2 lipca 2026 roku na czwartkowym live’ie Nowej Konfederacji Stanisław Kruszona-Barełkowski rozmawiał z dr. Krzysztofem Zalewskim, członkiem Rady Programowej think tanku, o najważniejszych wydarzeniach geopolitycznych ostatniego tygodnia. Rozmowa objęła spór wokół tworzonego przez Ukrainę Panteonu Narodowego, relacje polsko-ukraińskie po sprawie Orderu Orła Białego, zacieśniającą się współpracę wojskową Indii i Japonii, niewyjaśniony zamach bombowy w Monako oraz decyzję Indii o wysłaniu na pogrzeb Alego Chameneiego urzędników niższego szczebla.
Ukraiński Panteon Narodowy i spór o UPA
Punktem wyjścia rozmowy była uchwalona dzień wcześniej, 1 lipca, przez Radę Najwyższą Ukrainy w trybie przyspieszonym ustawa o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym mają być upamiętnieni bohaterowie historii Ukrainy. Konkretne nazwiska nie są jeszcze znane – zostaną wyłonione przez specjalne komisje.
Zalewski, zajmujący się od lat badaniem nacjonalizmów w ujęciu anglosaskim, wyjaśnił, że panteon narodowy jest niemal regułą w państwach budujących nowoczesną tożsamość narodową i z zasady bywa kontrowersyjny – zarówno wewnętrznie, jak i wobec sąsiadów. Ukraińcy mieli sięgnąć po wzorzec francuski, wywodzący się z paryskiego Panteonu, do którego od czasu śmierci Victora Hugo w 1885 roku kolejni prezydenci Francji włączają zasłużone postacie. Na Ukrainie selekcją nazwisk zajmie się Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, który – jak zaznaczył Zalewski – w swojej dotychczasowej, ponad dwudziestoletniej działalności promował już postacie szczególnie kontrowersyjne z polskiego punktu widzenia.
Zalewski ocenił, że Polska nie powinna publicznie i stanowczo naciskać na skład panteonu, ponieważ zewnętrzna presja wywołuje w ukraińskiej polityce efekt odwrotny do zamierzonego – im głośniejszy polski sprzeciw, tym silniejsza wewnętrzna potrzeba uhonorowania kontrowersyjnych postaci, w tym dowódców UPA, jako najświeższej tradycji zbrojnej walki o niepodległość. Jako możliwy kompromis zaproponował, by w razie umieszczenia w panteonie dowódców UPA towarzyszył temu zapis wskazujący, że są honorowani za rolę w powojennej walce z imperializmem – a nie w oderwaniu od kontekstu historycznego.
Kruszona-Barełkowski zgodził się z tą diagnozą, powołując się na relacje korespondentów Mateusza Lachowskiego i Zbigniewa Parafianowicza, według których ukraińskie elity polityczne szczególnie źle znoszą sytuacje odbierane jako oznaka słabości wobec zagranicznej presji.
Order Orła Białego i pytanie o skuteczne narzędzia nacisku
Rozmówcy odnieśli się też do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Ukrainie Orderu Orła Białego, ocenianej jako próba nacisku na ukraińskie elity. Zalewski zauważył, że efekty tego kroku są niejednoznaczne – zarówno Nawrocki zyskał poparcie w kraju, jak i prezydent Zełenski skonsolidował wokół siebie część ukraińskiego społeczeństwa i elit, przedstawiając się jako strona dyskryminowana przez polskiego prezydenta.
Kruszona-Barełkowski przywołał propozycję dr. Krzysztofa Raka, według której polskie elity powinny wywierać nacisk bezpośrednio na interesy gospodarcze ukraińskich oligarchów, a także wskazał na rolę Polski jako państwa, bez którego zgody Ukraina nie może wejść do Unii Europejskiej – zastrzegając, że otwarte pozostaje pytanie, czy Ukraina rzeczywiście dąży do członkostwa w dotychczasowej formule.
Zalewski opowiedział się za oddzielaniem sporów symbolicznych od spraw gospodarczych, ostrzegając przed sytuacją, w której Polska płaciłaby własnymi interesami ekonomicznymi za ustępstwa w sferze symboli. Kruszona-Barełkowski zwrócił uwagę, że sprzeciw wobec kultu UPA nie wynika z abstrakcyjnej niechęci do nacjonalizmu, lecz z bezpośredniego związku tych formacji ze zbrodnią wołyńską, której ofiarami byli Polacy. Zalewski przyznał rację co do wagi tej pamięci, podkreślając jednocześnie, że dla Ukraińców UPA jest przede wszystkim symbolem zbrojnego oporu wobec sowieckiego i rosyjskiego imperializmu, a nie gestem antypolskim – i że przy ocenie polskich działań kluczowe jest pytanie o ich realny skutek, a nie o emocjonalną satysfakcję. Jako przykład wskazał, że groźba odebrania Orderu Orła Białego pozwoliła Zełenskiemu tanio zbudować poparcie społeczne jako obrońcy ukraińskich symboli, wywołując efekt zjednoczenia wokół flagi.
Ryzyko związane z blokowaniem Ukrainy w drodze do UE
Zalewski przestrzegł przed traktowaniem blokady akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej jako narzędzia nacisku w sporze o symbole, oceniając, że Polska – w przeciwieństwie do państw takich jak Francja, które i tak dążą do odwlekania rozszerzenia – naraża się na rolę kozła ofiarnego, obwinianego przez Ukraińców za brak członkostwa, podczas gdy realny zysk odniosą inni. Nakreślił trzy alternatywne scenariusze dla Ukrainy pozostającej poza UE: państwa rozgoryczonego, żywiącego resentyment wobec Zachodu i Polski; państwa dryfującego w stronę przestrzeni postsowieckiej na wzór ewolucji gruzińskiej; lub państwa upadłego, faktycznie rządzonego przez watażków i dowódców batalionów zamiast dotychczasowych oligarchów.
Kruszona-Barełkowski częściowo polemizował, oceniając, że samo członkostwo w UE nie rozwiąże wewnętrznych problemów Ukrainy związanych z korupcją i władzą oligarchów, a realna perspektywa akcesji jest odległa o co najmniej dekadę. Podkreślił też potrzebę symetrii ustępstw – jego zdaniem to głównie Polska dotąd ustępowała, podczas gdy Ukraina konsekwentnie eskalowała, czego przykładem miały być wcześniejszy kryzys zbożowy oraz wypowiedź prezydenta Zełenskiego sugerująca, że prezydent Duda gra w jednej orkiestrze z Putinem.
Zalewski zgodził się, że należy zwracać uwagę na konsekwencje ukraińskich działań – wskazał, że Polska nie ma obowiązku przyjmowania, szkolenia ani zbrojenia jednostek wojskowych noszących imiona kontrowersyjnych postaci – zastrzegł jednak, że nie należy sięgać po blokadę europejskich aspiracji Ukrainy jako narzędzia w tym sporze, ponieważ groziłoby to skutkiem odwrotnym do zamierzonego.
Stan polskiej dyplomacji i soft power
Kończąc wątek ukraiński, rozmówcy odnieśli się do kondycji polskiego państwa i elit. Kruszona-Barełkowski przywołał tezę Bartłomieja Radziejewskiego z wcześniejszego live’a Nowej Konfederacji, że eskalacja ze strony Zełenskiego jest w części konsekwencją niezdolności polskich elit do realistycznego wyznaczania granic w duchu realpolitik. Wspomniał też rozmowę z ukraińskim żołnierzem i publicystą Dmitrem Kadubinem, który miał opisywać niską frekwencję polskich przedstawicieli wyższego szczebla na konferencji w Odessie – w przeciwieństwie do liczniejszej i bardziej systematycznej obecności Niemców i innych partnerów zachodnich. Kruszona-Barełkowski wykorzystał ten wątek również do zaapelowania o wsparcie finansowe dla Nowej Konfederacji, zaznaczając, że fundacja straciła w ubiegłym roku dostęp do finansowania publicznego.
Zalewski ocenił to jako przejaw braku długofalowej strategii państwowej w polskiej polityce zagranicznej, podkreślając, że budowanie wpływów wymaga konsekwentnego, wielopoziomowego utrzymywania kontaktów z ukraińskimi elitami.
Azja: rywalizacja z Chinami i strategia hedgingu
Druga część rozmowy dotyczyła sytuacji w Azji, nawiązując do przygotowywanego przez Zalewskiego tekstu do „Niezbędnika Zagranicznego” Nowej Konfederacji. Omówiono pierwszy wspólny program wojskowy Indii i Japonii, który Zalewski umieścił w szerszym kontekście: rosnącej – wobec sojuszników – potęgi Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w dostawach surowców energetycznych (gdzie USA zastąpiły w dużej mierze Rosję) i w technologiach cyfrowych, przy jednoczesnym wzroście asertywności Chin i nieprzewidywalności polityki amerykańskiej. W efekcie państwa regionu – jak ocenił – balansują między Waszyngtonem a Pekinem, szukając dodatkowo partnerów średniej wielkości, czego przykładem jest zacieśniająca się współpraca indyjsko-japońska (m.in. w elektronice, sieciach elektrycznych, bankowości i motoryzacji), umowa Australii z Vanuatu mająca ograniczyć chińskie wpływy wojskowe w regionie, a także decyzja premiera Bangladeszu o wybraniu Chin na cel pierwszej zagranicznej wizyty, mimo tradycyjnie bliskich relacji tego kraju z Indiami.
Zamach bombowy w Monako
Rozmówcy poświęcili też uwagę niewyjaśnionemu zamachowi bombowemu w Monako, w którym – jak wskazał Zalewski – policja monakijska i francuska wykluczyły motyw terrorystyczny, uznając zdarzenie za próbę zamachu na jednego z ukraińskich oligarchów; w wyniku eksplozji ucierpieć miały również żona poszkodowanego oraz jego trzynastoletnie dziecko. Zalewski zwrócił uwagę, że w odróżnieniu od zamachów bombowych w Europie sprzed kilku dekad – gdy sprawców dało się zwykle powiązać z konkretnymi organizacjami, jak baskijska ETA czy irlandzka IRA – obecnie krąg możliwych sprawców jest znacznie szerszy i trudniejszy do jednoznacznego wskazania: mogą to być Rosjanie mszczący się za niezależność ukraińskiego oligarchy posiadającego cypryjskie obywatelstwo i interesy na Krymie, Ukraińcy odwetowujący się za jego zbyt bliskie związki z Rosją, albo wynik wewnętrznych porachunków w silnie niegdyś powiązanym środowisku oligarchów ukraińsko-rosyjskiego. Zalewski przypomniał przy tym o zamordowaniu w Polsce, na krótko przed nagraniem, jednego z rosyjskich opozycjonistów, oceniając, że tego rodzaju zamachy w Europie mogą się powtarzać, także na terytorium Polski.
Indie na pogrzebie Chameneiego
Na zakończenie omówiono decyzję Indii o wysłaniu na pogrzeb Alego Chameneiego jedynie urzędników niższego szczebla. Zalewski określił to jako przejaw typowej dla indyjskiej polityki zagranicznej strategii równoważenia relacji z wieloma stronami jednocześnie – Indie starają się utrzymywać dialog zarówno z Chinami, jak i Stanami Zjednoczonymi, a mimo rozwijającej się współpracy wojskowej z Izraelem, zachowują symboliczne otwarcie również wobec Iranu, unikając postrzegania jako państwo jednoznacznie sprzymierzone z którąkolwiek ze stron.
Na koniec Kruszona-Barełkowski zachęcił widzów do lektury tekstu miesiąca Krzysztofa Zalewskiego na łamach Nowej Konfederacji, zatytułowanego „Pora na koniec kupowania obietnic. Polska powinna stać się niezbędnym elementem władzy międzynarodowej”.
Rozmowę przeprowadził Stanisław Kruszona-Barełkowski. Gościem był dr Krzysztof Zalewski, członek Rady Programowej Nowej Konfederacji. Materiał dostępny na kanale Nowa Konfederacja na YouTube. Wyemitowany na żywo 2 lipca 2026 roku.