Kowal w TVP Info: Zełenski popełnił strategiczny błąd. Rosjanie cieszą się z każdego polsko-ukraińskiego konfliktu

Justyna Dobrosz-Oracz rozmawiała z posłem Pawłem Kowalem, przewodniczącym Rady ds. Współpracy z Ukrainą i szefem Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu, w programie Pytanie Dnia w TVP Info. Rozmowa dotyczyła kryzysu polsko-ukraińskiego, konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku i sytuacji na froncie.

Zełenski popełnił strategiczny błąd

Kowal ocenił decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce nazwy Bohaterów UPA jako strategiczny błąd. Wyjaśnił, że nie chodzi o relacje między politykami, lecz o relacje z całym narodem polskim. Sprawa ma wymiar etyczny, polityczny, prawny — bo dotyczy ludobójstwa — ale też zwykły, ludzki. I dla Polaków jest po prostu bardzo bolesna.

Zapytany, czy Zełenski wiedział co robi, Kowal odpowiedział wprost: myślę, że zdawał sobie sprawę. Ale — dodał — to nie jest moment, żeby to rozważać. To jest moment, żeby ograniczać negatywne skutki.

Nie będzie igrał z ogniem

Kowal odmówił odpowiedzi na pytanie, czy odda własny order ukraiński. Wyjaśnił, że jego rolą jako szefa Komisji Spraw Zagranicznych jest uspokajanie sytuacji, nie eskalowanie. Celowo ważył każde słowo — nie chciał dostarczać żadnej ze stron argumentów do dalszego zaogniania konfliktu.

Przyznał, że sytuacja go boli. Ale podkreślił, że każdy odpowiedzialny polityk musi dziś patrzeć na relacje polsko-ukraińskie całościowo — 850 tysięcy Ukraińców pracuje na polskim rynku, ponad milion przebywa w Polsce, bilans handlowy jest najlepszy w historii, PZU szykuje się do wejścia jako kluczowy gracz na ukraińskim rynku ubezpieczeń, kilkadziesiąt dużych umów jest w trakcie negocjacji w bankach. To wszystko trzeba brać pod uwagę.

Rosja zaciera ręce od 100 lat

Kowal przypomniał, że skłócenie Polski z Ukrainą to cel rosyjskiej polityki od stu lat — i że Rosjanie natychmiast dolewają oliwy do ognia, gdy tylko widzą szansę. Medwiediew wyraźnie się ucieszył. Rosyjska propaganda sprzedaje kryzys jako potwierdzenie słuszności agresji Putina. W Polsce — dodał Kowal — pojawiają się też rezonerzy tej propagandy.

Ocenił, że to najtrudniejszy moment w relacjach polsko-ukraińskich od wybuchu pełnoskalowej inwazji. Zwrócił uwagę na ironię: te same osoby, które po lutym 2022 roku mówiły o połączeniu Polski i Ukrainy, mówią dziś, że wszystko skończone. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą — to charakterystyka tych relacji, że są lepsze i gorsze momenty.

Ekshumacje trwają i będą trwać

Kowal zapewniał, że rząd Donalda Tuska w ciągu ostatnich 35 lat stosunków polsko-ukraińskich zrobił w sprawie ekshumacji najwięcej. Proces poszukiwań i pochówków jest uruchomiony, pierwsze pogrzeby już się odbyły. Zakończyły się prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej — miejscu, które przez lata uchodziło za szczególnie trudne. Znaleziono ciała. Zbliżamy się do etapu ekshumacji właściwych — to już kwestia zgody administracyjnej, nie politycznej.

Zapytany, czy obawia się, że eskalacja polityczna zahamuje ten postęp, odpowiedział: całym sercem chciałbym, żeby nie — i na razie wygląda, że nie.

Konferencja w Gdańsku — 200 umów do podpisania

Kowal nie potwierdził ani nie zaprzeczył, czy Zełenski przyjedzie do Gdańska. Zaznaczył, że ukraiński prezydent jest współzapraszającym i nie ma żadnych sygnałów, żeby coś miało być inaczej niż zaplanowane. Na konferencji jest do podpisania około 200 porozumień i umów biznesowych, kilkanaście bezpośrednio dotyczy spraw polskich. Przyjedzie około 60 delegacji rządowych z całego świata, 30 wielkich organizacji międzynarodowych, tysiące uczestników ze świata biznesu. Może to być największe wydarzenie biznesowo-polityczne w tym roku w Europie.

Kiedy skończy się wojna

Na pytanie o perspektywy zakończenia konfliktu Kowal odpowiedział krótko: wtedy, kiedy otoczenie Putina zrozumie, że z Putinem trzeba się pożegnać. Ocenił, że Putin nie ma sukcesu i pojawiają się sygnały, że jego otoczenie zaczyna o tym myśleć. Kluczowym sygnałem odstraszającym dla Rosji byłyby stałe bazy wojsk USA w Polsce. Po raz pierwszy od lat Komisja Sił Zbrojnych Kongresu USA zarekomendowała Pentagonowi dokładne przeliczenie kosztów i drogę w kierunku baz stałych.

Rezygnacja Starmera

Kowal skomentował też rezygnację Keira Starmera ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Ocenił, że bez względu na to, kto obejmie władzę, stosunek Londynu do bezpieczeństwa w Europie Środkowej i wsparcia dla Ukrainy nie zmieni się. To dobrze dla polskiego bezpieczeństwa.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *