Gen. Polko o ujawnieniu danych zbrojeniowych: „Widzę w tym tylko partyjną rywalizację”

Nowe

 

Gen. Roman Polko, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM, był gościem Marcina Zawady w programie „Onet Rano”. Rozmowa dotyczyła głównie relacji polsko-ukraińskich — ujawnienia danych o skali pomocy wojskowej dla Ukrainy oraz losów porozumienia w sprawie MiGów-29 — a także krótko roli Polski w zmieniającym się NATO i sytuacji wokół Iranu.

Relacje polsko-ukraińskie: „Teraźniejszość powinna nas jednoczyć”

Polko podkreślił, że mimo trudnej historii z Ukraińcami Polska jest skazana na to sąsiedztwo i powinna budować pozytywne relacje, bo teraźniejszość — w tym wspólne zagrożenie ze strony Rosji, prowadzącej wobec Polski działania hybrydowe — powinna łączyć oba kraje bardziej, niż dzieli je historia. Zastrzegł, że siła Polski w regionie rosłaby istotnie, gdyby relacje polsko-ukraińskie pozostawały tak mocne i przyjazne jak na początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji, kiedy głos Warszawy był wyraźnie słyszalny, a stolicę odwiedzali przywódcy unijni i amerykańscy.

Ujawnienie danych o pomocy dla Ukrainy

Zawada zapytał generała o ocenę ostatniego ujawnienia w Polsce informacji o skali i wartości sprzętu przekazanego Ukrainie, poprzedzonego wcześniejszymi sygnałami ze strony wicemarszałka Sejmu. Polko ocenił to jako jedną z gorszych decyzji z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Stwierdził, że wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz został niejako zmuszony do ujawnienia tych danych, choć nie wiadomo dokładnie przez kogo ani w jakim celu — poza wewnątrzpartyjną rywalizacją o udowodnienie, kto jest bardziej antyukraiński.

MiGi-29 i współpraca dronowa z Ukrainą

Odnosząc się do niedoszłego porozumienia, w ramach którego Polska miała przekazać Ukrainie samoloty MiG-29 w zamian za dostęp do ukraińskich technologii dronowych, Polko nie widział powodu, dla którego współpraca wojskowa miałaby zostać wstrzymana. Zwrócił uwagę, że „diabeł tkwi w szczegółach”, przywołując przykład korwet typu Kościuszko-Pułaski przejętych od Amerykanów za darmo, które w praktyce wymagały ogromnych dodatkowych nakładów na doposażenie, by w ogóle mogły pływać — sytuację tę na kursie w Monterey przedstawiano Polakom jako przykład dobrego biznesu ze strony USA, bo Amerykanie uniknęli kosztów utylizacji sprzętu. Zasugerował, że podobne wątpliwości mogły dotyczyć stanu technicznego oferowanych MiGów-29 — Ukraina, jego zdaniem, oczekuje sprzętu rzeczywiście użytecznego, a nie złomu nadającego się co najwyżej na części zamienne.

Podkreślił jednak, że wymiana doświadczeń wojennych między polskimi a ukraińskimi żołnierzami — także za pośrednictwem centrów szkoleniowych, gdzie role uczącego i uczonego już się odwróciły — powinna być kontynuowana, i że sam, współpracując z ukraińskimi żołnierzami, nie widzi przeszkód dla dalszego współdziałania na poziomie wojskowym. Jedyną przeszkodą pozostaje, jego zdaniem, jednoznaczne stanowisko polityczne wykluczające obecność polskich żołnierzy w Ukrainie w ramach tzw. koalicji chętnych — mimo że taka obecność mogłaby pomóc w wykorzystaniu frontowych doświadczeń przy budowie polskich zdolności obronnych.

Pozostałe wątki

Generał ocenił też krótko rolę Polski w zmieniającym się po szczycie NATO w Ankarze sojuszu — nazwał ambicje przywódcze Polski w regionie „narodowym nadęciem”, możliwym do zrealizowania jedynie przy przejęciu inicjatywy w budowie rozwiązań dla wschodniej flanki NATO. Odniósł się także do sytuacji wokół Iranu, oceniając, że w wyniku amerykańskiego ataku i odwetu Teheranu na Arabię Saudyjską Stany Zjednoczone w praktyce przegrały tę wojnę asymetryczną, a jedynym wygranym pozostaje premier Izraela Benjamin Netanjahu, eskalujący konflikt dla własnych politycznych korzyści.


Rozmowę poprowadził Marcin Zawada. Program „Gen. Polko: Kosiniak-Kamysz był «zmuszony» do ujawnienia danych. Ciekawe przez kogo?” opublikował kanał Onet Rano na YouTube, liczący 309 tys. subskrybentów. Wyemitowany 13 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *