Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceministra obrony narodowej i pełnomocniczka rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa, była gościnią Renaty Grochal w programie „Bez Uników. Rozmowa Polityczna w Trójce” na antenie Polskiego Radia 24. Rozmowa objęła spór wokół Orderu Orła Białego, wymianę migów na drony z Ukrainą, wydatkowanie środków z programu SAFE, sprawę spotkania byłego prezydenta Andrzeja Dudy w Agencji Uzbrojenia, walkę z dezinformacją oraz sytuację Zbigniewa Ziobry.
Nadzieja na przełom podczas spotkania Sikorski–Sybiha
Punktem wyjścia rozmowy było zaplanowane spotkanie wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą. Wiceministra wyraziła nadzieję, że rozmowa pomoże wyprowadzić relacje Warszawa–Kijów z obecnego impasu, który — jak podkreśliła — służy wyłącznie Władimirowi Putinowi i szkodzi obu stronom. Oceniła, że niedawne zmasowane ataki rakietowe na Kijów powinny wielu osobom przypomnieć, gdzie jest prawdziwy wróg, a gdzie przyjaciele. Zaznaczyła, że strona polska od początku sygnalizowała Ukrainie, iż decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednemu z pododdziałów imienia bohaterów UPA była krokiem „o jeden za daleko”, a późniejsza zapowiedź utworzenia narodowego panteonu dodatkowo zaostrzyła spór.
Rozróżnienie poziomu politycznego i poziomu pomocy wojskowej
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła potrzebę oddzielenia dwóch płaszczyzn relacji z Ukrainą: poziomu politycznego, na którym — jej zdaniem — padło zbyt wiele ostrych słów, oraz poziomu pomocy wojskowej związanej z trwającą wojną, którą Polska będzie kontynuować. Zadeklarowała, że dopóki broni się Ukraina, dopóty bezpieczna pozostaje Polska.
Krytyka Mateusza Morawieckiego
Odnosząc się do wypowiedzi byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który ocenił dotychczasową pomoc dla Ukrainy jako nadmiernie hojną i podkreślał transakcyjny charakter przekazania przestarzałych czołgów w zamian za to, że Ukraińcy „bronią i dają swoją krew”, wiceministra oceniła tę wypowiedź jako „nieładne” zabieganie o wzrost poparcia sondażowego, najpewniej w rywalizacji z Konfederacją. Stwierdziła, że odnoszenie się w taki sposób do życia Ukraińców jest krokiem za daleko, a rząd PiS w momencie wybuchu wojny podjął — jej zdaniem — najlepsze możliwe decyzje, kierując maksymalną pomoc wojskową na Ukrainę, co obecny rząd jedynie uzupełnia, między innymi dzięki mechanizmowi SAFE.
Wiceministra przypomniała także wypowiedź wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który miał stwierdzić, że Polska trzyma w rękach klucz do członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i że „z banderą Ukraina do Unii nie wejdzie” — słowa te, jak zaznaczyła prowadząca, zostały pochwalone przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową i wykorzystane do celów propagandy kremlowskiej, co — zdaniem Sobkowiak-Czarneckiej — najlepiej pokazuje, jak szybko napięcie na linii Warszawa–Kijów powinno opaść.
Migi za drony — stanowisko bez zmian
Pytana o wymianę myśliwców MiG-29 na drony, które miała dostarczyć Ukraina, wiceministra potwierdziła, że stanowisko Polski od początku było jasne dla strony ukraińskiej: przekazanie migów uzależnione jest od wcześniejszego dostarczenia dronów przez Ukrainę. Skoro dronów nie ma, nie ma też migów — zaznaczyła jednak, że nie oznacza to zamknięcia tej ścieżki na przyszłość, a jedynie opisuje stan faktyczny na dziś.
Program SAFE — kontrakty krajowe i zagraniczne
Sobkowiak-Czarnecka, nadzorująca m.in. wydatkowanie środków z unijnego programu SAFE (180 miliardów złotych), poinformowała, że dotąd zakontraktowano 120 miliardów złotych, a do wydania pozostaje 60 miliardów. Podkreśliła, że spośród 19 państw członkowskich uczestniczących w programie tylko Polska zdążyła dopełnić wszystkich formalności na czas, by w pierwszej turze skierować całość środków do krajowego przemysłu zbrojeniowego — żaden inny kraj nie zaalokował porównywalnych środków we własnym przemyśle. Od 1 czerwca mechanizm wymaga jednak, by Polska znajdowała inny kraj członkowski zamawiający u tego samego producenta. Wymieniła konkretne przykłady współpracy: rozmowy z Hiszpanią o samolotach do tankowania w powietrzu (niezbędnych dla floty myśliwców F-35, gdyż dotąd Polska korzystała z tankowców sojuszniczych, m.in. podczas nocy dronowej z 9 na 10 września), planowaną wizytę w Bułgarii w sprawie zakupu polskich dronów, a także zawarte umowy ze Szwecją (okręt ratownik), Norwegią (system antydronowy SAN) i Kanadą (drony). Zaznaczyła, że poza granicami kraju kupowany jest wyłącznie sprzęt, którego Polska sama nie produkuje, jak wspomniane samoloty do tankowania.
Sprawa Andrzeja Dudy w Agencji Uzbrojenia
Wiceministra odniosła się do doniesień medialnych o wizycie byłego prezydenta Andrzeja Dudy w Agencji Uzbrojenia wraz z przedsiębiorcą, u którego były prezydent jest obecnie zatrudniony. Sobkowiak-Czarnecka nie chciała oceniać motywów samej wizyty, pozostawiając to ocenie słuchaczy, podkreśliła jednak, że ze strony Agencji wszystkie procedury zadziałały prawidłowo — szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel miał natychmiast poprosić towarzyszących byłemu prezydentowi przedsiębiorców o opuszczenie spotkania oraz niezwłocznie poinformować służby i przełożonych o zaistniałej sytuacji. Potwierdziła doniesienia, że tematem rozmowy miały być kontrakty dronowe, zaznaczając jednak, że według relacji gen. Kuptela prezydent Duda dzielił się jedynie swoimi refleksjami dotyczącymi wojny na Ukrainie, a nie próbował wpływać na decyzje Agencji. Podkreśliła, że praktyka byłych polityków działających jako „otwieracze drzwi” dla prywatnego biznesu jest zjawiskiem powszechnym na świecie, dlatego istotne są właśnie procedury pozwalające sobie z takimi sytuacjami radzić, niezależnie od pełnionej wcześniej funkcji przez daną osobę.
Odporność państwa — wojsko, dezinformacja, edukacja społeczna
Zapytana o najsłabsze punkty odporności państwa wymagające wzmocnienia, wiceministra wskazała trzy poziomy: wyposażenie wojska i kondycję przemysłu zbrojeniowego (którym zajmuje się od dłuższego czasu), walkę z dezinformacją i fake newsami — nasilającą się szczególnie w momentach aktów dywersji, takich jak niedawne incydenty na torach kolejowych czy podpalenie w Warszawie — oraz edukację społeczną, obejmującą podstawową wiedzę o tym, skąd czerpać sprawdzone informacje i jak przygotować się na sytuacje kryzysowe, wzorowaną na rozwiązaniach krajów skandynawskich. Przypomniała, że w przeszłości funkcjonowało w polskich szkołach przysposobienie obronne, którego dziś brakuje, a potrzeba jego odtworzenia stała się pilna. Na pytanie o własne przygotowanie potwierdziła, że jej rodzina posiada spakowany plecak ewakuacyjny i korzystała z rządowego poradnika bezpieczeństwa.
Rosyjska dezinformacja wokół sporu o order
Prowadząca przywołała analizę dziennikarki Anny Mierzyńskiej opublikowaną w OKO.press, według której narracja dotycząca odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu miała swoje źródło na kontach internetowych inspirowanych przez Rosję. Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła, że Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad nowymi rozwiązaniami chroniącymi przyszłoroczną kampanię wyborczą, podobnymi do „parasola wyborczego” stosowanego przy poprzednich wyborach prezydenckich. Wskazała, że nasilenie aktywności rosyjskich trolli i kont dezinformacyjnych obserwowano zarówno przy okazji aktów dywersji, jak i po decyzji prezydenta Zełenskiego o nazwaniu jednostki imieniem UPA, a wcześniej także wokół mechanizmu SAFE. Zwróciła uwagę, że te same konta, aktywne wcześniej w ruchach antyszczepionkowych, przeszły następnie do aktywności wokół wojny na Ukrainie. Przywołała także niepokojące, jej zdaniem, wyniki badania (wskazanego w rozmowie skrótowo jako przeprowadzonego przez instytucję określoną jako „ONED”), według którego zdecydowana większość Polaków deklaruje, że nie zetknęła się z fake newsami — co uznała za nierealistyczne, biorąc pod uwagę skalę zjawiska dezinformacji. Podkreśliła, że elementem wojny hybrydowej jest podważanie zaufania do podstawowych instytucji państwowych, w tym do komunikatów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Na pytanie, czy podsycanie nastrojów antyukraińskich w Polsce jest efektem działań rosyjskich, wiceministra odpowiedziała twierdząco, oceniając, że służy to wyłącznie Kremlowi w sytuacji napięć z najważniejszym sojusznikiem Polski. Przypomniała, że przez port w Jasionce przechodzi około 90 procent pomocy dla Ukrainy, i zdecydowanie odrzuciła pojawiające się w internecie sugestie zamknięcia tego kanału pomocy, podkreślając rozdzielenie kwestii pomocy wojskowej od bieżących sporów politycznych — wrogiem pozostaje wyłącznie Kreml.
Sprawa Zbigniewa Ziobry
Na zakończenie rozmowy wiceministra odniosła się do decyzji węgierskiego rządu o uchyleniu azylu i dokumentów podróżnych dla Zbigniewa Ziobry. Oceniła, że skoro sąd podjął taką decyzję, zarzuty wobec byłego ministra sprawiedliwości muszą być poważne. Wyraziła ironiczne współczucie dla Ziobry, wskazując na sprzeczność między jego dawną karierą polityczną budowaną na hasłach praworządności a obecnym unikaniem stawienia się przed wymiarem sprawiedliwości, co określiła jako „drogę tchórza”. Zaznaczyła, że dalsze decyzje w tej sprawie leżą w gestii ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Prowadząca przypomniała, że sąd odwoławczy utrzymał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Ziobry, który przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, deklaruje niewinność i określa się mianem dziennikarza — co prowadząca oceniła jako nieuprawnione porównanie do rzeczywistego wykonywania tego zawodu.
Rozmowę przeprowadziła Renata Grochal. Program dostępny na kanale PolskieRadio24_pl na YouTube, liczącym sto dziewięć tysięcy subskrybentów. Wyemitowany 3 lipca 2026.