Wicemarszałek Wielichowska o relacjach polsko-ukraińskich: potrzebujemy dialogu, nie polityki gestów
Wicemarszałek Sejmu RP Monika Wielichowska przeprowadziła rozmowę telefoniczną z Oleną Kondratiuk — swoją odpowiedniczką w Radzie Najwyższej Ukrainy. Rozmowa dotyczyła przygotowań do 15. Sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy, która ma odbyć się w Gdańsku w przeddzień Konferencji Odbudowy Ukrainy.
Agenda sesji w Gdańsku
Tematami zbliżającego się spotkania parlamentarzystów obu państw będą: integracja europejska, odbudowa Ukrainy oraz wyzwania związane z budowaniem bezpieczeństwa.
Decyzja Zełenskiego i sprawa UPA
Podczas rozmowy Wielichowska przekazała zastępczyni przewodniczącego Rady Najwyższej, że stosunki polsko-ukraińskie cechuje duża dynamika, a ze względu na ich wrażliwość obydwie strony powinny uważnie śledzić potencjalne konsekwencje podejmowanych decyzji — w tym ich wpływ na opinię publiczną.
Wicemarszałek wyraźnie zaznaczyła, że stanowisko Polski wobec decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych tytułu „Bohaterów UPA” jest jednoznacznie negatywne. Jak podkreśliła, kwestie historyczne — zwłaszcza te związane z tragicznymi doświadczeniami Polaków na Wołyniu i działalnością UPA — wciąż budzą w Polsce głębokie emocje, również jej własne. Pamięć o ofiarach stanowi, jej zdaniem, integralną część polskiej tożsamości i nie może być pomijana milczeniem.
„Właśnie dlatego potrzebujemy teraz dialogu, a nie polityki gestów, które mogą prowadzić do dalszego zaostrzenia napięć” — stwierdziła Wielichowska.
Wspólna odpowiedzialność za przyszłość
Wicemarszałek przypomniała, że Polska i Ukraina dzielą trudną historię, lecz spoczęła na nich również wspólna odpowiedzialność za budowanie dobrych relacji opartych na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Zaznaczyła, że sprawy związane z UPA wymagają od strony polskiej zarówno stanowczości, jak i dyplomacji.
Wielichowska powołała się na słowa premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że współpraca leży w interesie obu państw i narodów, natomiast konflikt — w interesie Moskwy. W tym kontekście wicemarszałek zaapelowała o prowadzenie szczerego dialogu i wyjaśnianie trudnych kwestii historycznych, ostrzegając, że nie można dopuścić, by spory o przeszłość zniszczyły relacje polsko-ukraińskie — szczególnie w obliczu trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny wywołanej przez Rosję.
