Autor kanału Martinn w najnowszym Raporcie Ukraina omówił wypowiedź byłego już ministra obrony Mychajła Fedorowa, który podczas briefingu po swojej dymisji przedstawił listę jedenastu najważniejszych problemów, z jakimi mierzy się dziś ukraińska armia. Autor zaznaczył, że problemów jest w rzeczywistości więcej, ale Fedorow zdecydował się zebrać je w jedenaście głównych punktów. Materiał uzupełniono szczegółowym przeglądem sytuacji na poszczególnych odcinkach frontu w dniach 16–18 lipca.
Kontekst wypowiedzi Fedorowa
Autor przypomniał, że to właśnie młodemu ministrowi obrony Ukraina zawdzięcza w dużej mierze intensywną dronizację armii, a Fedorow może pochwalić się realnymi sukcesami na tym polu. Po dymisji poświęcił sporą część swojego wystąpienia na opisanie problemów, z jakimi mierzy się dziś armia ukraińska. Autor zaznaczył, że podobne problemy sygnalizowali już wcześniej m.in. Konstantyn Maszowec oraz generał Wałerij Załużny, a przedstawiona lista może częściowo wiązać się z konfliktem Fedorowa z generałem Ołeksandrem Syrskim, choć zastrzegł, że wiele aspektów tej relacji pozostaje poza jego wiedzą.
Przywołał kluczowe zdanie z briefingu Fedorowa z 16 lipca: Ukraina weszła w etap wojny, w którym sama odwaga żołnierzy i ilość dostarczanego sprzętu przestały wystarczać – konieczna jest zmiana sposobu zarządzania armią, większe wykorzystanie technologii oraz stworzenie systemu jasno przypisanej odpowiedzialności i decyzyjności. Autor ocenił, że to sformułowanie o „jasno przypisanej odpowiedzialności” wydaje się pośrednio wymierzone w generała Syrskiego, choć zaznaczył, że nie chce drążyć tego wątku personalnego.
Jedenaście problemów według Fedorowa
Autor po kolei omówił punkty wskazane przez byłego ministra:
1. Działania głównie na poziomie taktycznym. Fedorow ocenił, że ukraińskie siły zbrojne wciąż koncentrują się przede wszystkim na reagowaniu na sytuację bezpośrednio na polu walki, zamiast prowadzić spójne operacje na poziomie strategicznym. Autor przyznał mu rację, zauważając, że mimo kontynuowanej kampanii uderzeń na bliskie i głębokie zaplecze armii rosyjskiej – co sam ocenił jako częściowo zasługę Fedorowa – wciąż brakuje działań o charakterze stricte operacyjnym.
2. Niedokończona reforma systemu korpusów. Ukraina rozpoczęła reformę struktury dowodzenia, tworząc większe związki taktyczne mające lepiej koordynować działania brygad, ale cyklu tego, zdaniem Fedorowa, nie doprowadzono do końca. Sytuacja między poszczególnymi korpusami jest bardzo nierówna – część działa skutecznie i regularnie osiąga wyniki, inne mają problemy organizacyjne i często zmieniają dowódców.
3. Chaos organizacyjny i częste przenoszenie jednostek. Rozdrobnienie struktur wojskowych to, zdaniem Fedorowa, jeden z największych problemów – bataliony bywają wyciągane z jednej brygady i podporządkowywane innej, co uniemożliwia budowanie stabilnej armii oraz utrudnia planowanie operacji, zaopatrzenia i szkolenia. Autor przyznał, że w pełni zgadza się z tą oceną, zaznaczając, że sam sygnalizował ten problem od dawna.
4. Przesuwanie odpowiedzialności na niższe szczeble. Jeden z najostrzejszych zarzutów Fedorowa dotyczył sytuacji, w której odpowiedzialność za błędy jest przesuwana w dół hierarchii dowodzenia, zamiast szybko wyciągać konsekwencje wobec winnych na wyższych szczeblach – konsekwencje ponoszą często dowódcy kompanii czy batalionów, podczas gdy odpowiadać powinien ktoś inny. Autor ponownie ocenił to jako możliwe pośrednie uderzenie w Syrskiego.
5. Nierówny podział wsparcia między jednostkami. Fedorow zwrócił uwagę, że wsparcie w postaci dronów i innych zasobów trafia głównie do jednostek już doświadczonych i osiągających sukcesy, podczas gdy te dopiero budujące swoje kompetencje są pomijane, mimo że nauka boju wymaga czasu i środków. Jako rozwiązanie zaproponował, by zasoby – nie tylko drony, ale też ludzie, artyleria i szkolenia – były rozdzielane przede wszystkim na poziomie korpusów.
6. Ciągła wymiana dowódców osłabiająca armię. Zdaniem Fedorowa dowódcy potrzebują czasu, by poznać swoje jednostki i zbudować zespół. Regularne zmiany na stanowiskach dowódczych pozbawiają jednostki stabilności i zatrzymują rozpoczęte reformy. Autor ocenił, że trudno się z tą diagnozą nie zgodzić.
7. System nie wspiera najlepszych dowódców. Fedorow skrytykował sposób traktowania oficerów osiągających dobre wyniki – ich izolowanie zamiast promowania. Jako przykład podał generała Mychajła Drapatego, który miał otrzymać już trzecią naganę mimo sukcesów, cytując Fedorowa: jeśli odniesiesz sukces, stajesz się gwiazdą, a potem trafiasz w ślepy zaułek. Autor w pełni podzielił tę ocenę, przywołując grudniową operację pod Kupiańskiem jako dowód na to, że dobrze wykorzystany potencjał dowódczy Drapatego przynosi realne efekty.
8. Biurokracja blokująca zmiany. Inicjatywy reformatorskie napotykają, zdaniem Fedorowa, silny opór administracyjny, a proste decyzje wymagają miesięcy uzgodnień.
9. Niewykorzystywanie danych w zarządzaniu ludźmi. Mimo przeprowadzenia wielu analiz strat i sytuacji na wojnie, decyzje o wzmacnianiu lub reformowaniu poszczególnych jednostek nie zawsze opierają się na tych danych.
10. Blokowanie inicjatyw i wewnętrzne konflikty w systemie. Osoby próbujące wprowadzać zmiany napotykają opór innych struktur państwowych, przez co nawet dobrze przygotowane projekty utykają na etapie uzgodnień zamiast być szybko wdrażane.
11. Brak przejrzystości i wzajemne oskarżenia. Ostatni problem dotyczy braku szczerości wewnątrz systemu – część informacji bywa zniekształcana, a odpowiedzialność za decyzje przypisywana niesłusznie. Fedorow wspomniał w tym kontekście o sprawie 425. samodzielnego pułku szturmowego, wobec którego dowódcy prowadzone jest dochodzenie w sprawie przypadków przemocy i śmierci. Autor przypuszcza, że podobnych przypadków może być znacznie więcej.
Propozycje Fedorowa: głęboka przebudowa systemu obronnego
Autor podsumował, że główne przesłanie Fedorowa to potrzeba głębokiej przebudowy całego systemu funkcjonowania armii, wykraczającej poza wymianę pojedynczych osób. Wśród proponowanych działań Fedorow wymienił: zmianę podejścia do dowodzenia, zwiększenie roli technologii, stworzenie akademii nowoczesnej wojny dla szkolenia dowódców oraz rozwój jednostek opartych na dronach. Jego zdaniem przyszłość wojny będzie wyglądać inaczej niż dotychczas – powinno się „tracić drony, a nie ludzi”, choć nie oznacza to rezygnacji z konwencjonalnych środków obrony i działań ofensywnych.
Autor zauważył, że mimo dymisji Fedorow cieszy się sporym szacunkiem zarówno społeczeństwa, jak i części jednostek wojskowych, choć nie wszystkie z nich od razu poparły kandydaturę nowego ministra. Ocenił materiał jako wartościowy również z punktu widzenia przeciwnika – pozwala sztabowi analityków rosyjskiej armii wyciągnąć wnioski, gdzie leżą słabości strony ukraińskiej, zaznaczając przy tym żartobliwie, że podobne problemy istnieją zapewne też po stronie rosyjskiej, tylko nikt tam nie odważy się o nich mówić publicznie.
Przegląd sytuacji na froncie, 16–18 lipca
W drugiej części materiału autor omówił kolejno sytuację na poszczególnych odcinkach linii frontu, z północy na południe.
Na odcinku sumskim Rosjanie kontynuują działania przenikające, docierając miejscami do 15 km na północ od Sum, w rejonie Korenewki, Małej Korenewki i Chotina. Autor zwrócił uwagę na doniesienia o przekształceniu 56. Pułku Wojsk Powietrznodesantowych w pułk dronowy. Na kierunku 14. korpusu walki toczą się w rejonie Pokrowki, Nowodmytriwki i Riazanego – jak wskazywał generał Syrski, Rosja zintensyfikowała tam działania mające na celu stworzenie strefy buforowej wzdłuż granicy.
Na odcinku charkowskim trwają walki w rejonie Kozaczej Łoperii – strona ukraińska (jednostka 425. pułku szturmowego) deklaruje odparcie ataku, ale geolokalizacje potwierdzają walki na północ od miejscowości. Rosjanie prowadzą też działania na zachodnim brzegu zbiornika wodnego oraz działania dronowe w rejonie Wowczańska i okolic, choć bez zmian linii frontu.
Na odcinku kupiańskim utrzymuje się intensywna aktywność w rejonach Kurylówki, Krasnego Perszoho, Chrestyszcza i Dowhenkiego, a także na południe od Kupiańska w rejonie Kindraszkiwki. ISW nie odnotowało zmian linii frontu.
Na odcinku borowskim aktywny pozostaje rejon Bohuslawki i Nowoplatoniwki, z odnotowanymi próbami przenikania rosyjskich żołnierzy, bez zmian linii frontu.
Na odcinku limańskim trwają niewielkie działania w rejonie Zełenej Doliny, Łypowego i Katerynówki – strona ukraińska prowadzi działania przenikające, by wywierać presję na rosyjski rejon wyjściowy do natarcia na północ od Łymanu. Autor zaznaczył, że walka w powietrzu (drony atakujące linie logistyczne obu stron) jest obecnie intensywniejsza niż starcia naziemne.
Na odcinku siewierskim kontynuowane są walki w rejonie Kriwej Łuki, Kalenowego i Raj-Ołeksandriwki – zdaniem lokalnych blogerów wojskowych i częściowo potwierdzone przez ISW, większość tej ostatniej miejscowości znajduje się już w rękach rosyjskich, choć walki wciąż trwają. Autor zwrócił uwagę na pojawiające się geolokalizacje sugerujące głębsze przenikanie wojsk rosyjskich w rejonie Małej Niwki i Tychej Niwki, bez potwierdzenia ze strony ukraińskiej.
Na odcinku czasiwjarskim, mimo że temat jest ostatnio rzadziej poruszany przez ISW i inne ośrodki analityczne, walki wciąż trwają – szczególnie w rejonie Markowego, Nebelske, Majskiego oraz w samym Czasiw Jarze, Mykołajiwce i Czerwonem, z wykorzystaniem dronów, artylerii i małych grup piechoty.
W Konstantynówce walki w mieście wciąż trwają, wbrew rosyjskim twierdzeniom o jego zdobyciu. Autor przywołał dane wskazujące, że nawet 90 proc. rosyjskich pojazdów jest niszczonych, zanim dotrą na linię zero – co wiąże z przerzuceniem przez stronę ukraińską dodatkowych zasobów dronowych, w tym jednostki Rubikon, w odpowiedzi na co również Rosjanie zwiększyli nasycenie dronami tego odcinka. Obie strony borykają się z poważnymi problemami logistycznymi.
Na odcinku pokrowskim trwają walki w rejonie Nowoszachowego, Nowego Donbasu i Zapowidnego – tę ostatnią miejscowość, zdaniem autora, faktycznie przejęła już strona rosyjska, po długim okresie funkcjonowania w „szarej strefie”. Główny nacisk rosyjski prowadzony jest z rejonu Chruszczowego w kierunku Szewczenki i Dobropola, z intensywnym wykorzystaniem bomb kierowanych (KAB, FAB) wymierzonych w samo Dobropole.
Na odcinku nowopawliwskim odnotowano niewielkie działania w rejonie Małoiwaniwki, Udacznego i Kotlyne, w tym zrzut czterech bomb kierowanych w ciągu jednego dnia, a także rosyjskie próby ataków w kierunku Iwaniwki i Iskry jako punktów wyjściowych do dalszych działań – jak dotąd bezskuteczne wobec kontynuowanych działań ukraińskich.
Na zakończenie autor zasygnalizował kontynuację omówienia działań ukraińskich w rejonie Mirnego, Wesełego i Malinówki, wskazując, że obejmują one już obszar o promieniu około 120 kilometrów i są prowadzone coraz głębiej na tym kierunku.
Materiał „Raport Ukraina. Fedorow: 11 problemów Ukrainy | 16–18.07.2026″ dostępny na kanale Martinn na YouTube, liczącym 56,6 tys. subskrybentów. Opublikowany 19 lipca 2026.