiego do odwołania decyzji. Inny mężczyzna porównał UPA do AK — każde państwo ma prawo do swoich bohaterów, a i AK ma coś za uszami. Zaznaczył, że kult UPA jest na Ukrainie wszechobecny i nic z tego nie wyjdzie, jak weźmiemy się za głowy w historię.
Ukrainka zamężna z Rosjaninem od 56 lat powiedziała wprost, że Zełenski to faszysta i napluł im w twarz. Jednocześnie dodała, że kwestia odebrania orderu jest jej obojętna.
Młodzi — brak wiedzy historycznej
Kilku młodych rozmówców nie wiedziało nic o Wołyniu ani UPA. Jeden z nich przyznał wprost, że nie ma historii od miesiąca. Reporterka skomentowała to z niepokojem — coraz młodsze pokolenia są dużo mniej przywiązane do historii. Jej zdaniem ci, którzy dziś są niewzruszeni, powinni jak najszybciej nadrobić wiedzę.
Osobiste doświadczenia z Ukraińcami
Jeden z rozmówców opowiedział, że był okradziony — ktoś otworzył na jego dane działalność gospodarczą. Sprawę rozwiązał sam przy pomocy Urzędu Pracy i ZUS. To doświadczenie sprawiło, że nie lubi Ukraińców w Polsce.
Podsumowanie sondy
Zdania były podzielone — nawet osoby zbulwersowane decyzją Zełenskiego niekoniecznie były za odbieraniem orderu. Reporterka podsumowała, że część Polaków dosłownie „sra na wszystko” — nie interesuje ich ani historia, ani bieżące relacje z Ukrainą.