W Telewizji Republika o polskiej firmie oszukanej we Lwowie i reakcji Sikorskiego: „może to i lepiej”. Goście programu: Polska nie broni swoich przedsiębiorców

W programie Po 11 Telewizji Republika czterech rozmówców — poseł Mariusz Kałużny z PiS, Marcin Wroński z Konfederacji, Mateusz Ciesiak z Nowej Fali oraz Michał Filipek z Koalicji Polskiej — dyskutowało o sprawie polskiej firmy krakowskiej, która została — ich zdaniem — oszukana we Lwowie przy budowie spalarni śmieci, o reakcji ministra Sikorskiego oraz o debacie historycznej wokół Wołynia i UPA.

„Może to i lepiej” — komentarz Sikorskiego oburzył rozmówców

Prowadzący Adrian Klarenbach zwrócił uwagę na komentarz ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który w kontekście braku kontraktów polskich firm z lwowskim magistratem napisał: może to i lepiej, bo polska firma, która zbudowała we Lwowie spalarnie śmieci, długo nie może doczekać się zapłaty. Klarenbach zapytał, gdzie jest polski rząd, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Rozwoju w sprawie firmy, która wygrała siedem arbitraży, a mimo to nie może odzyskać pieniędzy.

Kałużny ocenił, że rządzą nami tchórze, którzy nie realizują w ogóle interesu polskiego. Wskazał, że w innych krajach — Niemczech czy Stanach Zjednoczonych — gdy firma ma kłopoty za granicą, politycy natychmiast interweniują i bronią swoich przedsiębiorców. W Polsce jest odwrotnie — w każdym sporze wszyscy mają rację, tylko nie Polacy. Jego zdaniem wobec Ukrainy powinna być prowadzona twarda gra gospodarcza i biznesowa: jasny przekaz, że skoro Polska dała sprzęt, przyjęła miliony obywateli i ich dzieci uczą się w polskich szkołach, to polska firma nie może być oszukiwana i chodzić po sądach w oczywistej sprawie. Tusk — ocenił Kałużny — boi się własnego cienia, jest mocny tylko we własnych telewizjach i przy gonieniu PiS-u, ale przed kanclerzem Niemiec i Zełenskim jest malutki razem z Sikorskim.

Wroński dodał, że przez ostatnie lata Polska popełniła ogromny błąd, bo nie artykułowała wystarczająco wyraźnie żądania rozliczenia zbrodni wołyńskiej i przeprosin — a poprzedni rząd PiS rozdawał wiadrami ordery Ukraińcom i wieszał ukraińskie flagi na polskich instytucjach, a dziś z tym walczy. Ocenił to jako czystą hipokryzję. Klarenbach zauważył, że nastroje społeczne po wybuchu wojny były inne — i że do zmiany doszło wraz z rosnącym poczuciem ukraińskiej niewdzięczności.

List intencyjny — premier Ukrainy była zdziwiona

Klarenbach przytoczył informację dziennikarza Mariusza Gierszewskiego, według którego premierka Ukrainy Swyrydenko była lekko zdziwiona porozumieniem polskich firm energetycznych w sprawie odbudowy — porozumieniem, które — jak ustalono — polskie spółki podpisały między sobą, bez żadnej strony ukraińskiej. Filipek potwierdził, że to dosyć trudna sytuacja, i zauważył, że sprawa lwowska to spór między wykonawcą a zamawiającym, w którym trzeba czekać na ostateczne rozstrzygnięcie. Kałużny przerwał mu, przypominając, że spór został już rozstrzygnięty na korzyść polskiej firmy w kilku arbitrażach.

Debata o Wołyniu — odpowiedź na słowa Kurskiego

Prowadzący odtworzył fragment programu Niebezpieczne Związki z TVP Info, w którym Jarosław Kurski zestawiał rzeź wołyńską z pacyfikacją ukraińskiej wsi Sahryń przez oddziały AK i Batalionów Chłopskich, sugerując symetrię między działaniami obu stron. Rozmówcy ostro zaprotestowali.

Ciesiak wyjaśnił, że istnieje zasadnicza różnica między wymordowaniem 100 tysięcy Polaków na Wołyniu a przesiedleniem ludności ukraińskiej w ramach akcji Wisła — ofiary przesiedleń przeżyły i ich potomkowie żyją do dziś. Podkreślił, że Polska przepraszała za akcję Wisła wielokrotnie, a przeprosić za Wołyń nie może się doprosić. Zakwestionował też tezę, że UPA było symbolem walki z Sowietami — przypomniał, że OUN i UPA powstały jako organizacje antypolskie na terenach II Rzeczypospolitej, a nie antysowieckie, i apelował o nierozpowszechnianie tej narracji.

Wroński ocenił, że jeśli Polska godzi się na gloryfikację UPA i Bandery na Ukrainie, to nie ma powodu, dla którego świat miałby nie godzić się na gloryfikację Hitlera w Niemczech. Dodał, że istnieją zapiski funkcjonariuszy SS, którzy byli zbulwersowani ogromem i brutalnością zbrodni wołyńskich — co jego zdaniem świadczy o skali tych zbrodni w sposób, który nie wymaga dalszych argumentów.

Kałużny ocenił działalność Gazety Wyborczej i środowiska skupionego wokół Kurskiego jako wieloletnie gnojenie Polski i polskości — i stwierdził, że nie da się tego znieść, gdy każdy kraj gloryfikuje swoich bohaterów, a tylko w Gazecie Wyborczej Polak ma czuć wstyd za to, że jest Polakiem.

Filipek doprecyzował, że mówiąc o tym, jak Ukraińcy postrzegają UPA, opisywał ich punkt widzenia, a nie własny — i jasno stwierdził, że UPA jest zbrodniczą organizacją, a Bandera i Szuchewycz są odpowiedzialni za zbrodnie. Zwrócił jednak uwagę na hipokryzję PiS — Nawrocki jako prezes IPN w 2023 roku mówił co innego niż dziś, gdy odbiera ordery.

Ciesiak zaapelował na koniec, by nie przenosić konfliktu na Ukraińców mieszkających w Polsce — wiele z nich nie popiera działań Zełenskiego, a akcje odwetowe wobec ukraińskich mieszkańców Polski byłyby nieodpowiednie. Zaapelował o wsparcie tych Ukraińców, by mogli wybrać lepszy rząd.


Program dostępny na kanale Telewizji Republika na YouTube, liczącym ponad 1,63 miliona subskrybentów. Materiał opublikowany 26 czerwca 2026 roku.


You may also like

Page 1 of 49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *