Zychowicz w Historii Realnej: konferencja URC w cieniu konfliktu z Ukrainą. Lwów podpisał kontrakty z pięcioma krajami — Polska nie jest na liście

Piotr Zychowicz — publicysta i twórca kanału Historia Realna — skomentował na czwartkowym live’ie przebieg pierwszego dnia Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, nieobecność Zełenskiego i szeregu innych ukraińskich polityków oraz obawy o dostęp polskich firm do kontraktów odbudowywanych.

Zełenski nie przyjechał — i nie tylko on

Zychowicz ocenił, że konferencja odbywa się w cieniu konfliktu polsko-ukraińskiego, który spowodował demonstracyjną nieobecność Zełenskiego. Podkreślił, że na poprzednich edycjach — w Berlinie, Paryżu, Lugano i Londynie — Zełenski był zawsze obecny. Do Gdańska miał najbliżej, a jednak nie przyjechał. Poza prezydentem Ukrainy odwołali też swoje przyjazdy: Pierwsza Dama Ołena Zełenska, która miała wziąć udział w debacie na Uniwersytecie Gdańskim, szef MSZ Ukrainy Sybicha — który w ostatnich dniach ostro krytykował Polskę i według Zychowicza de facto jej groził — oraz szef ukraińskiego parlamentu. Delegację ukraińską reprezentuje wyłącznie premierka Julia Swyrydenko.

Tusk robi dobrą minę do złej gry

Zychowicz skomentował przemówienie premiera Tuska na otwarciu konferencji jako beznamiętne i pełne frazesów. Odnotował, że Tusk przed konferencją krytykował obie strony — zarówno stronę ukraińską za nadanie nazwy Bohaterów UPA i odesłanie orderu kurierem, jak i stronę polską, czyli Nawrockiego, za odebranie orderu, określając to jako nieadekwatną reakcję i niepotrzebną eskalację emocjonalnego napięcia. Przemówienie otwierające Tusk zakończył odwołaniem się do historii Gdańska i Solidarności — i zwróceniem się do premierki Swyrydenko słowami „Julio, czuj się jak u siebie w domu”. Zychowicz ocenił to jako robienie dobrej miny do złej gry — krew według niego i tak została już zepsuta.

Polska bez kontraktów? Lwów podpisał umowy z pięcioma krajami — bez Polski

Największą obawą Zychowicza jest to, czy polskie firmy nie zostaną pozbawione kontraktów w ramach aktu zemsty. Jako niepokojący prognostyk przytoczył sytuację Lwowa — podczas wydarzenia poprzedzającego konferencję, w ramach Dni Odporności Lwowa, mer Lwów Andrij Sadowy podpisał kontrakty z podmiotami z Litwy, Niemiec, Czech, Szwecji i Francji. Żaden kontrakt nie trafił do Polski. Sadowy jest jego zdaniem wyraźnie nacjonalistycznie nastawiony i brał aktywny udział w polsko-ukraińskiej wymianie ciosów.

Zychowicz przytoczył też przypadek polskiej firmy budowlanej realizującej inwestycję o wartości 40 mln euro w zakresie budownictwa — zakład był gotowy w 95%, gdy strona ukraińska zablokowała wjazd na budowę. Miasto Lwów ma zalegać z płatnościami na poziomie 10 mln euro, a łączna wartość sporu jest znacznie wyższa.

Ukraina traktuje Polskę jako rywala

Zychowicz postawił tezę, że Ukraina traktuje Polskę jako przyszłego rywala w Europie Środkowo-Wschodniej. Ukraina po wojnie będzie chciała być rozgrywającym w regionie, Polska ze względu na swoją wielkość i liczbę mieszkańców też ma takie ambicje — i naturalnie staną się rywalami. W tym kontekście — zdaniem Zychowicza — dawanie Polakom kontraktów na Ukrainie wzmacniałoby polskie wpływy, co Zełenskiemu jest niepotrzebne. Jako dowód wskazał odmowę przekazania Polsce technologii dronów dalekiego zasięgu — zdaniem Zychowicza celową, bo Ukraińcy po prostu nie chcą wzmacniać potencjalnego rywala.

Polska walczy w sferze symboli zamiast lewara

Zychowicz krytycznie odniósł się do polskiej odpowiedzi — odebrania orderu Orła Białego. Ocenił, że Polska dysponowała znacznie silniejszym lewarem: sondaż Ibrisu pokazuje, że 59,7% Polaków sprzeciwia się członkostwu Ukrainy w UE, a tylko 35,3% jest za. Zamiast orderu wystarczyło — zdaniem Zychowicza — powiedzieć Zełenskiemu: jeśli nie cofnie decyzji o UPA, Polska przed wyrażeniem zgody na akcesję Ukrainy do UE zorganizuje referendum. To byłby prawdziwy lewar. Zamiast tego Polska wybrała poetycki gest i walkę w sferze symboli — a Ukraina na symbolach się nie przejmuje.

Ukraińcy konsolidują się wokół UPA ponadpartyjnie

Zychowicz przytoczył wyniki ukraińskiego sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii: 57% Ukraińców uważa, że każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj. 33% opowiada się za wspólnym wypracowaniem kompromisu przez historyków. Zaledwie 1% uważa, że Ukraina powinna spełnić polskie wymagania historyczne. Zychowicz ocenił, że obie strony okopały się na swoich stanowiskach i konflikt jest głębszy niż podział na wschodnią i zachodnią Ukrainę — kiedy jest konflikt, oba narody skupiają się wokół własnej flagi.

Kaczyński zwraca order

W trakcie live’a dotarła informacja, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego drugiej klasy jako wyraz stosunku do ukraińskich elit i akt lojalności wobec prezydenta Nawrockiego. Kaczyński przyznał, że nie był zwolennikiem zaostrzenia konfliktu, ale ocenił, że jest on eskalowany gwałtownie przez stronę ukraińską. Warunkami powrotu do normalnych relacji uczynił przyznanie się do winy, przeprosiny i ekshumację wszystkich ofiar wołyńskich.


You may also like

Strona 1 z 76
Strona 1 z 76

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *