Prusinowski w Kanale Zero: „Nie ma żadnej brunatnej fali” — kto naprawdę zaognia relacje polsko-ukraińskie?

Jacek Prusinowski w materiale Kanału Zero opisał polityczną burzę wywołaną atakiem słownym na ukraińskie nastolatki w autobusie w Bielsku-Białej — incydentem, który politycy koalicji rządzącej wykorzystali do oskarżeń wobec Korony, Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości, wywołując ostrą wymianę zdań między obozami politycznymi.

Reakcje polityków koalicji rządzącej

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński wprost wskazał na odpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza Brauna i Przemysława Czarnka, twierdząc, że robią wiele, by „brunatna fala” rozlała się po Polsce. Sekretarz generalny Koalicji Obywatelskiej ocenił, że ofiarami tej fali są zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy. Robert Biedroń napisał, że eskalacja przemocy na tle narodowościowym to efekt polityki Brauna, Mentzena i Kaczyńskiego, którzy „hodują ludzi gotowych atakować dzieci”, określając to jako „chore”. Partia Polska 2050 na oficjalnym profilu zapytała wprost, czy Braun, Mentzen i Czarnek popierają ten „kolejny prymitywny atak słowny na ukraińską dziewczynkę” i czy wreszcie potępią zachowania swoich zwolenników.

Prusinowski zwrócił uwagę, że koalicja rządząca, zmęczona pozostawaniem w defensywie po tygodniach dyskusji o problemach służby zdrowia, znalazła w tym incydencie polityczne paliwo, pozwalające przejść do kontrofensywy wobec opozycji. Przypomniał też wcześniejsze, powiązane wydarzenie z Poznania, gdzie dwóch mężczyzn próbowało „skontrolować” firmę prowadzoną przez obywatelkę Ukrainy pod pretekstem sprawdzenia, czy nie wspiera ona organizacji nacjonalistycznych — obaj zostali zatrzymani przez policję i usłyszeli zarzuty.

Reakcje Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji

Rzecznik PiS Rafał Bochenek potępił incydent, jednocześnie przerzucając odpowiedzialność na obóz rządzący — ocenił, że wypowiedzi polityków koalicji zmierzają do cynicznego wykorzystania „skandalicznej sytuacji z Bielska-Białej” do celów politycznych, i zarzucił Donaldowi Tuskowi oraz Marcinowi Kierwińskiemu, że przez lata bagatelizowali wzrost agresji na polskich ulicach, ponosząc bezpośrednią odpowiedzialność za brutalizację życia publicznego.

Lider Konfederacji Krzysztof Bosak ocenił, że wyładowywanie gniewu i frustracji na przypadkowych osobach jest złe niezależnie od kontekstu, szczególnie wobec kobiet i dzieci, apelując o reagowanie w takich sytuacjach zamiast biernego przyglądania się czy nagrywania.

Starcie Zandberga z Mateckim

Prusinowski przywołał ostrą wymianę zdań na Twitterze między Adrianem Zandbergiem a Dariuszem Mateckim. Zandberg napisał, że „agresywny debil”, który zaatakował dziewczynkę, nie wziął się znikąd — podobne słowa można było wcześniej usłyszeć w Sejmie, gdzie za winy polityków cynicznie atakowano zwykłych ludzi, kierując bezpośrednio pod adresem Bosaka i Czarnka słowa „wasze dzieło”. Matecki odpowiedział, przywołując incydent sprzed roku w Krakowie, gdzie 37-letni obywatel Ukrainy kopnął w twarz jedenastolatka, który stracił wówczas przytomność — komentując to identycznymi słowami „wasze dzieło” wobec Zandberga. Wymiana zakończyła się, jak podsumował Prusinowski, obopólnym wezwaniem do „zamknięcia mordy”.

Korona Brauna jako wyjątek

Prusinowski zaznaczył, że w przeciwieństwie do PiS i Konfederacji, potępiających zachowanie napastnika, Korona Grzegorza Brauna tego nie zrobiła. Poseł Jacek Wilk stwierdził, że opublikowane nagranie to jedynie fragment większej całości, a mężczyzna miał w rzeczywistości zwracać uwagę na złe zachowanie nastolatek — pisząc, że „lewactwo wyło w mediach”, bo „sprowokowany i doprowadzony do ostateczności jegomość ochrzanił w autobusie dwie rozwydrzone ukraińskie główniary”. Prusinowski zauważył, że jedynym dowodem na rzekome „rozwydrzenie” nastolatek jest cytowany przez Wilka anonimowy wpis internetowy, a na opublikowanym nagraniu nic takiego nie widać — zaznaczył jednak, że prokuratura zabezpieczyła pełny zapis monitoringu z autobusu, który może rzucić dodatkowe światło na sprawę. Ocenił, że niezależnie od tego Korona wyraźnie chce zaznaczyć swoją odrębność wobec PiS i Konfederacji w tej sprawie.

Nagranie z autobusu

Materiał zawiera fragment spornego nagrania — mężczyzna zarzuca dziewczynkom, że „wyrosły na naszych pieniądzach” i zapowiada, że wkrótce „będziecie wyprzedawać na swoją Ukrainę”. Gdy jedna z dziewczynek pyta, dlaczego tak do niej mówi, mężczyzna odpowiada, że wie, gdzie ona mieszka, sugerując że na Ukrainie, mimo że dziewczynka temu zaprzecza. W dalszej części nagrania mężczyzna używa wulgarnych, agresywnych sformułowań wobec dziewczynek, gdy któraś z nich prosi go, by jej nie dotykał.

Podsumowanie i ocena Prusinowskiego

Prusinowski zakończył materiał własną oceną sytuacji. Podkreślił, że biorąc pod uwagę liczbę Ukraińców mieszkających w Polsce, publicznie wyrażana niechęć, ataki słowne i inne karygodne zachowania stanowią absolutny margines — nie ma, jego zdaniem, żadnej „brunatnej fali” widocznej na ulicach, w sklepach, szkołach czy innych miejscach codziennych kontaktów Polaków z Ukraińcami. Ocenił, że skoro mowa o przerzucaniu odpowiedzialności, warto spojrzeć też za wschodnią granicę — nikt w ostatnich miesiącach nie zrobił, jego zdaniem, tak wiele dla zaognienia stosunków polsko-ukraińskich, co Wołodymyr Zełenski. Przyznał, że rozumie polityczną kalkulację ukraińskiego prezydenta na użytek wewnętrzny, ale zasugerował, że diaspora ukraińska w Polsce powinna wywierać presję na władze w Kijowie, uświadamiając im, że gloryfikacja sprawców mordów na tysiącach Polaków buduje mur między obu narodami. Przywołał wypowiedź posła Koalicji Obywatelskiej Macieja Tomczykiewicza z „Tygodnika Politycznego” na Kanale Zero, sugerującą, że Zełenski działał w tej sprawie w pełni świadomie i celowo — zastrzegając jednak, że osobiście nie wierzy w tak rozbudowaną, makiaweliczną konstrukcję.

Rozmówca Prusinowskiego dodał, że nie ma pewności, czy Zełenski nie dopuszcza scenariusza, w którym zniechęcenie Ukraińców do dalszego pobytu w Polsce (poprzez pogorszenie nastrojów społecznych) mogłoby leżeć w jego interesie, biorąc pod uwagę wyzwania demograficzne, jakie Ukraina będzie miała po zakończeniu wojny, jeśli duża część uchodźców zdecyduje się nie wracać.

Na koniec materiału podano, że 54-letni mężczyzna z Bielska-Białej został zatrzymany, a śledczy badają sprawę pod kątem znieważenia dzieci z powodu ich narodowości.


Materiał „ATAK NA UKRAIŃSKIE DZIECI. POLITYCY PRZERZUCAJĄ SIĘ WINĄ. BOSAK, KIERWIŃSKI, ZANDBERG” przygotował Jacek Prusinowski. Opublikował kanał Kanał Zero na YouTube, liczący 2,33 mln subskrybentów. 14 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *