Śmiech, Piasta i Swolkień: „Ukraińcy grożą nam wojną” — publicyści Myśli Polskiej o kryzysie polsko-ukraińskim

Adam Śmiech, Przemysław Piasta i Olaf Swolkień w programie „Minął Tydzień” na kanale Myśl Polska TV omówili kryzys w relacjach polsko-ukraińskich po odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, reakcje międzynarodowe na banderyzm na Ukrainie, wypowiedzi ukraińskich polityków i wojskowych określane jako groźby wobec Polski, a także postulaty dotyczące polskiej polityki wobec Ukrainy i Ukraińców w Polsce.

Sondaż: 82% Polaków chce przeprosin od Zełenskiego, pogorszenie opinii o Ukraińcach

Piasta przywołał wyniki sondażu, według którego 82% Polaków chce przeprosin od Zełenskiego za uhonorowanie UPA poprzez nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów tej organizacji. Zaznaczył, że sam nie należy do zwolenników takich przeprosin, uznając je za potencjalnie nieszczere. Zwrócił uwagę na inny wynik sondażu — 33,6% respondentów zadeklarowało, że ich opinia o Ukraińcach zdecydowanie się pogorszyła, podczas gdy jedynie 1,8% wskazało poprawę.

Reakcje międzynarodowe: Czechy, Słowacja, Węgry

Piasta poinformował o działaniach w krajach sąsiednich: czeski Ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia zgłosił postulat odebrania Zełenskiemu Orderu Białego Lwa (najwyższego czeskiego odznaczenia), sprawa miała trafić pod obrady koalicji rządowej. Na Słowacji wicemarszałek parlamentu i szef Słowackiej Partii Narodowej Andrej Danko wezwał premiera Roberta Fico do wstrzymania kontaktów z Zełenskim do czasu zaprzestania gloryfikacji banderyzmu przez Ukrainę. Piasta wspomniał też o zapowiedzi nowego premiera Węgier (określonego jako Péter Magyar) dotyczącej udzielenia schronienia Węgrom uciekającym przed poborem na Ukrainie.

Swolkień: Zełenski jeszcze nie przegrał, Polska nie podjęła konkretnych działań

Odnosząc się do pytania, czy Zełenski przegrał konfrontację z Polską, Swolkień ocenił, że jest na to za wcześnie — zmiana nastrojów społecznych w Polsce ma charakter emocjonalny i nie przekłada się na konkretne działania polityczne, poza niewysłaniem samolotów MiG. Zauważył, że zmiana nastrojów dotyczy głównie elektoratu PiS, podczas gdy wyborcy Platformy Obywatelskiej pozostają obojętni. Skrytykował fakt, że Zełenski w tym czasie utrzymuje dobre relacje z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią (przywołał zapowiedź włączenia Irlandczyków do programu dronowego), ostentacyjnie pomijając Polskę — mimo wizyty szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy u ministra Radosława Sikorskiego. Zaproponował, że zamiast symbolicznych deklaracji Polska powinna podjąć konkretne kroki: zaprzestać finansowania Starlinków, wystąpić z inicjatywy wspólnego długu na rzecz Ukrainy (90 mld euro) czy zamknąć lotnisko w Jasionce, przeznaczając zaoszczędzone środki np. na służbę zdrowia.

Swolkień: to nie jest spór o historię, lecz kwestia bezpieczeństwa

Swolkień argumentował, że obecny konflikt nie jest sporem o historię, lecz realną kwestią — sąsiad, który stawia pomniki mordercom naszych przodków i nie pozwala na pochówek ich ofiar, jest zagrożeniem, a nie partnerem do sporu akademickiego. Podkreślił rozróżnienie: Rosja nie jest, jego zdaniem, wrogiem Polski (nie potrafi wskazać żadnych aktów wrogości z tej strony), natomiast Ukraina jest wrogiem — także jako rywal gospodarczy źle traktujący polskie firmy. Zastrzegł jednak, że stosunek do zwykłych Ukraińców to osobna sprawa — przywołał przykład koleżanki z pracy, „świetnego człowieka”, i wyraził obawę przed podsycaniem przez polityków PiS nienawiści do zwykłych Ukraińców, którzy mieli, jego zdaniem, „pecha urodzić się w kraju rządzonym przez de facto gangsterów z nazistowskim akcentem”.

Piasta: hipokryzja polityków PiS w kontaktach z Ukraińcami

Piasta opisał spotkanie towarzyskie z lokalnym politykiem PiS, którego niegrzeczne zachowanie wobec Ukraińców kontrastowało z jego wcześniejszą postawą (obwieszanie się ukraińskimi flagami, wykrzykiwanie hasła „Herojam Sława”), oceniając to jako przykład kuriozalnej hipokryzji.

Śmiech: nie dać się sprowokować, banderowski Zełenski to nie to samo co Ukraińcy w Polsce

Śmiech przestrzegł przed przenoszeniem uzasadnionej niechęci wobec polityki władz w Kijowie na zwykłych Ukraińców przebywających w Polsce, oceniając to jako dokładnie to, na co czekają wrogowie Polski — w tym kontekście wskazał na „Gazetę Wyborczą” jako ośrodek, który miałby rzekomo czekać na akt fizycznej agresji wobec Ukraińców, by wykorzystać go propagandowo. Ocenił działania PiS jako „kompletnie nieodpowiedzialne” i wynikające z prostackiej mentalności chęci bycia „w pierwszym rzędzie”. Przywołał przedwojenny epizod z wizyty króla Rumunii w Polsce (policjant wielokrotnie salutujący nierozpoznającemu go monarsze) jako ilustrację tego zjawiska.

Śmiech przekazał relację ze spotkania ze wspólnym znajomym, według której część Ukraińców pracujących w Polsce nie chce już przyznawać się do ukraińskości — nie z obawy przed polską agresją, lecz z niechęci do identyfikowania się z obecną polityką Kijowa. Ocenił, że siły „neobanderowskie” utrzymują się przy władzy od kilkudziesięciu lat dzięki wsparciu zachodnich służb wywiadowczych — najpierw amerykańskiego CIA (finansowanie uniwersytetów i czasopism), a we wcześniejszym okresie brytyjskiego wywiadu oraz zachodnioniemieckiego BND. Zaznaczył przy tym, że ci, którzy zaczynali współpracę z Abwehrą, kończyli pod opieką zachodnich wywiadów — jako przykład podał samego Banderę, który zginął na klatce schodowej jednej z kamienic w Monachium, co, jego zdaniem, sugeruje możliwy ukryty układ między służbami po obu stronach żelaznej kurtyny.

Postulaty legislacyjne: obywatelstwo, podwójne obywatelstwo

Swolkień zaproponował radykalne zaostrzenie przepisów o nadawaniu polskiego obywatelstwa (wydłużenie okresu oczekiwania do kilkunastu lat, warunek nienagannego zachowania i braku „inklinacji banderowskich”), a także ograniczenie możliwości podwójnego obywatelstwa dla osób z krajów „wyznających kult morderców Polaków”, powołując się przy tym na wypowiedzi Johna Mearsheimera o wpływie podwójnego obywatelstwa na politykę amerykańską. Zaproponował też wprowadzenie przepisów umożliwiających odbieranie już nadanego obywatelstwa w przypadku niespełniania takich kryteriów. Skrytykował dotychczasową praktykę przyznawania Orderu Orła Białego ukraińskim prezydentom podtrzymującym kult Bandery, kontrastując to z pominięciem Wiktora Janukowycza, który — jego zdaniem — próbował tłumić ten kult.

Wypowiedzi ukraińskich polityków i wojskowych określane jako groźby

Piasta przywołał wypowiedź Jurija Sirotiuka, ukraińskiego podoficera i byłego posła Swobody, wygłoszoną w ukraińskiej telewizji NTA, którą określił jako groźbę wobec Polski (treści konkretnej wypowiedzi nie zacytował dosłownie w nagraniu, powołując się na jej upublicznienie w mediach). Śmiech dodał, że podobnie miał się wypowiadać inny ukraiński polityk, wcześniej związany z Prawym Sektorem, o imieniu Dmytro (nazwiska nie pamiętał w trakcie nagrania) — również, według niego, wygłaszający wobec Polski poważne groźby.

Śmiech: narastające zagrożenie konfliktem, „zakonserwowanie” reżimu neobanderowskiego

Śmiech ocenił, że zagrożenie konfliktem polsko-ukraińskim narasta, zwłaszcza w scenariuszu przerwania (a nie zakończenia) wojny z Rosją, co „zakonserwowałoby” obecny układ władzy na Ukrainie. Wymienił jako dowody rosnącej banderyzacji: tworzenie ukraińskiego Panteonu Narodowego, ponowny pochówek Andrija Melnyka, planowany pochówek Bandery, nadawanie oddziałom wojskowym imion dowódców UPA, a także — jak twierdził — wejście środowisk nacjonalistycznych w struktury służb specjalnych. Przywołał w tym kontekście portal Myrotworec, powołując się na jego rzekome powiązania instytucjonalne z CIA. Ocenił, że Ukraina jest jedynym państwem mającym wobec Polski roszczenia terytorialne (powołując się na mapy „Ukrainy sobornej” sięgające po Kraków i Radom).

Śmiech ostrzegał, że w scenariuszu zawieszenia broni bez rozliczenia z ideologią neobanderowską, osoby wracające z frontu będą szukać ujścia dla nabytych na polu walki umiejętności — co, jego zdaniem, doprowadzi do zasilenia grup przestępczych ludźmi zaprawionymi w bojach oraz nowoczesną bronią w skali dotąd nieznanej. Opisując, co określił jako „otwartą banderyzację” Ukrainy, stwierdził, że część ukraińskiego wojska ma tatuaże ze swastykami, symbolami wilczego haka (Wolfsangel) oraz symboliką kojarzoną z brygadą Dirlewangera, kontrastując to z brakiem reakcji świata, który — jak ironicznie zauważył — „reaguje na każdego nieszczęśliwego pieska i kotka”, a na to nie reaguje.

Śmiech ocenił operację „Wisła” z lat 40. jako czynnik, który — jego zdaniem — zapobiegł długotrwałej wojnie polsko-ukraińskiej, krytykując współczesnych krytyków tej akcji przesiedleńczej. Przywołał postać poety Zygmunta Jana Rumla, zamordowanego przez UPA w 1943 roku, jako przykład tragicznych konsekwencji naiwnej wiary w polsko-ukraińskie braterstwo. Dodał krótko, że „z drugiej strony” Unia Europejska również, jego zdaniem, systematycznie próbuje „rozmontować” polskie państwo — jako dodatkowy, równoległy kontekst zagrożeń geopolitycznych.

Swolkień: bardziej realne zagrożenie to sabotaż niż wojna pełnoskalowa

Swolkień ocenił, że bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest nie pełnoskalowy konflikt zbrojny (członkostwo Polski w NATO czyni to mało prawdopodobnym), lecz działania typu terroryzm, zamachy i sabotaż, analogiczne do napięć polsko-ukraińskich w okresie międzywojennym. Skrytykował polskie wydatki zbrojeniowe jako nieadekwatne do rzeczywistych zagrożeń — przywołał przykład zakupu okrętów podwodnych od Szwecji za 20 mld zł, oceniając to jako środki wydane na przygotowania do konfliktu z przeciwnikiem dysponującym bronią atomową i niechętnym wojnie z Polską, zamiast na budowę zdolności dyplomatycznych czy wywiadowczych adekwatnych do faktycznego zagrożenia ze strony Ukrainy. Zaproponował powszechne przeszkolenie wojskowe obywateli oraz wzmocnienie służb specjalnych i policji, zastrzegając jednocześnie, że instytucje te są, jego zdaniem, w znacznym stopniu „zinfiltrowane” przez wpływy ukraińskie.

Odniósł się też do książki Zbigniewa Parafianowicza o Zełenskim, przywołując fragment dotyczący Kyryła Budanowa, który miał hipotetycznie przyznawać obwód kaliningradzki nie Polsce, lecz Niemcom — co Swolkień zinterpretował jako dowód orientacji ukraińsko-niemieckiej przeciwko interesom Polski, wskazując także na niedawno podpisany układ o strategicznym partnerstwie między Ukrainą a Niemcami. Zaapelował o forsowanie na forum Parlamentu Europejskiego uchwały wzywającej Ukrainę do rezygnacji z gloryfikacji ideologii nacjonalistycznej, powołując się na precedens Chorwacji w kwestii kultu ustaszy.

Podsumowanie prowadzącego: geopolityczny konflikt, nie tylko historyczny

Piasta podsumował, że konflikt polsko-ukraiński wynika przede wszystkim z czynników geopolitycznych, a wieloletnie wspieranie Ukrainy przez Polskę osłabiło własny potencjał kraju w obliczu nadchodzącej rywalizacji.

Pozostałe wątki programu (skrótowo)

W dalszej części, w tradycyjnej „rundzie michałków”, uczestnicy skomentowali: wypowiedź publicysty Rafała Betlejewskiego krytykującego pozytywny wizerunek Polski wśród zagranicznych youtuberów jako rzekomo zabarwiony rasistowsko; niemiecki projekt ustawy dający gminom prawo pierwokupu nieruchomości wobec kupujących podejrzewanych o działania „antykonstytucyjne” (w kontekście partii AfD); komentarz posła Bartosza Arłukowicza w sprawie afery w warszawskim Szpitalu Południowym dotyczącej wykonywania tomografii komputerowej osobom zmarłym; a Piasta opowiedział anegdotę o liście od prezydenta Poznania, w którym musiał zadeklarować w formularzu, że zarządzane przez niego stowarzyszenie nie wspiera działań terrorystycznych, pod groźbą mandatu 10 tysięcy złotych — skomentował to żartobliwie, zauważając, że sama deklaracja niczego nie weryfikuje, bo nikt tego realnie nie sprawdza.

Prowadzący przypomnieli o zbliżających się obchodach rocznicy zbrodni wołyńskiej — Marszu Wołyńskim w Warszawie (Plac Trzech Krzyży, 4 lipca, godz. 15) oraz towarzyszącej konferencji, a także wydarzeniach w Legnicy, Wrocławiu i Krakowie, oraz o wydawanej przez redakcję książce Wiktora Poliszczuka.


Program „Minął Tydzień” prowadzili Przemysław Piasta, Adam Śmiech i Olaf Swolkień. Materiał dostępny na kanale Myśl Polska TV na YouTube, liczącym 30,9 tys. subskrybentów. Data premiery: 3 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *