Engelgard i Śmiech o Wiktorze Poliszczuku: nieznane teksty ukraińskiego historyka ludobójstwa UPA trafią do nowej książki

W programie „Rozmowy Myśli” na kanale Myśl Polska Jan Engelgard, redaktor naczelny pisma, rozmawiał z Adamem Śmiechem z Pabianic o przygotowywanej przez wydawnictwo książce Wiktora Poliszczuka „O istocie ideologii i zbrodniczości OUN-UPA”. Publikacja ukaże się około 11–12 lipca, w rocznicę Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA, czyli tzw. rocznicy wołyńskiej.

Skąd wzięły się nieznane teksty Poliszczuka

Engelgard wyjaśnił, że część tekstów zawartych w nowym tomie była już wcześniej publikowana – między innymi w wydanej pośmiertnie w 2013 roku książce „Potępić UPA”. Pozostała, znacząca część materiałów pochodzi jednak z prywatnego archiwum Adama Śmiecha, który otrzymał je bezpośrednio od samego Wiktora Poliszczuka.

Śmiech opowiedział historię tej znajomości: poznał Poliszczuka osobiście podczas jego pierwszej wizyty w Polsce, gdy obaj byli aktywni w ruchu kresowym. Od tego czasu utrzymywali bliski kontakt, głównie korespondencyjny, ponieważ Poliszczuk na co dzień mieszkał w Kanadzie. Gdy historyka dotknęła ciężka choroba, która ostatecznie doprowadziła do jego śmierci, Śmiech wielokrotnie prosił go o przesyłanie artykułów – zarówno tych już opublikowanych, jak i tych, które nie zdążyły ukazać się drukiem. Głównie w 2007 roku, na rok przed śmiercią, Poliszczuk zaczął przesyłać mu pliki – łącznie było ich między pięćdziesiąt a sześćdziesiąt. Po eliminacji powtórzeń, wcześniejszych redakcji tego samego tekstu i szkiców zostało między trzydzieści a czterdzieści pozycji. Śmiech podkreślił, że otrzymał od Poliszczuka pełną swobodę wykorzystania tych materiałów w przyszłości – autor przekazywał je z myślą o zapoznaniu ludzi z tym tematem. Przez wiele lat część tekstów była dostępna bezpłatnie na prowadzonej przez Śmiecha stronie Prawicy Narodowej, zanim strona przestała funkcjonować, a materiały trafiły do jego archiwum, skąd teraz część z nich posłuży do przygotowania nowego wydawnictwa.

Kim był Wiktor Poliszczuk

Engelgard przypomniał widzom sylwetkę Wiktora Poliszczuka – Ukraińca żonatego z Polką z Wołynia (spod Dubna), którego losy po wojnie zaprowadziły do Polski. Po 1981 roku przeżywał okres fascynacji ukraińskim nacjonalizmem, jednak zetknięcie się z tym środowiskiem w Kanadzie wywołało w nim przerażenie skalą szowinizmu i zagrożenia, jakie stanowił on zarówno dla Polski, jak i dla samej Ukrainy. Związał się wówczas ze środowiskami kresowymi.

Śmiech dodał, że fundamentalne znaczenie Poliszczuka wynika z tego, iż jako jedyny badacz zajmujący się tą tematyką posłużył się pełnym aparatem naukowym i dotarł do ogromnych archiwaliów, co uczyniło go realnym zagrożeniem dla środowisk nacjonalistycznych ukraińskich – dysponował wiedzą, której ujawnienia oni sobie nie życzyli. Wskazał, że wcześniejsze polskie publikacje na ten temat, jak książki Edwarda Prusa z lat 80., miały głównie charakter publicystyczny i nie były opatrzone aparatem naukowym, co czyniło je łatwym celem ataków ze strony historyków przychylnych ukraińskiej narracji. Zasługi na emigracji miał wcześniej także Jędrzej Giertych, jednak – jak zaznaczył Śmiech – nie miał on dostępu do dokumentów źródłowych, opierając się głównie na relacjach ocalałych świadków ludobójstwa.

Poliszczuk, który przez pewien czas na emigracji w Kanadzie pracował na rzecz wydawnictw środowiska melnykowskiego, poznał tę ideologię od wewnątrz i – jak wynika z przywołanego przez Śmiecha wywiadu zamieszczonego we wstępie do „Potępić UPA” – to właśnie względy moralne skłoniły go do porzucenia tej drogi i poświęcenia się badaniu oraz ujawnianiu prawdy. Owocem tej pracy było między innymi pięciotomowe, fundamentalne opracowanie „Integralny nacjonalizm ukraiński w świetle dokumentów”.

Skala archiwum i oskarżenia wobec Poliszczuka

Śmiech opisał ogrom materiału źródłowego zgromadzonego przez Poliszczuka, dostępnego dziś na stronie internetowej Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, założonego przez zmarłego Szczepana Siekierkę – archiwum obejmuje 46 podstron dokumentów, z których każda zawiera po kilkanaście dokumentów liczących od kilku do kilkudziesięciu stron. Zaznaczył, że wydane drukiem pięciotomowe opracowanie było jedynie wyborem z tego znacznie większego zasobu źródeł.

Rozmówcy przypomnieli, że Poliszczuk przez dziesięciolecia był bojkotowany, atakowany i opluwany – pierwsze ataki na niego pojawiły się już na łamach paryskiej „Kultury” oraz „Zeszytów Historycznych”, a w Polsce byli oskarżany, podobnie jak wcześniej Edward Prus, o rzekome związki z KGB. Engelgard zaznaczył jednak, że Rosja przez długi czas w ogóle nie interesowała się tym tematem i bagatelizowała go, co czyni te oskarżenia bezpodstawnymi – podobnie jak późniejsze podejście prezydenta Wiktora Janukowycza, traktującego środowiska banderowskie jako polityczny margines. Śmiech przypomniał również skrajnie wrogie reakcje na wieść o śmierci Poliszczuka pojawiające się na internetowych forach.

Śmiech podkreślił metodologiczną rzetelność i skrupulatność Poliszczuka w pracy z dokumentami, zaznaczając, że badacz konsekwentnie argumentował, iż integralny nacjonalizm ukraiński stanowił odmianę faszyzmu, choć – jak zaznaczyli obaj rozmówcy – kwestia ta pozostaje przedmiotem dyskusji akademickiej. Ważnym elementem dorobku Poliszczuka było też udokumentowanie, że służba bezpieczeństwa OUN-UPA wymordowała, według jego szacunków, kilkadziesiąt tysięcy samych Ukraińców, którzy odmówili udziału w mordach na sąsiadach, w tym w rodzinach mieszanych polsko-ukraińskich – co, zdaniem Śmiecha, czyni Poliszczuka prekursorem odróżniania sprawców od ogółu narodu ukraińskiego.

Znaczenie dla współczesnej debaty historycznej

Engelgard zwrócił uwagę, że twórczość Poliszczuka nabiera dziś nowego znaczenia, ponieważ wiele z jego ustaleń, wyśmiewanych za jego życia, dziś powtarzają nawet instytucje takie jak IPN. Przywołał przykład wczesnego okresu działalności IPN, gdy – jak stwierdził – kierownictwo instytucji (wymienił nazwiska Pawła Machcewicza i Grzegorza Motyki) prezentowało stanowisko bezkrytycznie broniące UPA, a Poliszczuk padał ofiarą zorganizowanej wobec niego nagonki. Zacytował ocenę samego Poliszczuka, który miał mówić, że rozumie ataki ze strony środowisk banderowskich, natomiast najbardziej zdumiewał go fakt, że do tej nagonki przyłączali się również Polacy.

Przywołał też oficjalne dane z sowieckich archiwów obejmujące okres do 1950 roku, mówiące o 30 tysiącach osób zabitych przez UPA, z czego jedynie 8 tysięcy stanowili funkcjonariusze, milicjanci i żołnierze, a pozostałe 22 tysiące to cywile.

Struktura nowej książki

Engelgard przedstawił układ przygotowywanej publikacji: książka będzie podzielona na dwie części. Pierwsza, bardziej analityczna, obejmie teksty takie jak „Nacjonalizm ukraiński – dokumenty i stan nauki” oraz obszerne „Posłanie do Polaków”. Druga część będzie zawierać listy otwarte, recenzje, polemiki i dokumenty źródłowe, w tym list Poliszczuka do Marka Siwca, ówczesnego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, z 2003 roku, dotyczący obchodów 60. rocznicy zbrodni wołyńskiej. We wstępie znajdzie się także wspomnienie o Poliszczuku napisane przez Śmiecha po jego śmierci oraz wstęp Jana Niewińskiego do wcześniejszej książki „Potępić UPA”. Publikacja będzie liczyła 250 stron, a przedsprzedaż prowadzona jest na stronie sklepu internetowego Myśli Polskiej, z planowaną premierą 10 lub 11 lipca.

Osobowość i inne wątki twórczości Poliszczuka

Śmiech opisał Poliszczuka jako fizycznie niepozornego, niskiego i szczupłego człowieka, kontrastującego z ogromem i znaczeniem pozostawionej przez niego pracy naukowej. Zwrócił uwagę, że badacz konsekwentnie odróżniał używane przez siebie terminy – posługiwał się określeniem „Chalicja” zamiast „Galicja” oraz nie akceptował funkcjonującego w niektórych polskich środowiskach terminu „Małopolska Wschodnia”, podkreślając, że ludobójstwo obejmowało nie tylko Wołyń, ale też trzy województwa „chalickie”: lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie.

Śmiech zaznaczył również, że Poliszczuk pisał krytyczne teksty na temat innych kontrowersyjnych formacji, w tym frakcji melnykowskiej, dywizji SS Galizien oraz udziału Ukraińców w Powstaniu Warszawskim (m.in. postaci Petra Dijaczenki i jego Legionu Samoobrony), a także działalności SS Galizien na Słowacji. Dodał, powołując się na prywatną korespondencję z historykiem, że Poliszczuk sprzeciwiał się również amerykańskiej polityce neokonserwatywnej, określanej jako „zaprowadzanie demokracji na świecie”.

Rozmówcy poruszyli też kwestię osobistej odwagi Poliszczuka – Engelgard przypomniał, że rodzina odradzała mu wizyty na Ukrainie, obawiając się o jego bezpieczeństwo, a jako przykład realnego zagrożenia przywołał los innego historyka, Witalija Masłowskiego, autora publikacji „Z kim walczyła OUN-UPA”, zastrzelonego na klatce schodowej we Lwowie. Śmiech podkreślił, że Poliszczuk był szczególnie niebezpieczny dla historyków przychylnych narracji proupowskiej, ponieważ potrafił wykazywać konkretne fałszerstwa dokumentów – jako przykład podał polemikę z Romanem Drozdem, wydawcą zbioru dokumentów OUN-UPA, któremu Poliszczuk udowodnił zniekształcenie treści oryginałów. Wspomniano także o innej znaczącej polemice – z docentem Ryszardem Torzeckim, uznawanym wcześniej za autorytet w tej dziedzinie.

Na zakończenie Engelgard zapowiedział, że po premierze książki możliwa jest kolejna dyskusja na jej temat, zwłaszcza dla widzów, którzy wcześniej nie znali publicystyki Poliszczuka.


Program „Rozmowy Myśli” poprowadził Jan Engelgard, redaktor naczelny „Myśli Polskiej”. Gościem był Adam Śmiech z Pabianic. Materiał dostępny na kanale Myśl Polska na YouTube, liczącym 30,9 tys. subskrybentów. Premiera 6 lipca 2026 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *