Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu zdominowała debatę w Śniadaniu w Trójce. Goście programu byli zgodni co do tego, że decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA była błędem — ale ostro podzieleni w ocenie odpowiedzi Nawrockiego.
Nawrocki w orędziu: Nie możemy przejść obojętnie
Prezydent Nawrocki uzasadnił decyzję w specjalnym orędziu. Przypomniał, że Polska przeszkoliła tysiące ukraińskich żołnierzy i że część z nich będzie teraz służyć pod sztandarem UPA — co jest nie do zaakceptowania. Zaznaczył, że Order Orła Białego jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej i wymaga nie tylko zasług, ale też szacunku dla wartości stanowiących fundament polskiej wspólnoty. Podkreślił, że decyzja nie jest skierowana przeciwko narodowi ukraińskiemu i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.
Kancelaria Prezydenta: Strona ukraińska zaczęła, Zełenski miał czas
Alwin Gajadur z Kancelarii Prezydenta bronił decyzji. Podkreślił, że konflikt rozpoczęła strona ukraińska, a prezydent Nawrocki dał Zełenskiemu blisko dwa tygodnie na zmianę decyzji — od obrad kapituły 8 czerwca do ogłoszenia decyzji. Ukraina z tej furtki nie skorzystała. Nie ma zgody na gloryfikację morderców z UPA. Jednocześnie Polska nadal wspiera Ukrainę w walce z rosyjskim agresorem i to się nie zmienia.
Kluzik-Rostkowska: Zwycięstwo moralne, ale antydyplomacja. Dlaczego akurat teraz?
Joanna Kluzik-Rostkowska z KO przyznała, że decyzja Zełenskiego w sprawie UPA była błędem — ale oceniła odpowiedź Nawrockiego jako antydyplomację. Powołała się na komentarz byłego dyplomaty Witolda Jurasza w Onecie, który stwierdził, że prezydent Nawrocki odniósł zwycięstwo moralne, ale uprawia antydyplomację. Jurasz sugeruje też, że może to być gest oczekiwany przez administrację Trumpa, która chce zwiększyć dystans wobec Ukrainy. Kluzik-Rostkowska była na wiosennej sesji zgromadzenia parlamentarnego NATO, gdzie wyraźnie czuć było, że Amerykanie chcą się odsunąć od Ukrainy. Jej główne pytanie pozostało bez odpowiedzi: dlaczego akurat teraz, w przededniu konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku? Ta decyzja będzie miała poważne konsekwencje dla udziału Polski w odbudowie Ukrainy.
Biedroń: Putin otwiera szampana. Apeluje żeby Tusk nie kontrasygnował
Robert Biedroń z Lewicy ocenił decyzję Nawrockiego jako poważny błąd. Stwierdził, że Putin dzisiaj otwiera szampana i że wszyscy za to zapłacimy, bo Polska liczyła na poważny udział w odbudowie Ukrainy. Miedwiediew chwali decyzję Nawrockiego i nazywa Zełenskiego degeneratem — to pokazuje jak bardzo jest to delikatna sprawa i że należało ochłonąć. Przypomniał, że Mussolini wciąż ma Order Orła Białego. Zaapelował do premiera Tuska, żeby nie kontrasygnował decyzji prezydenta — ocenił, że Nawrocki do swojej decyzji po prostu nie dorósł.
Selin: Ukraina z takim dziedzictwem nie wejdzie do UE ani NATO
Jarosław Selin z PiS bronił decyzji Nawrockiego. Podkreślił, że UPA w walce z NKWD zabiła osiem tysięcy żołnierzy, ale w mordach na bezbronnych cywilach — kobietach, dzieciach i starcach — zabiła sto tysięcy Polaków. Tym dziedzictwem historycznym Ukraina do sfery cywilizacji zachodu nie wejdzie — tak jak Niemcy z kultywowaniem organizacji ludobójczych nie weszłyby do NATO ani UE. Ukraińcy muszą to zrozumieć, bo cała ich ofiara wojenna może pójść na marne. Co do pytania dlaczego teraz — zapytał retorycznie, czy Zełenskiemu w ogóle zależy na dobrych relacjach z Polską, skoro mając pełną wiedzę o polskiej wrażliwości historycznej, i tak podjął tę decyzję.
Szedler: Polska powinna użyć bardziej bolesnych narzędzi
Ewa Szedler z Polski 2050 oceniła, że decyzja Nawrockiego była błędem, bo wybrał sferę symboliczną zamiast narzędzi, które naprawdę bolą. Można było zamknąć konsulat, zagrozić wstrzymaniem finansowania, zapowiedzieć remont lotniska w Jasionce. Tymczasem order Zełenski najwyraźniej nie szanował — jak widać po reakcji Ukrainy. Efekt jest taki, że Ukraińcy scementują się wokół siebie i uwolnią się moralnie od zobowiązań wobec Polski. A świat patrzy i mówi: Polacy zajmują się tym, co było sto lat temu, zamiast siedzieć przy stole, gdzie rozstrzygają się miliardy na bezpieczeństwo wschodniej flanki.
Tumanowicz: Polska zachowywała się jak kelner, a nie partner
Witold Tumanowicz z Konfederacji poparł decyzję. Stwierdził, że w relacjach polsko-ukraińskich Polska zachowywała się jak kelnerzy, a nie jak pełnoprawni partnerzy — a kelnerów nie zaprasza się do stołu. Czekanie z decyzją do po konferencji w Gdańsku pokazywałoby tylko klientelizm w relacjach z Ukrainą. Skoro nagroda nie jest przez Zełenskiego szanowana — widać to po tym, jak kolejni ukraińscy politycy oddają polskie ordery — to bez łaski.
Kontrasygnata Tuska — wielki znak zapytania
Prowadząca Renata Grochal wielokrotnie pytała gości o kontrasygnatę premiera — bez której decyzja prezydenta nie wejdzie w życie. Premier Tusk początkowo oceniał pomysł odebrania orderu jako równie niepokojący co decyzję Zełenskiego, a po tygodniu zmienił stanowisko i nazwał reakcję Nawrockiego w pełni zrozumiałą. Kluzik-Rostkowska przyznała, że nie wie, czy kontrasygnata nastąpi. Biedroń apelował żeby nie następowała. Selin przekonywał, że Tusk podpisze, bo sondaże są jasne. Gajadur nie odpowiedział wprost.