Piotr Nowak i Piotr Szumlewicz w programie „Z Politycznego Dna” (Reset Obywatelski) omówili serię wydarzeń związanych z narastającą wrogością wobec Ukraińców w Polsce oraz szerszy kontekst polityczny tych nastrojów.
Atak na 11-letnią Ukrainkę w Bielsku-Białej
Program otworzyło nagranie z Bielska-Białej, na którym pracownik transportu publicznego zaatakował słownie 11-letnią dziewczynkę mówiącą po ukraińsku, każąc jej „wynosić się z kraju” i pytając, gdzie mieszka jej rodzina. Nowak ironicznie skomentował „odwagę” napastnika atakującego dziecko, nazywając to „pełną szarżą husarską” na jedenastolatkę. Obaj prowadzący podkreślili, że napastnik używał w nagraniu bardzo wulgarnego, obraźliwego języka wobec dziecka — na tyle mocnego, że dosłowne zacytowanie groziłoby demonetyzacją filmu na YouTube.
Szumlewicz zwrócił uwagę, że sama dziewczynka zachowała się w nagraniu spokojnie, kulturalnie i mówiła lepszą polszczyzną niż jej napastnik — co, jego zdaniem, jest „powodem do wstydu” dla ludzi określających się mianem „prawdziwych Polaków” i jednocześnie dobrym świadectwem integracji Ukraińców w Polsce. Podkreślił, że na poziomie makro Ukraińcy rzadziej niż Polacy łamią prawo (proporcjonalnie do liczby mieszkańców), rzadziej korzystają z pomocy socjalnej i częściej pracują niż Polacy — a próby skłócania obu narodów są, jego zdaniem, w oczywisty sposób w interesie Rosji, bo nawet w szczytowych latach napływu uchodźców (2022–2024) tego typu konfliktów praktycznie nie było.
Nowak i Szumlewicz krytycznie odnieśli się do reakcji posła Dariusza Mateckiego, który zrelatywizował atak, sugerując, że ofiarą było „polskie dziecko” zaatakowane przez „agresywnego” napastnika w odpowiedzi na wcześniejsze rzekome krzywdy — przypominając przy tym, że Matecki wcześniej ujawnił dane osobowe dziecka posłanki Klaudii Jachiry, co skończyło się samobójstwem tego dziecka, co ich zdaniem odbiera mu jakikolwiek „mandat moralny” do wypowiadania się w podobnych sprawach.
Prowadzący przywołali też drugi, pokrewny incydent — atak na białoruską pływaczkę przy Dworcu Zachodnim w Warszawie, uderzoną w twarz przez mężczyznę przekonanego, że mówi po ukraińsku (w rzeczywistości mówiła po białorusku lub rosyjsku). Szumlewicz ustalił, że kobieta wcześniej publicznie krytykowała reżim Alaksandra Łukaszenki, co czyni ją dodatkowo ofiarą nieprzychylną Kremlowi — argumentując, że ten „brak rozeznania” co do kierunku ataków jest częstym motywem w tej fali agresji, obejmującej też inne narodowości postrzegane błędnie jako ukraińskie.
Najście na biuro ukraińskiej przedsiębiorczyni w Poznaniu
Nowak przedstawił wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa dotyczącego dwóch mężczyzn, którzy weszli do biura prowadzonego przez Ukrainkę w Poznaniu pod pretekstem „weryfikacji rejestru”, a w rzeczywistości — jak ocenili prowadzący — w celu zastraszenia kobiety. Ustalił tożsamość jednego ze sprawców: Przemysław Grzegorek, lokalny działacz partii Korwina, po odejściu Janusza Korwin-Mikkego z Konfederacji w 2023 roku jedyny pozostały członek struktur w Poznaniu, obecnie ich jednoosobowy prezes. Grzegorek utrzymuje się z renty (po wypadku rowerowym), mimo to jest zdeklarowanym przeciwnikiem świadczeń socjalnych, a w wywiadzie dla TVP Poznań krytykował program termomodernizacji budynków jako sprzeczny z „polską kulturą”, myląc przy tym pojęcia podatkowe (wskazując na przykład opłatę za nakrętki do butelek jako rzekomy unijny podatek covidowy).
Drugiego z mężczyzn, Jarosława Kaspra, noszącego pseudonim „Adolf” (wywodzący się, zdaniem Nowaka, z okresu jego działalności w klubie judo, gdzie koledzy komentowali jego poglądy nawiązujące do III Rzeszy), łączy się dziś z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji.
Szumlewicz podkreślił, że ukraińska przedsiębiorczyni, która przyjęła obu mężczyzn, a następnie zgłosiła sprawę policji, mówiła w nagraniu znacznie lepszą polszczyzną i była wyraźnie bardziej opanowana, precyzyjna i kulturalna niż napastnicy — co jego zdaniem definitywnie obala tezę o rzekomej agresywności Ukraińców i jest dobrą „reklamą” integracji tej społeczności w Polsce.
Zajączkowska-Hernik na liście Myrotworec
Prowadzący szeroko skomentowali umieszczenie europosłanki Konfederacji Korony Polskiej Ewy Zajączkowskiej-Hernik na prowadzonej przez Ukraińców liście Myrotworec. Szumlewicz wyjaśnił, że lista ta obejmuje około 250 tysięcy osób — głównie mieszkańców Donbasu, którzy zadeklarowali współpracę z Federacją Rosyjską, a także licznych rosyjskich zbrodniarzy wojennych i polityków, w tym Aleksandra Dugina. Prowadzący żartobliwie zastanawiali się, gdzie europosłanka mogłaby bezpiecznie spędzić wakacje, sugerując Mińsk jako miejsce, gdzie zostałaby ciepło przyjęta. Zwrócili uwagę, że na liście znajdują się też inni politycy Konfederacji Korony, w tym Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun.
Nowak zaproponował rozważenie stworzenia analogicznej, polskiej listy osób szkodzących interesom Polski, wskazując jako kandydatów m.in. Konrada Berkowicza, Grzegorza Brauna i Dariusza Mateckiego. Szumlewicz rozwinął ten wątek, przywołując jako przykład szkodliwej działalności krytykę termomodernizacji budynków, finansowanej z bezzwrotnych środków unijnych, oraz sprzeciw wobec unijnego programu zbrojeniowego SAFE. W tym kontekście Nowak przywołał wypowiedź rosyjskiego propagandysty Władimira Sołowjowa, apelującego do Władimira Putina o rozważenie użycia broni jądrowej w celach zastraszających wobec pięciu krajów, w tym Polski (obok Finlandii, państw bałtyckich i Niemiec) — argumentując, że każdy, kto działa na rzecz osłabienia wsparcia dla Ukrainy, obiektywnie wzmacnia to zagrożenie egzystencjalne dla Polski.
Retoryka Konfederacji wobec Wołynia — analiza dat
Szumlewicz przedstawił zestawienie pokazujące, że czołowi politycy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej praktycznie nie poruszali tematu zbrodni wołyńskiej przed rosyjską inwazją na Ukrainę w 2022 roku — Sławomir Mentzen miał nigdy nie wypowiadać się na ten temat przez kilkanaście lat obecności w polityce (raz użył słowa „Wołyń”, ale niezwiązanego z rzezią), Ewa Zajączkowska-Hernik sporadycznie, około raz do roku, a Konrad Berkowicz raz na półtora roku. Dziś ci sami politycy poruszają ten temat wielokrotnie dziennie. Szumlewicz ocenił to jako dowód, że nasilenie retoryki antyukraińskiej wynika z instrumentalnego wykorzystania rosyjskiej propagandy, a nie autentycznej, długotrwałej troski o pamięć historyczną — przypominając, że wcześniejsze kontrowersyjne gesty upamiętniające UPA na Ukrainie (jak nadanie orderów bojownikom UPA, w tym Stepanowi Banderze, przez prezydenta Wiktora Juszczenkę) nie wywoływały wówczas porównywalnej reakcji tych samych środowisk.
Reakcja polskiego żołnierza na apel o wstrzymanie pomocy Ukrainie
Prowadzący odtworzyli nagranie z wypowiedzią polskiego żołnierza, ostro odpowiadającego posłowi Konfederacji Michałowi Sachajce, który apelował o „dokręcenie śruby” Ukraińcom i wstrzymanie dalszej pomocy wojskowej. Żołnierz ostrzegł, że w razie klęski Ukrainy Polska mogłaby mieć „ruskie czołgi pod Przemyślem”, i zaapelował, by osoby niezaznajomione z wojskowością nie zabierały głosu w sprawach wojskowych, podkreślając, że to zadaniem polityków, a nie żołnierzy, jest zapewnienie odpowiednich narzędzi do walki. Nowak wyraził pełne poparcie dla utrzymania otwartego lotniska w Rzeszowie-Jasionce jako kluczowego węzła logistycznego wsparcia dla Ukrainy, ostrzegając, że jego zamknięcie tylko przesunęłoby ten hub do rumuńskiej Konstancy, kosztem znaczenia Polski.
Fałszywa dychotomia „Ukraińcy nienawidzą Polaków”
Nowak stanowczo zaprzeczył twierdzeniom, jakoby Ukraińcy mieli nienawidzić Polaków bardziej niż Rosjan, oceniając Ukraińców jako jeden z najbardziej propolsko nastawionych narodów w Europie, wdzięczny za wsparcie z pierwszych lat wojny (mimo że polskie wsparcie nie było, jego zdaniem, największe w Europie w przeliczeniu na PKB). Zwrócił uwagę, że na Ukrainie nie ma poważnej siły politycznej, nawet na skrajnej prawicy, która budowałaby swoją tożsamość na antypolskości — czego nie można powiedzieć o niektórych polskich aktorach sceny politycznej, którym, jego zdaniem, kiedyś przyjdzie odpowiedzieć za podżeganie do wrogości, choćby politycznym upadkiem, a być może konsekwencjami karnymi.
Zełenski o antyukraińskiej retoryce w polskiej kampanii wyborczej
Nowak przyznał rację ocenie prezydenta Zełenskiego, że w ostatniej polskiej kampanii wyborczej wypowiedzi antyukraińskie stały się „walutą wymienialną na głosy” wyborcze wobec spatologizowanych nastrojów części polskiego społeczeństwa. Zastrzegł jednocześnie, że nie popiera decyzji Zełenskiego o wskrzeszaniu mitu UPA (nadanie jednostce wojskowej imienia jej dowódców), oceniając to jako niewłaściwe wobec Polski nawet jeśli militarnie użyteczne — podkreślił jednak, że to głównie Polacy zachowują się dziś podle wobec Ukraińców, a incydent w Bielsku-Białej to jedynie „wierzchołek góry lodowej”.
Kaczyński i pomysł „gwardii obywatelskiej”
Prowadzący ostro skrytykowali wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który — komentując działania policji wobec demonstracji — stwierdził, że obecnie mamy do czynienia „w istocie z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją”, zapowiadając potrzebę zbudowania od nowa „gwardii obywatelskiej”, grożąc funkcjonariuszom dożywociem i sugerując, że mogą działać na zlecenie obcych służb (rosyjskich, białoruskich lub innego sąsiedniego państwa). Nowak i Szumlewicz ocenili to jako skrajnie nieodpowiedzialne, dające de facto przyzwolenie na działalność pozapaństwowych bojówek w stylu środowiska Roberta Bąkiewicza, oraz jako próbę przekształcenia policji w partyjną milicję lojalną wyłącznie wobec Kaczyńskiego. Szumlewicz przypomniał przy tym przypadek policjanta bijącego pałką demonstrantki podczas protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, wobec którego za rządów PiS nie wyciągnięto żadnych konsekwencji — uznając to za wzorzec, do jakiego zmierzają dzisiejsze wypowiedzi Kaczyńskiego.
Krzysztof Tołwiński i prorosyjska ewolucja części polskiej prawicy
Nowak przedstawił sylwetkę Krzysztofa Tołwińskiego — byłego wicemarszałka województwa podlaskiego, wiceministra skarbu w rządzie PiS, a obecnie jawnie prorosyjskiego działacza zbierającego środki dla żołnierzy walczących po stronie Rosji. Nowak wskazał na kilka możliwych czynników tej transformacji: udział w ruchach antyszczepionkowych, krytykę polskich służb podczas kryzysu na granicy polsko-białoruskiej w 2021 roku (i powielanie wówczas narracji reżimu Łukaszenki), specyfikę regionu Podlasia dotkniętego sankcjami wobec Białorusi i Rosji, wpływ ideologiczny Grzegorza Brauna, a także — jako najbardziej niepokojącą możliwość — potencjalne zainteresowanie białoruskich lub rosyjskich służb wywiadowczych osobami sfrustrowanymi utratą wpływów politycznych. Szumlewicz dodał, że Tołwiński był jednym z około 60 kandydatów w ostatnich wyborach prezydenckich i jednym z około 20, którzy otwarcie wyrażali sympatię dla Federacji Rosyjskiej — co jego zdaniem jest niepokojąco wysokim odsetkiem w porównaniu do realnego poparcia dla Putina wśród Polaków (1–5 proc.). Nowak zauważył, że Tołwiński przegrał ostatecznie rywalizację o elektorat prorosyjskiej prawicy z Maciejem Maciakiem.
Pozostałe wątki programu
Prowadzący skomentowali też nieprawidłowości finansowe w Instytucie Dziedzictwa Myśli Narodowej pod kierownictwem Jana Żaryna — z 42 milionów złotych budżetowej dotacji aż 39,7 miliona wydano nieprawidłowo, bez odpowiedniej dokumentacji, a zapowiadane muzeum nigdy nie powstało (Nowak pochwalił za to obecnego kierownictwo instytutu, Adama Leszczyńskiego, za „odgruzowanie” sytuacji). Omówili też incydent z posłem PiS Jackiem Kowalskim, który próbował siłą wejść na scenę podczas festynu „truskawkobrania” w Kartuzach mimo braku zaproszenia, powołując się na status posła ziemi kartuskiej — ochroniarz odmówił mu wstępu nawet hipotetycznie na prośbę prezydenta. Skomentowali również 35. rocznicę pielgrzymki środowiska Radia Maryja, podczas której ojciec Tadeusz Rydzyk wygłosił krytykowane przez prowadzących wypowiedzi na temat in vitro, nazywając tę metodę „nie-nauką” i sugerując adopcję jako alternatywę — Szumlewicz ocenił Rydzyka jako „jednoznacznie negatywną, szkodliwą postać w polskiej polityce”, zarzucając mu wieloletnie prowadzenie nieprzejrzystej działalności finansowej i szerzenie nienawiści wobec różnych grup mniejszościowych, a Nowak zasugerował, że medium Rydzyka mogło być pierwowzorem dzisiejszych rosyjskich operacji dezinformacyjnych, przywołując historyczne początki nadajników Radia Maryja związane z Rosją.
Materiał „Zajączkowska na celowniku ukraińskiego wywiadu | Kaczyński chce bojówek | Konfederacja szczuje” poprowadzili Piotr Nowak i Piotr Szumlewicz w ramach cyklu „Z Politycznego Dna”. Opublikował kanał Reset Obywatelski na YouTube, liczący 93,9 tys. subskrybentów.