Zalewski na Kanale Zero: kryzys z orderem sprawił, że zachodnie media po raz pierwszy zajęły się historią UPA. Polska powinna zeuropeizować ten spór i wzorować się na precedensie chorwackim

Publicysta Kanału Zero opublikował komentarz do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, w którym ocenił, że odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu przyniosło jeden nieoczekiwany, pozytywny skutek — zachodnia Europa i Stany Zjednoczone po raz pierwszy na poważnie zainteresowały się historią UPA — i że Polska powinna tę sytuację strategicznie wykorzystać, dążąc do zeuropeizowania sporu historycznego z Ukrainą.

Zachodnie media odkryły UPA

Komentator ocenił, że bez kryzysu wokół orderu zachodnia Europa i Stany Zjednoczone nadal nie miałyby pojęcia o istnieniu UPA. Tymczasem po decyzji prezydenta Nawrockiego temat ukraińskiego nacjonalizmu, rzezi wołyńskiej i zbrodni UPA trafił do zachodnich mediów. Le Figaro napisał o kryzysie polsko-ukraińskim. We Francji pojawiły się debaty publicystyczne w telewizjach. W Niemczech główne gazety zapoznały czytelników z historią UPA, informując, że na Wołyniu zginęło około 100 tysięcy Polaków, że UPA mordowało też Żydów i że wielu Ukraińców współpracowało z III Rzeszą lub służyło w formacjach z nią współpracujących. Temat dotarł też do prasy izraelskiej.

Szczególną rolę odegrał — zdaniem komentatora — Jordan Bardella, prawdopodobny kandydat Zjednoczenia Narodowego na prezydenta Francji, który niedawno gościł w Polsce i spotkał się m.in. z Nawrockim. Bardela stanął po stronie polskiego prezydenta, w kilku słowach streścił historię UPA z polskiej perspektywy — jako organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo na Polakach i Żydach — i dzięki temu wiele milionów Francuzów po raz pierwszy dowiedziało się o tym, czym była UPA. Komentator wskazał też na wagę wątku żydowskiego dla zachodniej opinii publicznej i na potencjał sojuszu z Izraelem i środowiskami żydowskimi w nagłaśnianiu tej historii.

Wcześniej jedyną taką okazją był incydent w Kanadzie w 2023 roku, gdy podczas wizyty Zełenskiego w Izbie Gmin owacją na stojąco uhonorowano 98-letniego weterana, który okazał się być żołnierzem 14. Dywizji Grenadierów Pancernych SS — Dywizji Galicja. Wybuchł skandal, spiker parlamentu podał się do dymisji, protestowały ambasady polska i izraelska. Jednak — jak ocenił komentator — euforia związana ze wspieraniem Ukrainy była tak wielka, że sprawę zamieciono pod dywan. Teraz, za sprawą kryzysu z orderem, wraca.

Europeizacja sporu — wzorzec chorwacki

Komentator zaproponował konkretną strategię: Polska powinna dążyć do zeuropeizowania sporu historycznego z Ukrainą — zamiast samotnie walczyć o swoje, powinna działać poprzez Brukselę i Unię Europejską. Ukraina aspiruje do UE, więc Bruksela ma realne instrumenty nacisku.

Jako precedens wskazał Chorwację. Po rozpadzie Jugosławii budowała ona tożsamość narodową m.in. na tradycji Ustaszy — organizacji kolaborującej z III Rzeszą, odpowiedzialnej za zbrodnie na Serbach, Żydach i Romach. Gdy Chorwacja ubiegała się o członkostwo w UE, Bruksela postawiła twarde warunki: całkowite odcięcie się od dziedzictwa ustaszowskiego.

Skutki były głębokie. W preambule chorwackiej konstytucji znalazł się zapis, że obecne państwo nie ma nic wspólnego z marionetkowym państwem z lat 1941–1945. Przeprowadzono przegląd nazw ulic — z tabliczek znikały nazwiska związane z tamtym epizodem. Zdelegalizowano ustaszowskie hasło Za dom spremni — jego używanie jest karalne. Podręczniki historii w chorwackich szkołach jednoznacznie potępiają ten okres. Politycy chorwaccy odbywają coroczne pielgrzymki do obozu koncentracyjnego w Jasenovacu, gdzie klękają i przepraszają za zbrodnie reżimu.
Komentator zaproponował, by analogiczne wymogi — odcięcie się od tradycji OUN i UPA — stały się jednym z warunków akcesji Ukrainy do UE.

Film Wołyń i inspirowanie zachodnich historyków

Komentator zaapelował o aktywną politykę historyczną. Film Wojciecha Smarzowskiego Wołyń powinien być jak najszybciej pokazany w Parlamencie Europejskim i europejskim politykom — bo sztuka przemawia do ludzkiej wyobraźni lepiej niż abstrakcyjne fakty historyczne. Polska powinna też inspirować zachodnich historyków do podejmowania tematu Wołynia i pisania książek docierających do zachodnich odbiorców. Warunkiem skuteczności tych działań jest jednak — jak zaznaczył — bycie poważnym państwem. Czy Polska nim jest, pozostawił bez jednoznacznej odpowiedzi.


Komentarz dostępny na Kanale Zero na YouTube, liczącym ponad 2,31 miliona subskrybentów. Materiał opublikowany 26 czerwca 2026 roku.


You may also like

Page 1 of 48

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *