Siemoniak w Radiu ZET: Polska powinna wyciągnąć konsekwencje z kryzysu. Bezwarunkowe wsparcie dla Ukrainy się skończyło

Minister koordynator służb specjalnych i wiceszef Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak był gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim kryzysu polsko-ukraińskiego, działań ukraińskich służb w Polsce, sprawy morderstwa rosyjskiego opozycjonisty oraz afery z salonikiami VIP w Szpitalu Południowym.

Konsekwencje tak, ale bez pochopnych decyzji

Na pytanie, czy Polska powinna ograniczyć pomoc dla Ukrainy, Siemoniak odpowiedział krótko: na dzisiaj nie. Zaznaczył jednak, że dotychczasowa bezwarunkowa postawa ulegnie zmianie. Polska powinna wyciągać konsekwencje z całej sytuacji — to dla ministra absolutnie jasne. Przestrzegł jednak przed pochopnymi decyzjami, bo tu chodzi o interes Polski, a nie o emocje. Dodał, że decyzje o pomocy przekładają się na konkrety po kilku miesiącach, więc nie można ich zmieniać natychmiast.

Przyznał też, że po decyzji o gloryfikacji UPA Polska straciła trochę serca do sprawy. Ale poza sercem jest jeszcze rozum i interesy polskie. Nic już nie będzie takie samo jak przed tą decyzją.

Zwroty orderów — eskalacja, z której trudno wyjść

Masowe zwroty polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków minister ocenił jednoznacznie negatywnie. Stwierdził, że kolejni prezydenci Ukrainy, odsyłając odznaczenia, przekreślają dziesiątki lat budowania relacji — a Polska jako pierwsza uznała niepodległość Ukrainy w 1991 roku. Każdy ma oczywiście prawo odesłać order, który ma — ale to eskalowanie buduje bardzo duże emocje, z których potem trudno będzie wyjść. Siemoniak wyraził obawę, że ciężko będzie w przyszłości przyznawać ordery między Polakami a Ukraińcami po tej całej historii.

Wypowiedź Zełenskiego porównującego Nawrockiego do Orbana minister ocenił jako złą. Był też krytyczny wobec słów szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybichy, który zapowiedział symetryczne odpowiedzi na polskie działania — choć Siemoniak zaznaczył, że takie ostre wypowiedzi padają też po polskiej stronie i eskalują napięcie, które korzystne jest wyłącznie dla Kremla.

Jednocześnie wskazał, że kryzys sprowokowała strona ukraińska — prezydent Zełenski i ukraińskie działania — i nie można tego faktu pomijać.

Kontrasygnata premiera

Na pytanie o kontrasygnatę Tuska pod decyzją Nawrockiego minister stwierdził, że skoro Zełenski sam zdecydował odesłać order i zrezygnował z odznaczenia, sprawa jest bezprzedmiotowa. Nie chciał mówić za premiera, ale wskazał, że stanowisko Tuska w tej sprawie jest jasne — warto zmniejszać napięcie w relacjach polsko-ukraińskich.

Budanow w Warszawie — słuchał, ale nie decydował

Siemoniak potwierdził, że spotkał się z Kyryłem Budanowem — szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy — w cztery oczy i rozmawiali też o tej sprawie. Minister Budanow wyraźnie zaznaczył, że wraca do Kijowa i to tam prezydent Zełenski podejmie decyzję. Budanow wysłuchał polskiego stanowiska — według wiedzy ministra zarówno strona prezydencka, jak i rządowa mówiły jednym głosem.

Ukraińskie służby w Polsce

Na pytanie o doniesienia Rzeczpospolitej o intensywnych działaniach operacyjnych ukraińskiego wywiadu w Polsce — werbow­aniu Ukraińców pracujących w polskich firmach i urzędach oraz podejmowaniu prób nawiązywania współpracy z Polakami wyjeżdżającymi na Ukrainę — Siemoniak nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Zaznaczył, że służby wszystkich państw prowadzą rozmaite działania i o tym po prostu się nie mówi. Zapewnił jednak: pilnujemy swoich interesów, pilnujemy swoich tajemnic i żadne inne państwo, nawet które wspieramy, nie będzie miało przyzwolenia na tego typu działania.

Technologia dronowa z Ukrainy

Tygodnik wcześniej poinformował, że Polska nie przekazała Ukraińcom migów, bo nie otrzymała obiecanej technologii dronowej. Siemoniak powiedział, że trwają dziesiątki projektów biznesowo-wojskowych z udziałem Polskiej Grupy Zbrojeniowej i prywatnych firm. Ukraina jest bardzo pożądanym partnerem dla wielu państw na świecie, jeśli chodzi o doświadczenia frontowe. Minister zaznaczył, że obecna zła atmosfera polityczna przełoży się na te projekty, ale trudno dziś wyrokować, czy je zniszczy.

Morderstwo rosyjskiego opozycjonisty

Minister pochwalił skuteczność ABW i policji w ujęciu podejrzanego — obywatela Gruzji z przeszłością kryminalną — w sprawie zabójstwa rosyjskiego opozycjonisty w Polsce. Zaznaczył, że sposób dokonania zbrodni znamionował bezwzględne działanie z premedytacją. Śledztwo trwa — kluczowe jest teraz ustalenie mocodawców, pomocników i motywów. Minister nie wskazał wprost na Rosję ani Białoruś jako zleceniodawców, podkreślając, że to muszą ustalić śledczy.

Afera w Szpitalu Południowym

Siemoniak bronił reakcji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego — natychmiastowe odwołanie zarządu i rady nadzorczej szpitala uznał za decyzję masywną i właściwą. Zapowiedział transparentne śledztwo prokuratury. W kwestii posła Bartosza Arłukowicza, który twierdził, że nie zna doktora Kacprzyka mimo wspólnych zdjęć i wpisu popierającego jego kandydaturę, minister stwierdził, że w kampaniach wyborczych politycy robią setki zdjęć z osobami wskazanymi przez lokalne struktury — i nie obciążałby Arłukowicza odpowiedzialnością za tę osobę.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *