Dziennikarz Telewizji Republika Maksymilian Maszęda przygotował materiał poświęcony eskalacji sporu polsko-ukraińskiego w kontekście wypowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy oraz złożonego przez niego projektu ustawy o Panteonie Narodowym. W materiale wypowiadają się były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, ekspert ds. bezpieczeństwa prof. Piotr Grochmalski, rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz, a także posłanka Joanna Witkowska z Nowej Fali i poseł Adam Kościelak z partii Razem.
Zełenski odpowiada na spór z Polską — bez wymieniania jej nazwy
Podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy prezydent Zełenski wygłosił przemówienie, w którym wprawdzie nie padło słowo Polska, jednak — jak zaznaczył Maszęda — nikt nie miał wątpliwości, do kogo i do czego się odnosił. Zełenski oświadczył, że nikt i nigdy nie będzie Ukraińcom dyktował, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów czcić. Poinformował też o złożeniu w Radzie Najwyższej projektu ustawy o budowie Panteonu Narodowego, w którym mają zostać zebrane nazwiska osób walczących o wolną Ukrainę. Zapowiedział, że nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz ją inspirowali, zostaną na zawsze zapisane w historii wielkimi literami, z najwyższym szacunkiem i należytą troską ze strony państwa.
W projekcie nie padły żadne konkretne nazwiska. Maszęda zaznaczył, że można się jedynie domyślać, iż znajdzie się tam miejsce dla ukraińskich tak zwanych bohaterów z UPA i OUN. Ocenił, że przemówienie Zełenskiego stanowi jasny sygnał, że ukraiński prezydent nie zamierza łagodzić sporu z Polską — przeciwnie, stawia na konfrontację i realizację własnego interesu politycznego kosztem relacji bilateralnych.
Piekło: to może świadczyć o desperacji Zełenskiego
Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło ocenił, że zachowanie Zełenskiego może świadczyć o jego desperacji — prezydent wyraźnie zabiega o poparcie społeczne i być może planuje ubiegać się o kolejną kadencję. Maszęda uzupełnił tę ocenę, wskazując, że w obecnej sytuacji Zełenski nie miałby na to żadnych szans — rozczarowanie nim na Ukrainie jest ogromne, co skutkuje próbami maksymalnego odsunięcia wyborów prezydenckich w czasie i desperackimi staraniami o odbudowanie zaufania społecznego. Z symbolu oporu wobec Rosji stał się — zdaniem dziennikarza — symbolem korupcyjnego systemu rozkładającego państwo i zagraniczne wsparcie.
Grochmalski: złamana umowa społeczna i powracający żołnierze jako detonator
Prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, zwrócił uwagę, że Zełenski jest postrzegany jako przywódca, który złamał umowę społeczną zawartą na początku wojny — naród dał mu bezwzględne poparcie w zamian za obietnicę walki z korupcją. Nie tylko jej nie zwalczył, ale uczynił z takich ludzi jak Jermak czy Tatarow filary systemu.
Ekspert wskazał też na kolejne zagrożenie dla pozycji Zełenskiego: ewentualny rozejm z Rosją i powrót żołnierzy do domów. Spora ich część wracająca do cywilnego życia stanowi jego zdaniem potężny detonator, który w sposób oczywisty odsunie obecną elitę od władzy. W tej sytuacji Zełenski potrzebuje nowego wroga zdolnego skonsolidować społeczeństwo wokół jego osoby — stąd coraz bardziej konfrontacyjna narracja.
Leśkiewicz: z gloryfikacją UPA do Unii Europejskiej nie wejdą
Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz był w swojej ocenie jednoznaczny: Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej, dopóki będzie czcić zbrodniarzy i ludobójców z UPA. Wyraził nadzieję, że wszyscy rozsądnie myślący politycy europejscy podzielają to stanowisko. Dodał, że akcesja jest niemożliwa również bez uporania się z wszechogarniającą korupcją oraz bez rozwiązania problemów związanych z historią.
Głosy z różnych stron sceny politycznej
Posłanka Joanna Witkowska z Nowej Fali określiła zachowanie Zełenskiego jako pokaz buty i arogancji, wyrażając zdziwienie, że prezydent nie ma doradcy, który kazałby mu przystopować. Poseł Adam Kościelak z partii Razem ocenił postawę ukraińskiego prezydenta jako oburzającą i stwierdził, że Zełenski dla własnych celów wewnętrznych celowo podnieca konflikty z najbliższym partnerem Polski.
Maszęda podsumował materiał stwierdzeniem, że jedynym wymiernym efektem polityki Zełenskiego jest destrukcja relacji polsko-ukraińskich — chyba że za efekt uznać też trwanie korupcyjnego układu na szczytach władzy w Kijowie.
Materiał dostępny na kanale Telewizji Republika na YouTube, liczącym 1,63 miliona subskrybentów. Opublikowany 30 czerwca 2026 roku.