Patryk Michalski w programie „News Michalski” ujawnił najnowszy raport Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK, z którego wynika, że konta powiązane z Rosją i Białorusią od początku lipca intensywnie promują w internecie treści mające pogłębiać podziały między Polską a Ukrainą. Gościem programu był senator Wadim Tyszkiewicz, wiceprzewodniczący partii Nowa Polska, który ocenił, że prawica dąży dziś do władzy „za wszelką cenę”, wykorzystując do tego również wiarę i zaufanie wiernych Kościoła katolickiego.
Pięć narracji rosyjskiej dezinformacji
Michalski przedstawił szczegóły raportu NASK, według którego prokremlowskie konta powielają w internecie pięć głównych narracji mających pogłębiać różnice na linii Warszawa–Kijów: przedstawianie Ukrainy jako państwa nazistowskiego niepoważającego polskiej historii i gloryfikującego osoby odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach; przekonywanie, że pomoc wojskowa dla Ukrainy osłabia polskie zdolności obronne; twierdzenie, jakoby Rosja ujawniła tajne dokumenty dotyczące rzezi wołyńskiej, a Ukraina miała negować fakty historyczne; sugerowanie, że Ukraina zagraża Polsce; oraz oskarżanie polskich władz o relatywizowanie zbrodni wołyńskiej.
Michalski zastrzegł, że czym innym jest legitymowana krytyka i debata – przypomniał, że Polska ponad podziałami politycznymi skrytykowała decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” i domaga się ekshumacji ofiar ludobójstwa. Zgodnie z analizą NASK celem opisanych narracji jest jednak coś innego – budowanie spójnego ciągu przekazów antyukraińskich osłabiających społeczne poparcie dla współpracy Warszawy i Kijowa, przedstawianie Ukrainy jako niewiarygodnego partnera obciążonego nieakceptowalną dla Polski polityką historyczną oraz delegitymizacja polskich instytucji i decyzji władz w zakresie wsparcia militarnego dla Ukrainy.
Michalski ocenił, że kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek w ostatnim czasie odwoływał się do aż czterech z pięciu opisanych narracji. Przywołał wypowiedź Czarnka mówiącą o „moralnym obowiązku” krzyczenia do europejskich i światowych stolic o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie, a także jego twierdzenie, że rząd – na wniosek Donalda Tuska i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza – w tajemniczy sposób osłabia polskie zdolności obronne, przekazując Ukrainie pociski do systemu Patriot. Przypomniał również postulat Czarnka, by kraje Unii Europejskiej czasowo zablokowały jakiekolwiek finansowanie zbrojeń i odbudowy Ukrainy, dopóki kraj ten nie „wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”. Michalski zaznaczył, że więcej podobnych przykładów omawia szczegółowo w tekście na tvn24.pl.
Dziennikarz przywołał także oświadczenia Unii Europejskiej i NATO ujawnione w poniedziałek, do których odnosi się również polskie MSZ, wskazujące, że za rosyjską dezinformację odpowiada XVI Centrum Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, prowadzące szeroko zakrojoną wrogą działalność w cyberprzestrzeni. Powołując się na własne źródła dyplomatyczne, Michalski poinformował, że polskie władze obserwują, jak te narracje są intensywnie „dopalane” przez rosyjskie konta, a celem operacji ma być skłócenie wszystkich ze wszystkimi, rozchwianie emocji społecznych, a nawet doprowadzenie do niebezpiecznych zdarzeń.
„Brunatna fala” nad Polską
Tyszkiewicz, pytany o swoje wcześniejsze ostrzeżenia przed „brunatną falą” zagrażającą Polsce – formułowane już przy zakładaniu partii Nowa Polska w sierpniu poprzedniego roku w kontekście rosnącego poparcia dla PiS, Konfederacji i środowiska Grzegorza Brauna – podtrzymał tę ocenę z jeszcze większą stanowczością, wskazując, że od roku dezinformacja i ataki stały się jeszcze bardziej agresywne. Podkreślił, że Polska leży w centrum Europy i jest zależna od wydarzeń zarówno na zachodzie, jak i wschodzie, dlatego powinna utrzymywać dobre relacje z Niemcami – atakowanymi dziś, jego zdaniem, przez „opcję brunatną” z każdej strony – oraz z Ukrainą, która stanowi „bezpiecznik” przed propagandą i działaniami Moskwy i Mińska. Podkreślił, że poświęcił dużą część życia budowaniu nowoczesnej, otwartej i europejskiej Polski, a obecną sytuację postrzega jako poważne zagrożenie dla tych osiągnięć.
Oceniając zwrot Przemysława Czarnka, Tyszkiewicz zwrócił uwagę na kontrast wobec wcześniejszej polityki PiS, które w czasie rządów wspierało Ukrainę, co budowało międzynarodowy konsensus i było chwalone na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem obecna zmiana retoryki wynika z dążenia prawicy do zdobycia władzy „za wszelką cenę, kosztem Polski i Polaków”.
Krytyka o. Tadeusza Rydzyka
Tyszkiewicz wskazał, że oprócz sterowanej z Moskwy narracji nienawiści, w grę wchodzi też wykorzystywanie wiary ludzi, którzy ufają dobrym intencjom osób przemawiających do nich w kościele. Michalski przywołał w tym kontekście wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka opublikowaną w specjalnym biuletynie „Naszego Dziennika”, w której duchowny zestawił komunizm sterowany z Moskwy ze współczesną Brukselą, sugerując, że po spotkaniu Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa w Reykjaviku w 1986 roku „zwrotnicę przestawiono z Moskwy na Brukselę”, a kierunek pozostał ten sam – liberalno-lewicowy, „bez Boga, bez ojczyzny, bez tożsamości”.
Tyszkiewicz ocenił tę wypowiedź bardzo krytycznie, stwierdzając, że człowiek w sutannie, przemawiający do ludzi szukających w kościele Boga i wyciszenia, skłóca ich i szczuje jednych przeciw drugim w jakimś określonym celu. Ocenił, że zestawianie Moskwy z Brukselą świadczy albo o chorobie psychicznej, albo o bardzo złych intencjach, i wprost nazwał Rydzyka „przestępcą”, zaznaczając, że działa on przeciwko ludziom pielgrzymującym do Częstochowy w dobrej wierze, wykorzystując ich. Po uwadze prowadzącego, że nie należy mieszać w to chorób psychicznych, ponieważ choroba nie jest wyborem, Tyszkiewicz doprecyzował, że chodzi o cyniczną, bezwzględną grę człowieka wykorzystującego wiarę ludzi do złych celów.
Widmo lat trzydziestych
Pytany, czy sytuacja będzie się pogarszać, Tyszkiewicz odpowiedział twierdząco. Przywołał osobiste wspomnienie śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, swojego przyjaciela i kolegi samorządowca, oraz towarzyszące jej wówczas apele o zaprzestanie nienawiści i hejtu – zauważył gorzko, że powrót do normalności zajął zaledwie pół roku do roku, a dziś sytuacja jest znacznie gorsza niż przed tamtą tragedią.
Senator przywołał lekturę książki o dojściu Adolfa Hitlera do władzy, pokazując prowadzącemu zrobione w niej zakładki, i zacytował fragment o mechanizmach propagandy: że przeciwnicy mogą obrażać i bić, ale muszą też o propagandyście mówić. Podkreślił wyraźnie, że nie porównuje obecnej sytuacji do wojny ani zbrodni II wojny światowej, lecz wyłącznie do mechanizmów propagandowych prowadzących do dojścia do władzy poprzez szczucie ludzi przeciwko sobie – zaznaczył, że społeczeństwo niemieckie sprzed 1933 roku, ojczyzna Goethego i Einsteina, uległo w podobny sposób propagandzie, wierząc we własną wyższość. Ocenił, że podobne mechanizmy działają dziś za pośrednictwem mediów społecznościowych, tak jak w latach 30. wykorzystywano do tego celu radio, przywołując zasadę, że „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Jako przykład eskalacji przywołał incydent w autobusie, w którym dorosły mężczyzna zaatakował słownie dwie nastolatki, ostrzegając, że kolejnym krokiem może być już przemoc fizyczna.
Cel rosyjskiej dezinformacji
Michalski zwrócił uwagę, że analitycy zauważają związek między rosyjskimi akcjami dezinformacyjnymi a innymi, bardziej bezpośrednimi działaniami – przywołał przykład ubiegłorocznego wlotu rosyjskich dronów nad Polskę, który zbiegł się w czasie z nasiloną kampanią dezinformacyjną w sieci. Tyszkiewicz odpowiedział, że w Moskwie działają zawodowcy zarabiający ogromne pieniądze na kreowaniu wroga tam, gdzie go nie ma – ocenił, że Rosja przegrywa wojnę na Ukrainie i poza bronią atomową jednym z niewielu dostępnych jej narzędzi pozostaje sianie dezinformacji, tworzenie w Polsce wrogości wobec Brukseli i Ukraińców.
Michalski zauważył, że w warstwie faktów różnica między polityką wsparcia dla Ukrainy prowadzoną przez rząd PiS a obecnym rządem była w istocie niewielka – przypomniał wizytę Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego w Kijowie około dwudziestu dni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji rosyjskiej, która trafiła na okładki światowych mediów, oraz łączną wartość polskiej pomocy sięgającą niemal 15 miliardów złotych. Tyszkiewicz odpowiedział, że od tamtego czasu, mimo upływu ponad czterech lat wojny, sytuacja nie zmieniła się na tyle, by uzasadniać wycofanie wsparcia dla sąsiada broniącego Polski przed „nawałnicą moskiewską” – ocenił, że dzisiejsza antyukraińskość służy wyłącznie celom politycznym, budowaniu poparcia na nienawiści prowadzącej do zdobycia władzy. Ostrzegł przed wyobrażalną koalicją PiS, Grzegorza Brauna i Konfederacji, oceniając, że głównym celem Jarosława Kaczyńskiego jest dziś zemsta na Donaldzie Tusku, a nie dobro kraju, i że w dążeniu do władzy Kaczyński „dogada się nawet z diabłem” – wyraził przekonanie, że zapowiedzi wykluczające koalicję z Braunem nie są wiążące.
Pozostałe wątki rozmowy
W dalszej części wywiadu Tyszkiewicz przedstawił strategię i strukturę swojej partii Nowa Polska, ocenił dotychczasowe rządy koalicji 15 października jako rozczarowujące (wskazując na zapaść w ochronie zdrowia, stagnację gospodarczą i stan wymiaru sprawiedliwości), szczegółowo opisał swój wieloletni spór z posłem Łukaszem Mejzą wraz z zarzutami o łamanie prawa wyborczego i finansowego, opowiedział się za zniesieniem ograniczeń kadencyjności na rzecz mechanizmu wyborczego oraz ostrzegł przed skutkami ewentualnego prawicowego Paktu Senackiego dla równowagi sił w Senacie.
Rozmowę przeprowadził Patryk Michalski. Odcinek „News Michalski” — „Czarnek powtarza kłamstwa rosyjskiej propagandy. Senator Tyszkiewicz rozczarowany tempem rozliczeń” — dostępny jest na kanale TVN24 na YouTube, liczącym 205 tys. subskrybentów. Wyemitowany 14 lipca 2026.