Kolanko i Szułdrzyński w podcaście Rzeczpospolitej z Gdańska: Tusk próbuje deeskalować spór z Ukrainą. Brak Zełenskiego paradoksalnie może mu w tym pomóc

Michał Kolanko i Michał Szułdrzyński — dziennikarze Rzeczpospolitej — nagrali specjalny odcinek podcastu Polityczne Michałki na miejscu konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku w hali Amber Expo. Rozmawiali o politycznych skutkach kryzysu wokół Orderu Orła Białego, roli konferencji jako narzędzia deeskalacji oraz o tym, kto politycznie zyskuje i traci na tej sytuacji.

Tusk ustawia się jako mediator

Szułdrzyński zwrócił uwagę na zaskakujący wątek wystąpienia Tuska otwierającego konferencję. Premier mówił o konieczności zachowania jedności całej Unii Europejskiej i całego Zachodu w obliczu rosyjskiej agresji, odwołując się do historii Gdańska — miasta całkowicie zniszczonego w 1945 roku i odbudowanego. Odbudujemy razem Ukrainę, tylko musimy być razem — to był przekaz, który Szułdrzyński ocenił jako próbę przekłucia kryzysu polsko-ukraińskiego na gruncie historycznym w sukces narracyjny.

Kolanko zgodził się z tą oceną. Jego zdaniem Tusk już wcześniej ustawiał się w roli mediatora — w czasie trwania awantury o order powtarzał, że prezydenci powinni rozmawiać, że nie można dać się podzielić. W Gdańsku do tego wrócił. Ze strony rządu trwają wysiłki retoryczne na rzecz deeskalacji — żeby przesłanie konferencji dotyczące odbudowy Ukrainy wybiło się ponad wielką politykę i żeby nie przyćmiła jej historia z orderem.

Brak Zełenskiego — paradoksalnie korzystny dla Tuska

Kolanko postawił nieoczywistą tezę: brak Zełenskiego w Gdańsku nie musi być dla Tuska porażką, a może wręcz ułatwiać mu sytuację. Gdyby Zełenski przyjechał po demonstracyjnym odesłaniu orderu kurierem, jego obecność obok premiera Tuska — przy tak napiętych emocjach społecznych — niekoniecznie byłaby politycznym plusem. Emocje społeczne przeciwko decyzji Zełenskiego o nazwie jednostki były obecne zarówno wśród wyborców KO, jak i PiS. Zełenski na zdjęciach z Tuskiem mógłby zrazić część jego elektoratu.

Szułdrzyński dodał, że sam skład konferencji mimo wszystko jest na najwyższym europejskim szczeblu — jest szefowa Komisji Europejskiej, są liderzy państw, premier Tusk, premierka Ukrainy. Strona ukraińska próbuje tłumaczyć nieobecność Zełenskiego jako urealnienie poziomu konferencji — protokolarnie to premierki są swoimi odpowiedniczkami, więc delegacja na szczeblu premierów jest właściwym formatem. Kolanko ocenił, że to próba upudrowania konfliktu i jednocześnie demonstracja, że Ukraina ma interesy do załatwienia w Gdańsku i po nie przyjeżdża, niezależnie od napięć politycznych.

Ukraińska optyka — UPA i tożsamość żołnierzy

Szułdrzyński zrelacjonował rozmowę z ekspertem zajmującym się nastrojami społecznymi między Polską a Ukrainą, który przedstawił mu ukraińską perspektywę. Ukraińscy historycy o nastawieniu patriotycznym tłumaczą, że nie mogą wyrzec się UPA, ponieważ ich żołnierze giną w walce z Rosjanami, często nosząc symbole UPA — bo kojarzą je z walką z sowieckim najeźdźcą. Gdyby Polacy domagali się wyrzeczenia się UPA, byłoby to — w tej optyce — jak wyrzeczenie się narodowej tożsamości, bo poza Banderą nie ma nic innego, co by tę tożsamość symbolizowało. Stąd zjednoczenie ukraińskiego społeczeństwa wokół tej sprawy po tym, jak Polska wysłała sygnał: musisz się wycofać.

Kolanko wskazał, że Zełenski w tej wewnętrznej rozgrywce chwilowo zyskał — pojawił się efekt flagi. Sondaże pokazały wzrost poparcia dla prezydenta, który jeszcze kilka tygodni temu szorował po dnie. Temat kandydowania w wyborach prezydenckich, o którym Zełenski mówił, że nie będzie startował, wrócił jako właściwie oczywisty.

60% Polaków nie chce Ukrainy w UE — i co z tego wynika

Kolanko przywołał sondaż dla Radia Zet wykonany przez Ibris, według którego około 60% Polaków nie chce członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Paradoksalnie — ocenił — może to być argument używany na Ukrainie przeciwko Zełenskiemu: zobaczcie, co zrobiłeś, do czego doprowadziłeś.

Szułdrzyński uzupełnił, że negocjacje akcesyjne Ukrainy z UE zostały w tym tygodniu zablokowane przez Węgry — premier Orbán zablokował cztery z sześciu obszarów negocjacyjnych i zapowiedział, że o wejściu Ukrainy do UE zadecydują Węgrzy w powszechnym referendum. W blame game wina chwilowo spada więc na Węgrów, a nie na Polskę. Kolanko zwrócił uwagę, że wątek akcesji Ukrainy do UE będzie jednym z tematów polskiej kampanii wyborczej w 2027 roku — prawica i Konfederacja będą go podnosić.

Nawrocki nieobecny — mobilizacja własnych elektoratów

Kolanko ocenił, że nieobecność prezydenta Nawrockiego w Gdańsku — który nie był w planie konferencji — jest głównie tematem mobilizacji elektoratów. Uwagi ze strony ministrów, że prezydent nie został zaproszony, są kierowane do elektoratu Nawrockiego i mają podkreślać trudną kohabitację. Z kolei premier Tusk, gdy mówi że nadaje na Nawrockiego, też mówi do własnego elektoratu. Za parę dni nikt już o tym nie będzie pamiętał.

Konferencja jest ważna, ale odbudowa jest zawieszona w niepewności

Na koniec rozmówcy zgodnie zwrócili uwagę na fundamentalną niepewność wokół całej konferencji: nie wiadomo, kiedy zakończy się wojna, a bez jej zakończenia odbudowa Ukrainy pozostaje w dużej mierze w sferze listów intencyjnych i networkingu. Sytuacja strategiczna na froncie nie zmienia się w sposób fundamentalny — przewaga zasobów nadal jest po stronie Rosji, a Putin nie wykazuje chęci odpuszczania. Konferencja jest gospodarczo i politycznie ważna, ale zawieszona w pewnej abstrakcji czasowej.


Podcast nagrany 25 czerwca 2026 roku w hali Amber Expo w Gdańsku. Dostępny na kanale Rzeczpospolitej na YouTube, liczącym ponad 109 tysięcy subskrybentów.


You may also like

Page 1 of 48

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *