Dlaczego Zełenski zwolnił Fedorowa? Eksperci OSW o kulisach kryzysu w Kijowie

Nowe

Łukasz Zieliński rozmawiał w podcaście Ośrodka Studiów Wschodnich z Krzysztofem Nieczyporem i Tadeuszem Iwańskim o jednym z najpoważniejszych kryzysów politycznych na Ukrainie od początku pełnoskalowej wojny – dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa oraz powołaniu nowego rządu z premierem Serhijem Koreckim na czele.

Jak przypomniał na wstępie prowadzący, oficjalnym powodem odwołania Fedorowa miał być konflikt z naczelnym dowódcą Siłami Zbrojnymi Ukrainy generałem Ołeksandrem Syrskim oraz zbyt wolne tempo reform. Sam Fedorow twierdzi jednak, że to jego działania wymierzone w nieformalne układy i interesy w armii doprowadziły do odsunięcia go od władzy. Decyzja wywołała protesty w Kijowie i innych miastach.

Czwarta zmiana ministra obrony od 2022 roku

Krzysztof Nieczypor zwrócił uwagę, że emocje wokół tej dymisji wynikają nie tylko z faktu, że jest to już czwarta zmiana na stanowisku szefa resortu obrony od początku pełnoskalowej inwazji, ale przede wszystkim z tego, kim był odwołany minister. Fedorow, jak podkreślił ekspert, jest powszechnie uznawanym specjalistą w dziedzinie modernizacji ukraińskiej armii – to on stał za projektami takimi jak Linia Dronów, Armia Dronów oraz utworzeniem odrębnego rodzaju sił zbrojnych – Sił Systemów Bezzałogowych. Wcześniej, jako minister cyfryzacji, odpowiadał też za rozwój systemu Delta, służącego do koordynacji operacji wojskowych i gromadzenia danych z pola walki w czasie rzeczywistym.

Nieczypor zaznaczył, że rezygnacja Zełenskiego z powierzenia Fedorowowi resortu obrony po rekonstrukcji rządu została odebrana przez znaczną część ukraińskiego społeczeństwa – media, organizacje pozarządowe i zwykłych obywateli – jako decyzja szkodliwa dla potencjału obronnego państwa.

Spór z generałem Syrskim o zasługi na Krymie

Ekspert opisał genezę konfliktu: na początku lipca odbyło się spotkanie przedstawicieli struktur siłowych – SBU, wywiadu wojskowego, Sztabu Generalnego i ministra obrony – podczas którego prezentowano Zełenskiemu osiągnięcia w operacji rażenia zaplecza logistycznego armii rosyjskiej, w tym blokady dronowej Krymu. W trakcie spotkania doszło do ostrego sporu między przedstawicielami Sztabu Generalnego a Fedorowem o to, komu przypisać zasługi za skuteczność uderzeń. Syrski oskarżył ministra o przypisywanie sobie cudzych osiągnięć, Fedorow odpowiedział, że bez jego resortu armia nie miałaby czym walczyć.

Jak relacjonował Nieczypor, Zełenski dał obu stronom czas na uregulowanie relacji, do czego nie doszło, a Syrski postawił prezydentowi ultimatum. Konflikt rozstrzygnięto na korzyść dowódcy – ofiarą sporu padł Fedorow.

Głębsze podłoże: reforma przetargów zbrojeniowych

Ekspert wskazał, że rzeczywiste przyczyny niechęci do Fedorowa w strukturach wojskowych sięgają głębiej – dotyczą reformy systemu przetargów na zakup uzbrojenia. Minister, zarówno na stanowisku szefa MON, jak i wcześniej jako minister cyfryzacji, doprowadził – jak sam wskazywał – do obniżenia cen zakupywanych przez państwo dronów o 20-30 proc. Istotną zmianą było też odebranie Sztabowi Generalnemu, do marca tego roku, możliwości wskazywania konkretnych producentów sprzętu przy zamówieniach – praktyki, która sprzyjała nieformalnym układom i korupcji. To właśnie ograniczenie tych procederów, zdaniem Nieczypora, uczyniło Fedorowa niewygodnym dla środowiska wojskowego.

Możliwe spowolnienie modernizacji armii

Zapytany o skutki odejścia ministra dla rozwoju dronów i cyfrowego zarządzania polem walki, Nieczypor przywołał przykład bezpośrednich relacji Fedorowa z Elonem Muskiem, dzięki którym na przełomie lutego i marca tego roku wyłączono sygnał Starlink dla oddziałów rosyjskich wzdłuż linii frontu, co znacząco utrudniło im koordynację działań ofensywnych. Ekspert zwrócił też uwagę na różnicę pokoleniową między 35-letnim Fedorowem – najmłodszym wysokim urzędnikiem w historii niepodległej Ukrainy, który stanowisko ministra cyfryzacji objął w wieku 28 lat – a znacznie starszym Syrskim, co jego zdaniem dodatkowo pogłębiało konflikt osobowościowy między nimi.

Wzorzec: Zełenski odsuwa popularnych i kompetentnych

Tadeusz Iwański ocenił, że trudno oczekiwać, by następcą Fedorowa został kolejny reformator – nie po to się go odwołuje, by kontynuować jego kurs. Zwrócił uwagę na kandydaturę Ihora Klimenki, dotychczasowego szefa MSW, któremu zaproponowano funkcję ministra obrony, określając go jako lojalnego menedżera systemu, co sugeruje wyhamowanie procesu zmian.

Nieczypor umieścił dymisję Fedorowa w szerszym kontekście: mieszkańcy Ukrainy dostrzegają wzorzec, w którym Zełenski usuwa ze stanowisk osoby kompetentne i wiarygodne społecznie, gdy zaczynają one stanowić potencjalną konkurencję polityczną. Jako wcześniejsze przykłady wskazał odwołanego w maju 2024 roku wicepremiera Ołeksandra Kubrakowa, byłego szefa Ukrenerho Wołodymyra Kudryckiego oraz – jako najbardziej spektakularny przypadek – dymisję generała Waleria Załużnego, który stał się symbolem oporu wobec rosyjskiej agresji w latach 2022-2023.

Protesty jako czynnik stabilizujący

Ekspert podkreślił, że wielotysięczne manifestacje w Kijowie i innych miastach obwodowych to nie pierwszy taki przypadek – rok wcześniej, na przełomie lipca i sierpnia 2025 roku, podobne protesty zmusiły Zełenskiego do wycofania się z prób ograniczenia niezależności organów antykorupcyjnych. Nieczypor przypomniał, że społeczny sprzeciw wobec nadużyć władzy odgrywał podobną rolę już w czasie pomarańczowej rewolucji i rewolucji godności. Zauważył też, że spadek popularności Zełenskiego w wyniku obecnych protestów może skłonić prezydenta do znalezienia dla Fedorowa innej funkcji – na co miał już zresztą wskazywać podczas wspólnej konferencji prasowej z brytyjskim premierem.

Iwański zwrócił uwagę na paradoks wyboru: to Fedorow, a nie Syrski, stracił stanowisko, mimo że wśród haseł na transparentach podczas protestów dominuje żądanie odwołania właśnie naczelnego dowódcy, postrzeganego przez część społeczeństwa jako generał starej daty, wysyłający żołnierzy na tzw. mięsne szturmy – w kontraście do wizerunku Fedorowa jako polityka dążącego do zastąpienia ludzi dronami i automatyzacji wojny. Nieczypor dodał do tego ostrzejszą ocenę: rosnąca popularność Fedorowa w rankingach zaufania społecznego, w wojsku i wśród liderów opinii publicznej była, jego zdaniem, jedną z głównych przyczyn dymisji – minister miał zostać, jak to ujął, politycznie „ścięty i skazany na niebyt”, by wyborcy o nim po prostu zapomnieli.

Serhij Korecki – menedżer na trudną zimę

Odpowiadając na pytanie o wybór nowego premiera, Iwański wskazał na dwie przyczyny: brak na Ukrainie polityków gotowych i chętnych objąć to stanowisko bez wzbudzania podejrzliwości prezydenta jako potencjalna konkurencja, a także wieloletnią praktykę powierzania funkcji premiera menedżerom spoza polityki – jak wcześniej Denysowi Szmyhalowi czy Ołeksijowi Honczarukowi. Korecki, jak przypomniał ekspert, zaczynał karierę w prywatnej grupie paliwowej Continuum, później zarządzał jedną z największych na Ukrainie sieci stacji paliwowych VOG, a następnie zbudował sieć kawiarni. Dopiero potem trafił do sektora państwowego, gdzie kierował UkrNaftą, a następnie Naftohazem Ukrainy. Nie ma zaplecza politycznego ani partyjnego, co czyni go bezpiecznym wyborem z punktu widzenia Zełenskiego. Iwański ocenił, że kluczowym atutem Koreckiego jest jego doświadczenie w sektorze energetycznym – istotne w obliczu nadchodzącej zimy, którą uznał za potencjalnie najtrudniejszą dla Ukrainy, zwłaszcza wobec niedoboru pocisków do systemów Patriot i rosnącej liczby rosyjskich ataków rakietowych na infrastrukturę energetyczną.

Zdaniem Iwańskiego realna władza polityczna pozostanie skoncentrowana w biurze prezydenta, a rola premiera ograniczy się głównie do zadań technicznych i wykonawczych – określił Koreckiego mianem „premiera na zimę”, którego dalsza kariera zależeć będzie od skuteczności w tym jednym obszarze.

Nowi ministrowie: Czencowi Kim

Iwański omówił też dwie inne nominacje. Wsewołod Czencow objął stanowisko wicepremiera do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej, zastępując na tym stanowisku Tarasa Kaczkę, który z kolei objął funkcję przedstawiciela Ukrainy przy Unii Europejskiej. Ekspert ocenił tę zmianę pozytywnie – jako doświadczonego urzędnika, choć bez wcześniejszego doświadczenia politycznego, czeka go trudne zadanie domykania dwóch otwartych klastrów negocjacyjnych z UE.

Drugą nominacją, którą Iwański uznał za znaczącą, jest powołanie Witalija Kima na ministra do spraw weteranów. Ekspert powiązał to z przetasowaniami po dymisji Andrija Jermaka i rosnącą rolą Dawyda Arachamii jako głównego doradcy politycznego prezydenta. Kim, znany z brawurowych, antyrosyjskich wpisów na Telegramie z pierwszych miesięcy wojny oraz sprawnej organizacji logistycznej w obwodzie mikołajowskim, reprezentuje środowisko związane ze stowarzyszeniem miast przyfrontowych, w którym popularnością cieszy się też m.in. mer Charkowa Ihor Terechow. Iwański ocenił tę nominację jako kolejne, jak to ujął, „mrugnięcie okiem” w stronę nieformalnej „partii merów” – środowiska samorządowców, o którym od dawna mówi się na Ukrainie – i próbę budowania przeciwwagi wobec napiętych relacji Zełenskiego z merami dużych miast, takimi jak Witalij Kliczko czy Borys Filatow.


Rozmowę przeprowadził Łukasz Zieliński z ekspertami Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztofem Nieczyporem i Tadeuszem Iwańskim. Podcast „Kontrowersyjna dymisja na Ukrainie. Dlaczego Zełeński zwolnił Fedorowa?” dostępny na kanale Podcast Ośrodka Studiów Wschodnich – OSW na YouTube, liczącym 61,3 tys. subskrybentów. Opublikowany 17 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *