Prezydent Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego. Powodem gloryfikacja UPA przez Ukrainę

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Decyzja została podjęta po konsultacji z Kapitułą Orderu i ogłoszona 19 czerwca 2026 roku.

Powód decyzji

Bezpośrednią przyczyną jest zgoda Prezydenta Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Według Prezydenta Nawrockiego decyzja ta stanowi gloryfikację formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na obywatelach polskich podczas II wojny światowej. Sejm RP uznał w 2016 roku zbrodnie OUN i UPA za ludobójstwo, a 11 lipca ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. W 2025 roku zostało to potwierdzone odrębną ustawą.

Prezydent przypomniał, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Podkreślił, że ofiary te do dziś nie doczekały się godnego pochówku.

Polska wielokrotnie sygnalizowała stronie ukraińskiej szczególną wagę tej kwestii i oczekiwała ponownego rozważenia decyzji o nazwie jednostki wojskowej. Stanowisko strony ukraińskiej nie uległo jednak zmianie.

Znaczenie Orderu

„Order Orła Białego nie jest zwykłym wyróżnieniem. Jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej” — podkreślił Prezydent Nawrocki.

Jako Wielki Mistrz Orderu uznał za swój obowiązek strzeżenie honoru najwyższego odznaczenia państwowego.

Kontekst relacji polsko-ukraińskich

Prezydent zaznaczył, że decyzja ta nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Polska nadal wspiera Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji, którą określił jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy.

Nawrocki przypomniał skalę polskiej pomocy dla Ukrainy po inwazji w 2022 roku — otwarcie granic, pomoc humanitarną, polityczną, gospodarczą i wojskową, w tym szkolenie tysięcy ukraińskich żołnierzy przez polskie wojsko. Wskazał również na postępy w relacjach polsko-ukraińskich osiągnięte po objęciu przez niego urzędu — w tym zwrot kościoła św. Mikołaja w Kijowie oraz zgody na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, Hucie Pieniackiej i innych miejscowościach.

Prezydent ostrzegł jednocześnie, że konflikt między Polakami a Ukraińcami służy przede wszystkim interesom Kremla. Zaapelował do władz ukraińskich o powrót „na drogę prawdy i wzajemnego szacunku”. Zapowiedział też działania prawne mające na celu zakazanie w polskiej przestrzeni publicznej symboliki związanej z UPA.


Pełne przemówienie Prezydenta Nawrockiego poniżej.

 

Szanowni Państwo,

Ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem. To groby, o których nie wolno zapomnieć. To rany historii, które wymagają prawdy, pamięci i szacunku.

My, Polacy, pamiętamy o swoich. Nie porzucamy ich i zawsze się o nich upominamy. Szacunek dla przodków i uczciwość wobec historii są obowiązkiem nas wszystkich. Naród, który traci pamięć, traci część swojej duszy. Państwo, które przestaje bronić prawdy o swojej historii, przestaje być strażnikiem narodowego szacunku.

Prawda historyczna nie jest i nigdy nie może być kartą przetargową. Pamięć o ofiarach jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego.

Dla zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa Ukraińska Powstańcza Armia – UPA – pozostaje przede wszystkim formacją odpowiedzialną za okrutne zbrodnie dokonane na obywatelach Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej. Stanowisko państwa polskiego w tej sprawie jest znane od lat. W 2016 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznał zbrodnie dokonane przez OUN i UPA za ludobójstwo. Na mocy tego aktu dzień 11 lipca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. W 2025 roku zostało to także potwierdzone mocą specjalnej ustawy.

Fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się wraz z polityczną koniunkturą czy potrzebą. Fakty są takie, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, tylko dlatego, że byli Polakami lub Żydami czy innymi mniejszościami. Faktem jest, że ofiarami byli mieszkańcy wsi i miasteczek, całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze.

Nie byli żołnierzami na polu bitwy. Byli bezbronnymi cywilami. Zostali zamordowani brutalnie i bestialsko. Faktem jest również, że do dziś ofiary nie doczekały się godnego pochówku.

Dlatego nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do zbrodniarzy z UPA ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy. Polska wielokrotnie sygnalizowała stronie ukraińskiej szczególną wagę tej kwestii. Przekazywaliśmy nasze stanowisko i oczekiwanie ponownego rozważenia skutków tej decyzji dla relacji między naszymi państwami. Ostatecznie stanowisko strony ukraińskiej nie uległo zmianie.

Historia nie powinna być przeszkodą dla przyszłości. Dobra przyszłość może jednak zostać zbudowana wyłącznie na prawdzie. Polska wielokrotnie pokazywała, że potrafi kształtować przyszłość ponad ciężarem przeszłości, ale nigdy kosztem pamięci.

Przez ostatnie lata konsekwentnie budowaliśmy relacje z Ukrainą oparte na partnerstwie i dialogu. Po objęciu przeze mnie urzędu Prezydenta podjęliśmy wspólnie z Prezydentem Ukrainy wysiłek odbudowy zaufania w obszarach pozostających źródłem napięć. Udało się osiągnąć postęp w sprawach, które przez dziesięciolecia pozostawały nierozwiązane.

Zwrot kościoła św. Mikołaja w Kijowie, zgody na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, Hucie Pieniackiej, Hołosku, Zboiskach, Ugłach czy Puźnikach były sygnałem, że mimo trudnej historii możliwe jest porozumienie.

Wszystkie te działania dawały podstawy do uznania, że Polska i Ukraina stopniowo odnajdują drogę do trwałego pojednania.

Dlatego decyzja władz ukraińskich o gloryfikacji UPA jest nie tylko oburzająca. Jest również niezrozumiała i głęboko rozczarowująca.

Uderza ona nie tylko w pamięć historyczną. Uderza również w zaufanie budowane przez lata i przez ostatnie miesiące. Uderza w fundament pojednania. Uderza w przekonanie, że prawda może być wspólnym językiem naszych narodów.

Polska jeszcze przed napaścią Rosji należała do państw aktywnie wspierających europejskie aspiracje Ukrainy. Po rosyjskiej inwazji w 2022 roku Polacy otworzyli granice, swoje domy i swoje serca dla milionów Ukraińców. Wszyscy pamiętamy te przejmujące obrazy – kobiet, dzieci, osób chorych i starszych. Nawet zwierzęta domowe, zabierane z pożogi wojny, zostały objęte opieką w specjalnych punktach weterynaryjnych. Nie było obozów dla uchodźców, ale były zwykłe domy czy hotele. Robiliśmy, co mogliśmy, by ratować naszych sąsiadów. Polska w tym strasznym momencie udzieliła bezprecedensowej pomocy humanitarnej, politycznej, gospodarczej i wojskowej. Przekonywaliśmy do szybkiej pomocy inne państwa.

Dziś w Polsce żyje ponad 1,5 miliona Ukraińców. Skala pomocy finansowej, którą przekazaliśmy walczącej Ukrainie, to miliardy złotych. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych, muszę przypomnieć również, że polskie wojsko przeszkoliło tysiące ukraińskich żołnierzy. Nie możemy dziś przejść obojętnie wobec faktu, że część z nich teraz będzie służyć pod sztandarem UPA. To jest dla nas nie do zaakceptowania.

Nie przypominam tych liczb i danych, by żądać wdzięczności, ale przypominam je, by wszyscy zrozumieli, dlaczego decyzja Prezydenta Ukrainy, budzi w Nas tak ogromny sprzeciw. My też, jako wspólnota ponosimy koszt tej wojny. Nie walczymy bezpośrednio, ale nasze zaangażowanie jest wyjątkowe i mocne.

Order Orła Białego nie jest zwykłym wyróżnieniem. Jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej. Oznacza szczególną więź z państwem polskim oraz szczególną wdzięczność narodu. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale również szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty.

Prezydent Rzeczypospolitej jest Wielkim Mistrzem Orderu Orła Białego i ma obowiązek stać na straży honoru tego najwyższego odznaczenia państwowego. Obowiązek ten spoczywa również na Kapitule Orderu Orła Białego.

Dlatego wobec zgody Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy.

W tym miejscu chcę podkreślić: decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.

Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. W tej ocenie nic się nie zmieniło.

Rosja jest agresorem a Putin to zbrodniarz, który ponosi odpowiedzialność za rozpętanie wojny, która przyniosła Europie największy konflikt zbrojny od zakończenia II wojny światowej. Za każdą zbombardowaną dzielnicą mieszkalną, za każdym dzieckiem zmuszonym do ucieczki przed wojną, za każdą rodziną rozdzieloną przez przemoc stoi decyzja podjęta na Kremlu.

To nie jest tylko przypadek historii. Polska zna cenę rosyjskiego imperializmu lepiej niż większość narodów Europy. Znamy ją nie z podręczników, lecz z historii zapisanej krwią naszych przodków. Znamy ją z rozbiorów, z Sybiru, z deportacji, z Katynia, z dekad życia za żelazną kurtyną. Znamy ją z doświadczenia pokoleń, którym próbowano odebrać wolność, godność i prawo do samostanowienia.

Dlatego nie wolno nam być naiwnymi. Historia nauczyła nas jednej brutalnej prawdy: wolność nie jest dana raz na zawsze. Każde pokolenie musi być gotowe jej strzec. I każde pokolenie musi mieć odwagę stanąć po stronie tych, którzy walczą o nią również dziś.

Ukraina ma prawo do obrony swojej niepodległości, a Polska pozostaje orędownikiem jej suwerenności i integralności terytorialnej.

Polska pozostaje gotowa do współpracy z Ukrainą. Polska pozostaje zwolennikiem dialogu. Ale Polska będzie konsekwentnie strzegła pamięci swoich obywateli oraz godności własnych symboli państwowych. Polska będzie broniła swoich narodowych interesów i wartości. Polska nie zgodzi się na gloryfikowanie tych, którzy mordowali polskich bezbronnych cywilów.

Droga Ukrainy do struktur europejskich wymaga również gotowości do uczciwego zmierzenia się z trudnymi kartami własnej historii. Zjednoczona Europa została zbudowana na odrzuceniu totalitaryzmów i kultu przemocy. Te zasady muszą obowiązywać wszystkich. Dla tych, którzy tego nie rozumieją, miejsca w Unii Europejskiej być nie może i Polska na pewno na to nie pozwoli.

Ukraina powinna również pamiętać, że nic nie służy interesom Kremla bardziej, niż konflikt między Polakami a Ukraińcami. Każdy spór dotyczący pamięci historycznej osłabia nasze narody i wzmacnia tych, którzy chcieliby podzielić i podbić Europę.

W naszej wspólnej historii mamy symbole rzeczywistej, bezcennej współpracy w walce ze wspólnym zagrożeniem ze strony agresywnych imperiów. Hetman Piotr Konaszewicz–Sahajdaczny w wieku XVII, hetman Filip Orlik w wieku XVIII, ataman Symon Petlura w wieku XX. Na tych postaciach dobrze, mądrze można budować kulturę pamięci i zgody między naszymi narodami. Takiego współdziałania potrzebujemy. Wzmacnianie pamięci zatrutej zbrodnią niestety nie buduje, lecz psuje, niszczy nasze relacje.

Dlatego dzisiejsza decyzja ma nie tylko charakter symboliczny. Jest również sygnałem ostrzegawczym. Są granice, których w relacjach polsko–ukraińskich przekraczać nie wolno. Jest także apelem do naszych sąsiadów: wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku.

Szanowni Państwo,

To także lekcja dla nas samych. Nie możemy pozostawać obojętni wobec afirmacji symboli zbrodni. Nie możemy pozwalać na propagowanie ideologii odpowiedzialnych za ludobójstwo. Tak samo jak odrzucamy symbole niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu, musimy odrzucać kult sprawców zbrodni wołyńskiej.

W polskiej przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla czerwono–czarnych banderowskich flag. Najwyższy czas usankcjonować to prawnie. Jednocześnie nie może być przyzwolenia na zrównywanie UPA z AK czy żołnierzami Niezłomnymi. W przeciwieństwie do UPA Komenda Główna AK przestrzegała przed ślepą zemstą, zakazując zabijania kobiet i dzieci. Ci, którzy głoszą takie kłamstwa, powinni być wykluczeni z publicznej dyskusji. Szkodzą Polsce.

Szanowni Państwo,

Nie możemy zapomnieć o naszej historii. Nie możemy porzucić naszej pamięci. Nie możemy oddać godności naszych ofiar. Tak rozumiemy obowiązek wobec tych, którzy nie mogą już mówić własnym głosem. Tak rozumiemy znaczenie Orderu Orła Białego.

Polska żyje, gdy Naród pamięta.

Niech żyje Polska!


English version

Ladies and Gentlemen,

We must not betray the sacrifices of our ancestors with silence. These are graves that must not be forgotten. These are the wounds of history that demand truth, remembrance, and respect.

We, the Polish people, remember our own. We do not abandon them, and we always speak out on their behalf. Respect for our ancestors and honesty toward history are the duty of us all. A nation that loses its memory loses a part of its soul. A state that ceases to defend the truth about its history ceases to be the guardian of national respect.

Historical truth is not, and can never be, a bargaining chip. Remembering the victims is a moral obligation of the Polish state.

For the overwhelming majority of Polish society, the Ukrainian Insurgent Army (UPA) remains, above all, a formation responsible for the brutal crimes committed against citizens of the Republic of Poland during World War II. The Polish state’s position on this matter has been well known for years. In 2016, the Sejm of the Republic of Poland recognized the crimes committed by the OUN and the UPA as genocide. Pursuant to this act, July 11 was designated as the National Day of Remembrance for the Victims of Genocide Committed by Ukrainian Nationalists. In 2025, this was also confirmed by a special law.

Facts are not subject to negotiation; they do not change with political circumstances or necessities. The facts are that at least 100,000 Polish citizens were murdered by the UPA in Volhynia, Eastern Galicia, the Lublin region, and the Subcarpathian region, solely because they were Poles, Jews, or members of other minorities. It is a fact that the victims were residents of villages and small towns – entire families, women, children, and the elderly.

They were not soldiers on the battlefield. They were defenseless civilians. They were murdered brutally and savagely. It is also a fact that, to this day, the victims have not received a dignified burial.

Therefore, naming one of Ukraine’s military units after UPA criminals carries significance that extends far beyond Ukraine’s internal affair. Poland has repeatedly signaled to the Ukrainian side the particular importance of this issue. We have conveyed our position and our expectation that the consequences of this decision for relations between our countries be reconsidered. Ultimately, the Ukrainian side’s position has not changed.

History should not be an obstacle to the future. However, a good future can be built only on the truth. Poland has repeatedly demonstrated that it is capable of shaping the future beyond the burden of the past, but never at the expense of memory.

Over the past few years, we have consistently built relations with Ukraine based on partnership and dialogue. After I took office as President, we joined forces with the President of Ukraine to rebuild trust in areas that remained sources of tension. We have managed to make progress on issues that had remained unresolved for decades.

The return of St. Nicholas Church in Kyiv, as well as permission to search for and exhume Polish victims in Ostrivky, Volia Ostrovetska, Huta Pieniatska, Holosk, Zboiska, Uhly, and Puzhnyky, signaled that, despite our difficult history, understanding is possible.

All these actions provided grounds for believing that Poland and Ukraine are gradually finding a path toward lasting reconciliation.

That is why the Ukrainian authorities’ decision to glorify the UPA is not only outrageous. It is also incomprehensible and deeply disappointing.

It hurts not only our historical memory. It also undermines the trust built up over the years and in recent months. It strikes at the very foundation of reconciliation. It undermines the belief that truth can serve as a common language for our nations.

Even before Russia’s attack, Poland was among the countries actively supporting Ukraine’s European aspirations. After the Russian invasion in 2022, Poles opened their borders, their homes, and their hearts to millions of Ukrainians. We all remember those heart–wrenching images – of women, children, the sick, and the elderly. Even pets, rescued from the conflagration of war, were cared for at special veterinary centers. There were no refugee camps, only ordinary homes and hotels. We did everything we could to save our neighbors. At that terrible moment, Poland provided unprecedented humanitarian, political, economic, and military aid. We urged other countries to provide swift assistance.

Today, more than 1.5 million Ukrainians live in Poland. The scale of financial aid we have provided to Ukraine, which is fighting, amounts to billions of Polish zlotys. As Commander–in–Chief of the Armed Forces, I must also remind you that the Polish military has trained thousands of Ukrainian soldiers.  We cannot remain indifferent today to the fact that some of them will now serve under the banner of the UPA. This is unacceptable to us.

I am not citing these figures and facts to demand gratitude, but I am citing them so that everyone understands why the decision of the President of Ukraine provokes such strong opposition from us. We, too, as a community, are bearing the cost of this war. We are not fighting directly, but our commitment is exceptional and strong.

The Order of the White Eagle is not just an ordinary award. It is a symbol of the Republic of Poland’s highest trust. It signifies a special bond with the Polish state and the nation’s profound gratitude. Such a symbol requires not only merit but also respect for the values that form the foundation of our community.

The President of the Republic of Poland is the Grand Master of the Order of the White Eagle and has a duty to uphold the honor of this highest state decoration. This duty also rests with the Chapter of the Order of the White Eagle.

Therefore, in light of President Volodymyr Zelenskyy’s consent to name one of the units of the Armed Forces of Ukraine “Heroes of the UPA,” and after consulting with the Chapter, I have decided to revoke the Order of the White Eagle from the President of Ukraine.

At this point, I would like to emphasize: this decision is not directed against the Ukrainian people. It does not signify a change in the strategic direction of Polish security policy.

We have supported and continue to support Ukraine because we know that Russian aggression poses a threat to the security of Poland and all of Europe. Nothing has changed in this assessment.

Russia is the aggressor, and Putin is a criminal who bears responsibility for unleashing a war that has brought Europe its biggest armed conflict since the end of World War II. Behind every bombed–out residential neighborhood, behind every child forced to flee the war, behind every family torn apart by violence stands a decision made in the Kremlin.

This is not merely a historical coincidence. Poland knows the price of Russian imperialism better than most European nations. We know it not from textbooks, but from a history written in the blood of our ancestors. We know it from the Partitions, from Siberia, from deportations, from Katyn, from decades of life behind the Iron Curtain. We know it from the experience of generations whose freedom, dignity, and right to self–determination were sought to be taken away.

That is why we must not be naive. History has taught us one brutal truth: freedom is not granted once and for all. Every generation must be ready to safeguard it. And every generation must have the courage to stand with those who are fighting for it today as well.

Ukraine has the right to defend its independence, and Poland remains an advocate of its sovereignty and territorial integrity.

Poland remains ready to cooperate with Ukraine. Poland remains a proponent of dialogue. But Poland will consistently safeguard the memory of its citizens and the dignity of its own national symbols. Poland will defend its national interests and values. Poland will not consent to the glorification of those who murdered defenseless Polish civilians.

Ukraine’s path toward European structures also requires a willingness to honestly confront the difficult chapters of its own history. A united Europe was built on the rejection of totalitarianism and the cult of violence. These principles must apply to everyone. For those who do not understand this, there can be no place in the European Union, and Poland will certainly not allow it.

Ukraine should also remember that nothing serves the Kremlin’s interests more than a conflict between Poles and Ukrainians. Every dispute over historical memory weakens our nations and strengthens those who would like to divide and conquer Europe.

Our shared history is marked by symbols of genuine, invaluable cooperation in the fight against a common threat posed by aggressive empires. Hetman Petro Konashevych–Sahaidachny in the 17th century, Hetman Pylyp Orlyk in the 18th century, and Ataman Symon Petliura in the 20th century. These figures provide a sound and wise foundation upon which to build a culture of remembrance and harmony between our nations. This is the kind of cooperation we need. Unfortunately, reinforcing a memory poisoned by crime does not build but rather undermines and destroys our relations.

That is why today’s decision is not merely symbolic. It is also a warning signal. There are limits that must not be crossed in Polish–Ukrainian relations. It is also an appeal to our neighbors: return to the path of truth and mutual respect.

Ladies and Gentlemen,

This is also a lesson for ourselves. We must not remain indifferent to the affirmation of symbols of crime. We must not allow the spreading of ideologies responsible for genocide. Just as we reject the symbols of German Nazism and Soviet communism, we must reject the cult of the perpetrators of the Volhynia massacre.

There is no place in Polish public life for red–and–black Bandera flags. It is high time to enshrine this in law. At the same time, there can be no tolerance for equating the UPA with the Home Army (AK) or the Indomitable Soldiers. Unlike the UPA, the Home Army’s Headquarters warned against blind revenge, forbidding the killing of women and children. Those who spread such lies should be excluded from public discourse. They harm Poland.

Ladies and Gentlemen,

We must not forget our history. We must not abandon our memory. We must not surrender the dignity of our victims. This is how we understand our duty toward those who can no longer speak for themselves. This is how we understand the significance of the Order of the White Eagle.

Poland lives as long as the Nation remembers.

Long live Poland!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *