Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno (Polska 2050) był gościem Renaty Grochal w programie „Bez Uników” na antenie Polskiego Radia 24. Rozmowa dotyczyła samozwańczych patroli legitymujących Ukraińców, próby siłowego wejścia europosła Daniela Obajtka do kopalni soli Solino, zbliżającej się rocznicy Krwawej Niedzieli, rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Ukrainy, sytuacji minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, ustaleń szczytu NATO w Ankarze oraz wewnętrznej sytuacji w Polsce 2050.
Samozwańcze patrole i rosyjski agent w szeregach Konfederacji
Grochal poinformowała, że mężczyzna zatrzymany w Poznaniu za znieważenie Ukrainki prowadzącej punkt pomocy prawnej okazał się być żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, wcześniej zatrzymanym w marcu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji, a mimo to swobodnie poruszającym się po ulicach. Żywno ocenił, że to pokazuje, iż tego rodzaju akcje nie mają charakteru spontanicznego, lecz są zaplanowane, i że to poważny problem dla obu ugrupowań Konfederacji, w których szeregach — czy wśród wolontariuszy — znajdują się osoby powiązane z Rosją.
Zapytany, czy akcje legitymowania Ukraińców przez osoby podszywające się pod funkcjonariuszy mogą być inspirowane przez rosyjskie służby, Żywno potwierdził taką możliwość, dodając, że polskie służby to badają. Podkreślił, że nikt nie powinien mieć prawa wchodzić do prywatnych mieszkań i sprawdzać, czy wisi tam polska flaga czy krzyż, nawet gdyby robiła to umundurowana policja — a tym bardziej samozwańczy „patrol społeczny”.
Grochal zwróciła uwagę, że sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie zatrzymanego w marcu podejrzanego o szpiegostwo, mimo wniosku prokuratury, pytając, czy to oznacza niedocenianie zagrożenia hybrydowego przez wymiar sprawiedliwości. Żywno ocenił, że sądy kierują się obiektywną analizą dowodów, a decyzja mogła wynikać z oceny, że współpraca miała charakter jedynie propagandowy. Wyraził jednak przekonanie, że wymiar sprawiedliwości powinien reagować na sprawy szpiegowskie szybko i surowo, choćby po to, by odstraszyć potencjalnych chętnych do współpracy z Rosją za pieniądze — zaznaczając, że dookreślenie przepisów w tym zakresie leży też po stronie parlamentu.
Obajtek i kopalnia soli Solino
Grochal zapytała o nagranie próby siłowego wejścia europosła PiS Daniela Obajtka do kopalni soli Solino (spółki zależnej Orlenu), gdzie doszło do szarpaniny z kierownictwem spółki, a europoseł argumentował, że przeprowadza kontrolę poselską. Żywno przyznał, że skomentował sytuację w mediach społecznościowych, wykorzystując wygenerowany przez AI fragment wyjaśniający, że europosłowi przysługują uprawnienia kontrolne wyłącznie wobec instytucji unijnych, nie polskich spółek Skarbu Państwa — czym, jego zdaniem, wykazał się „żenującą niewiedzą” Obajtek, jednocześnie kreując się na ofiarę. Zauważył ironicznie, że europoseł nie „skoczył górą”, tylko próbował „przecisnąć się dołem” pod elektroniczną bramką.
Grochal zwróciła uwagę, że była to ewidentnie nagrywana akcja polityczna z udziałem przedstawicieli „Solidarności” sympatyzującej z PiS. Żywno potwierdził, dodając ciekawostkę, że pod siedzibą spółki byli też obecni polscy parlamentarzyści (posłowie i senatorowie), którzy mieli formalne uprawnienia do kontroli, lecz to właśnie Obajtek, pozbawiony takich uprawnień jako europoseł, zdecydował się wejść — co ocenił jako „komiczne i żenujące” widowisko polityczne, kosztem zdrowia pracowników spółki zmuszonych do blokowania wejścia.
Rocznica Krwawej Niedzieli i ryzyko prowokacji
Grochal przypomniała nadchodzącą rocznicę Krwawej Niedzieli oraz wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego po szczycie NATO, w której zapowiedział „konstruktywne i delikatne” podejście do kwestii historycznych, by nie zniszczyć przyjacielskich relacji polsko-ukraińskich. Zapytała, czy istnieje szansa na uniknięcie prowokacji podczas rocznicy, przywołując zapowiedzi szefa biura prezydenta Ukrainy Kyryła Budanowa o spodziewanych incydentach oraz ryzyko happeningu ze strony Grzegorza Brauna.
Żywno wyraził przekonanie, że jakieś formy protestów czy happeningów politycznych na pewno się pojawią — jeśli nie w miejscu upamiętnienia, to gdzieś w Polsce, ponieważ ta rocznica będzie „do wykorzystania” politycznie. Ocenił pozytywnie samo spotkanie prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego w Ankarze jako próbę rozdzielenia dyskusji o współpracy bezpieczeństwowej od kwestii historycznych, zaznaczając jednocześnie, że w relacjach polsko-ukraińskich nastąpiło cofnięcie się o „wiele lat” i że sama rocznica raczej podgrzeje, niż uspokoi napięcie — zwłaszcza że nie należy się spodziewać przeprosin ze strony ukraińskich władz najwyższego szczebla.
Rezolucja Parlamentu Europejskiego
Grochal pozytywnie oceniła środową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą postępów Ukrainy na drodze do UE, w której wyrażono ubolewanie z powodu eskalacji ze strony prezydenta Ukrainy — nadania elitarnej jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA — jako sprzecznej z wartościami unijnymi. Żywno pochwalił postawę szefa polskiej delegacji, europosła Andrzeja Halickiego, który zamiast działań na pokaz (w przeciwieństwie do Obajtka) wykonał rzetelną pracę dyplomatyczną, przekonując eurodeputowanych innych krajów do wagi tej rezolucji dla Polski. Ocenił rezolucję jako „gigantycznie ważną”, bo stanowi jasny sygnał ze strony UE, że Ukraina musi dogadać się z Polską w kwestii historycznej.
Minister zdrowia: szansa czy testowanie cierpliwości
Grochal zapytała, czy dobrze się stało, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie została odwołana mimo afer, i czy jej spotkanie z Naczelną Izbą Lekarską ws. zmian w ochronie zdrowia coś zmieni. Żywno ocenił, że premier, jako autor pomysłu bezpartyjnego, eksperckiego ministra, bierze na siebie odpowiedzialność za utrzymanie jej na stanowisku, dając jej szansę na przeprowadzenie kluczowych działań w najbliższych tygodniach — zauważając przy tym, że nikt inny nie zgłosił się z lepszą propozycją objęcia tego resortu.
Grochal dopytała o plan uregulowania zarobków lekarzy (maksymalna stawka 240 zł za godzinę w publicznej ochronie zdrowia) i to, czy prezydent zaakceptuje taką ustawę. Żywno przyznał, że prezydent jeszcze nie zajął stanowiska, bo projektu ustawy jeszcze nie ma w Sejmie, ale ocenił, że w Polsce reformy przyspieszają zwykle pod presją afer, co może teraz zadziałać na korzyść realizacji tych planów.
Rozmowa przeszła do strukturalnych problemów systemu — Grochal wskazała na brak systemowego rozwiązania kwestii własnościowych szpitali, należących do różnych samorządów konkurujących ze sobą o lekarzy, co winduje zarobki. Żywno przywołał własne doświadczenie z 2007 roku, gdy próba scentralizowania decyzji o systemie szpitalnictwa na poziomie wojewody rozbiła się o opór samorządów niechcących oddać władztwa nad swoimi placówkami. Opisał zjawisko lekarzy pracujących rotacyjnie po jednym dniu w kilku szpitalach regionu, wykonujących te same zabiegi, bez systemowej koordynacji. Przyznał krytycznie, że rządząca koalicja rządzi już trzy lata, co osłabia argument o braku czasu na zmiany, ale zapowiedział, że będzie pilnował wdrożenia centralnego systemu e-kolejek — porównując go do skutecznego, odpornego na „chodzenie po znajomości” systemu stosowanego już w urzędach wojewódzkich przy sprawach cudzoziemców.
Grochal wytknęła, że politycy boją się mówić wyborcom wprost o konieczności likwidacji nierentownych oddziałów (np. porodówek z kilkorgiem porodów rocznie), bo obawiają się reakcji lokalnej społeczności — przywołując przykład PiS, który przed wyborami krytykował likwidację porodówek, a sam zlikwidował ich więcej niż rząd Tuska. Żywno potwierdził to zjawisko na przykładzie zamknięcia oddziału porodowego w Mońkach w swoim regionie, które wywołało lokalny lament, mimo racjonalnych przesłanek za taką decyzją. Ocenił, że rozwiązaniem byłoby inwestowanie w transport do większych ośrodków zamiast utrzymywania niewydolnych, rozproszonych oddziałów, ale przyznał, że trudno o społeczną zgodę na takie zmiany. Zapowiedział organizowany przez Polskę 2050 „okrągły stół” w Sejmie z udziałem wszystkich opcji politycznych i ekspertów, przywołując przygotowany przez ugrupowanie w 2023 roku obszerny program dotyczący służby zdrowia, w tym pomysł bonów dla pacjentów nieprzyjętych w terminie w publicznej ochronie zdrowia.
Szczyt NATO w Ankarze: licencje na Patrioty i stała baza USA
Grochal zapytała o ustalenia szczytu NATO — przyznanie Polsce, Niemcom, Holandii i Szwecji licencji na serwisowanie rakiet PAC-3 do systemów Patriot oraz spotkanie Trumpa z Zełenskim, podczas którego prezydent USA zaoferował Ukrainie licencję na produkcję własnych rakiet Patriot. Żywno ocenił, że w obliczu trwającej wojny NATO musiało pokazać jedność, a kluczową rolę odegrał Trump, który mimo wcześniejszych zapowiedzi, że może nie przyjechać, ostatecznie się pojawił.
Zapytany o przyczyny zmiany nastawienia Trumpa wobec Zełenskiego, Żywno wskazał na możliwe kolejne umowy surowcowe oraz rosnącą świadomość poprawiającej się sytuacji militarnej Ukrainy i słabnięcia Rosji — zaznaczając żartobliwie nadzieję, że Trump „nie pomylił krajów”, jak zdarzało mu się wcześniej. Ocenił, że skoncentrowanie Amerykanów na własnym konflikcie z Iranem (gdzie Trump używał wojowniczego języka, mimo wcześniejszych deklaracji o kończeniu konfliktów) może tłumaczyć przekazanie Europie licencji zamiast bezpośredniego zaangażowania — z zastrzeżeniem, że licencja prawdopodobnie nie będzie darmowa, tylko odpowiednio wyceniona.
Odnosząc się do polskiej afery wokół przekazania Ukrainie pięciu rakiet Patriot, Żywno przypomniał, że już za czasów PiS i prezydenta Dudy pierwsze baterie Patriot w Polsce podlegały ścisłej kontroli amerykańskiej — nie można było ich przestawić bez zgody NATO i USA. Ocenił, że decyzja o przekazaniu pięciu pocisków zbiegła się w czasie z zaangażowaniem Amerykanów w konflikt z Iranem, a teraz przyznanie licencji na serwisowanie to kolejny krok w tym samym kierunku: „dajcie pięć pocisków, a my zostawimy więcej wojska amerykańskiego” — nie trzeba, jego zdaniem, tajnych informacji, by dostrzec tę logikę.
Grochal zapytała o zapowiedź prezydenta Nawrockiego, że „autostrada do stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce została otwarta”. Żywno wskazał na niedawną zgodę na publiczne pokazanie amerykańskich hubów logistycznych z dużą ilością sprzętu jako dowód, że USA nie planują wycofania się z Polski i traktują sojusz poważnie, mimo że obiecana redukcja rotacji do docelowych 5 tys. żołnierzy (z obecnych 10 tys.) na razie się nie zmaterializowała.
Sytuacja w Polsce 2050
W drugiej części programu rozmowa przeszła na wewnętrzną sytuację Polski 2050. Grochal zapytała o rezygnację Szymona Hołowni z funkcji wiceprzewodniczącego partii. Żywno zdementował dramaturgię tej decyzji, wyjaśniając, że Hołownia objął funkcję szefa Rady Krajowej (organu nadzorczego nad zarządem) i zgłosił chęć zwiększenia swojej roli w klubie parlamentarnym, co klub omówi po wakacjach — przy czym nie planuje to zastąpienia obecnego szefa klubu Pawła Śliza, którego Żywno ocenił jako „bardzo dobrego”, wskazując jedynie na naturalną w polityce „rotacyjność”.
Grochal dopytała o utworzoną przez Hołownię grupę na Facebooku „Umiarkowani”, sugerując możliwe rozłamowe tendencje. Żywno zaprzeczył, twierdząc, że to platforma budowania narracji i pokazywania aktywności zagranicznej Hołowni, porównując ją do podobnych grup fanowskich innych polityków partii, m.in. wicepremier Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Odnosząc się do bardzo niskich sondaży partii (poniżej 2 proc.), Żywno przyznał, że sytuacja nie jest satysfakcjonująca, i zapowiedział skupienie na budowaniu centrowej pozycji partii w polskiej scenie politycznej przed wyborami w 2027 roku, choć nie wykluczył poszukiwania partnerów koalicyjnych. Grochal zwróciła uwagę na krytyczne wobec koalicji wypowiedzi Pełczyńskiej-Nałęcz, przywołując głos innego działacza partii, Michała Gramatyka, że nie powinna publicznie krytykować koalicjantów. Żywno bronił jej stanowiska, wskazując na przykłady zakazu smartfonów w szkołach i podniesienia drugiego progu podatkowego jako pomysłów Polski 2050 zgłaszanych najpierw publicznie, które ostatecznie zostały przejęte przez koalicję rządową — co ocenił jako dowód skuteczności takiej strategii, mimo utraty przez partię europosła Michała Kobosko, który odszedł do ugrupowania Polska Centrum.
Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu (Polska 2050), był gościem Renaty Grochal w programie „Bez Uników” na antenie Polskiego Radia 24 (110 tys. subskrybentów). Transmisja odbyła się 10 lipca 2026.