Węglarczyk i Sekielski w „Naczelnych”: Rosja szykuje dezinformację ws. Wołynia, politycy narażają bezpieczeństwo Polski

Bartosz Węglarczyk i Tomasz Sekielski, prowadzący podcast Onetu „Naczelni”, w najnowszym odcinku omówili rosyjską kampanię dezinformacyjną dotyczącą rzezi wołyńskiej oraz krajową awanturę wokół rzekomego przekazania Ukrainie rakiet Patriot, krytykując przy tym zachowanie polskich polityków w tej sprawie.

Rosyjska dezinformacja wokół Wołynia

Prowadzący ostrzegli widzów przed nową kampanią dezinformacyjną Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji dotyczącą rzezi wołyńskiej. Jak wskazał Węglarczyk, powołując się na doniesienia Ukraińskiej Prawdy, rosyjska telewizja Russia Today przygotowała materiał odwołujący się do rzekomo odtajnionych akt rosyjskich służb, mający na celu pogorszenie relacji polsko-ukraińskich poprzez publikację sfałszowanych dokumentów dotyczących wydarzeń z okresu II wojny światowej. Przed takim scenariuszem miał ostrzegać w minioną sobotę szef Ukraińskiego Rządowego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji Andrij Kowalenko. Sekielski zwrócił uwagę, że opublikowany 5 lipca materiał RT przypisywał dowódcy UPA Dmytrowi Klaczkiwskiemu zamordowanie 11 katolickich księży oraz blisko 2000 Polaków we Włodzimierzu Wołyńskim latem 1943 roku.

Węglarczyk podkreślił, że najskuteczniejsza dezinformacja opiera się w dużej mierze na prawdziwych faktach – rzeź wołyńska rzeczywiście miała miejsce, a rosyjskie archiwa zawierają dokumenty na ten temat, jednak wystarczy je odpowiednio zmodyfikować, by wywołać kolejną falę napięć. Ironicznie zauważył przy tym, że gdyby Rosji faktycznie zależało na ujawnianiu prawdy historycznej, mogłaby też odtajnić dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej czy losu Polaków deportowanych do łagrów. Sekielski przypomniał w tym kontekście o działalności organizacji Memoriał, zlikwidowanej przez władze rosyjskie jako rzekoma „obca agentura”, która przed rozwiązaniem ujawniała zbrodnie stalinowskie, w tym dotyczące Katynia i Charkowa.

Ostrzeżenia przed rosyjską prowokacją

Prowadzący nawiązali też do doniesień dziennikarza Onetu Witolda Jurasza, opublikowanych również przez brytyjski Daily Telegraph, dotyczących możliwych rosyjskich działań wymierzonych w Polskę – w tym scenariuszy testowania zdolności obronnych i jedności NATO, także poprzez działania kinetyczne. Sekielski przypomniał przy tym o zbliżającej się rocznicy zeszłorocznego wlotu rosyjskich dronów nad terytorium Polski. Węglarczyk zaznaczył, że oprócz działań militarnych realnym zagrożeniem pozostają kampanie dezinformacyjne w internecie, ostrzegając, że publikowanie antyukraińskich treści w sieci – nawet bez takiego zamiaru – może stanowić realne wsparcie dla działań sponsorowanych przez Rosję. Prowadzący przywołali też słowa premiera Donalda Tuska, który miał ostrzegać przed rosyjską prowokacją, wskazując na potencjalnie krytyczny charakter najbliższych miesięcy ze względu na zmieniający się charakter wojny w Ukrainie, przy czym zapewniał, że Polska jest świadoma zagrożeń i przygotowuje się do różnych scenariuszy, także dzięki informacjom od sojuszników.

Spór o rakiety Patriot

Główną część odcinka prowadzący poświęcili krajowej awanturze wokół doniesień, jakoby rząd miał w tajemnicy przed parlamentem przekazać Ukrainie rakiety Patriot, potrzebne do polskiego systemu obrony przeciwlotniczej. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zaapelował o ustawę wymagającą zgody parlamentu na przekazywanie polskiego uzbrojenia za granicę oraz o przyspieszenie prac nad umową międzynarodową z Ukrainą regulującą kwestie ekshumacji i pochówków ofiar zbrodni wołyńskiej, na wzór umowy zawartej wcześniej przez Niemcy.

Węglarczyk ocenił zachowanie Bosaka bardzo krytycznie, określając publiczne nagłaśnianie niepotwierdzonych informacji o przekazanym uzbrojeniu jako „ocieranie się o zdradę państwa” – jego zdaniem polityk, zamiast weryfikować takie doniesienia bezpośrednio z ministrem obrony narodowej, naraża bezpieczeństwo Polski, ułatwiając rosyjskiemu wywiadowi zdobywanie informacji bez konieczności prowadzenia klasycznych działań szpiegowskich. Podobne zastrzeżenia prowadzący mieli wobec profilu Wolność TV, który nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych.

Do sprawy odniósł się także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który – jak relacjonowali prowadzący – wskazał, że o każdej donacji sprzętowej dla Ukrainy informowany jest na bieżąco prezydent, obecnie Karol Nawrocki, wcześniej Andrzej Duda, oraz że zlecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego zbadanie okoliczności ujawnienia informacji objętych tajemnicą państwową, zapowiadając rozliczenie winnych bez względu na immunitety. Prowadzący, komentując tę zapowiedź, wyrazili wątpliwość co do jej skuteczności, wskazując na powszechną w ich ocenie bezkarność polskich polityków niezależnie od charakteru przewinienia.

W tym kontekście przywołano też dane dotyczące skali wsparcia wojskowego dla Ukrainy: według przytoczonych przez prowadzących liczb, rząd Prawa i Sprawiedliwości pod kierownictwem ministra Mariusza Błaszczaka miał przekazać Ukrainie sprzęt o wartości 17 miliardów złotych, podczas gdy obecna koalicja rządząca – sprzęt o wartości 300 milionów złotych.

Apel o zakończenie politycznych rozgrywek

Prowadzący zgodnie ocenili, że wspieranie Ukrainy leży w polskiej racji stanu, chwaląc w tym zakresie zarówno poprzedni, jak i obecny rząd. Skrytykowali jednak wykorzystywanie kwestii bezpieczeństwa narodowego do bieżących rozgrywek politycznych w perspektywie zbliżających się wyborów, apelując do polityków wszystkich stron o zaprzestanie publicznego nagłaśniania niepotwierdzonych informacji dotyczących wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Węglarczyk zaapelował też do prezydenta o przywołanie do porządku własnych współpracowników zaangażowanych w tę sprawę.


Podcast „Naczelni” dostępny na kanale Onet na YouTube, liczącym 447 tys. subskrybentów. Opublikowany 6 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *