Karolina Kuzema, dziennikarka relacjonująca wojnę na Ukrainie, opublikowała reportaż nakręcony w Zaporożu w dniach Dnia Flagi Państwowej i Dnia Niepodległości Ukrainy, przy współpracy z wolontariuszem/żołnierzem o imieniu Sebastian. Materiał dokumentuje skutki rosyjskich ataków kierowanymi bombami lotniczymi (KAB) i dronami na miasto oddalone obecnie zaledwie 30 kilometrów od linii frontu, a także codzienne życie mieszkańców mimo trwających ostrzałów.
Ślady rosyjskich ataków w centrum miasta
Na początku nagrania Kuzema i Sebastian żartobliwie opowiadali o nowo otrzymanym detektorze dronów Hoover 3.3, zakupionym ze zbiórki fundacji PLB Donbas — miał on tego samego dnia zasygnalizować zagrożenie podczas przewożenia pasażera, mimo że standardowa czujka pozostała wówczas nieaktywna, co Sebastian pół żartem przypisał „szczęściu” sprzętu, przywołując przy okazji anegdotę o kapelanie 92. Brygady, który podczas strzelania do rzutków miał twierdzić, że trafienia zależą od tego, czy wcześniej się pomodlił. Para pokazała następnie ślady po trafieniu w budynek mieszkalny w centrum miasta, przy głównej ulicy Sobornej — dziurę w murze ocenioną wizualnie jako pozostałość po bombie kierowanej o wadze rzędu 250 kilogramów, oderwane balkony i drzwi prowadzące donikąd. W tym miejscu zginęła 11-letnia dziewczynka, Maria Lewczy, oraz dwie inne osoby. W trakcie nagrania w oddali było słychać odgłosy kolejnego wybuchu — Kuzema i Sebastian ocenili, że najprawdopodobniej chodziło o nalot dronowy. Kuzema przypomniała przy tym, że 24 sierpnia, w rocznicę odzyskania niepodległości przez Ukrainę, minęły również dokładnie cztery i pół roku od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej agresji. Jadąc dalej przez miasto, zwróciła uwagę na dużą liczbę dzieci i kobiet w ciąży widocznych na ulicach, z niepokojem odnosząc się do fatalnych ogólnokrajowych danych demograficznych, wskazując, że pierwsze półrocze bieżącego roku było pod tym względem wyjątkowo złe.
Zabezpieczenia antydronowe i wspomnienie z ewakuacji pod Sobszczyną
Para porównała stan zabezpieczeń antydronowych — siatek i tuneli osłonowych — w Zaporożu do tych, jakie wcześniej widziała w obwodzie charkowskim, oceniając, że Zaporoże jest pod tym względem nieco opóźnione i buduje je obecnie w pośpiechu. Sebastian, przy okazji przejeżdżania przez nowo powstały tunel osłonowy, wspomniał dramatyczną ewakuację sprzed roku spod miejscowości Sobszczyna — wraz z dowódcą batalionu i sierżantem sztabowym wywieźli wówczas dwóch rannych żołnierzy, a w drodze powrotnej dron FPV wleciał tuż pod wylot tunelu, dając im jedynie kilkanaście sekund na obronę, zanim urządzenie eksplodowało. Opisał to jako doświadczenie, od śmierci dzieliło ich zaledwie 20–30 metrów, a jedyną reakcją pozostawało prowizoryczne ostrzeliwanie nadlatującego drona z broni osobistej. Podczas przejazdu przez punkt kontrolny wojska Kuzema celowo przerwała nagrywanie, by nie sfilmować żołnierzy pełniących służbę. Rozmówcy odnieśli się też do worków z piaskiem osłaniających drzewa oraz siatek maskujących przy stacjach benzynowych — Sebastian ocenił te ostatnie jako w dużej mierze działanie psychologiczne, ponieważ atak drona typu FPV nie zniszczyłby stacji benzynowej, a realne zagrożenie stanowią raczej cięższe drony uderzeniowe typu Gerbera.
Atak na kombinat Zaporizhstal i skutki dla ukraińskiego przemysłu stalowego
Przejeżdżając w pobliżu kombinatu Zaporizhstal, należącego do grupy Metinvest, Kuzema przypomniała, że w nocy z 10 na 11 sierpnia 2026 roku doszło tam do potężnego ataku — pocisk balistyczny trafił bezpośrednio w zakład przemysłowy, zabijając oficjalnie siedmiu pracowników kombinatu. Zakład ten odpowiadał dotąd za około 40 procent ukraińskiej produkcji metalurgicznej. Kuzema przypomniała, że Ukraina utraciła już wcześniej huty Illicha oraz Azowstal w Mariupolu, a kombinat ArcelorMittal Kryvyi Rih pracuje obecnie z minimalną wydajnością po tym, jak również on padł ofiarą rosyjskiego ataku, w którym zginęło dwóch pracowników — pojawiają się nawet nieoficjalne informacje o możliwym zamknięciu tam symbolicznej dla zakładu linii produkcyjnej. Po tych stratach na ukraińskim rynku stali pozostają praktycznie tylko znacznie mniejsze kombinaty w Kamieńskiem i Dnieprze. Autorka zaznaczyła, że mimo wstrzymania głównej linii produkcyjnej Zaporizhstal, z kominów wciąż unosi się dym związany z pracami awaryjno-remontowymi prowadzonymi na terenie zakładu, oceniając też, że na wcześniejszy wzrost kosztów produkcji ukraińskiej stali wpływały dodatkowo unijne cła eksportowe nałożone na ten sektor, a także rosnące ceny energii elektrycznej, wynikające z systematycznych rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną.
Osobiste przesłanie z okazji Dnia Niepodległości i kolejne zniszczenia w mieście
W odrębnym nagraniu Kuzema zwróciła się bezpośrednio do widzów z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy, życząc im zdrowia i przede wszystkim spokoju oraz wyrażając przekonanie, że zwycięstwo — choć nieznane w czasie — na pewno nadejdzie. Podzieliła się refleksją, że kolejne rocznice niepodległości spędzała w różnych, trudnych miejscach: w obwodzie donieckim, w rejonie kupiańskim, w obwodzie sumskim (czekając na powrót bliskiej osoby z Kurska) oraz w obwodzie lwowskim, a w tym roku, wbrew wcześniejszym planom powrotu do domu, znalazła się właśnie w Zaporożu, gdzie po raz pierwszy została na tak długo — prawie tydzień, zamiast typowych jednego–dwóch dni. Następnie pokazała kolejne miejsca zniszczone przez rosyjskie ataki: budynek dawnej bazy materiałów budowlanych oraz kolej mody i stylu, w której rykoszetem wybite zostały wszystkie okna po ataku na pobliski budynek policji. Po drugiej stronie ulicy pokazała budynek mieszkalny, w którym już trzykrotnie wymieniano okna po kolejnych falach ostrzału z różnych kierunków, a także półciężarówkę odrzuconą siłą wybuchu na znaczną odległość mimo braku bezpośredniego trafienia. Podkreśliła, że tego rodzaju obrazów w Zaporożu przybywa niemal codziennie, a alarmy przeciwlotnicze bywają odwoływane po zaledwie kilku minutach, by niemal natychmiast zostać ogłoszonymi ponownie.
Dlaczego bomb kierowanych (KAB) nie da się zestrzelić
Kuzema poświęciła znaczną część materiału wyjaśnieniu, dlaczego kierowane bomby lotnicze (KAB) stanowią obecnie jedno z największych zagrożeń dla miast frontowych, w tym Zaporoża, Chersonia, Charkowa, a nawet bardziej oddalonego Pawłohradu w obwodzie dniepropetrowskim — gdzie w ubiegłym roku odnotowano już pojedyncze przypadki takich ataków, podobnie jak wcześniej w Krzywym Rogu. W przeciwieństwie do rakiet balistycznych, które przynajmniej teoretycznie można próbować przechwytywać systemami takimi jak Patriot, oraz dronów, które da się zestrzeliwać bronią strzelecką, bomb kierowanych zestrzelić się nie da — jedyną metodą obrony pozostaje zakłócanie ich systemu naprowadzania, co zmienia jedynie trajektorię lotu, nie eliminując samego zagrożenia. Bomby te, zrzucane z samolotów, mogą przelecieć nawet około 80 kilometrów, co sprawia, że ich zasięg systematycznie rośnie.
Dzielnica Kosmos pod ostrzałem dronów
Kuzema odwiedziła też dzielnicę Kosmos, położoną bliżej pozycji rosyjskich, gdzie — w przeciwieństwie do centrum miasta atakowanego głównie bombami kierowanymi — dominują ataki dronów FPV. Pokazała zniszczone budynki mieszkalne, wybite okna, uszkodzone balkony i porozrywane siatki antydronowe, które lokalne służby wciąż na bieżąco naprawiają i dobudowują. W trakcie nagrania pokazała skutki niedawnego ataku drona FPV, w którym ranni zostali — na szczęście tylko lekko — mieszkańcy. Mimo trudnej sytuacji w tej części miasta autorka wyraziła zaskoczenie dużą liczbą wciąż obecnych tam mieszkańców, samochodów i codziennego ruchu, tłumacząc to częściowo tym, że wielu z nich przyjechało do Zaporoża jako przesiedleńcy z innych regionów i nie chce ponownie zmieniać miejsca zamieszkania.
Przejazd najdłuższą ulicą miasta
W dalszej części materiału Kuzema pokazała widzom przejazd ulicą Soborną — główną, liczącą około 10,8 kilometra arterią przecinającą Zaporoże od jednego krańca do drugiego, porównywaną przez autorkę do podobnie długich centralnych ulic Charkowa i Mikołajowa. Przy okazji przypomniała swoją pierwszą wizytę w mieście w maju 2022 roku, gdy przygotowywała materiał o uchodźcach z Mariupola, oraz opisała miejsce pamięci z wstążeczkami i chorągiewkami poświęcone mieszkańcom, których ciał nie udało się odnaleźć — podobne miejsca, jak zaznaczyła, funkcjonują też w Kijowie, Odessie i Charkowie.
Materiał pt. „KABowane Zaporoże pokazuje agresorowi środkowy palec” nakręciła i opublikowała Karolina Kuzema (4,94 tys. subskrybentów), montaż: Michał Foltak. Premiera odbyła się 30 sierpnia 2026 roku.