4,33 mln osób, które opuściły Ukrainę, objętych ochroną czasową w UE. Polska na drugim miejscu

Na koniec marca 2026 roku status ochrony czasowej w krajach Unii Europejskiej posiadało 4,33 mln osób, które opuściły Ukrainę po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji. Dane opublikował Eurostat. W porównaniu z końcem lutego liczba osób objętych ochroną czasową spadła o 68,9 tys., czyli o 1,6 proc.

Najwięcej osób w Niemczech i Polsce

Najwięcej osób objętych ochroną czasową przebywało w Niemczech — 1,27 mln, co stanowiło 29,4 proc. wszystkich beneficjentów ochrony czasowej w UE. Na drugim miejscu znalazła się Polska z 961,4 tys. osób (22,2 proc.), a na trzecim Czechy — 379,8 tys. osób (8,8 proc.).

W 14 krajach UE liczba osób objętych ochroną czasową wzrosła, natomiast w 13 odnotowano spadki. Największy wzrost zanotowano w Niemczech (+7,5 tys.), Hiszpanii (+2,7 tys.) i Rumunii (+2,1 tys.).

Największy spadek odnotowały Włochy, gdzie liczba osób objętych ochroną czasową zmniejszyła się o ponad 30 tys. osób, czyli o 47,4 proc. Eurostat wyjaśnił, że było to związane z wygaśnięciem dużej liczby pozwoleń oraz procedurą ich corocznego odnawiania. Znaczące spadki zanotowano również w Czechach oraz Finlandii.

W Polsce 26 osób objętych ochroną czasową na 1000 mieszkańców

Najwyższy wskaźnik liczby beneficjentów ochrony czasowej w przeliczeniu na 1000 mieszkańców odnotowano w Czechach — 34,8 osoby. Polska zajęła drugie miejsce z wynikiem 26,3, a trzecia była Słowacja — 26,2. Średnia dla całej UE wyniosła 9,6 osoby na 1000 mieszkańców.

Obywatele Ukrainy stanowili ponad 98,4 proc. wszystkich osób objętych ochroną czasową w Unii Europejskiej. Kobiety stanowiły 43,3 proc. beneficjentów, dzieci 30,1 proc., a mężczyźni 26,6 proc.

Ochrona czasowa przedłużona do 2027 roku

Mechanizm ochrony czasowej został uruchomiony przez Unię Europejską w marcu 2022 roku po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. W czerwcu 2025 roku Rada UE zdecydowała o przedłużeniu ochrony czasowej dla osób z Ukrainy do 4 marca 2027 roku.

Źródło i grafika: Eurostat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *