Bartosz Węglarczyk i Tomasz Sekielski poświęcili znaczną część najnowszego odcinka podcastu „Naczelni” kryzysowi w relacjach polsko-ukraińskich i sprawie możliwego odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Emocje realne, retoryka niebezpieczna
Węglarczyk nie bagatelizował skali napięcia. Przyznał, że decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” wywołała w Polsce gigantyczny ruch w internecie — liczony w milionach użytkowników — i bardzo negatywne nastawienie do Ukraińców. „Ta decyzja naprawdę w Polsce rezonuje i to bardzo źle dla Ukraińców rezonuje” — powiedział Sekielski.
Węglarczyk zaznaczył jednak, że część polskich polityków reaguje w sposób, który sam w sobie staje się zagrożeniem dla polskich interesów. „Patrzę jak na niektórych polityków polskich i mam wrażenie, że za chwilę Rosjanom zaczną pomagać” — stwierdził.
Czarnek przekroczył granicę
Szczególnie ostro obaj skomentowali wypowiedź Przemysława Czarnka, który stwierdził, że Zełenskiego „trudno już nawet nazwać prezydentem Ukrainy” i zarzucił mu działanie na korzyść Moskwy. Węglarczyk ocenił tę wypowiedź jako „dramatycznie złą”. Wskazał, że kandydat na premiera, który w ten sposób mówi o urzędującym prezydencie sąsiedniego państwa, zamyka sobie drzwi do jakiejkolwiek rozmowy dyplomatycznej. Zwrócił też uwagę na faktyczny błąd merytoryczny: Polska odegrała ważną rolę w budowaniu koalicji wsparcia dla Ukrainy w 2022 roku, ale nie była jedynym aktorem — obok niej był rząd Bidena, Niemcy, Francja i wiele innych państw. Przypisywanie sobie wszystkich zasług jest według niego po prostu nieprawdziwe.
Obaj przypomnieli też, że Nawrocki w kampanii wyborczej zobowiązał się do blokowania wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO. „Deklaracja, która wywołuje radość tylko w jednej stolicy — i to jest Moskwa” — powiedział Węglarczyk.
Czarzasty: Schröder i Mussolini też mają order
Węglarczyk przytoczył wypowiedź marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który apelował o dystans do całej sprawy. Czarzasty przypomniał, że Order Orła Białego ma Gerhard Schröder — „ortodoksyjny zwolennik Putina” — a historycznie order posiadał też Mussolini, któremu go nie odebrano. „Kawalerem orderu Orła Białego jest pan Stanisław Dziwisz. Jedynym elementem kawalera orderu, jeśli chodzi o Dziwisza, jest kawaler” — zacytował marszałka Sekielski. Czarzasty podkreślił, że bezpieczeństwo Polski w perspektywie 10-20 lat to bezpieczeństwo Ukrainy i że nawet jeśli zostało powiedziane coś skandalicznego, trzeba zachować rozum.
Skąd ta decyzja — mechanizm i kontekst
Sekielski przytoczył ustalenia „Newsweeka”, który dotarł do ukraińskiego historyka Jarosława Hrycaka. Według niego pierwotna propozycja wojskowych była jeszcze bardziej kontrowersyjna — chodziło o nadanie jednostce imienia Kłyma Sawura, czyli dowódcy UPA bezpośrednio odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach, którego metody budziły opór nawet wśród Ukraińców. Ostatecznie zdecydowano się na formułę „bohaterów UPA”. Inicjatywa wyszła od samych żołnierzy i przeszła przez wielostopniową procedurę w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Zełenski zatwierdził ją podpisem na samym końcu jako jeden z kilkudziesięciu wniosków w miesiącu. Węglarczyk nie przyjął tego jako usprawiedliwienia: „Ktoś jest koło niego, kto powinien te wnioski przeglądać i mówić, że jest jakaś mina”.
Korespondent wojenny Mateusz Lachowski sugerował w podcaście „Fronty Wojny”, że decyzja mogła być obliczona na przykrycie trwającej afery korupcyjnej w otoczeniu Zełenskiego — na nagraniach pojawia się osoba określana jako „Wowa”, która według rozmów przymykała oko na proceder opiewający na dziesiątki milionów dolarów. Węglarczyk był sceptyczny wobec tej teorii, choć przyznał, że politycy rzeczywiście czasem instrumentalnie używają takich gestów do odwracania uwagi opinii publicznej.
Konkluzja: krytykować, ale nie zapominać o strategii
Obaj dziennikarze zakończyli wspólną tezą: można i należy krytykować Zełenskiego, wysyłać protesty dyplomatyczne, domagać się zadośćuczynienia. Ale nie wolno tracić z oczu fundamentu: niepodległa Ukraina jest dla bezpieczeństwa Polski absolutnie kluczowa. „Ukraina walczy o wszystko, a my dzięki temu nie walczymy o wszystko” — podsumował Węglarczyk.