Bojke w Kanale Zero: Ukraina zjednoczona wokół Zełenskiego, Polska skłócona. Wszyscy byli prezydenci zwrócili Order Orła Białego

Arleta Bojke z Kanału Zero zwraca uwagę na uderzający kontrast między reakcją strony ukraińskiej a polską na kryzys dyplomatyczny wokół Orderu Orła Białego. Ukraińcy konsolidują się wokół prezydenta Zełenskiego, podczas gdy w Polsce trwa wewnętrzna kłótnia.

Komplet byłych prezydentów zwrócił ordery

Order Orła Białego zwrócili wszyscy byli prezydenci Ukrainy, którzy go otrzymali. Wśród nich znalazł się Leonid Kuczma — postkomunistyczny prezydent, który order dostał od Aleksandra Kwaśniewskiego i który nigdy nie był politycznym sojusznikiem Zełenskiego. Kuczma napisał o palącym bólu dawnej tragedii, który nie powinien jednak przesłaniać realnego zagrożenia ze strony Rosji.

Order zwrócił również Wiktor Juszczenko, znany z probanderowskich sympatii, oraz Petro Poroszenko — były prezydent, z którym Zełenski jest w ostrym politycznym sporze i którego administracja stawiała mu zarzuty karne. Mimo to Poroszenko stanął w jednym szeregu z Zełenskim, nazywając decyzję prezydenta Nawrockiego błędną i niesprawiedliwą wobec narodu ukraińskiego.

Według eksperta Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Daniela Szeligowskiego zwrot orderów przez byłych prezydentów to dyrektywa Zełenskiego — po prostu kazał im tak zrobić. Tym bardziej wymowne jest, że Poroszenko, który dotąd nie podporządkowywał się tak pokornie woli obecnego prezydenta, tym razem stanął z nim w jednym szeregu.

Polska dawała szanse na deeskalację

Bojke przywołuje kulisy kryzysu opisane przez dziennikarza Zbigniewa Parafianowicza. Strona polska proponowała różne wyjścia z sytuacji — w mediacje zaangażowany był nawet Aleksander Kwaśniewski, który miał proponować reorganizację jednostki noszącej nazwę upamiętniającą bohaterów UPA, co naturalnie skutkowałoby zmianą nazwy i pozwoliło obu stronom zachować twarz.

Prezydent Nawrocki po wydaniu rekomendacji przez kapitułę Orła Białego wstrzymał się z decyzją i dał stronie ukraińskiej ponad dwa tygodnie na wykonanie jakiegoś gestu. Czekał na telefon od Zełenskiego. Ten jednak nie zadzwonił — zamiast tego Zełenski spotkał się z premierem Tuskiem na marginesie szczytu Unii Europejskiej, co Kancelaria Prezydenta Nawrockiego odebrała jako świadome pominięcie polskiego prezydenta.

Ukraina rozgrywa Polskę

Bojke zwraca uwagę, że ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha napisał po polsku, że dziękuje każdemu Polakowi, który wyraził sprzeciw wobec eskalacji napięcia z Ukrainą — tym samym dziękując wyłącznie krytykom polskiego prezydenta, a nie wszystkim Polakom.

Komentatorka pyta wprost: dlaczego to Nawrocki jest przedstawiany jako ten, który zburzył relacje polsko-ukraińskie, skoro to Zełenski nadał jednostce wojskowej nazwę upamiętniającą bohaterów UPA, co wywołało cały kryzys?

Polska się kłóci, Ukraina wygrywa

Bojke wskazuje, że Polska traci z oczu właściwy cel sporu. Nie chodzi o order — chodzi o politykę historyczną Ukrainy, o godne upamiętnienie ofiar zbrodni wołyńskiej i o to, by Ukraina przestała ostentacyjnie gloryfikować osoby, które w polskich ustawach i uchwałach sejmowych określane są mianem ludobójców.

Tymczasem w Polsce część polityków cytuje Dmitrija Miedwiediewa, by uderzyć w prezydenta Nawrockiego, zamiast mówić jednym głosem. Ukraińcy konsolidują się wokół własnej flagi — tak jak konsolidowali się wokół Zełenskiego po słynnej kłótni w Gabinecie Owalnym — i są przez to skuteczniejsi w tym politycznym starciu.

Premier Tusk napisał, że brnięcie w konflikt to strategiczny błąd obu stron, a szef polskiej dyplomacji Sikorski — że tocząca się na Ukrainie wojna jest ważniejsza niż spór o ordery. Bojke przyjmuje te słowa z pewną ulgą, widząc w nich oznak opamiętania, ale pyta: czy Polska potrafi się skonsolidować i skutecznie walczyć o swoje cele historyczne, zamiast toczyć kolejną wojnę polsko-polską?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *