„Wiemy już z całą pewnością, że Ukraina nie przegra tej wojny” — Witold Jurasz w rozmowie z Piotrem Markiewiczem w festiwalowym studiu Onetu

Witold Jurasz, dziennikarz Onetu i były dyplomata, ocenił w rozmowie z Piotrem Markiewiczem na festiwalu podcastów BlastCast, że wojna jest w „dobrym miejscu”, bo wiadomo już na pewno, że Ukraina jej nie przegra. Nie wykluczył, że Kijów będzie musiał zawrzeć pokój na niekorzystnych warunkach, ale jego zdaniem nie będą one „skrajnie niekorzystne”. Mówił też o prorosyjskich partiach w Polsce, o Stanach Zjednoczonych, które jego zdaniem „wymagają cywilizowania”, o Chinach jako wielkim zwycięzcy obecnej sytuacji i o Europie, która „stanęła na wysokości zadania”.

„Jesteśmy w dobrym miejscu”

Jurasz zaczął od przeprosin, że przyszedł bez marynarki, bo w festiwalowym studiu było gorąco. Markiewicz przypomniał, że współtworzony przez Jurasza podcast „Raport Międzynarodowy” nazywał się na początku „Raport Międzynarodowy Ukraina”, i zapytał, w jakim miejscu jest dziś konflikt. Jurasz odpowiedział: „Jesteśmy w takim miejscu, w którym wiemy już z całą pewnością, że Ukraina nie przegra tej wojny”. Nie wiadomo jeszcze, czy nie będzie zmuszona zawrzeć pokoju na niekorzystnych warunkach, ale nawet wtedy nie będą one skrajnie niekorzystne.

Podkreślił, że choć powodów do stresu jest dużo, zapomina się o jednym. Zachód za stosunkowo nieduże pieniądze, bo „wbrew temu, co się mówi, tak dużo nie wydaliśmy na wsparcie dla Ukrainy”, pomógł Ukraińcom zniszczyć ogromne ilości rosyjskiego sprzętu. Zaznaczył, że to przede wszystkim zasługa ukraińskich żołnierzy, ale stało się to z zachodnią pomocą.

Rosyjska armia jest dziś sprzętowo „cieniem siebie samej”, zwłaszcza jeśli chodzi o czołgi i transportery opancerzone. Straty w lotnictwie są nieporównywalnie mniejsze, ale w śmigłowcach już znaczne. Choć Rosja pozostaje agresywna, Polska ma dziś jego zdaniem mniej powodów do obaw niż cztery lata temu.

Partia „otwarcie prorosyjska”

Markiewicz odczytał słowa, które padły podczas wspólnej konferencji z AfD. Ich autor deklarował zaangażowanie swojej partii nie tylko w zaprzestanie bojkotu Nord Stream 1 i 2, ale i w udział w tych projektach. Jurasz przyznał, że go to zaskoczyło: „Wydawało mi się, że w Polsce nie można stworzyć partii otwarcie prorosyjskiej. Jak się okazuje, można”. Wspólny występ z AfD nazwał w tym kontekście logicznym, bo to „otwarcie prorosyjska partia”.

Uspokoił jednak, że Konfederacja Korony Polskiej „rządzić Polską nie będzie w żadnej konstelacji”. Markiewicz zauważył, że może od niej zależeć większość. Jurasz odparł, że nawet wtedy nie zdoła ona realizować swojego programu. Tym programem jest według niego układanie się z agresorem i przekonanie, że silny ma zawsze rację, a pokój zachowuje się, ustępując agresorowi.

Tucker Carlson i wywiad Andrzeja Dudy

Taką ideologię, jak mówił Jurasz, od lat konsekwentnie głosi gwiazda amerykańskiego prawicowego dziennikarstwa Tucker Carlson, który ostatnio zaczął podważać sens wojny z Adolfem Hitlerem. „Jeżeli rozumiemy Władimira Putina i uważamy, że należy się z nim układać, to prędzej czy później dochodzimy do tego punktu” – ostrzegł.

Markiewicz przypomniał, że Carlson odwiedzał Moskwę na zaproszenie rosyjskich władz. Jurasz dodał, że był on też w pewnym momencie jedynym amerykańskim dziennikarzem, któremu Andrzej Duda udzielił wywiadu podczas wizyty w USA. Zastrzegł, że nie uważa za błąd samej próby przekonywania ludzi pokroju Carlsona. Najwyraźniej jednak doradcy prezydenta przecenili możliwość przekonania go do polskiego punktu widzenia.

„Dyplomacja polega na rozmowie z niesympatycznymi ludźmi”

Zapytany, czy Europa Zachodnia powinna o czymkolwiek rozmawiać z Putinem, Jurasz odpowiedział, że z Rosją należy rozmawiać niezależnie od tego, co się o niej sądzi. Dlatego zawsze był przeciwny pomysłom wydalenia rosyjskiego ambasadora, bo wtedy Rosja wydaliłaby polskiego. Polski ambasador, choć z pewnością nie jest mu łatwo utrzymywać kontakty z rosyjskimi władzami, może na przykład uzyskiwać informacje od szefa amerykańskiej placówki po kolejnej wizycie Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa. Zaraz dodał z przekąsem, że amerykański dyplomata może nic nie wiedzieć, bo obaj panowie jeżdżą na rozmowy bez ambasady. „Ale to już nie znęcajmy się nad amerykańską dyplomacją” – zastrzegł.

„Rosja nie zniknie” – podkreślił Jurasz. Można mieć takie czy inne marzenia, ale trzeba być pryncypialnym w kwestii rozwiązań nie do przyjęcia. „Dyplomacja polega na tym, że się rozmawia z bardzo niesympatycznymi ludźmi i krajami” – dodał.

To Stany Zjednoczone wymagają cywilizowania

Markiewicz nawiązał do wizyty Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych hasłem „Nixon goes to China, teraz mamy Trump greets China”. Zapytał, czy chodzi o wyciągnięcie ręki do adwersarza i jego „cywilizowanie”. Jurasz odparł, że chiński dyplomat usłyszawszy, że Chiny wymagają cywilizowania, przypomniałby pewnie o dwóch tysiącach lat tradycji. „Jakkolwiek bardzo nie chcę tego powiedzieć, to dzisiaj chyba, jak chodzi o zachowanie na scenie międzynarodowej, cywilizowania wymagają Stany Zjednoczone” – stwierdził, zastrzegając, że mówi to jako zwolennik amerykańskiej obecności wojskowej.

To Stany Zjednoczone zachowują się w sposób odbiegający od jakichkolwiek norm. Nakładają na wszystkich cła, zdejmują je chwilę później, nakładają znów następnego dnia, a potem Sąd Najwyższy USA je kwestionuje. To one obrażają głównie sojuszników, a nie adwersarzy.

Wielkim zwycięzcą jest według Jurasza Xi Jinping. Sprawia wrażenie polityka, który zachowuje się w bardziej cywilizowany sposób niż Donald Trump. Wygrał, a w każdym razie nie przegrał wojny celnej z USA, a pod jego rządami Rosja staje się młodszym partnerem Chin. „Wystarczy się cofnąć o 30 lat, żeby sobie przypomnieć, czym były Chiny, a czym była nawet Rosja, że o Sowietach nie wspomnę” – zauważył.

Europa zdała egzamin

Markiewicz zapytał, czy Europa może jeszcze realnie być jednym z rozgrywających. Jurasz zarzucił mu, że w pytaniu „pobrzmiewa niedocenianie Europy”, tymczasem to dzięki niej utrzymywany jest dziś ukraiński wysiłek wojenny. Nie chodzi przy tym tylko o Unię Europejską, bo w sensie finansowym najważniejsze są dziś Wielka Brytania i Niemcy.

Z Niemcami jest według niego problem w polskiej debacie. Polska prawica nie odnotowała ich roli, „bo nie może odnotować, bo Niemcy są zawsze złe”. Polscy liberałowie z kolei to dostrzegają, ale udają, że nie było wcześniejszej prorosyjskiej polityki Berlina. „Niemcy tak to do siebie mają, że jak już przestawią wajchę, to już ją konsekwentnie przestawiają” – stwierdził.

„Europa zdała egzamin” – podkreślił Jurasz. Bez niej Ukraina już by przegrała, niezależnie od poświęcenia ukraińskich żołnierzy i ofiar Ukraińców. To Europa finansuje ukraiński budżet i kupuje broń, także w Stanach Zjednoczonych.

Jurasz zaznaczył, że nie znamy ustaleń Putina z Trumpem w Anchorage, ale jego zdaniem wygląda na to, że Amerykanie poszli tam na układ: wstrzymają pomoc dla Ukrainy i w ten sposób zmuszą ją do przyjęcia rosyjskich warunków pokoju. „I tutaj wkroczyła Europa i powiedziała: a kuku, nie uda się” – relacjonował. Europa wykpiwana przez Rosjan i Amerykanów, nazywana przez rosyjską propagandę „Gejropą”, stanęła na wysokości zadania. „Bądźmy z tego dumni, bo my chwilami chyba nie doceniamy samych siebie” – zaapelował.

Ormuz, Iran i broń chemiczna Asada

Markiewicz zwrócił uwagę na niepokojące wydarzenia w USA, w tym zapowiedź transmitowania egzekucji osoby skazanej na karę śmierci, i zapytał, które regiony świata trzeba obserwować w najbliższych miesiącach. Jurasz wskazał tradycyjnie cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab, Iran i Bliski Wschód. Wszystko wskazuje na to, że najgorsze już się tam wydarzyło, ale Amerykanie pewnie jeszcze raz zbombardują Iran, a ceny ropy pójdą w górę. „Jak ceny ropy pójdą do góry, to partie prawicowe, prorosyjskie dostaną wiatru w żagle” – ostrzegł.

Nie można też wykluczyć zdarzeń nieprzewidywalnych. Jako przykład podał scenariusz, w którym Hamas albo inna organizacja terrorystyczna wchodzi w posiadanie broni chemicznej pozostawionej przez reżim Asada, a może już ją ma. Zamach z jej użyciem mógłby na nowo rozpalić wojnę, niekoniecznie w samym Iranie.

Tajwan i błąd sprzed 2022 roku

Obserwować trzeba też Tajwan i to, czy Chiny wykażą się strategiczną cierpliwością. Jurasz nie wierzy w chińską inwazję. „Xi Jinpingowi wszystko się układa tak genialnie, że to jest ostatnia rzecz, która byłaby mu potrzebna” – ocenił. Tym bardziej że nie ma żadnych gwarancji, że zajęcie wyspy by się udało.

Od razu dodał jednak zastrzeżenie. W miesiącach przed rosyjską napaścią na Ukrainę pisał, że szanse na wojnę są 50 na 50. Od czasu do czasu krytycznie przegląda swoje teksty i uważa, że popełnił wtedy w zasadzie jeden błąd. Pisał, że logicznie do inwazji dojść nie powinno, bo nic Rosji nie da i przyniesie jej same straty. „I miałem rację, tylko zapomniałem o jednym: że ludzie czasami działają w sposób bezsensowny i nielogiczny. I tak samo jest z tym Tajwanem” – stwierdził.

Słowa, których nie zna

Markiewicz przypomniał, że Jurasz prowadzi „Raport Międzynarodowy” razem z dr Agnieszką Bryc. Na koniec zapytał go, jaki podcast spoza Onetu poleciłby słuchaczom. Jurasz wskazał „The Rest Is Politics”, który uważa za najlepszy podcast o polityce międzynarodowej na świecie. Markiewicz dodał, że jest „pięknie opowiadany z pięknymi akcentami”. Jurasz porównał go do lektury „The Economist”. Biorąc do ręki nowy numer, zawsze zastanawia się, czy kiedyś trafi na taki, w którym nie będzie słowa, którego nie zna, „i do tej pory się nie udało”. Słuchając „The Rest Is Politics”, zastanawia się z kolei, czy usłyszy kiedyś słowo, które można wypowiedzieć z równie arystokratycznym akcentem.


Materiał „WITOLD JURASZ: WIEMY JUŻ Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ, ŻE UKRAINA NIE PRZEGRA TEJ WOJNY” dostępny na kanale Onet na YouTube, liczącym 454 tys. subskrybentów. Opublikowany 15 października 2026.


You may also like

Strona 2 z 128
Strona 2 z 128

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *