Dawid Chęć, redaktor Kanału Zero, poświęcił swój komentarz sprawie śmiertelnego pobicia Polaka w Bytowie, którego dokonać mieli trzej obywatele Ukrainy, zestawiając reakcje polityczne na to zdarzenie z wcześniejszą, szeroko komentowaną sprawą ataku na młode Ukrainki w Bielsku-Białej.
Sprawa z Bytowa
Chęć zrelacjonował przebieg zdarzenia: w centrum Bytowa 36-letni Polak i jego partnerka zostali pobici przez trzech obywateli Ukrainy. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala w Kościerzynie, gdzie zmarł dwa dni później. Zaznaczył, że uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu, co podkreślały niektóre media, w tym Onet – ocenił to jako okoliczność niestanowiącą, jego zdaniem, usprawiedliwienia dla śmiertelnego pobicia.
Zwrócił uwagę, że służby początkowo nie podały narodowości sprawców w pierwszych komunikatach – śledczy tłumaczyli to tym, że informacja o obywatelstwie zatrzymanych nie miała, ich zdaniem, znaczenia dla okoliczności sprawy ani motywu przestępstwa. Ujawnienie tej informacji nastąpiło dopiero po interwencji posła PiS.
W tym kontekście przywołał fragment nagrania z audycji „Debata Gozdyry” (Polsat News), w którym doszło do ostrej wymiany zdań i przepychanki słownej w studio między uczestnikami dyskusji na temat tego, czy i kiedy policja potwierdziła narodowość sprawców.
Zestawienie z reakcjami po ataku w Bielsku-Białej
Chęć porównał reakcje medialne i polityczne na obie sprawy. Przypomniał silne, powszechne oburzenie po ataku na ukraińskie dziewczynki w autobusie w Bielsku-Białej i zestawił je z, jego zdaniem, znacznie słabszą reakcją po śmiertelnym pobiciu w Bytowie. Przywołał wymianę zdań na portalu X, w której jeden z użytkowników zapytał influencera (nazwanego w materiale, ale bez pełnego cytowania jego wypowiedzi), dlaczego atak na Ukrainkę w autobusie wywołuje więcej emocji niż zbiorowe pobicie ze skutkiem śmiertelnym dokonane przez obywateli Ukrainy – reakcja influencera, zdaniem Chęcia, potwierdzała tę dysproporcję.
Chęć zaznaczył wyraźnie, że nawet jeśli okaże się, iż sprawa w Bytowie nie miała podłoża narodowościowego, sam fakt, że młodzi Ukraińcy, unikający poboru do wojska we własnym kraju, dopuścili się w Polsce zabójstwa, uznaje za szczególnie bulwersujący.
Wypowiedź marszałka Czarzastego
Chęć przytoczył słowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który w Sejmie potępił zachowania antyukraińskie, mówiąc o trwającym „polowaniu na Ukraińca” i przypisując tę nienawiść konkretnym politykom prawicy – wymienił z nazwiska Grzegorza Brauna, Karola Nawrockiego, Michała Mateckiego, Przemysława Czarnka, Dobromira Sośnierza (Berkowicza), Marcina Kowalskiego, Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.
Chęć odrzucił tę tezę jako nieuzasadnioną generalizację na podstawie pojedynczych incydentów, pytając retorycznie, czy w takim razie sprawy z Bytowa i wcześniej wspomnianego ataku nożem w Zdyni – gdzie Polak został kilkukrotnie dźgnięty przez Ukraińca po tym, jak interweniował w obronie kobiety obawiającej się agresywnego zachowania innego obywatela Ukrainy – należałoby analogicznie przypisać politykom lewicy i koalicji rządzącej. Ocenił, że żadna z tych generalizacji nie ma uzasadnienia.
Statystyki zgłoszeń a stwierdzone przestępstwa
Chęć odniósł się do często przywoływanej liczby 180 zgłoszeń o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy w ciągu pół roku, co miałoby stanowić wzrost o ponad 30 proc. Zwrócił uwagę, że większość mediów pomija fakt, iż liczba ta dotyczy złożonych zawiadomień, a nie przestępstw stwierdzonych, i że nie wiadomo, ile z nich rzeczywiście miało podłoże narodowościowe. Podkreślił też, że w Polsce dochodzi rocznie do kilku tysięcy bójek i pobić, a przy ponadmilionowej populacji Ukraińców mieszkających w kraju część z tych 180 zgłoszeń może stanowić zwykłe konflikty międzyludzkie, analogiczne do tych występujących między samymi Polakami.
Wywiad z Magdaleną Biejat
Chęć przywołał fragment wywiadu z Magdaleną Biejat w Onet Rano, w którym polityczka oceniła, że rosnąca agresja wobec Ukraińców bierze się z nagonki rozpętywanej przede wszystkim przez prawicowych polityków, influencerów oraz publicystów, wymieniając z nazwiska Krzysztofa Stanowskiego jako osobę dającą platformę takim poglądom. Biejat skrytykowała też Krzysztofa Bosaka, oceniając jego deklaracje o bezpieczeństwie dzieci w Polsce jako, jej zdaniem, sprzeczne z wcześniejszym „rozkręcaniem antyukraińskiej histerii” przez niego i innych polityków Konfederacji.
Chęć odpowiedział na to, przyznając, że część polityków po obu stronach sceny politycznej przesadza w swojej retoryce, ale ocenił, że rosnąca niechęć Polaków do Ukraińców wynika w głównej mierze z konkretnych zachowań części Ukraińców w Polsce, a nie z medialnej czy politycznej nagonki.
Komunikat policji i konkretne przypadki
Chęć przytoczył czytany przez lektora komunikat dotyczący kilku spraw kryminalnych: zatrzymania 22-letniego obywatela Ukrainy w Rybniku za trzykrotne umieszczenie treści nazistowskich na ogrodzeniu szkoły (wobec którego wszczęto procedurę wydalenia z Polski) oraz aresztowania 24-letniego obywatela Ukrainy w Bielsku-Białej podejrzanego o udział w dwóch pobiciach pod koniec czerwca, w tym o zaatakowanie 27-letniego Polaka przez trzech mężczyzn po tym, jak zwrócił im uwagę na zakłócanie ciszy nocnej.
Szersza lista zarzutów Chęcia wobec zachowań części ukraińskich mieszkańców
Chęć, powołując się na swój wcześniejszy materiał zatytułowany „Czy Polacy przestają lubić Ukraińców?”, wymienił szereg konkretnych zdarzeń, które jego zdaniem realnie wpływają na pogarszający się stosunek Polaków do Ukraińców, niezależnie od narracji politycznej: uczestników koncertu białoruskiego muzyka na Stadionie Narodowym biegających z flagą UPA; grupę młodych Ukraińców, która miała zawłaszczyć park w centrum Warszawy, organizując tam bójki, libacje alkoholowe i incydent z bronią, co skutkowało – jak podał – 946 interwencjami policji w tym miejscu w ciągu roku; przypadki grup przestępczych okradających Polaków metodą „na pracownika banku”; a także brak, jego zdaniem, chęci integracji kulturowej i nauki języka polskiego wśród części migrantów oraz rosnący kult UPA i Stepana Bandery.
Podsumowanie
Chęć zakończył materiał stwierdzeniem, że ani sprawa z Bielska-Białej nie czyni wszystkich Polaków ukrainofobami, ani sprawa z Bytowa nie czyni wszystkich Ukraińców przestępcami. Ocenił, że o obu typach zdarzeń należy informować i je piętnować, a politycy wszystkich opcji politycznych, zamiast wzajemnie przerzucać się odpowiedzialnością, powinni skupić się na realnym łagodzeniu narastających napięć społecznych.
Materiał „Polak śmiertelnie pobity przez Ukraińców. Kto podkręca wrogość? Emocje i polityka” – autor: Dawid Chęć – dostępny na kanale Kanał Zero na YouTube, liczącym 2,33 mln subskrybentów. Opublikowany 20 lipca 2026.