Sykulski w Akademii Geopolityki: geneza i ewolucja ukraińskiej myśli geopolitycznej — od Drahomanowa do Bandery

Nowe

Leszek Sykulski wygłosił na kanale Akademia Geopolityki wykład poświęcony genezie i ewolucji ukraińskiej myśli geopolitycznej od połowy XIX wieku do 1991 roku, z odniesieniami do jej współczesnej recepcji po 2004, 2014 i 2022 roku.

Wprowadzenie i źródła

Sykulski otworzył wykład stwierdzeniem, że relacje polsko-ukraińskie, obecnie mocno napięte (wykład nagrywano na początku lipca 2026 roku), są w jego ocenie efektem błędnych kalkulacji polskiego establishmentu, wynikających z niewiedzy o korzeniach ukraińskiej myśli geopolitycznej. Zaznaczył, że temat ten jest w Polsce traktowany „po macoszemu” nawet w środowiskach eksperckich, mimo że od przełomu pierwszej i drugiej dekady XXI wieku pojawiło się wystarczająco dużo publikacji, by rzetelnie go przedstawić.

Wykład oparł na dwóch antologiach tekstów źródłowych w tłumaczeniu dr. Michała Siudaka — tłumacza przysięgłego, ukrainoznawcy, byłego wykładowcy Katedry Ukrainoznawstwa UJ — wydanych nakładem Polskiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej w Częstochowie: „Ukraińska geopolityka. Wybór tekstów źródłowych” (2017) oraz „Między eugeniką i swastyką. Ukraiński nacjonalizm w tekstach źródłowych” (2018). Zaprezentował też własny skrypt akademicki „Ukraińska myśl geopolityczna” (e-book, kilkadziesiąt stron, z kalendarium, słowniczkiem pojęć, pytaniami do konwersatoriów i bibliografią), dostępny w linku pod materiałem.

Na wstępie zastrzegł, że wszystkie cytaty zawierające treści rasistowskie, antysemickie i skrajnie nacjonalistyczne przytacza wyłącznie jako historyczne źródła do krytycznej analizy naukowej i dydaktycznej, nigdy jako poglądy godne aprobaty.

Część pierwsza: sylwetki twórców

Prekursorzy: Bractwo Cyryla i Metodego

Sykulski wskazał, że zanim pojawiły się dojrzałe programy geopolityczne, w latach 40. XIX wieku w Kijowie działało Bractwo Cyryla i Metodego (Szewczenko, Kulisz, Kostomarow), głoszące hasła Federacji Słowiańskiej ze stolicą w Kijowie i obronę praw ludu ukraińskiego, podkreślające różnice etniczne, kulturowe i mentalne między Ukraińcami a Rosjanami — z granicą etnosów wyznaczaną na rzece Don.

Drahomanow — ojciec ukraińskiej myśli politycznej

Mychajło Drahomanow, marksista, diagnozował XIX-wieczną Rosję jako „jedno państwo, dwa języki i trzy kultury literackie”. Postulował, by Ukraina funkcjonowała w związku federacyjnym z demokratyczną Rosją, zachowując odrębność i autonomię. Sykulski zacytował: „człowiek kochający porządek prawny musi dojść do wniosku, że nacjonalizm sam w sobie nie może doprowadzić ludzi do wolności i prawdy dla wszystkich; należy szukać ogólnoświatowej prawdy, która byłaby wspólna wszystkim narodowościom”. Zaliczył Drahomanowa do nurtu lewicowo-federalistycznego (internacjonalistycznego), pierwszego z dwóch wielkich nurtów ukraińskiej myśli geopolitycznej — drugim, przeciwstawnym, jest nurt narodowy/nacjonalistyczny, w odłamach szowinistyczny, leżący u podstaw ukraińskiego ludobójstwa na Polakach.

Hruszewski — autonomia w demokratycznej Rosji

Mychajło Hruszewski (ur. 1866 w Chełmie), autor wielotomowej historii Rusi-Ukrainy kształtującej nowoczesną świadomość narodową Ukraińców, profesor historii we Lwowie, przewodniczący Rady Centralnej w 1917 roku, po upadku Ukraińskiej Republiki Ludowej na emigracji, wrócił do Kijowa w 1924, zmarł w Moskwie w 1931 (część badaczy podejrzewa zamordowanie przez sowiecki aparat bezpieczeństwa). Dowodził zachodniego (okcydentalnego) rodowodu kultury ukraińskiej, mocno zakotwiczonej przez Kościół greckokatolicki. Miał, jak wielu ukraińskich historyków, skłonność do gigantomanii — wywodził naród ukraiński od plemienia Antów, a Ruś Kijowską uważał za protoplastę Ukrainy. W broszurze „Jakiej autonomii i federacji chcemy” postulował związek przyszłej Ukrainy z demokratyczną Rosją — zaliczany, jak Drahomanow, do nurtu federacyjno-internacjonalistycznego. Definiował autonomię jako „prawo do życia według własnych praw, samodzielnego stanowienia prawa, a nie życia według cudzych praw i pod cudzą władzą”. Autonomiczna Ukraina miała mieć własny Sejm, administrację, sądownictwo, wojsko (docelowo milicję ludową) i skarb, podlegając federacji wzorowanej na Szwajcarii, obejmującej też Białoruś, Litwę, Łotwę, Estonię i Gruzję. Terytorialnie postulował tzw. Wielką Ukrainę rozciągniętą od guberni kijowskiej i wołyńskiej po gubernię kubańską. Ten prorosyjski wybór wynikał z obawy przed ekspansją germańską (niemiecki program Mitteleuropy) — demokratyczna Rosja miała gwarantować integralność i maksymalny zasięg ziem ukraińskich. Sykulski ocenił myśl Hruszewskiego jako eklektyczną, łączącą marksistowski socjalizm z ukraińskim nacjonalizmem terytorialnym (odróżnianym od integralnego nacjonalizmu Doncowa).

Michnowski — zwrot ku niepodległości

Mykoła Michnowski (ur. 1873), adwokat, publicysta, działacz niepodległościowy, przeszedł drogę od socjalizmu do narodowego konserwatyzmu, założyciel Ukraińskiej Partii Narodowej — pierwszej organizacji na Naddnieprzu o konsekwentnie niepodległościowym programie. Związany z ruchem Skoropadskiego, aresztowany przez sowieckie GPU, dzień po zwolnieniu znaleziony powieszony (spór, czy samobójstwo czy zabójstwo, trwa do dziś). Autor broszury „Samostijna Ukraina” (Niepodległa Ukraina, Lwów 1900) — punktu zwrotnego, w którym po raz pierwszy postawiono emancypację narodową wyżej niż zagadnienia społeczne, wbrew dotychczasowej tradycji lewicy rusińskiej. Michnowski poszedł krok dalej niż Hruszewski — żądał nie autonomii, lecz niepodległości. Otwierał manifest przekonaniem, że XX wiek będzie epoką zrywów niepodległościowych narodów bezpaństwowych. Cytat: „niezależność państwowa jest ideałem narodowym w sferze stosunków międzynarodowych”; oraz: „jakim prawem rosyjski rząd carski obchodzi się z nami na naszej własnej ziemi, jak ze swoimi niewolnikami? Jakim prawem w stosunku do nas, tubylców swojej krainy, wydano ustawę 17 maja 1876 roku, która skazuje nasz naród na śmierć?” — Sykulski wyjaśnił, że chodzi o carski ukaz zakazujący używania języka ukraińskiego i nazwy „Ukraina”. Jako prawnik proponował legalistyczną drogę: najpierw domagał się wykonania ugody perejasławskiej z 1654 roku, interpretowanej jako dobrowolny związek dwóch równorzędnych podmiotów (na wzór Szwajcarii, USA czy Rzeszy Niemieckiej); gdyby car odmówił (co uważał za pewne) — alternatywą miała być irredenta, czyn zbrojny. Terytorialnie: „samostijna Ukraina” od Karpat po Kaukaz. Michnowski uchodzi za ojca hasła „Ukraina dla Ukraińców” — Sykulski podkreślił, że to tu dochodzi do niebezpiecznej syntezy geopolityki z darwinizmem i nacjonalizmem, prowadzącej do stworzenia listy wrogów nacji (Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni, Żydzi), obecnej później w pismach Bandery, Doncowa i Łypy. Sam Michnowski określał siebie jako demokratę i republikanina, nie zdając sobie sprawy, jak inspirująco jego hasła zadziałają na radykałów.

Rudnicki — geograficzne podstawy akademickie

Stepan Rudnicki (ur. 1877 w Przemyślu), geograf, uczeń wiedeńskiej szkoły geograficznej, docent we Lwowie, uznawany za ojca ukraińskiej geografii, wykładał w Wiedniu i Pradze, zaproszony do wykładania na uczelniach USRR, po pięciu latach usunięty jako „propagator faszyzmu w geografii”, zesłany na Wyspy Sołowieckie, rozstrzelany przez obozowe NKWD w 1937 roku. Autor podręcznika „Krótka geografia Ukrainy” (1910), rozwiniętego w monumentalną monografię wydaną po niemiecku w Wiedniu w 1916. Twierdził, że Ukraina stanowi odrębną, spójną całość fizjograficzną: „fizjografia Ukrainy czyni z niej odrębną jednostkę geograficzną. Nie ulega żadnej wątpliwości, że naród ukraiński ma swoją własną ziemię, która tworzy odrębną i spójną całość w sensie geograficznym”. Zdelimitował ukraiński obszar etniczny na ok. 850 tys. km² i 45 mln mieszkańców (stan na 1910 rok), z czego 73 proc. miało być narodowości ukraińskiej (Sykulski zastrzegł, że część tej liczby nie miała jeszcze wykształconej świadomości narodowej). Wyróżnił „Ukrainę minimum” (obszary bezwzględnej większości etnicznych Ukraińców) i „Ukrainę maksimum” (gdzie Ukraińcy byli najliczniejszą narodowością). Dzieła Rudnickiego przetłumaczono na angielski (Nowy Jork, 1918) i wykorzystywano na konferencji wersalskiej. Rudnicki proponował też podział Europy Wschodniej na pięć regionów (Bałtycki, Uralski, Polarny, Moskiewski, Ukraiński), odcinający Rosję od Kaukazu i Morza Czarnego, oraz federację państw „Pomostu Bałtycko-Czarnomorskiego” (Ukraina, Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia) z Ukrainą jako najsilniejszym ogniwem, reszta podporządkowana jej interesom. Sam Rudnicki jeszcze za życia dostrzegł utopijność tego planu wobec bolszewickiej Rosji.

Sykulski przy tej okazji zaznaczył wyraźnie: część polskich badaczy i środowisk intelektualnych doszukuje się w ukraińskich elitach odpowiednika polskiego Międzymorza (propagowanego przez prof. Eugeniusza Romera, środowisko Piłsudskiego, później Konfederację Polski Niepodległej Leszka Moczulskiego), ale to błąd — ukraińscy geopolitycy, mówiąc o federacjach regionalnych, nigdy nie przedstawiali ich jako związków równorzędnych podmiotów, tylko zawsze z Ukrainą jako podmiotem dominującym, a resztą państw podporządkowaną jej celom strategicznym.

Łypiński — konserwatywny monarchizm

Wiaczesław Łypiński (naprawdę Wacław Lipiński, ur. 1882), publicysta, monarchista, konserwatysta, główny ideolog ruchu hetmańskiego, działacz hetmanatu Skoropadskiego, Polak z pochodzenia, „Ukrainiec z wyboru”. Autor pracy „Do braci rolników” (nawiązania do monarchizmu europejskiego) oraz głośnego artykułu „Ham i Jafet” — diagnozy upadku hetmanatu i polemiki z integralnym nacjonalizmem Doncowa, sięgającej po biblijną alegorię synów Noego: Ham gardził słabym ojcem, Jafet go kochał i wspierał; klęskę Ukrainy tłumaczył triumfem „hamstwa” — braku tradycji i ciągłości wysiłku państwowotwórczego. Dla Łypińskiego nowoczesne państwo opierało się na trzech atrybutach: władzy centralnej, terytorium, społeczeństwie. Naród definiował jako jedność duchową i kulturową, nie wspólnotę biologiczną — w tym fundamentalnie różnił się od późniejszych apologetów Doncowa. Odrzucał darwinistyczne, rasistowskie ujęcie (Jurija Łypy i innych): „jedności rasowej nie było u nas i nie było jej u naszych najeźdźców, ani między tymi masami, które podbili i którymi rządzili”. Na straży państwa miały stać cerkiew, armia i rodzina (mocno eksponowana), społeczeństwo miało dzielić się na stany pod autorytetem panującego-hetmana. Sykulski przypomniał postać Pawła Skoropadskiego, generała armii rosyjskiej, samozwańczego hetmana, głowy quasi-państwa ukraińskiego („derżawy”) powstałego pod protektoratem niemieckim od 29 kwietnia do 14 grudnia 1918 roku. Łypiński żywił pewną sympatię do „białej” Rosji (obrońców caratu) jako mniejszego zagrożenia niż bolszewicka Rosja „czerwona” — głównych wrogów widział w nurtach nacjonalistycznym i socjalistycznym, zwłaszcza bolszewizmie.

Doncow — ojciec integralnego nacjonalizmu

Dmytro Doncow (ur. 1883 w Melitopolu), filozof, literaturoznawca, twórca ideologii ukraińskiego nacjonalizmu integralnego, w młodości socjalista, później czołowy ideolog OUN, tłumacz „Mein Kampf” Hitlera na ukraiński, po 1939 roku wyemigrował przez Rumunię do Niemiec, potem Kanady, wykładał w Montrealu. Sykulski podkreślił, że wielu historyków wiąże jego myśl z ukraińskim ludobójstwem na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Doncow był konsekwentnym zwolennikiem darwinizmu społecznego i narodowego — przejął od Darwina koncepcję prawa walki o byt jako zasady immanentnej dla funkcjonowania narodów i państw, uznając nieustanną walkę o przewagę i eliminację słabszych za warunek postępu (co widać później w pismach OUN i UPA, podniesione aż do kwestii ludobójczych). U podstaw doktryny stało pojęcie „nacji” — silniejsze politycznie niż polskie „naród”, spoiwem nie był język czy religia, lecz wspólna idea i misja; nacja musiała być schierarchizowana, z „mniejszością inicjatywną” (arystokracją, zakonem), masami i wodzem na czele — nawiązania do „Mein Kampf” widoczne były „między wierszami”. Doncow dzielił nacje na lepsze i gorsze, przyznając wyższość rasie nordyckiej, z której miał się wywodzić naród ukraiński. Sykulski przywołał ocenę zmarłego prof. Piotra Eberharta: doktryna pozbawiona jakichkolwiek zasad etycznych i moralnych, absolutne przeciwieństwo cywilizacji europejskiej, chrześcijańskiej, łacińskiej. Powojenna myśl Doncowa zachowała wojowniczość, wprowadzając zarazem odwołania do chrześcijaństwa (miecz krzyżowców, heroiczne ujęcie wiary) w obrazie nieustannej walki dobra ze złem — złem był bolszewizm, materializm, marksizm i „nowy porządek światowy”. Doncow stał się „ojcem duchowym” integralnego nacjonalizmu ukraińskiego i niekwestionowanym autorytetem doktrynalnym OUN; przeszedł później pewną ewolucję, która jednak nie zachwiała tymi podstawami.

Łypa — doktryna czarnomorska

Jurij Łypa (ur. 1900 w Odessie), lekarz (także lekarz w UPA), pisarz, poeta, publicysta, twórca pierwszej spójnej ukraińskiej doktryny geopolitycznej — przez część ukraińskich elit intelektualnych uznawany za wybitnego twórcę, z punktu widzenia Polski traktowany jako zbrodniarz służący w UPA. Program przesycony wątkami rasistowskimi, odwoływał się wprost do eugeniki, przejawiał silne „zaczadzenie” ideologią nazistowską. Autor doktryny czarnomorskiej: w przeciwieństwie do poprzedników, którzy widzieli przyszłość Ukrainy albo na wschodzie, albo na zachodzie, Łypa uznał, że oba kierunki czynią z Ukrainy pole wyniszczającej walki między Berlinem, Warszawą i Moskwą, i zaproponował inne spojrzenie na zasięg terytorialny — integrację państw basenu Morza Czarnego od ujścia Dunaju po Kaukaz, uzasadnianą hydrograficznie (ziemie ukraińskie należą do zlewiska Dniepru, Donu i Kubania). Ukraina miała stać się „fortecą”, liderem regionu czarnomorskiego, spychającym/wypychającym Rosję na północ. W wymiarze ideologicznym Łypa był nastawiony i antypolsko, i antyrosyjsko, uważał, że Ukraina musi tworzyć własny ośrodek siły oparty, cytat, „na rasie ukraińskiej”, uznawanej za wyższą od „północnych koczowniczych Rosjan” — czerpiąc szeroko z eugeniki, fascynacji III Rzeszą, ale też Stanami Zjednoczonymi (gdzie eugenika była wówczas modna), redukując człowieka do poziomu biologicznego. Do jego prac odwołują się dziś niektóre kręgi intelektualne na Ukrainie.

Kubijowicz — Soborna Ukraina

Włodzimierz (Wołodymyr) Kubijowicz (ur. 1900 w Nowym Sączu), geograf, kartograf, doktorat i habilitacja na UJ pod kierunkiem prof. Sawickiego, zwolniony z UJ po związaniu się z ruchem nacjonalistycznym, w czasie okupacji współpracował z władzami Generalnego Gubernatorstwa i Hansem Frankiem, był współtwórcą dywizji SS Galizien. Po wojnie na emigracji w Niemczech i Francji, redaktor uznawanej przez część Ukraińców za monumentalną encyklopedii ukrainoznawstwa. Twórca koncepcji „Sobornej Ukrainy” (zjednoczonych ziem), oparty na ukraińskim pojęciu soborności — zjednoczenia rozdzielonych ziem w jedną całość. Zwolennik skrajnego determinizmu etnicznego, za podstawowe kryterium przyjmował język. Do ziem ukraińskich zaliczył ok. 932 tys. km² (dla porównania: Ukraina z 1991 roku liczyła 603 tys. km²) — ziemie rozdzielone wówczas między ZSRR, II RP, Czechosłowację i Rumunię. Sykulski przywołał ocenę prof. Eberharta, że prace Kubijowicza prowadziły do manipulacji kartograficzno-statystycznych — przykładem ewidentnego kłamstwa było umieszczanie Lublina, Siedlec i Rzeszowa w granicach etnicznego obszaru ukraińskiego, a w szerszym ujęciu pas ten miał sięgać niemal po Wołgę. Projekt Sobornej Ukrainy o powierzchni blisko miliona km² nad Morzem Czarnym, z żądaniami aneksyjnymi wobec wszystkich sąsiadów, był, jak ocenił Sykulski, projektem absolutnej destabilizacji regionu, zredukowanym później do projektu ludobójstwa.

Małaniuk — krytyka „małorosyjstwa”

Jefhen Małaniuk (ur. 1897 w Nowoarchangielsku), poeta, krytyk literacki, filozof polityki, walczył w szeregach Ukraińskiej Republiki Ludowej, po internowaniu działał w niepodległej Polsce, od 1929 roku ściśle współpracował z kręgiem Doncowa, jednocześnie utrzymując kontakty z polskimi prometeistami (m.in. Józefem Łobodowskim) — Sykulski ocenił to jako dowód, że polski nurt prometejski, mający służyć emancypacji narodów Imperium Rosyjskiego, był instrumentalnie wykorzystywany przez ideologów ukraińskiego nacjonalizmu. Od 1949 roku na emigracji w USA. Kluczowy tekst: esej „Małorosyjstwo”. Krytykował ukształtowany wśród Ukraińców typ psychiczny: „to typ narodowo defektywny, skaleczony psychicznie, duchowo, a w skutkach czasem również rasowo. Małorosyjstwo to nie jest moskalofilstwo, to jest niemoc, choroba wewnątrznarodowa, kalectwo”. Upadek ducha ukraińskiego tłumaczył wiekami przebywania w obcych imperiach. Antidotum miał być program narodowy — wyszczególniał taktyki polityczne (moskalofilstwo, polonofilstwo, turkofilstwo) jako dopuszczalne wyłącznie na czas przejściowy, podczas gdy małorosyjstwo uznawał za kapitulację przed walką. Esej cieszył się dużą popularnością już po 1991 roku na współczesnej Ukrainie.

Ideolodzy OUN: Martynec, Sztykało, Stećko, Ściborski, Pełeński, Onacki

Sykulski podkreślił, że ukraiński nacjonalizm nigdy nie miał jednolitego oblicza ideowego — utożsamianie go wyłącznie z Doncowem czy Banderą byłoby uproszczeniem. Wołodymyr Martynec był autorem jednego z najbardziej rasistowskich tekstów ukraińskich — „Czy mamy dbać o czystość rasy?” — do którego, jak zaznaczył Sykulski, współcześni nacjonaliści ukraińscy sięgają częściej niż do narodowo-konserwatywnej publicystyki Bandery. Martynec rozróżniał istnienie „rasy ukraińskiej”, ale odrzucał „mit czystości rasy”, uważając, że czystej rasy nie ma, a nacja ukraińska jest produktem mieszania krwi na styku Europy i Azji — próbował się przy tym dystansować od wzorców niemieckich, twierdząc, że o sprawie ukraińskiej rasowości mają decydować wyłącznie Ukraińcy z ukraińskiego stanowiska; mimo to jego twórczość pozostawała silnie przesiąknięta ideologią nazistowską.

Dmytro Sztykało, autor pracy „Błyszczący Krzyż Miecza”, traktował nacjonalizm jako nową religię, konkurencyjną nie tylko wobec bolszewizmu, ale i wobec chrześcijaństwa, z własnymi „dogmatami” i heroizmem — postulował „religię nowego nacjonalizmu”.

Jarosław Stećko pełnił funkcję premiera rządu proklamowanego 30 czerwca 1941 roku, później w okresie zimnej wojny przewodniczącego Antybolszewickiego Bloku Narodów, od 1968 roku ponownie na emigracji przywódca OUN, człowiek wpływowy, z szerokimi kontaktami wśród polskich prometeistów-zwolenników Międzymorza (którzy, jak zaznaczył Sykulski, „kompletnie nie patrzyli”, co Stećko sobą reprezentuje). Afirmował całą ideologię OUN, postulował antykapitalistyczny i antyliberalny „Nowy Ład”, uważał, że prawo własności dóbr powinno należeć do nacji-państwa (koncepcja nacji Doncowa), był zwolennikiem Cerkwi Narodowej (w odróżnieniu od Sztykały) — łączyło ich to, że dogmaty chrześcijańskie były w ich myśli mocno wypaczone przez ideologię szowinistyczną. Stećko próbował nadać ukraińskiemu nacjonalizmowi mocniejszy wymiar kulturowy i społeczny — co widać było w pismach Zenona Pełeńskiego i Jefhena Onackiego, kontynuujących i rozwijających te idee.

Mykoła Ściborski, autor pracy „Nacjokracja” (1935), postulował system polityczny oparty na kulcie nacji, był zwolennikiem tzw. ukraińskiego solidaryzmu. W 1939 roku, z polecenia Andrija Melnyka, przygotował projekt konstytucji Ukrainy, określający państwo jako, cytat, „suwerenne, autorytarne, totalitarne i zawodowo stanowe”. W 1940 roku opowiedział się po stronie Melnyka, przystępując do frakcji OUN-M.

Bandera — rewolucja narodowa

Stepan Bandera (ur. 1909 w Uhrynowie Starym), ideolog OUN, przywódca frakcji OUN-B, w 1936 roku skazany na śmierć za zabójstwo ministra Bronisława Pierackiego (kara zamieniona na dożywocie wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 1936 roku, na mocy amnestii). To z inicjatywy Bandery proklamowano 30 czerwca 1941 roku rząd ukraiński z Jarosławem Stećką na czele. Kolaborant nazistowski, ideolog ludobójstwa, człowiek odpowiedzialny za stworzenie ideologicznych podstaw eksterminacji ludności polskiej w Małopolsce Wschodniej. Na emigracji kontynuował działalność, zamordowany 15 października 1959 roku przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego. Sykulski ocenił Banderę jako największego duchowego ucznia Doncowa, zastrzegając zarazem, że jego dorobek intelektualny nie był wybitny nawet dla samych Ukraińców — istotniejsze od pism było to, jak zginął, i mit, który potem wokół niego narósł. Bandera był przede wszystkim charyzmatycznym mówcą i sprawnym organizatorem, jego najaktywniejszy okres publicystyczny przypadł na czasy powojenne, a działalność ludobójcza miała charakter organizacyjno-ideologiczny, przekazywany głównie słowem mówionym w okresie przedemigracyjnym. Rdzeniem jego myśli była idea rewolucji narodowej — zbrojnego, bezkompromisowego powstania przeciw bolszewizmowi, prowadzonego własnymi siłami OUN. W jego pismach pobrzmiewało dziedzictwo Jurija Łypy: rasizm i wizja Ukrainy jako mocarstwa podporządkowującego sobie państwa regionu. W myśli Bandery nie było miejsca na Polskę jako liczący się podmiot geopolityczny — obecność polskiej ludności cywilnej na Kresach traktowano jako zagrożenie do usunięcia wszelkimi metodami, w tym ludobójstwa. Sykulski zaznaczył, że dziś pojawiają się na Ukrainie głosy, by Bandera trafił do Panteonu Narodowego Bohaterów Ukrainy, utworzonego uchwałą Rady Najwyższej z inicjatywy Wołodymyra Zełenskiego.

Rachmanny — emigracja w Ameryce Północnej

Roman Rachmanny (1918-2002), doktor filozofii, laureat Nagrody Szewczenki (1994, już po niepodległości Ukrainy), redagował liczne pisma emigracyjne, zasiadał w kolegium jednego z najważniejszych pism emigracji ukraińskiej — „Suczasnist” — finansowanego, jak podkreślił Sykulski, przez CIA, co dowodzi, że amerykański wywiad wspierał ukraińską emigrację w ramach strategii osłabiania Związku Radzieckiego, a później również tendencji separatystycznych i antyrosyjskich na obszarze poradzieckim. Autor tekstów „Ukraińska polityka międzynarodowa” i „A dotąd nie znam ja ludzkości”, w których przedstawiał politykę ukraińską opartą na własnej sile i podmiotowości, kontynuując nurt niepodległościowy Doncowa, Michnowskiego i Bandery, ale nadając mu bardziej politologiczny charakter.

Szuchewycz — wykonawca doktryny

Roman Szuchewycz, ps. Taras Czuprynka (ur. 1907 w Krakowcu), członek Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, jeden z przywódców OUN-B w II RP, uczestnik działalności terrorystycznej wymierzonej w polskie państwo, skazany za działalność antypaństwową, w 1941 roku zastępca dowódcy batalionu Nachtigal, oficer formacji kolaborujących z Niemcami, od sierpnia 1943 roku głównodowodzący UPA, bezpośrednio odpowiedzialny politycznie i wojskowo za ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zginął w 1950 roku w obławie NKWD. Sykulski podkreślił, że Szuchewycz nie był geopolitykiem akademickim, lecz działaczem politycznym, wtórnym wobec swoich poprzedników. Wpisywał konflikt polsko-ukraiński w logikę „walki o przestrzeń” — obecność polskiej ludności cywilnej na Kresach uznawał za zagrożenie dla ukraińskiego projektu państwowego, jego celem było jej usunięcie. Jego stosunek do Polaków należy rozumieć nie jako zwykłą niechęć narodową, lecz jako element radykalnej koncepcji geopolitycznej wywodzącej się z nacjonalizmu integralnego Doncowa i koncepcji „dwóch wrogów” Bandery (Rosjan na wschodzie, Polaków na zachodzie). Do Szuchewycza współcześnie nawiązuje bardzo wiele środowisk politycznych na Ukrainie, w tym w głównym nurcie politycznym.

Podsumowanie sylwetek

Sykulski zestawił całą galerię: federalistów i socjalistów (Drahomanow, Hruszewski), liberalnego demokratę (Michnowski), przedstawicieli nauki (Rudnicki), konserwatywnego monarchistę (Łypiński), oraz najsilniejszy nurt — skrajnych nacjonalistów i szowinistów, ideologów OUN (Doncow, Bandera, Kubijowicz, Łypa).

Część druga: synteza tematyczna

Spór o podmiot geopolityki

W klasycznej geopolityce podmiotem jest państwo. W ukraińskiej myśli padały co najmniej trzy odpowiedzi, przy czym państwo wymieniano dopiero na trzecim miejscu. Dla lewicy (Drahomanow, Hruszewski) podmiotem był lud — emancypacja społeczna miała poprzedzać kwestię narodową. Dla nacjonalistów (Doncow, twórca OUN powstałej w 1929 roku w Wiedniu) podmiotem była nacja — wspólnota ideowa i duchowa, zhierarchizowana, kierowana przez „mniejszość inicjatywną”, zsfanatyzowany rdzeń ruchu, który doprowadził do ludobójstwa na Wołyniu. Dla konserwatystów (Łypiński) podmiotem było państwo i społeczeństwo stanowe, z którego dopiero rodzi się naród. W tym sporze ostatecznie zwyciężył nacjonalizm integralny Doncowa, zawładnął wyobraźnią zbiorową zorganizowanej politycznie części narodu ukraińskiego — co widać po dziś dzień w kulcie Szuchewycza, Kłyma Sawura, Jewhena Konowalca.

Sykulski przypomniał rozłam OUN w 1940 roku na OUN-B (banderowców, pod przywództwem Bandery) i OUN-M (melnykowców, pod przywództwem Andrija Melnyka) — obie postacie są dziś przedmiotem kultu państwowego na Ukrainie. W czerwcu 2026 roku doszło do ekshumacji prochów Melnyka i ich przewiezienia z Luksemburga na Ukrainę, z uroczystym powtórnym pogrzebem z udziałem Zełenskiego. W momencie nagrywania wykładu toczyły się rozmowy o sprowadzeniu prochów Bandery z Niemiec w kontekście utworzonego uchwałą Rady Najwyższej Ukraińskiego Panteonu Narodowego.

Sykulski przywołał pełną treść pierwotnego „Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty” (broszura Stepana Łenkawskiego, 1929, później rozwijana w „objaśnieniach” w dokumentach szkoleniowych OUN-B z lat 1940-1945): „Ja, duch odwiecznej walki, który uchronił ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, byś tworzył nowe życie. Po pierwsze, zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie. Dwa, nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego narodu. Trzy, pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej. Cztery, bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzębu Włodzimierzowego. Pięć, pomścij śmierć wielkich rycerzy. Sześć, o sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, z kim trzeba. Siedem, nie zawachasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy. Osiem, nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego narodu. Dziewięć, ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawienia tajemnic. Dziesięć, będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet w drodze zniewolenia obcokrajowców”. Sykulski ocenił punkt siódmy jako „prorocze” wobec późniejszej rzezi wołyńskiej, określanej w literaturze jako genocidium atrox (ludobójstwo ze szczególnym udręczeniem). Zwrócił uwagę na widoczne w Dekalogu nawiązania do reguł podstępu i ukrywania zamiarów znanych ze „Sztuki wojny” Sun Tzu.

Sykulski przywołał przykłady wcześniejszej działalności terrorystycznej OUN w II RP: zabójstwo Tadeusza Hołówki (polski poseł, działacz lewicowo-narodowy, kawaler Virtuti Militari, zamordowany w 1931 roku przez nacjonalistów Dmytra Danyłyszyna i Wasyla Biłasa, straconych w grudniu 1932 roku) oraz zabójstwo ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego w 1934 roku, zorganizowane przez Banderę, za co skazano go na śmierć (zamienioną na dożywocie) wyrokiem z 1936 roku. Po wybuchu wojny Bandera wraz z Szuchewyczem weszli we współpracę z Abwehrą, tworząc batalion Nachtigal (Szuchewycz jako zastępca dowódcy) oraz batalion Roland (frakcja melnykowska) — razem „drużyny ukraińskich nacjonalistów” w ramach Wehrmachtu. Po ataku III Rzeszy na ZSRR i opuszczeniu Lwowa przez Armię Czerwoną, bojówkarze Nachtigal jako pierwsi weszli do miasta, doszło do rzezi i pogromu, w którym zamordowano co najmniej 4 tys. Żydów; proklamowano rząd Stećki, pojawiały się hasła wysławiające Hitlera i Banderę. Od 1940 roku Bandera był zarejestrowany przez Abwehrę jako agent pod kryptonimem „Konsul II” — Sykulski ocenił, że nurt nacjonalistyczny był w dużej mierze inspirowany nie tylko ideologicznie, ale organizacyjnie przez niemieckich nazistów.

Sykulski omówił szerzej samą ideologię OUN, wskazując na wpływowe publikacje: tłumaczenia Mussoliniego i Hitlera oraz „Nacjokrację” Ściborskiego z 1935 roku. Przywołał ocenę badaczki Ewy Siemaszko, że z dokumentów OUN wynika przygotowywanie się do „rewolucji narodowej” w imię kultu nacji, mającej zniszczyć polskość na terenach mieszanych etnicznie (obok Polaków wymieniano też Żydów). Przywołał też ocenę dr Lucyny Kulińskiej, że pod koniec lat 30. doszło do zmiany charakteru ideologii OUN z narodowo-radykalnego na wprost faszystowski.

Sykulski podał szacunki ofiar: 100-130 tys. Polaków (głównie kobiety, dzieci, starcy) zginęło na Wołyniu w latach 1943-1945; orientacyjne szacunki dla całego okresu 1939-1947 mówią nawet o 500 tys. ofiar, choć — jak zastrzegł, nagrywając w 2026 roku — wobec braku masowych ekshumacji trudno o twarde dane. Wspomniał też o dobrze udokumentowanych mordach na żołnierzach Wojska Polskiego wracających po kampanii wrześniowej 1939 roku do rodzinnych miejscowości na Kresach, zabijanych w sposób bestialski.

„Wielka Ukraina”: terytorium i granice

Mimo różnic ideowych wszystkie nurty łączyło przekonanie o potrzebie budowy „Wielkiej Ukrainy” — najczęściej od Karpat po Kaukaz, z Krymem. Sykulski, za dr. Siudakiem, ocenił tę koncepcję jako odpowiedź na konkurencyjne plany sąsiadów: Wielką Polskę (w tym koncepcję Międzymorza, niekoniecznie zawsze w wersji „Wielkiej Polski” — bywała też wizją luźnej konfederacji, ale i wizją neojagiellońską z Polską jako liderem), Wielkie Węgry, Wielką Rumunię.

Maksymalny zasięg „Wielkiej Ukrainy”: na zachodzie polska i słowacka Łemkowszczyzna, Nadsanie, Podlasie, ziemia preszowska (a u Kubijowicza także Lublin, Siedlce, Rzeszów); na północy ziemia brzeska i Homelszczyzna (dzisiejsza Białoruś); na wschodzie Doniecczyzna po Kaukaz i Morze Kaspijskie (terytorium dzisiejszej Rosji); na południu całe wybrzeże czarnomorskie od Dunaju po Kaukaz oraz Krym.

Różnice dotyczyły metody delimitacji: Rudnicki oparł ją o strukturę etniczną „stabilnych wsi”; Kubijowicz doprowadził determinizm etniczny do skrajności (blisko milion km²); antropolog Fedir Wowk i Jurij Łypa dodali argument rasowy, zapożyczony z ideologii nazistowskiej — rzekomą odrębność rasową Ukraińców od Rosjan; przeciwko tej linii występował Łypiński, wskazujący na wieloetniczność Ukrainy. Sykulski przywołał ocenę prof. Eberharta: maksymalizm terytorialny i żądania aneksyjne wobec wszystkich sąsiadów były czymś realnym dla większości twórców ukraińskiej geopolityki, a realizacja programu „Wielkiej Ukrainy” groziłaby konfliktami militarnymi na wszystkich kierunkach geograficznych. Zaapelował, by polscy decydenci byli szczególnie wyczuleni na jakiekolwiek nawiązania do tej koncepcji, w tym próby manipulacji kartograficznych i wizualizacji roszczeń terytorialnych — niezależnie, czy odwołują się do Łypińskiego, Doncowa czy innych, mają wspólny mianownik w postaci maksymalizmu terytorialnego.

Orientacje geopolityczne: Rosja, Niemcy, Zachód

Sykulski przypomniał, że ukraińska myśl geopolityczna rodziła się, gdy jeszcze nie istniało niepodległe państwo polskie, a w okresie II RP ukraiński program geopolityczny występował przeciw Polsce agresywnie, z roszczeniami terytorialnymi — według Kubijowicza pod polskim zwierzchnictwem miało znajdować się ponad 132 tys. km² „odwiecznych ziem ukraińskich” (co Sykulski uznał za dowód, że plany federacyjne z Ukrainą były z gruntu sprzeczne z polską racją stanu, bo zorganizowana ukraińska mniejszość polityczna nie chciała o nich słyszeć).

Wyróżnił cztery orientacje. Pierwsza: prorosyjska, lewicowo-federalistyczna (Drahomanow, Hruszewski, Wynnyczenko) — demokratyczna Rosja jako gwarant integralności ziem ukraińskich, tama dla ekspansji germańskiej, umożliwiająca federację ponadnarodową. Druga: proniemiecka, narodowo-nacjonalistyczna/szowinistyczna (obie frakcje OUN) — Rosja jako wróg i antyteza cywilizacji europejskiej (do której zaliczano Ukraińców, choć nacja bywała w radykalnych pismach stawiana wyżej niż religia chrześcijańska, etyka czy moralność), Niemcy jako gwarant „Wielkiej Ukrainy” w zamian za udział w sojuszu antyrosyjskim — Sykulski ocenił tę orientację jako dziś dominującą we współczesnej ukraińskiej myśli geopolitycznej, zastrzegając osobne pytanie, czy Niemcy traktują to poważnie, czy instrumentalnie, jak w okresie III Rzeszy. Trzecia: reprezentowana przez Jurija Łypę (odrzucającego doktrynalnie i wschód, i zachód, proponującego doktrynę czarnomorską) i kontynuowana przez Rachmannego (zasada polityki z pozycji własnej siły, sojusz państw nadczarnomorskich z Ukrainą jako mocarstwem regionalnym, Polska traktowana wrogo). Czwarta: konserwatywno-monarchistyczna, umiarkowanie prorosyjska Łypińskiego — niechętna zarówno demokracji, jak i nacjonalizmowi. Sykulski podkreślił, że trzy z czterech orientacji były głęboko antydemokratyczne — co ma znaczenie wobec dzisiejszego przekonania części komentatorów, że warto wspierać nurty demokratyczne na Ukrainie: fundament myśli strategicznej ukraińskiej jest w dużej mierze antydemokratyczny.

Wspomniał też o orientacji prorosyjskiej dziś silnie przyćmionej represjami po 2022 roku, ale wciąż istotnej na wschodzie Ukrainy.

Doktryna czarnomorska — rozwinięcie

Sykulski zestawił dwie oryginalne koncepcje „trzeciej drogi”: Rudnickiego (Pomost Bałtycko-Czarnomorski — Ukraina, Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, z niepodległą Ukrainą jako rdzeniem, celowo pomijający Polskę i Rumunię, bagatelizujący potęgę Rosji) oraz dojrzalszą wersję Jurija Łypy — integracja państw zlewiska Morza Czarnego pod przewodnictwem Ukrainy, porównanego do „fortecy”, z celem zneutralizowania Rosji (spychając ją na północ) i ograniczenia wpływów zachodnich mocarstw, w układzie „równoleżnikowym od Gibraltaru po Kaukaz”. Do tej jednostki geopolitycznej Łypa zaliczał, oprócz Ukrainy, kraje Kaukazu, Turcję, Bułgarię, Rumunię, Jugosławię, Iran i Grecję — bez śladu Polski. Kluczem do panowania nad regionem była, jego zdaniem, kontrola nad Krymem (co Sykulski uznał za wciąż aktualne we współczesnych rozważaniach geograficznych). Wybijała się przy tym niechęć Łypy do jakiejkolwiek ambitniejszej pozycji Polski w regionie — Polska jako potencjalny przeciwnik Ukrainy.

Polska w ukraińskiej myśli geopolitycznej

Polska pojawia się w tej myśli w dwóch rolach, obu negatywnych. Po pierwsze jako historyczny czynnik polonizacji ziem uznawanych za etnicznie ukraińskie — Michnowski pisał o „wynarodowieniu rodów Czetwertyńskich, Czartoryskich, Wiśniowieckich”, co, jak zaznaczył Sykulski, jest próbą stworzenia całkowicie fałszywego pomostu między Rusią a Ukrainą, niewytrzymującą krytyki historycznej, lecz wciąż charakterystyczną dla współczesnej historiografii i myśli strategicznej ukraińskiej, przedstawiającej Polaków jako czynnik zagrażający ukraińskiej tożsamości narodowej.

Po drugie jako konkurent terytorialny: jakakolwiek ambitniejsza koncepcja polska — Wielka Polska, idea neojagiellońska, Międzymorze, a nawet formalnie antyrosyjski ruch prometejski — była traktowana jako śmiertelne zagrożenie dla ukraińskiej państwowości. Sykulski przywołał tu wprost ocenę dr. Siudaka we wstępie do obu antologii. Maksymalne granice „Wielkiej Ukrainy” sięgały po zachodniej stronie linii Curzona — czyli ziem etnicznej Polski, ziem współczesnego państwa polskiego, co czyni szczególnie niebezpiecznym nawiązywanie do tych koncepcji przez współczesne elity intelektualne Ukrainy. Byli wśród Ukraińców zwolennicy partnerstwa z Polską (petlurowcy), ale te kontakty były, zdaniem Sykulskiego, pozorne — nurt banderowski, nacjonalistyczny, odwołujący się do Doncowa, zdominował ukraińskie myślenie strategiczne i wykluczał Polaków nawet z antybolszewickiego frontu ideologicznego.

Stosunek do Rosji

Sykulski określił stosunek do Rosji jako jedną z najważniejszych, ale zróżnicowanych osi ukraińskiej myśli geopolitycznej — wbrew dzisiejszemu obrazowi w ukraińskich mediach głównego nurtu, na przestrzeni ponad stu lat część elit patrzyła na Rosję jako partnera (federacyjnego lub geopolitycznego), część uznawała ją za wroga egzystencjalnego na równi z czynnikiem polskim (zwolennicy Bandery). Istotny był też element kulturowo-duchowy — Małaniuk przeciwstawiał Ukrainę „eurazjatyckiej” Rosji, krytykując koncepcję eurazjanizmu (narodzoną w latach 20. XX wieku, dziś reprezentowaną głównie przez Aleksandra Dugina). Próby zamknięcia Rosji w jej przestrzeni etnograficznej były, zdaniem samego Rudnickiego, mało realistyczne. Antybolszewicki Blok Narodów formowany przez Banderę, a później Stećkę, konsekwentnie wykluczał Polskę z tego frontu. Sykulski podkreślił, że nurt przedstawiający Rosję jako wroga egzystencjalnego dobrze odpowiadał interesom mocarstw zachodnich (m.in. CIA finansująca działania ukraińskiej diaspory w Kanadzie) w ramach strategii osłabiania ZSRR w okresie zimnej wojny, kontynuowanej po jej zakończeniu poprzez wspieranie tendencji separatystycznych i antyrosyjskich w tzw. bliskiej zagranicy Rosji.

Rasizm i eugenika

Sykulski podsumował ten wątek: najbardziej charakterystycznym rasistą ukraińskim był Jurij Łypa, postulujący państwo rodowe oparte na rasie ukraińskiej; podobną drogą szli antropolog Fedir Wowk i Rudnicki, przejmując tezę o rzekomej rasowej odrębności Ukraińców od Rosjan. W nurcie tym byli i tacy jak Martynec, którzy formalnie to odrzucali, ale to nie zmieniło faktycznego, dużego wpływu tych idei na rozwój ukraińskiej myśli nacjonalistycznej. Sykulski zastrzegł ponownie, że referuje to wyłącznie krytycznie jako źródło do analizy genezy ukraińskiego nacjonalizmu, w oczywisty sposób potępiając te treści.

Religia w służbie geopolityki

Sykulski ocenił stanowisko religii w ukraińskiej myśli geopolitycznej jako niejednoznaczne. Zdecydowana większość ideologów nacjonalizmu, od Doncowa (eksponującego pierwiastek heroiczny, wojowniczy, „miecz krzyżowców”), traktowała chrześcijaństwo (w Galicji głównie grekokatolicyzm) instrumentalnie, jako ideologię pomocną w budowie etnicznego państwa — co się bardzo mocno „zwulgaryzowało”: Sztykało chciał uczynić z nacjonalizmu osobną religię, Stećko postulował Cerkiew Narodową podporządkowaną państwu i nacjonalizmowi — idea, która znalazła częściowe urzeczywistnienie we współczesnym, radykalnym odcięciu się części ukraińskiego prawosławia od patriarchatu moskiewskiego. Sykulski przypomniał, że w okresie rzezi wołyńskiej część duchownych grekokatolickich święciła widły, siekiery i noże, którymi dokonywano mordów na bezbronnej polskiej ludności cywilnej — i że Kościół greckokatolicki do dziś się z tym wstydliwym rozdziałem swojej historii nie rozliczył.

Współczesna recepcja: od Krawczuka do Zełenskiego

Po 1991 roku kolejni prezydenci Ukrainy sięgali po różne tradycje: Leonid Krawczuk po Ukraińską Republikę Ludową i Strzelców Siczowych; Leonid Kuczma po tradycję kozacką, starając się budować narrację „Ukraina to nie Rosja”. Przełomem była pomarańczowa rewolucja (2004-2005) i prezydentura Wiktora Juszczenki, który najpierw sięgał po pamięć Wielkiego Głodu, a później coraz aktywniej po tradycję OUN-UPA — w styczniu 2010 roku nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy.

Kolejny zwrot to rok 2014: nominacja Wołodymyra Wiatrowycza na szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, a w 2015 roku (ustawa z 9 kwietnia) nadanie statusu kombatanckiego uczestnikom walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku, obejmujące członków band UPA — co Sykulski określił jako ewidentnie antypolski krok, umacniający wątek szowinistyczny jako fundament współczesnej ideologii państwowej i tożsamości narodowej.

Sykulski wskazał na fakty i mechanizmy tej polityki historycznej w sferze walki informacyjnej i kognitywnej: zakaz ekshumacji z 2017 roku, spory o upamiętnienia, ustawę językową i inne kroki „wybielające” OUN-UPA, nasilone jeszcze bardziej po 2022 roku. Zełenski, początkowo polityk lewicowo-centrowy, mocno przesunął się w stronę radykalnej, szowinistycznej prawicy ukraińskiej, i w maju 2026 roku nadał imię „bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, co doprowadziło do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich i decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi, 1 lipca 2026 roku, Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła ustawę o Panteonie Narodowym (zgłoszoną dwa dni wcześniej przez kancelarię Zełenskiego jako projekt prezydencki) — na Ukrainie wprost mówi się, że obok hetmana Iwana Mazepy mają się w nim znaleźć dowódcy UPA. Sykulski ocenił to jako jeszcze większe wzmocnienie wątku szowinistycznego, tym razem w randze oficjalnego, państwowego kultu — Bandera i jego współpracownicy stali się pośmiertnie „zwycięzcami” walki o kierunek strategiczny rozwoju ukraińskiej tożsamości narodowej, co stanowi wielkie zagrożenie z punktu widzenia państwa polskiego.

Współczesny nacjonalizm: nurt tradycyjny i pomajdanowy

Sykulski podzielił współczesny nacjonalizm ukraiński na dwa nurty. Tradycyjny reprezentuje Kongres Ukraińskich Nacjonalistów, utworzony w 1992 roku z inicjatywy Sławy Stećko, uważający się za spadkobiercę OUN, wpisujący do swojego panteonu Konowalca, Banderę, Szuchewycza, Łenkawskiego i Jarosława Stećkę.

Nurt pomajdanowy związany jest z Prawym Sektorem (organizacja ujawniona pod koniec 2013 roku podczas protestów na kijowskim Majdanie, tworząca środowiska paramilitarne z udziałem działaczy UNA-UNSO i grup kibicowskich — eklektyczny konglomerat, nie tylko wprost banderowski) oraz ruchem azowskim: konglomeratem polityczno-wojskowo-społecznym sięgającym wiosny 2014 roku, gdy Andrij Biłecki utworzył Ochotniczy Batalion Azow (walczący z separatystami w rejonie Mariupola). Wokół batalionu wyrósł szerszy ruch — Korpus Cywilny Azow, partia Korpus Narodowy, struktury paramilitarne, organizacje młodzieżowe, sportowe, kombatanckie. W latach 2025-2026 środowisko to kojarzone jest z 12. Brygadą Specjalnego Przeznaczenia Azow Gwardii Narodowej, 1. Korpusem Gwardii Narodowej, 3. Samodzielną Brygadą Szturmową i 3. Korpusem Armijnym, wywodzącymi się z bardzo podobnego zaplecza personalnego i ideowego. Żołnierze tych formacji byli i są oskarżani o posługiwanie się symboliką neonazistowską i banderowską oraz o łamanie praw człowieka i prawa humanitarnego. Ideologia ruchu azowskiego łączy ukraiński nacjonalizm, kult dyscypliny wojskowej, elitaryzm formacyjny oraz odwołania do tradycji nacjonalizmu integralnego Doncowa.

Sykulski wskazał na tzw. ryzyko odroczone: w razie wygaszenia, zamrożenia lub zakończenia wojny dobrze uzbrojone i zaprawione w walce środowiska nacjonalistyczne mogą wymknąć się spod słabej kontroli państwa i stać się czynnikiem destabilizacji — groźnym zarówno dla mniejszości narodowych na Ukrainie i samych ukraińskich elit rządzących, jak i dla krajów ościennych Unii Europejskiej, do których mogłyby próbować się przedostać legalnie lub nielegalnie. Podkreślił, że w kategoriach bezpieczeństwa narodowego Polski odwoływanie się ukraińskich ugrupowań, w tym zbrojnych, do myśli Doncowa i Bandery nie jest wyłącznie problemem historycznym, lecz potencjalnym, bardzo groźnym źródłem realnych napięć w przyszłości.

Podsumowanie i antypolskie cytaty

Sykulski zamknął wykład konkluzją, że ukraińska myśl geopolityczna narodziła się stosunkowo późno i od początku była mocno naznaczona nurtem szowinistycznym, upatrującym wroga zarówno w carskiej, a później bolszewickiej Rosji, jak i wśród ludności polskiej. Żaden z omówionych przedstawicieli nie widział możliwości stworzenia równorzędnej federacji narodów Europy Wschodniej, w której Ukraińcy byliby równi Polakom — zawsze zakładano dominującą pozycję Ukrainy, nawet w ramach autonomii czy Federacji Czarnomorskiej.

Prześledził ponownie ewolucję odwołań historycznych kolejnych prezydentów (Krawczuk — URL i Strzelcy Siczowi; Kuczma — tradycja kozacka; Juszczenko — najpierw Wielki Głód, potem OUN-UPA i tytuł Bohatera Ukrainy dla Bandery w styczniu 2010 roku), oceniając okres pomarańczowej rewolucji i prezydentury Juszczenki jako absolutnie przełomowy dla wzięcia na sztandar ideologii nacjonalistyczno-szowinistycznej jako fundamentu tożsamości państwowej — co uznał za bardzo niebezpieczne dla relacji polsko-ukraińskich i bezpieczeństwa narodowego RP.

Przywołał zbiorczo antypolskie wątki ukraińskiej myśli geopolitycznej: określenie Michnowskiego, że „lachy to wrogowie naszego narodu”, oraz jego tezę o polonizacji elity rusińskiej; tradycję Rudnickiego, przesuwającego etniczną granicę Ukrainy na etniczne ziemie polskie; tradycję Kubijowicza, roszczącego prawo do ziem etnicznych państwa polskiego stanowiących, jak to ujął, 34 proc. terytorium II Rzeczpospolitej; wreszcie tradycję integralnego nacjonalizmu Doncowa, dążącego do pokonania nie tylko Rosji, ale i Polski, podbudowaną rasizmem i darwinizmem społecznym, co w konsekwencji doprowadziło do ludobójstwa na narodzie polskim. Przywołał też antypolskie wypowiedzi Łypy, Martynca i samego Bandery, który krytykował rządy polskie z lat 1918-1939, pisząc i mówiąc o „zniewoleniu zachodnich ziem ukraińskich”.

Podsumowując, Sykulski stwierdził, że większa część najważniejszych przedstawicieli ukraińskiej myśli geopolitycznej prezentowała daleko idącą rezerwę wobec Polski i Polaków, żeby nie powiedzieć — stanowisko wprost wrogie, poparte konkretnymi dokumentami i pracami tych autorów. Przypomniał raz jeszcze rok 2014 (nominacja Wiatrowycza, ustawa z 2015 roku o statusie kombatanckim UPA) jako moment umocnienia tego wątku w oficjalnej ideologii państwowej, a następnie wydarzenia z maja-lipca 2026 roku (nadanie imienia UPA jednostce specjalnej, odebranie Orderu Orła Białego, ustawa o Panteonie Narodowym) jako ich najnowszą, najbardziej zaawansowaną fazę — ocenił to jako wielkie zagrożenie z punktu widzenia geopolityki i tradycji strategicznego myślenia ukraińskiego o Polsce jako najbliższym sąsiedzie.

Zamknął wykład stwierdzeniem, że historia ukraińskiej myśli geopolitycznej nie jest zakończona i będzie się dalej rozwijać, a decyzje polskich polityków są zbyt często podejmowane emocjonalnie, w oderwaniu od głębokiej znajomości historii i geopolityki — wyraził nadzieję, że wykład przyczyni się do lepszego zrozumienia tych korzeni, zapowiadając kolejne odcinki cyklu Akademia Geopolityki, w tym porównania z rosyjską i polską myślą geopolityczną.


Materiał opublikowano na kanale Akademia Geopolityki Leszka Sykulskiego (8,52 tys. subskrybentów). Premiera odbyła się 10 lipca 2026.


You may also like

Strona 1 z 76
Strona 1 z 76

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *