240 starć na dobę, a front wciąż trzyma — raport Martinn o poszukiwaniu przełamania

Mimo utrzymującej się bardzo wysokiej intensywności walk — około 240 starć na dobę na całym froncie — Rosja wciąż nie zdołała dokonać głębokiego przełamania ukraińskiej obrony, choć coraz wyraźniej szuka miejsca, w którym mogłaby zamienić dziesiątki lokalnych szturmów w jeden większy sukces operacyjny — wynika z raportu za okres 16–19 sierpnia 2026 roku opublikowanego na kanale „Martinn”.

Ogólny obraz sytuacji: Rosja szuka przełamania

Autor raportu podkreślił na wstępie, że tytuł odcinka nie oznacza, iż przełamanie już nastąpiło lub nastąpi — wręcz przeciwnie. W dniach 16–18 sierpnia ukraiński sztab generalny odnotował kolejno 236, 244 i 239 starć na całym froncie, co daje średnio około 240 starć dziennie. Mimo tak dużej skali działań, w większości tego okresu potwierdzone rosyjskie postępy terytorialne pozostawały niewielkie, a w niektórych miejscach to strona ukraińska odnotowała lokalne zyski.

Zdaniem autora Rosjanie utrzymują wysoką presję, rozkładając ją równolegle na kilka kluczowych kierunków: pod Pokrowskiem odnotowywano około 30 rosyjskich ataków na dobę, pod Konstantyniwką intensywność wzrosła z 26 do 31 starć dziennie, a sytuacja zaczęła się dynamicznie zmieniać na obu skrzydłach miasta — strona ukraińska prowadziła tam działania zaczepne, próbując zniszczyć rosyjskich żołnierzy, którzy przenikli do miasta. Na kierunku słowiańskim wciąż toczy się kilkanaście–kilkadziesiąt starć dziennie, natomiast bezpośrednio na kierunku kramatorskim liczba szturmów pozostaje bardzo niewielka — co, zdaniem autora, wskazuje, że Rosjanie nie próbują na razie przełamać obrony pasa twierdz jednym frontalnym uderzeniem, ponieważ wcześniejsze próby na zawężonym odcinku przynosiły coraz większe straty. Nacisk na kierunku słowiańskim osłabł, ale nie zniknął — Rosjanie wciąż szukają słabych punktów na przedpolu: na zachodzie przygotowują warunki do dalszych działań przeciwko Dobropillu, na południu naciskają przez Konstantyniwkę w kierunku Drużkiwki, a na wschodzie zwiększają presję na podejściach do Słowiańska. Coraz większą rolę odgrywają przy tym bomby szybujące i drony uderzające w drogi i logistykę zaplecza Kramatorska, Drużkiwki i Słowiańska.

Autor wskazał na kluczowy paradoks tej fazy wojny: Rosja jest w stanie generować ogromną liczbę szturmów małymi grupami piechoty (przywołując wcześniejszy raport specjalny, w którym opisywano fale po około 40 żołnierzy), intensywnie prowadzić infiltrację i uderzenia z powietrza, ale wciąż ma problem z przekształceniem tego wysiłku w głębokie przełamanie operacyjne. Powołując się na analityka wojskowego Rybara, autor zaznaczył, że samo dotarcie grup szturmowych w głąb pozycji i wywieszenie flagi nie oznacza jeszcze utrzymania terenu — kluczowym problemem pozostaje logistyka. Strona ukraińska eliminuje część infiltratorów i lokalnie odzyskuje pozycje, a rosyjska piechota często zdobywa teren szybciej, niż rosyjskie dowództwo jest w stanie zbudować za nią stabilne linie zaopatrzenia — żołnierze poruszają się w rozległej „szarej strefie”, gdzie pozycje są dobrze zamaskowane, w dużej mierze pod ziemią.

Zdaniem autora kluczowe pytanie tej fazy wojny nie brzmi, czy front już został przełamany — bo nie został — lecz gdzie rosyjskie dowództwo widzi obecnie największą szansę, by tego w końcu dokonać: czy będzie to Dobropillia, Konstantyniwka, Drużkiwka, podejścia do Słowiańska, czy zupełnie inny odcinek frontu.

Kierunek sumski

Sytuacja na odcinku sumskim pozostaje w dużej mierze niezmieniona — północna część odcinka jest intensywnie wykorzystywana przez drony i artylerię, przy zdecydowanie mniejszej liczbie działań szturmowych piechoty. Prowadzone są działania w rejonie Korenewki i na południe od Worożby, gdzie dominują drony. Strona ukraińska prowadzi działania zaczepne w rejonie Sadek (prawdopodobnie na kierunku Junakiwki) oraz w rejonie Mokrycy, skierowane przeciwko rosyjskim grupom przenikającym w kierunku Myropilla.

Na odcinku wschodnim najwięcej informacji napływa z rejonu miejscowości Riazne, gdzie toczą się zaciekłe walki o samą miejscowość i pobliskie skrzyżowanie dróg — do walki intensywnie włączyła się artyleria 119. Brygady Obrony Terytorialnej, wykorzystująca dużą liczbę dronów w działaniach zaczepnych. Rosjanie kontynuują przenikanie w rejon Tetkina i Nowej Dmytriwki, jednak bez zmiany linii frontu.

Kierunek charkowski

Na odcinku charkowskim trwają działania w kierunku samego Charkowa, Wowczańska i Milowego, przy czym najbardziej intensywne walki toczą się w rejonie Kozaczej Łopani — Rosjanie przekraczają miejscowość i docierają do jej południowej części, gdzie są niszczeni. Prowadzone są też działania w rejonie Kolodiaznego, gdzie Rosjanie ostatnio intensywnie przenikają, próbując rozproszyć ukraińską obronę.

Na odcinku Lemcy dominują drony i artyleria działające na tyłach zgrupowań obu stron. Na kierunku wowczańskim toczą się walki w południowo-zachodniej części miasta oraz w rejonie Hrainowego, Prylipki, Łymanu i Semenówki — do walk włączyły się oddziały 6. Pułku Rangersów (jednostka specjalna), a w rejonie Biłego Kołodeza pojawiła się grupa bojowa 159. Brygady, wciąż w fazie budowy struktury organizacyjnej. Region ten ma zostać dodatkowo wzmocniony dwiema jednostkami dronowymi — jedną z rejonu Hulajpola, drugą prawdopodobnie z rejonu Sum — mającymi ograniczyć możliwości przenikania rosyjskich żołnierzy w terenie przygranicznym. W rejonie Milowego Rosjanie działali na kierunku Chatniego i Ambarnego, jednak bez zmian linii frontu.

Kierunek kupiański

Na odcinku na północ od Dworicznej dominują działania dronowe i rozpoznawcze w rejonie Dworicznej, Krasnej Pory i Krachowatki. Na odcinku na południe od Dworicznej Rosjanie kontynuują przenikanie już nie tylko w północnej części Kupiańska, gdzie kontratakowały jednostki ukraińskie, ale też w centrum i częściowo w zachodniej części miasta — prowadzone są działania w rejonie Kindraszówki i Radkiwki.

Autor zwrócił szczególną uwagę na rejon Zapadnego, gdzie po dłuższej przerwie w działaniach pojawiły się oddziały 35. Brygady Piechoty Morskiej — drugiej już jednostki piechoty morskiej skierowanej w ten rejon, po wcześniejszych działaniach dronów i elementów 39. Brygady Piechoty Morskiej. 35. Brygada, wcześniej mocno wykrwawiona w walkach o Kurachowe i Nowopawliwkę, wróciła na front po dłuższej przerwie na uzupełnienie. Autor zastanawiał się, czy powróciła jako pełna jednostka, w kontekście doniesień, że generał Mychajło Drapatyj dąży do przywrócenia zasady wspólnego działania brygad w pełnym składzie oraz do systematycznej weryfikacji gotowości bojowej, liczebności i zdolności poszczególnych jednostek — pojawiły się nawet sugestie o możliwym rozwiązaniu części brygad z powodu niedoboru ludzi, co wiąże się także ze wstrzymaniem naboru do pułków szturmowych.

Na wschodnim brzegu rzeki Oskił Rosjanie pozostają aktywni w rejonie Kupiańsk-Wuzłowego, Kysełiwki, Nowosydorowego i Piszczanego, jednak coraz więcej informacji wskazuje, że ukraiński przyczółek na wschodnim brzegu został w większości zlikwidowany — pojedyncze grupy piechoty ukraińskiej wciąż tam działają, ale główne siły wycofały się na zachodni brzeg rzeki.

Odcinek Borowej i Łymania

Na odcinku Borowej obie strony prowadziły działania zaczepne — Rosjanie atakowali w rejonie Bohuslawki, a oddziały ukraińskie z rejonu Borowej kontratakowały. Na południe od Olchowatki toczyły się działania w kierunku Nowomychajliwki, powiązane z sytuacją na kierunku łymańskim.

Na odcinku łymańskim, w rejonie Nowomychajliwki, Lypowego, Nowego i Zełonej Dołyny, ISW podało i potwierdziło zdobycie miejscowości Nowe przez wojska ukraińskie — autor zastrzegł jednak własną ostrożność wobec tej informacji, zaznaczając, że w takim wypadku również Lypowe powinno znaleźć się w rękach ukraińskich, a walki w tym rejonie przesunęły się bardziej w kierunku centrum. Strona ukraińska prowadzi działania wzdłuż zalesionego obniżenia terenu oraz wzdłuż drogi, próbując jednocześnie zlikwidować opór w Zełonej Dołynie. Toczą się także walki w rejonie Szandryholowej, Nowosełiwki i Drobyszewego — pojawiły się niepotwierdzone przez autora informacje o całkowitym wyzwoleniu Nowosełiwki (uznane za „szarą strefę” wobec braku dowodów), a także sugestie ISW o oczyszczeniu przez stronę ukraińską centralnej i zachodniej części Łymania, przy czym walki wciąż trwają w jego południowej części, do której docierają żołnierze rosyjscy. Intensywne walki, w tym leśne, toczą się także na południe od samego Łymania, w rejonie Łypowej Doliny i Ozernego — autor wskazał na aktywność batalionu dronowego Signum, działającego w tym sektorze od wielu miesięcy.

Odcinek siwerski i Czasiw Jar

Na odcinku siwerskim Rosjanie, mimo mniejszej intensywności ataków, nie zrezygnowali z tego kierunku — próbują związać jak największą liczbę jednostek ukraińskich broniących czołowo Słowiańska i Kramatorska, prowadząc jednocześnie intensywne prace zabezpieczające logistykę tych miast (w tym instalację siatek maskujących nad drogami). Walki toczą się w rejonie Starodubówki, Bili Skały, Mykołajiwki (od południowego wschodu, z rejonu Raj-Ołeksandriwki), a także w rejonie Łapiwki, Małynówki, Juriwki i Tychonowki — strona ukraińska przerzuciła na ten odcinek część jednostek specjalnych i szturmowych, prowadząc działania ofensywne. Potwierdzono nowego dowódcę XI Korpusu — pozostaje pytanie, czy dwie brygady zostaną przekazane do III Korpusu i jakie wzmocnienie XI Korpus otrzyma w zamian.

Na odcinku Czasiw Jaru trwają walki w rejonie Markowego (wciąż określanym jako „szara strefa”, mimo doniesień o jego zdobyciu — autor zaznaczył, że trudno mówić o zdobyciu samej miejscowości bez opanowania wzniesień nad nią) oraz w rejonie Majśkego, Mykołajiwki i Czerwonych Stinek — sytuacja pozostaje bez istotnych zmian, autor określił ją jako „pojedyncze ogniska, pojedyncze punkty oporu”.

Konstantyniwka (pas twierdz)

Na podejściach od południa do pasa twierdz toczą się zaciekłe walki — pojawiły się liczne nagrania geolokalizacyjne potwierdzające działania ukraińskiej piechoty w Konstantyniwce, którą autor ocenił jako podzieloną „pół na pół”: część opanowana przez Rosjan, część w szarej strefie, z zachowanymi ukraińskimi punktami oporu. Działania ukraińskie kontynuowane są w zachodniej i wschodniej części miasta, a także w rejonie Osykowego, Ałeksijiwki i Drużkiwki. Autor przypomniał swoją wcześniejszą prognozę, że Konstantyniwka stanie się „drugim Toreckiem” — walki o miasto potrwają, jego zdaniem, jeszcze kilka miesięcy, ponieważ taktyka rosyjska jest bardzo podobna do tej zastosowanej w Torecku.

W rejonie Petriwki, Torskego i Krasnego Kutu, jak poinformowało dwóch majorów cytowanych w raporcie, strona rosyjska ma problem z osłoną własnej piechoty — intensywne bombardowania lotnicze (bombami szybującymi) mające „zmiękczyć” obronę ukraińską doprowadziły do tego, że piechota rosyjska docierająca do Krasnego Kutu nie mogła znaleźć żadnego schronienia, ponieważ wioska została zrównana z ziemią do tego stopnia, że zniszczone budynki nie dawały już żadnej osłony ani możliwości zaczepienia się. Podobna sytuacja dotyczy szeregu innych miejscowości na tym odcinku frontu — w tym rejonu Toreckiego, Krasnego Kutu i Torske na południe od Konstantyniwki — dosłownie zrównanych z ziemią. Autor podkreślił, że problem braku osłony, dotychczas typowy dla strony ukraińskiej, zaczyna dotykać także armię rosyjską — jej żołnierze są narażeni na ataki ukraińskich dronów bez możliwości schronienia.

Pokrowsk i Dobropillia

Na odcinku pokrowskim broniącym oddziałom 7. Korpusu Szybkiego Reagowania oraz 1. Korpusu Gwardii Narodowej „Azow” podporządkowano ostatnio 425. Pułk Szturmowy „Skiela” (Skała), liczący prawdopodobnie od 10 do 15 tysięcy żołnierzy — pułk nie stanie się jednostką organiczną korpusu, lecz zostanie mu podporządkowany operacyjnie. Autor zwrócił uwagę na opublikowane zdjęcie generała Drapatego z dowódcami 1. i 3. Korpusu, wiążąc je z toczącym się sporem o status brygad — w tym 3. Szturmowej i 12. Azow — oraz pojawiającymi się głosami o podporządkowaniu niektórych jednostek dowódcom takim jak Andrij Biłecki czy Denys Prokopenko.

Na kierunku Dobropillia Rosjanie walczą w rejonie Nowego Dąbrowa, próbując przenikać w kierunku miasta przez Bilecke, Krasnojarske, Switłe, Sewerne i Myrne — nacisk prowadzony jest od wschodu, południowego wschodu i południa, a Rosjanie próbują naciskać także od zachodu i południowego zachodu. Sytuacja pozostaje dynamiczna, jednak bez zmian linii frontu.

Nowopawliwka i Wełyka Nowosiłka

Na odcinku nowopawliwskim działania koncentrują się na dwóch sektorach: w rejonie Udacznego, Mołodećkego, Nowomykołajiwki i Murawki (Rosjanie w części północnej, częściowo Ukraińcy w części południowej) oraz, na większą skalę, na południe od Nowopawliwki, w rejonie Jałty, Filii i Dacznego — strona ukraińska potwierdziła, że Daczne znalazło się w rękach rosyjskich. Działania trwają także w rejonie Żirek, jednak bez zmian linii frontu.

Na odcinku Wełykiej Nowosiłki Rosjanie działają po zabezpieczeniu Komara, skąd wyparto ukraińskie grupy, które wcześniej przenikały w ten rejon. Prowadzone są działania z rejonu Nowopawliwki i Szewczenki na trzech kierunkach — Myrne, Woskresenka i Malinówka — z aktywnymi walkami po obu stronach. Trwają również działania w kierunku Sołotwyno i Dobropillia, bez zmian linii frontu.

Hulajpole

Na kierunku hulajpolskim strona rosyjska poinformowała o zdobyciu miejscowości Nowoolikszyne — autor zacytował analityka Rybara, który opisał, że jednostki zgrupowania „Wschód” kontynuują operację mającą na celu dotarcie na tyły garnizonu w Orichowie: po dłuższej przerwie informacyjnej na ten odcinek przybyły uzupełnienia, a grupy szturmowe wkroczyły do Nowoolikszynego, wywieszając flagę państwową w centralnej i południowej części miejscowości — Rybar zastrzegł jednak, że wciąż zbyt wcześnie, by mówić o pełnym zabezpieczeniu tego terytorium.

Autor podkreślił, że nawet skuteczne przeniknięcie nie oznacza dla Rosjan realnej kontroli, ponieważ tego rodzaju grupy pozostają odcięte od zaopatrzenia — zrzuty dronowe nie są w stanie w pełni zastąpić stabilnej logistyki. Rybar potwierdził w swoim materiale, że w sąsiednich miejscowościach — Lesnoje, Danyliwka i Lubizke — wciąż trwają rozległe walki, a na polach między wioskami utrzymują się skupiska sił ukraińskich, uniemożliwiające Rosjanom zbudowanie stabilnych szlaków zaopatrzeniowych dla wysuniętych jednostek. Zdaniem Rybara kolejnym celem wojsk rosyjskich może być likwidacja „kotła” w rejonie Werhnioho — autor, analizując tę wzmiankę, przypuszczał, że może chodzić o rejon na zachód od Werweriwki-Prylukiwki (biorąc pod uwagę wcześniejsze zabezpieczenie przez Rosjan rejonu Zełenoho Haju i Switłodolynskego) lub o rejon Kopanek, zwracając przy tym uwagę, że Rybar nie wspomniał o ukraińskim kontrataku i częściowym oczyszczeniu rejonu Werchnioji Tersy oraz Chylowego Jaru, potwierdzonym własnymi materiałami wideo.

Robotyne, Werbowe i Kamianske

Na odcinku Robotyne–Werbowe–Kamianske toczą się walki o Małą Tokmaczkę — pojawiły się informacje, że strona ukraińska oczyściła jej zachodnią część i prowadzi działania mające oczyścić rejon przenikania między Nową Danylówką, Małą Tokmaczką a południowym Orichowem, co, zdaniem autora, stawia pod znakiem zapytania doniesienia Rybara o rzekomym okrążeniu garnizonu w Orichowie — po wielomiesięcznych walkach strona ukraińska niemal przywróciła tu pierwotną linię frontu, z wyjątkiem samego Kamianskego, gdzie walki toczą się podobnie jak w rejonie Szczerbaków (Wełykich i Małych Szczerbaków), bez istotnych zmian.

Odcinek chersoński

Na odcinku chersońskim wyróżniają się dwa rejony aktywności: sam Chersoń, ponownie mocno atakowany dronami i artylerią, oraz rejon Daryjiwki, gdzie znajduje się ważny most. Strona ukraińska pozostaje aktywna w rejonie Ołeszek oraz na samym Dnieprze i jego odnogach — obie strony wzajemnie atakują środki przeprawowe oraz grupy penetrujące wyspy rzeczne, prowadząc działania rozpoznawcze.


Materiał opublikowany na kanale „Martinn” na YouTube, liczącym 56,8 tys. subskrybentów, pod tytułem „Raport Ukraina: Rosja szuka przełamania – 240 starć na dobę / 16.08 – 19.08.2026″. Opublikowany 20 sierpnia 2026


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *