Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta RP, zabrał głos w Sejmie w ramach repliki podczas debaty nad prezydenckim projektem ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz Kodeksu karnego, odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy oraz głosów opozycji.
Brak stanowiska rządu i dziewięć miesięcy zwłoki
Bogucki rozpoczął od zarzutu, że mimo toczącej się debaty rząd wciąż nie przedstawił jednoznacznego stanowiska wobec projektu. Przypomniał, że ustawa była „mrożona” przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego przez trzy kwartały, więc określanie jej procedowania jako „nagłego” uznał za nieuprawnione. Skrytykował też niejednoznaczność wypowiedzi premiera Donalda Tuska w sprawie decyzji prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, oceniając, że z zestawienia różnych wypowiedzi premiera nie wynika jasne stanowisko. Przywołał sondaże, według których trzy czwarte Polaków popiera decyzję prezydenta, i wezwał stronę rządową, by opowiedziała się przynajmniej „po polskiej stronie”, jeśli nie chce wprost poprzeć prezydenta.
Polemika w sprawie art. 256 k.k. i wcześniejszych zaniechań PiS
Odnosząc się do zarzutu wiceministra Myrchy, że podobnego przepisu nie wprowadził wcześniej rząd Mateusza Morawieckiego, Bogucki ripostował, że taka logika prowadziłaby do wniosku, iż raz uchwalone prawo nigdy nie powinno być nowelizowane, co uznał za argument niepoważny wobec zmieniających się okoliczności. Przywołał konkluzję opinii Biura Analiz Sejmowych, oceniającą pozytywnie zastąpienie sformułowania „zbrodni ukraińskich nacjonalistów” szerszym określeniem obejmującym „zbrodnie członków i współpracowników organizacji ukraińskich nacjonalistów, frakcji Bandery i UPA oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą” — co miałoby usunąć wątpliwości interpretacyjne zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 17 stycznia 2019 roku. Podkreślił, że po tym wyroku przepis art. 55 ustawy o IPN w zakresie pojęć „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia” utracił moc i jest obecnie martwy, co — jego zdaniem — powinno być oczywiste dla każdego, kto choćby pobieżnie zna ten temat.
Uzasadnienie potrzeby zmiany kodeksu karnego
Bogucki argumentował, że obecnie polska prokuratura, policja i sądy nie prowadzą postępowań dotyczących szerzenia ideologii banderowskiej, co jego zdaniem wymaga pilnej zmiany przepisów. Odrzucił argument wiceministra o braku potrzeby zaostrzenia przepisów dotyczących nielegalnego przekraczania granicy, wskazując na doświadczenia z granicy polsko-białoruskiej i scenariusz, który — jak ocenił — był „pisany w Moskwie, a realizowany przez Mińsk”. Podziękował posłowi Koalicji Obywatelskiej (określonemu jako poseł Kandyba) za uczestnictwo w debacie, zaznaczając, że wielu posłów tego ugrupowania było nieobecnych.
Kto zaczął spór — decyzja zapadła w Kijowie, nie w Warszawie
Bogucki podkreślił, że to nie polski prezydent zainicjował obecny kryzys, lecz decyzja prezydenta Ukrainy. Zaznaczył, że prezydent Nawrocki dał wcześniej stronie ukraińskiej czas na wycofanie się z decyzji — poprzez wcześniejszą informację, posiedzenie kapituły orderu oraz próby rozmów dyplomatycznych — zachowując tym samym, jego zdaniem, wszystkie elementy standardowej praktyki dyplomatycznej. Ocenił jako „skandaliczne” odesłanie przez prezydenta Zełenskiego Orderu Orła Białego do Polski kurierem, komentując to słowami, że polskie odznaczenia „wracają do swojego gniazda” i znajdą tam miejsce, skoro nie są chciane na Ukrainie.
Krytyka pomysłu przyznania orderu Zełenskiemu
Bogucki ostro skrytykował pojawiające się w niektórych środowiskach medialnych i politycznych głosy postulujące przyznanie odznaczenia prezydentowi Ukrainy, pytając retorycznie, za co miałby on otrzymać order, skoro nadał nazwę jednej z jednostek swojej armii imieniem osób odpowiedzialnych, jego zdaniem, za bestialskie mordy na Polakach. Określił taką postawę jako „hańbę” motywowaną wyłącznie chęcią przeciwstawienia się polskiemu prezydentowi. Zwrócił też uwagę, że część ukraińskich polityków wciąż posiada nieodebrane odznaczenia rosyjskie, sugerując niekonsekwencję w krytyce kierowanej wobec Polski.
Relacje oparte na prawdzie, nie na pozorach
Bogucki podkreślił, że dobre relacje sąsiedzkie z Ukrainą muszą opierać się na prawdzie, wzajemności i szacunku, a nie na udawaniu, że wszystko jest w porządku. Ocenił, że część ukraińskich polityków wykorzystuje obecny spór do wewnętrznej konsolidacji politycznej, a prezydent Nawrocki zareagował dopiero wtedy, gdy zareagowali sami Polacy. Skomentował, że część opozycji, dostrzegając poparcie społeczne dla stanowiska prezydenta, zaczęła się nieoficjalnie, bez formalnego stanowiska, przychylać do projektu.
Zarzuty pod adresem marszałka Sejmu i wcześniejszych zaniechań
Bogucki podziękował posłance Annie Kurowskiej (PiS) za złożenie wniosku o pominięcie skierowania projektu do komisji i przejście od razu do drugiego czytania. Zwrócił przy tym uwagę na inny, podobny projekt złożony przez Polskie Stronnictwo Ludowe, który od wielu miesięcy nie był procedowany, sugerując, że wcześniejsze rozpatrzenie takich projektów mogłoby zapobiec obecnemu kryzysowi. Odniósł się też do argumentów posłów Ślíza i Ćwika, że regulacji można było dokonać już na podstawie istniejącej ustawy o IPN, powtarzając, że przepis ten stracił moc prawną po wyroku TK z 2019 roku.
Projekt nie jest wymierzony w Ukrainę — apel o „prawdziwy panteon”
Bogucki podkreślił, że projekt ustawy nie jest skierowany przeciwko Ukrainie ani Ukraińcom, lecz przeciwko ideologii banderyzmu i tym, którzy chcą ją instrumentalnie wykorzystywać kosztem dobrych relacji z Polską. Przyznał, że Ukraina, jako wolny naród, ma prawo budować własny panteon narodowy, zasugerował jednak, kogo — jego zdaniem — powinien on obejmować: żołnierzy poległych w walce z rosyjską agresją, ofiary z Irpienia i Buczy, a także tych Ukraińców, którzy podczas wydarzeń wołyńskich ostrzegali polskich, żydowskich i czeskich sąsiadów zamiast brać udział w mordach. Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi posła Wickera (prawdopodobnie chodzi o posła, którego nazwisko w transkrypcie mogło zostać zniekształcone), zaproponował, by w takim panteonie znalazł się też symbolicznie naród polski, który mimo trudnej wspólnej historii udzielił Ukrainie pomocy po wybuchu wojny.
Analogia chorwacka
Bogucki przywołał przykład Chorwacji, dla której warunkiem akcesji do Unii Europejskiej było formalne odcięcie się od zbrodni reżimu ustaszy — co, jego zdaniem, zostało spełnione, w przeciwieństwie do sytuacji na Ukrainie. Zauważył też, że w Niemczech nie dochodzi do formalnego, państwowego gloryfikowania zbrodniarzy nazistowskich, podczas gdy na Ukrainie, jego zdaniem, taka gloryfikacja ma miejsce.
Zakończenie: apel o jedność w obronie polskiej racji stanu
Kończąc wystąpienie, Bogucki ponownie zaapelował do opozycji o opowiedzenie się „po polskiej stronie”, podkreślając, że zgoda między Polską a Ukrainą jest możliwa, ale wyłącznie w oparciu o prawdę, szacunek i wzajemność — i że taki właśnie cel przyświeca procedowanej ustawie.
Transmisja z obrad Sejmu RP. Materiał dostępny na kanale Telewizja Republika na YouTube, liczącym jeden milion sześćset trzydzieści tysięcy subskrybentów. Opublikowany 3 lipca 2026.