67% Ukraińców chce wymiany Zełenskiego po wojnie — nowe badanie KMIS
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) opublikował wyniki ogólnoukraińskiego sondażu przeprowadzonego między 7 maja a 3 czerwca 2026 roku. Badanie ujawnia złożony obraz nastrojów społecznych: choć większość Ukraińców nadal ufa prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, aż 67% chce jego wymiany po zakończeniu wojny — i jest to wzrost o 44 punkty procentowe w ciągu zaledwie trzech lat.
Zełenski z poparciem większości, ale z rosnącymi oczekiwaniami zmian
Według równoległego badania KMIS z tego samego okresu prezydentowi Zełenskiemu ufa 61% Ukraińców, nie ufa — 34%. Pozostaje on zatem legitymowanym głową państwa, a społeczeństwo konsekwentnie sprzeciwia się przeprowadzaniu wyborów przed zakończeniem wojny.
Jednak wysokie zaufanie nie przekłada się na oczekiwanie, że Zełenski pozostanie prezydentem w czasach pokoju. W maju 2023 roku wymiany prezydenta po wojnie oczekiwało zaledwie 23% badanych. Obecnie odsetek ten wynosi 67% — wzrost o 44 punkty procentowe w ciągu trzech lat.
Wyniki w rozbiciu na poziom zaufania do prezydenta ukazują wyraźną zależność. Wśród tych, którzy mu w pełni ufają, za jego odejściem po wojnie opowiada się jedynie 33% — w tej grupie większość chciałaby, by pozostał na stanowisku. Wśród osób, które raczej mu ufają, odsetek ten skacze do 68%. Wśród nieufających — niemal wszyscy oczekują zmiany.
Dane te korespondują z wcześniejszym badaniem KMIS z kwietnia 2026 roku, w którym pytano wprost o przyszłość Zełenskiego. Wówczas wśród w pełni ufających 70% chciało, by pozostał prezydentem po wojnie, wśród raczej ufających — już tylko 28%, a wśród nieufających — 1–2%.
88% chce wymiany władzy po wojnie
Oczekiwania na wymianę dotyczą całej władzy centralnej, nie tylko prezydenta. Trzy lata temu przebudowy władzy przynajmniej na jednym szczeblu oczekiwało 73% badanych. Obecnie wskaźnik ten wynosi 88%.
W przypadku Rady Najwyższej odsetek oczekujących wymiany wzrósł z 69% do 83%, w przypadku rządu — z 47% do 74%, w przypadku prezydenta — z 23% do 67%. Spośród wszystkich respondentów 63% wybrało odpowiedź „należy wymienić wszystkich”, 20% wskazało wyłącznie parlament, a 12% — wyłącznie rząd. Tylko 5% uważa, że żadna zmiana nie jest potrzebna.
KMIS podkreśla, że pytanie dotyczyło wyłącznie okresu po zakończeniu wojny — badania instytutu konsekwentnie wskazują, że większość Ukraińców sprzeciwia się przeprowadzaniu wyborów, dopóki trwa konflikt zbrojny.
Czy Twoim zdaniem po zakończeniu wojny konieczne jest ponowne uruchomienie i wymiana władzy centralnej – prezydenta, rządu, Rady Najwyższej – w celu odbudowy kraju? Wybierz wszystkie pasujące odpowiedzi.

Coraz mniejsze przyzwolenie na koncentrację władzy
Badanie objęło również kwestię, czy prezydent jest uprawniony do ingerowania w działalność rządu i Rady Najwyższej w celu wzmocnienia obronności, nawet kosztem konstytucyjnego podziału kompetencji.
W lipcu 2022 roku, kilka miesięcy po wybuchu pełnoskalowej inwazji, aż 79% respondentów uważało taką ingerencję za uzasadnioną, a przeciwnego zdania było jedynie 16%. Obecnie, w maju 2026 roku, odsetek uznających ingerencję za uzasadnioną spadł do 52%, zaś odsetek opowiadających się za przestrzeganiem konstytucyjnego podziału władzy wzrósł do 38%.
Dane w rozbiciu na poziom zaufania pokazują wyraźną zależność: wśród w pełni ufających prezydentowi 81% popiera możliwość jego ingerencji w działania rządu i parlamentu, wśród raczej ufających — 55%. Co istotne, nawet wśród osób nieufających prezydentowi znaczna część nadal uznaje taką ingerencję za dopuszczalną.
Czy Twoim zdaniem po zakończeniu wojny konieczne jest ponowne uruchomienie i wymiana władzy centralnej – prezydenta, rządu, Rady Najwyższej – w celu odbudowy kraju? Zaznacz wszystkie pasujące odpowiedzi.

Komentarz dyrektora KMIS
Anton Hruszecki, dyrektor wykonawczy instytutu, zwraca uwagę, że dane wskazują na utrzymywanie się kilku równoległych tendencji. Większość Ukraińców nadal ufa Zełenskiemu i uznaje go za legitymowanego głowę państwa. Narracje o jego „nielegalności” z powodu braku wyborów, choć podzielane przez pewną część społeczeństwa, reprezentują mniejszość.
Jednocześnie — jak podkreśla Hruszecki — znaczna część osób ufających prezydentowi to obywatele o orientacji „państwowotwórczej”, dla których skupienie się wokół instytucji prezydenta jest priorytetem w czasie egzystencjalnej wojny z Rosją. Krytykują go, lecz unikają otwartej konfrontacji, bo najważniejsze jest przetrwanie. Po wojnie chcieliby jednak widzieć w tej roli kogoś z nowego pokolenia liderów.
Hruszecki podkreśla, że oczekiwania na odnowę dotyczą całej klasy politycznej — parlamentu, rządu i innych organów władzy. Przy czym „ktoś nowy” to niekoniecznie obecna opozycja parlamentarna, wobec której Ukraińcy również mają nagromadzone zastrzeżenia. Społeczeństwo dostrzega natomiast bohaterów na froncie, skuteczne organizacje wolontariackie i pozarządowe oraz sprawnych przedstawicieli władz lokalnych — i to z takimi ludźmi chce po wojnie budować przyszłość.
Dyrektor instytutu zaznacza też, że wysokie wskaźniki zaufania nie powinny uspokajać kierownictwa kraju — przez wiele lat nagromadziły się zarówno pretensje, jak i psychologiczne zmęczenie. Ukraińcy są otwarci na współpracę z władzą, pod warunkiem że ta komunikuje się szczerze i proponuje skuteczne rozwiązania wzmacniające obronność.
O badaniu
Sondaż przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na losowej próbie numerów telefonów komórkowych. Łącznie przebadano 1000 obywateli Ukrainy w wieku od 18 lat, zamieszkałych na terytorium kontrolowanym przez ukraiński rząd. Z próby wykluczono mieszkańców terytoriów tymczasowo okupowanych oraz obywateli przebywających za granicą po 24 lutego 2022 roku. Statystyczny margines błędu wynosi 4,1% przy poziomie ufności 0,95. Instytut ocenia, że wyniki zachowują wysoką reprezentatywność i pozwalają rzetelnie analizować nastroje społeczne.
