Selfie przed siatką antydronową. Ekaterina z Kramatorska pokazuje życie 10 kilometrów od frontu — reportaż ARTE.tv Dokumenty

Ekaterina, 25-letnia mieszkanka Kramatorska, codziennie pokazuje w mediach społecznościowych życie w mieście leżącym zaledwie 10 kilometrów od linii frontu. Bohaterka reportażu ARTE.tv Dokumenty pozuje do zdjęć przed siatkami chroniącymi przed dronami kamikadze, mimo że w tle wyją syreny alarmowe. Reportaż opowiada też o pustoszejącym mieście, babci bohaterki, która znalazła schronienie we Francji, targu, na który sprzedawcy dojeżdżają na rowerach pod ostrzałem dronów, oraz o kwiatach jako symbolu oporu.

Sesja zdjęciowa pod syrenami

Dla Ekateriny to zwykła sesja zdjęciowa, taka jak u innych młodych kobiet w jej wieku. Mimo to dziewczyna ryzykuje życie, bo mimo alarmu pozuje na otwartej przestrzeni przed siatkami chroniącymi przed dronami kamikadze. Schron przeciwlotniczy jest jednak zawsze niedaleko, na wszelki wypadek. Każdego dnia publikuje w mediach społecznościowych relacje z życia w mieście ogarniętym wojną, między atakami rosyjskich dronów Szahed a bombami szybującymi KAB, które mogą przenosić nawet półtorej tony materiałów wybuchowych. Ekaterina urodziła się i wychowała w Kramatorsku, ma męża i dziecko. Przyznaje, że na razie zostaje w mieście, ale z powodu wojny rodzina prawdopodobnie będzie musiała wyjechać.

Twarzą przeciwko wojnie

Ekaterina nie przedstawia ekipie swojej rodziny, a autorzy reportażu nie pokazują miejsca, w którym mieszka. Rosyjski wywiad monitoruje media społecznościowe i może namierzać mieszkańców, dlatego niewielu odważa się stanąć przed kamerą. Ona zdecydowała się pokazać twarz i używać mediów społecznościowych jako narzędzia masowego świadectwa. Na plecach jej koszulki widnieje kolorowy napis „Kramatorsk” i zdjęcia z dawnego życia miasta. Kramatorsk, położony 10 kilometrów od frontu w Donbasie, jest nieustannie bombardowany, a ostrzały są coraz bardziej śmiercionośne. Ekaterina zna wojnę od czasów, gdy była nastolatką.

Miasto, które pustoszeje

Kramatorsk to typowe dawne miasto przemysłowe z czasów Związku Radzieckiego, z blokami mieszkalnymi. Na niektórych elewacjach pojawiły się nowsze graffiti. Ekaterina wyjaśnia, że mieszkańcy widzieli, co działo się z ich domami, i nie lubią Rosjan, którzy je niszczą. Na oknach i ścianach budynków piszą, że Kramatorsk to Ukraina, w ten sposób wyrażając swoje emocje i uczucia. Na prostych, równo wytyczonych ulicach miasta niewielu przechodniów. Według reportażu w Kramatorsku mieszka dziś mniej niż 50 tysięcy osób, trzy razy mniej niż przed pełnoskalową inwazją w lutym 2022 roku, a miasto z każdym dniem coraz bardziej się wyludnia. Jedna z osób spotkanych w mieście opowiada, że to już trzecie miasto, w którym mieszka, bo poprzednie przestało nadawać się do życia.

Babcia we Francji

Pewnego ranka Ekaterina szeroko się uśmiecha, rozmawiając przez telefon z babcią. Starsza kobieta od początku wojny przebywa jako uchodźczyni na południowym zachodzie Francji. Odległość nie zrywa więzi i potrzeby dzielenia się wiadomościami. Babcia mówi, że ma nadzieję na zwycięstwo Ukrainy, na to, że rodziny w Ukrainie mają się dobrze, i że uda im się znów spotkać w kraju. Dodaje, że jej ciało jest we Francji, ale serce zostało w Kramatorsku.

Targ i „safari” na drogach

Targ w Kramatorsku stosunkowo niewiele ucierpiał w wyniku wojny. To jedno z ulubionych miejsc Ekateriny, gdzie można znaleźć całą Ukrainę: kapustę, lokalne warzywa i owoce oraz bardzo lubiane arbuzy. Sprzedawcy codziennie przyjeżdżają na targ na rowerach z okolicznych wsi, pod zagrożeniem ze strony rosyjskich dronów kamikadze, które atakują bez rozróżnienia wojskowych, pracowników humanitarnych i cywilów. Mieszkańcy nazywają to „safari”. Tak jest na przykład na drodze łączącej wsie na południe od Kramatorska. Ekaterina przyznaje, że w takich warunkach sprzedawanie jest trudne, ale ludzie mimo wszystko przychodzą na targ i handlują.

Miasto kwiatów

W alejkach targu kwiaty są wszędzie. W Ukrainie towarzyszą ważnym chwilom, a stały się też symbolem oporu. W Kramatorsku mają szczególną historię. Ekaterina opowiada, że mieszkańcy nazywają Kramatorsk miastem kwiatów, bo jest ich w nim bardzo dużo. Bohaterka wciąż nie wie, czy ona i jej rodzina będą mogli zostać w Kramatorsku. Na razie postanowiła dalej dawać świadectwo na rzecz pokoju, na swój sposób, by mimo wszystko pielęgnować nadzieję.


Materiał „Ukraina: życie pod bombami | ARTE.tv Dokumenty” dostępny na kanale ARTE.tv Dokumenty na YouTube, liczącym 217 tys. subskrybentów. Opublikowany 6 października 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *