Piotr Zychowicz w poniedziałkowym przeglądzie „Historii Realnej” omówił atak rosyjskiego drona na pociąg pasażerski Kijów–Warszawa, reakcję premiera Tuska, ostrzeżenia polskich generałów przed dalszą eskalacją, kryzys naftowy wywołany ofensywą Huti w Arabii Saudyjskiej, kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa oraz serię afer korupcyjnych na Ukrainie.
Atak drona na pociąg pasażerski przy granicy z Polską
Rankiem w niedzielę rosyjski dron odrzutowy Geran-5 uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów–Warszawa na stacji Jahodyn w obwodzie wołyńskim, około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Zychowicz podkreślił, że nowa generacja dronów Geran, w przeciwieństwie do wcześniejszych, tańszych konstrukcji opartych na irańskich shahedach, porusza się ze znacznie większą prędkością, jest droższa, ale też precyzyjniejsza i trudniejsza do zestrzelenia. Na pokładzie znajdowało się według różnych źródeł 206–208 osób. Dzięki ukraińskiemu systemowi śledzenia zagrożeń powietrznych dla kolei w czasie rzeczywistym pasażerowie zostali ewakuowani około 15 minut przed uderzeniem — nikt nie zginął ani nie został ranny, choć skład, w tym pierwsze wagony, uległ poważnemu uszkodzeniu. Pociąg z wymienioną lokomotywą i wagonami ostatecznie dotarł do Warszawy Wschodniej z około 400-minutowym opóźnieniem.
Zychowicz zwrócił szczególną uwagę na fakt, że obok na tej samej stacji stał w tym momencie pociąg dyplomatyczny wiozący uczestników konferencji YES w Kijowie, w tym byłego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona oraz doradców bezpieczeństwa kilku krajów Unii Europejskiej — możliwe, że również wracającego z Kijowa polskiego ministra Radosława Sikorskiego, choć ostatecznie okazało się, że nie było go w tym akurat składzie. Przypomniał, że kilka odcinków wcześniej informował o zapowiedzi Dmitrija Miedwiediewa, który po ogłoszeniu przez Zełenskiego zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Rosją zagroził odwetowymi uderzeniami w pociągi, którymi podróżują zachodni dyplomaci — ocenił, że tym razem „słowo ciałem się stało”. Na tej samej stacji znajdował się też trzeci pociąg z byłym szefem CIA Davidem Petraeusem, który określił atak jako zbrodnię wojenną. Strona rosyjska twierdziła, że celem była infrastruktura kolejowa wykorzystywana do transportu wojskowego z Europy — co Zychowicz ocenił jako mało wiarygodne wobec faktu, że trafiony został pociąg pasażerski.
Tego samego dnia inny dron uderzył w cysternę przy stacji benzynowej nieopodal przejścia granicznego w Dorohusku, wywołując pożar pojazdu. Ukraińskie MSZ skomentowało wydarzenia słowami, że „terroryzm Putina puka bezpośrednio do drzwi Unii Europejskiej i NATO”.
Reakcja polskich władz i ostrzeżenia przed eskalacją
Premier Donald Tusk zwołał w tej sprawie posiedzenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, mówiąc wprost, że eskalacja działań ze strony Rosji staje się faktem, a najbliższe tygodnie i miesiące mogą objąć swoim zasięgiem również terytorium Polski. Zychowicz przypomniał, że doszło do tego dziesięć dni po aktach sabotażu w Polsce — spłonęła wówczas hala związana z przemysłem lotniczym pod Lublinem oraz zaatakowane zostały zakłady WB Electronics w Ożarowie Mazowieckim, gdzie sprawca podłożył ogień przy użyciu rozlanej benzyny, wyrządzając olbrzymie straty. Zychowicz zapytał retorycznie, czy śledztwo w tej sprawie przyniosło jakiekolwiek efekty i czy sprawców udało się zatrzymać.
Boris Johnson we wpisie skomentował atak jako pozbawiony sensu, przypominając, że od początku wojny zginęło 1700 pracowników ukraińskich kolei państwowych, i zaapelował o przekazanie Ukrainie systemów obrony przeciwlotniczej oraz odmrożenie rosyjskich aktywów zdeponowanych w Belgii (140 miliardów euro) i Londynie (10 miliardów euro) na rzecz wsparcia Ukrainy. Generał Leon Komornicki skomentował wydarzenia krócej, określając je jako „końcową fazę drugiego etapu wojny hybrydowej Rosji przeciwko Polsce”.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk ujawnił, że Tusk był wcześniej ostrzegany przed takim scenariuszem, także przez CIA, podczas niedawnego spotkania na szczeblu resortu obrony. Rzecznik rządu Adam Szłapka zapowiedział wzmocnienie systemów obrony przeciwlotniczej i podniesienie gotowości polskich samolotów. Zychowicz zwrócił uwagę na wcześniejsze podobne incydenty na granicy rumuńsko-rosyjskiej, oceniając całą serię ataków jako celową próbę sparaliżowania szlaków tranzytowych dostaw dla Ukrainy przed zimą.
Test dla Polski — rakieta z Lubelszczyzny
Zychowicz szczegółowo omówił wywiad w „Rzeczpospolitej” z generałem dywizji Ireneuszem Nowakiem, dowódcą operacyjnym rodzajów sił zbrojnych, dotyczący incydentu z 30 lipca, gdy pocisk manewrujący H-101 wleciał około 89 kilometrów w głąb terytorium Polski i spadł na pole w okolicach Tarnawy Kolonii na Lubelszczyźnie, nie wyrządzając szkód. Generał Nowak stwierdził, że jest obecnie w 80 procentach przekonany, iż było to działanie intencjonalne, nie przypadek czy błąd nawigacyjny — brakujące 20 procent wynika z oczekiwania na ostateczną analizę służb specjalnych. Podkreślił, że pocisk pochodził ze świeżej partii produkcyjnej, miał głowicę bojową (w przeciwieństwie do wcześniejszego incydentu z rakietą H-55 pod Bydgoszczą, która miała głowicę betonową), niską powierzchnię odbicia radarowego i lecił lotem koszącym, co wskazuje na celowe zaprogramowanie do późnego wykrycia. Generał ostrzegł, że kolejnym krokiem eskalacyjnym może być uderzenie w element infrastruktury krytycznej lub kompleks przemysłu zbrojeniowego na terenie Polski. Zychowicz wyraził zdziwienie, że informacja o celowym ostrzale terytorium Polski przez Rosję nie zdominowała głównych serwisów informacyjnych.
Kolejne sygnały ostrzegawcze
Zychowicz przywołał zamknięcie na godzinę lotniska w Wilnie po wykryciu przez litewskie radary niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej — NATO poderwało w reakcji włoski samolot z misji Baltic Air Policing z bazy w Szawlach. Lot LOT-u relacji Warszawa–Wilno musiał zawrócić i zatankować ponownie w Warszawie. Późniejsze informacje wskazywały, że mogło chodzić o ptaki, co oznaczałoby fałszywy alarm, jednak Zychowicz ocenił to jako dowód wysokiej czujności służb. Na koniec transmisji dotarła też wiadomość o odnalezieniu przez wojsko na plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca drona, wstępnie zidentyfikowanego jako bezzałogowiec pochodzenia rosyjskiego.
Nowy estoński minister obrony Hanno Pevkur (w transkrypcie: „Martin Haerem”) zapowiedział, że w ciągu roku Estonia spodziewa się jakiejś formy rosyjskiej akcji militarnej, nie precyzując jej charakteru — Zychowicz przywołał analizy wskazujące, że Estonia ze względu na brak głębi operacyjnej mogłaby paść ofiarą inwazji w ciągu zaledwie kilku dni, zastrzegając jednocześnie brak własnych kompetencji do oceny realnych zdolności obronnych tego kraju.
Krytyka wydatków obronnych Polski
Zychowicz przytoczył komentarz generała brygady Grzegorza Grodzkiego, kontrastujący ukraiński system wczesnego ostrzegania kolei z brakiem podobnego rozwiązania w Polsce oraz przypominający, że rok wcześniej Polska zestrzeliwała drony za pomocą rakiet wartych milion dolarów przeciwko celom „ze styropianu i sklejki”. Generał zwrócił uwagę, że mimo iż Polska wydaje na obronność 200 miliardów złotych (5 procent PKB, pierwsze miejsce w NATO w ujęciu procentowym), na badania i rozwój przeznacza jedynie około miliarda złotych (pół procenta budżetu obronnego, o 300 milionów mniej niż rok wcześniej) — podczas gdy Francja, Turcja czy Korea Południowa przeznaczają na ten cel nawet do 10 procent budżetu obronnego. Zychowicz podsumował to stwierdzeniem, że Polska nie jest najsilniejszą armią sojuszu, lecz jego najlepszym klientem.
Wypowiedź Sikorskiego i propozycja spotkania w Miami
Zychowicz odniósł się do słów wicepremiera Radosława Sikorskiego wygłoszonych na konferencji bezpieczeństwa w Kijowie, że w razie ataku Rosji na Polskę kraj „zdjąłby rękawiczki” i, dysponując miażdżącą przewagą w powietrzu, pokonałby Rosję stosunkowo szybko. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa skomentowała to jako przejaw „rusofobii mózgu”. W sekcji pytań i odpowiedzi Zychowicz doprecyzował, że sam Sikorski później sprostował swoją wypowiedź na platformie X — nie chodziło o samą Polskę działającą w pojedynkę, lecz o całe NATO, które w razie agresji byłoby w stanie zniszczyć połowę rosyjskich rafinerii. Zychowicz zapowiedział, że temat ten, wraz z wcześniejszymi wypowiedziami Sikorskiego o kulcie UPA na Ukrainie, omówi szerzej w wieczornym odcinku z korespondentem wojennym Mateuszem Lachowskim.
Zychowicz przekazał też informację, że prezydent Zełenski zadeklarował gotowość do spotkania z Putinem podczas szczytu G20 w Miami, z ewentualnym udziałem Trumpa jako mediatora — propozycję tę Kreml odrzucił, oświadczając, że takie spotkanie jest niemożliwe, ponieważ najpierw musi zostać wypracowane rozwiązanie pokojowe, a dopiero potem może dojść do spotkania przywódców. Zychowicz ocenił deklarację Zełenskiego jako element gry wizerunkowej wobec Trumpa, mający pokazać wolę Ukrainy do rozmów w kontraście do wcześniejszych sugestii Trumpa, jakoby to Ukraina blokowała proces pokojowy.
Kryzys naftowy na Bliskim Wschodzie
Zychowicz szczegółowo opisał ofensywę jemeńskich Huti, wspieranych przez Iran, przeciwko siłom saudyjskim — rebelianci zdobyli port Mokka, wyspę Majun oraz opanowali wybrzeże cieśniny Bab al-Mandab, kluczowej dla żeglugi między Zatoką Adeńską a Morzem Czerwonym. Najpoważniejszym skutkiem było zniszczenie głównego saudyjskiego rurociągu przesyłowego (długość 1200 km, prowadzącego do portu Yanbu), odpowiadającego za 4–5 procent światowych dostaw ropy — infrastruktura, według szacunków, może nie zostać odbudowana przez wiele miesięcy lub nawet dwa lata. Cena ropy Brent zbliżyła się w tym czasie do 109 dolarów za baryłkę, a Arabia Saudyjska ograniczyła produkcję do 6 milionów baryłek dziennie z wcześniejszych 11 milionów, ponieważ nie jest w stanie eksportować surowca ani przez zablokowaną Cieśninę Ormuz, ani przez uszkodzony rurociąg.
Zychowicz zwrócił uwagę, że Trump odmówił Arabii Saudyjskiej bezpośredniego wsparcia militarnego przeciwko Huti (mimo że Saudyjczycy udostępnili wcześniej Amerykanom swoje bazy do ataku na Iran), tłumacząc to brakiem wystarczających zapasów uzbrojenia po wcześniejszym zaangażowaniu w konflikt z Iranem — komentator Albert Świeciński określił to jako przestrogę dla Polski, że sojusz z USA nie gwarantuje automatycznego wsparcia w potrzebie. W Polsce ceny paliw sięgnęły już 8 złotych za litr, a Zychowicz nie wykluczył wzrostu do 10–12 złotych, sugerując konieczność obniżenia akcyzy.
Kontrowersyjne wypowiedzi Trumpa
Zychowicz skrytykował wypowiedź Trumpa, który zapytany o przyczyny wzrostu cen ropy, obarczył winą Ukrainę za rzekome ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, całkowicie pomijając rzeczywiste przyczyny związane z blokadą Cieśniny Ormuz i atakami Huti na Morzu Czerwonym. Skomentował też wypowiedź Trumpa z Irlandii, w której prezydent USA opowiedział się za zjednoczeniem Irlandii Północnej z Republiką Irlandii, wywołując ostrą reakcję Londynu i unionistów północnoirlandzkich — Zychowicz porównał to do hipotetycznej sytuacji, w której amerykański prezydent postulowałby oderwanie Śląska od Polski. Zwrócił też uwagę na reakcję izraelskich komentatorów w mediach społecznościowych, domagających się w odwecie „rozpadu” Wielkiej Brytanii na cztery państwa.
Handel ludźmi do rosyjskiej armii
Zychowicz omówił raport hongkońskiego dziennika „South China Morning Post”, opisujący mechanizm werbowania obcokrajowców z Azji (Indonezyjczyków, Filipińczyków, Wietnamczyków) oraz Ameryki Łacińskiej do rosyjskiej armii pod pretekstem lukratywnej pracy — po przyjeździe do Rosji odbierane są im dokumenty, a po zaledwie kilkudniowym, symbolicznym przeszkoleniu wysyłani są na front jako żywe tarcze, których jedynym zadaniem jest wywołanie ognia ukraińskiej artylerii i dronów.
Afery korupcyjne na Ukrainie
Zychowicz szczegółowo opisał skandal wokół prokuratora generalnego Ukrainy Rusłana Krawczenki, odwołanego po ujawnieniu przez służby specjalne, że krył działalność przestępczych call center oszukujących ludzi w Polsce i całej Europie. Krawczenko w odpowiedzi zaatakował szefa antykorupcyjnego biura NABU, Semena Kryworosa, oskarżając go o fałszowanie dokumentów. Zychowicz ocenił całą sytuację jako przejaw głębokiej, kaskadowej korupcji w ukraińskich instytucjach państwowych — przypominając wcześniejsze dymisje ministra obrony Rustema Umerowa (w transkrypcie błędnie jako „Fiodorow”) oraz konflikt z głównodowodzącym Ołeksandrem Syrskim — sugerując, że część ukraińskich elit może już teraz zabezpieczać swoje interesy finansowe i pozycje polityczne na wypadek zbliżającego się końca wojny i napływu miliardów dolarów z międzynarodowej odbudowy kraju.
Pozostałe wątki
Zychowicz wspomniał też o niemieckich kosztach uniezależnienia się od rosyjskiego gazu (50 miliardów euro rekompensat dla obywateli), wiążąc to z rosnącym poparciem dla AfD, której liderka Alice Weidel zapowiedziała wstrzymanie wsparcia dla Ukrainy i żądanie zwrotu przekazanego sprzętu w razie przejęcia władzy. Odniósł się też do kontrowersji wokół izraelskiego dokumentu „Nakba” (w transkrypcie „NAZA”), nagrodzonego na festiwalu w Wenecji i krytykowanego przez izraelskiego ministra kultury Mikiego Zohara, a także do wyniku wyborów parlamentarnych w Szwecji, gdzie na prowadzenie wysunął się blok centrolewicowy z partią socjaldemokratyczną.
W sekcji pytań i odpowiedzi Zychowicz przekazał też dwie dodatkowe informacje z pogranicza bieżących wydarzeń. Po pierwsze, Finlandia dołączyła do francuskiego programu dzielenia się bronią jądrową (nuclear sharing) — krótka wzmianka, którą Zychowicz skwitował jedynie zdziwieniem. Po drugie, zapytany, dlaczego mimo trwającej pełnoskalowej wojny dziesiątki tysięcy chasydzkich pielgrzymów bez większych obaw jeżdżą co roku do ukraińskiego Umania na święto Rosz Haszana, odpowiedział z wyraźnym uznaniem, że są to ludzie głęboko przywiązani do swojej religii, gotowi przedkładać obowiązki religijne nad instynkt samozachowawczy i ryzykować życie dla spełnienia tej powinności — dodając z autoironią, że Polacy w analogicznej sytuacji zapewne nie pielgrzymowaliby do wileńskiej Ostrej Bramy, gdyby spadały tam pociski. Przyznał się też do osobistej sympatii do społeczności chasydzkiej.
Materiał „Dron niszczy pociąg! Czy celem byli dyplomaci? Tusk ostrzega przed eskalacją – Piotr Zychowicz Q&A”, kanał Historia Realna na YouTube (774 tys. subskrybentów), transmisja na żywo, 14 września 2026