Arleta Bojke w „Kanale Zero” przeanalizowała błyskawicznie rosnącą polityczną i biznesową pozycję Mychajła Fedorowa — byłego wicepremiera i ministra obrony Ukrainy, wychowanka Wołodymyra Zełenskiego, który po dymisji z rządu nie tylko nie stracił na popularności, ale zbudował sobie pozycję jednego z najpoważniejszych rywali prezydenta.
Od cyfrowego sztabu kampanii do ministerstwa obrony
Bojke przypomniała początki kariery Fedorowa — w 2019 roku, jako 28-letni specjalista od reklamy internetowej, wcześniej obsługujący firmę producencką Zełenskiego, objął funkcję szefa jego cyfrowego sztabu wyborczego, odpowiadając za internetową kampanię przyszłego prezydenta. Zwróciła uwagę, że Fedorow pochodzi z liczącej cztery tysiące mieszkańców miejscowości Wasyliwka, obecnie zajętej przez Rosjan. Zaznaczyła też wyraźną zmianę językową — w czasie kampanii z 2019 roku zarówno Zełenski, jak i Fedorow swobodnie posługiwali się językiem rosyjskim, tymczasem dziś Fedorow publicznie nie powie już ani słowa po rosyjsku. Bojke dodała osobistą obserwację z rozmowy sprzed roku podczas targów dronów we Lwowie, kiedy to Fedorow niechętnie mówił nawet po angielsku — choć, jak zauważyła, w ostatnim czasie najwyraźniej szlifuje angielski, co widać po jego międzynarodowej aktywności.
Po zwycięstwie Zełenskiego Fedorow został ministrem cyfryzacji (transformacji cyfrowej) i sprawował tę funkcję przez siedem lat, do 2026 roku — mimo że z wykształcenia jest socjologiem, a nie informatykiem. Bojke zauważyła przy tym, że Fedorow w szkole dobrze grał w szachy, i oceniła, że tę samą rozważną, przemyślaną strategię stosuje dziś w polityce.
Bojke podkreśliła, że sukcesy Fedorowa na polu cyfryzacji były realne, a nie propagandowe — stworzony przez jego zespół system cyfrowej administracji państwowej Dija pozwala Ukraińcom załatwiać sprawy urzędowe znacznie sprawniej niż ma to miejsce w Polsce. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny z Rosją Fedorow przeprowadził też „rewolucję dronową”, wprowadzając system punktowy, w którym żołnierze publikujący nagrania zniszczonych celów wroga otrzymują punkty wymienialne na kolejne drony, co wywołało konkurencję między oddziałami i producentami. Fedorow, w rozmowie z Bojke sprzed roku, mówił, że na Ukrainie działa ponad 500 firm produkujących drony oraz 20–30 firm produkujących drony przechwytujące, oceniając to jako kierunek, który rozwija się obecnie w kraju najbardziej dynamicznie. Jak cytowała Bojke z tego samego wywiadu, liczba dronów wykorzystywanych dziennie na froncie znacząco przewyższa dziś całościowe zużycie z 2022 roku, a 90 procent celów na polu walki jest niszczonych właśnie przy ich pomocy.
Konflikt z dowództwem armii i dymisja
Na początku 2026 roku Fedorow, doceniając rosnące znaczenie dronów, objął stanowisko ministra obrony. To on odpowiadał za intensyfikację ukraińskich ataków dronowych na rosyjskie rafinerie oraz za próby ograniczenia korupcji w armii poprzez jej cyfryzację — co, jak zaznaczyła Bojke, musiało naruszyć wiele ugruntowanych interesów. Po pół roku na stanowisku Fedorow przestał się porozumiewać z szefem ukraińskiego Sztabu Generalnego, generałem Ołeksandrem Syrskim. Zełenski, komentując ten spór, stwierdził publicznie, że ministerstwo obrony i dowództwo armii powinny być w stanie współpracować bez jego udziału, a skoro nie potrafią się dogadać, on sam będzie musiał podjąć decyzję — po czym zdymisjonował Fedorowa.
Decyzja ta wywołała, jak podkreśliła Bojke, spontaniczne, wielokrotne protesty uliczne w obronie Fedorowa — Ukraińcy zobaczyli w nim „ostatniego sprawiedliwego”, walczącego o kraj, a nie o własne interesy. Poparcie dla Fedorowa w sondażach wzrosło w ciągu zaledwie tygodnia z 35 do 65 procent. Sam Fedorow, już poza rządem, skrytykował wybór Zełenskiego, mówiąc, że zamiast szukać sposobu na asymetryczne pokonanie Rosji — co powinno być zadaniem naczelnego dowódcy — generał Syrski „wymyślił, jak dzielić kraj”. Ostatecznie Zełenski musiał się pozbyć również Syrskiego, próbując ratować własną pozycję, a następnie starał się ściągnąć Fedorowa z powrotem do rządu. Fedorow odmówił jednak przyjęcia innego stanowiska niż dokładnie to samo ministerstwo obrony, które wcześniej piastował, tłumacząc to chęcią realnego wpływu na sytuację na froncie — do porozumienia między obiema stronami, w co, jak oceniła Bojke, wmieszało się także męskie ego obu polityków, ostatecznie nie doszło.
Nowe życie poza rządem: biznes zbrojeniowy i międzynarodowe doradztwo
Bojke zwróciła uwagę, że odejście z rządu wcale nie osłabiło pozycji Fedorowa — wręcz przeciwnie. Został doradcą włoskiego ministra obrony, co pokazuje, jak wysoko cenione jest jego doświadczenie na arenie międzynarodowej. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotykał się z czołowymi przedstawicielami branży technologicznej, ogłosił założenie własnej firmy zbrojeniowej, której pierwszym dużym inwestorem został Alex Karp, prezes amerykańskiej firmy Palantir, dostarczającej oprogramowanie dla wojska — z którym Fedorow współpracował już wcześniej, ale wtedy w imieniu ukraińskiego rządu. Bojke zacytowała samego Fedorowa, opisującego cel nowej firmy jako przełożenie jego doświadczenia wojennego na konkretny produkt dostępny dla sojuszników Ukrainy.
Bojke przyznała też, że sama kontaktowała się z biurem prasowym Fedorowa, ale usłyszała jedynie, że biuro jest „zalane” prośbami o rozmowę i że będą w kontakcie — co, jej zdaniem, dobrze ilustruje, jak ostrożnie i wybiórczo Fedorow zarządza dziś swoim medialnym wizerunkiem.
Fedorow w rozmowach podkreślał też swój bliski kontakt z Elonem Muskiem, którego określił jako „prawdopodobnie najważniejszą dla Ukrainy osobę ze świata technologii”, wskazując na kluczową rolę Starlinka i SpaceX w ochronie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej oraz ocaleniu tysięcy cywilów.
Bojke oceniła, że Fedorow buduje jednocześnie dwa równoległe zaplecza — biznesowe (własna firma zbrojeniowa) oraz polityczne, konsekwentnie podkreślając, że niezależnie od tego, czy jest w rządzie, czy poza nim, wciąż działa dla Ukrainy. Zwróciła uwagę, że we wszystkich niezależnych ukraińskich sondażach opinii publicznej, niezależnie od zadawanego pytania czy ośrodka badawczego, Fedorow niezmiennie plasuje się w czołowej trójce najpopularniejszych polityków — obok samego Zełenskiego oraz generała Walerija Załużnego, byłego szefa Sztabu Generalnego, którego Zełenski, by ograniczyć jego rosnącą popularność, wysłał jako ambasadora do Londynu — bez większego skutku, bo Załużny nadal zyskuje na znaczeniu.
Widmo wyborów i wielka gra o przyszłość Ukrainy
Fedorow, poza rządem, otwarcie wezwał do przeprowadzenia wyborów, argumentując, że demokracja nie może być „zakładnikiem Rosji” i że nawet w warunkach długotrwałej wojny należy znaleźć legalny, bezpieczny i realistyczny mechanizm przywrócenia pełnego procesu demokratycznego. Bojke zaznaczyła, że choć konkretny termin wyborów nie został na Ukrainie ogłoszony, wyczuwalne jest przygotowywanie się różnych środowisk politycznych do potencjalnego głosowania. Zwróciła uwagę, że o ile do niedawna panowało niepisane założenie, iż wszyscy gracze polityczni podporządkowują się Zełenskiemu, o tyle im częściej mówi się o możliwych wyborach, tym mniej jednoznaczne stają się działania i wypowiedzi nawet osób z najbliższego otoczenia prezydenta — a afery korupcyjne, o których wcześniej milczano, zataczają dziś coraz szersze kręgi wokół samej administracji Zełenskiego.
Bojke podsumowała, że rozpoczęła się już wielka gra — niekoniecznie o „ukraiński tron”, ale z pewnością o fotel prezydencki — w której Zełenski wciąż uczestniczy, popełniając przy tym, jej zdaniem, coraz więcej błędów, wymieniając wcześniej komentowany przez nią spór orderowy z Polską oraz upieranie się przy gloryfikacji UPA. Wyraziła własną intuicję, że największym błędem Zełenskiego może się jednak okazać niedocenienie własnego wychowanka.
Materiał opublikowany na kanale Kanał Zero (2,35 mln subskrybentów) na YouTube, 2 września 2026 roku. Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia.