Autor kanału „Auto dla Kowalskiego”, prowadzący cykl „Ukraina Okiem Kowalskiego”, odwiedził Użhorod na Zakarpaciu, pokazując miasto z perspektywy turysty poruszającego się po nim elektryczną hulajnogą. Materiał łączył swobodną, chaotyczną relację z podróży z osadzonymi w nim krótkimi, bardziej dopracowanymi wstawkami narracyjnymi, przybliżającymi historię i ciekawostki miasta.
Zameldowanie i pierwsze wrażenia
Vloger zameldował się w czterogwiazdkowym hotelu Apartel Użhorod, oceniając pokój jako czysty i schludny, z osobną sypialnią, klimatyzacją oraz minibarem. Skomentował panującą tego dnia temperaturę (36 stopni) i ulewę, po czym udał się do hotelowej restauracji serwującej kuchnię azjatycką i europejską, gdzie zamówił sałatkę z kaczką oraz rybę, płacąc za posiłek równowartość około 100 złotych. Zauważył przy okazji obecność wojskowych pojazdów w pobliżu lokalnego lotniska oraz zaskoczenie wywołane widokiem nietypowego, luksusowego samochodu na parkingu.
Wjazd na miasto: palmy, nowe osiedla i wieloetniczna mozaika
Narracja lektorska wyjaśniła, że Użhorod przeżywa w ostatnich latach wyraźny boom budowlany — po 2022 roku napłynęły do niego tysiące ludzi z ogarniętego wojną wschodu kraju, podobnie jak do Lwowa czy Iwano-Frankiwska. O ile wschodnia Ukraina była historycznie bardziej uprzemysłowiona i zamożna, o tyle teraz to zachód kraju, w tym Użhorod, dynamicznie się rozwija, korzystając z bliskości granicy i względnego oddalenia od działań wojennych — dzięki czemu miasto na pierwszy rzut oka funkcjonuje pozornie normalnie, z tętniącymi życiem ulicami i licznymi nowymi inwestycjami.
Vloger, poruszając się po mieście na hulajnodze, komentował na bieżąco mijane widoki: nowoczesne osiedla i apartamentowce w stylu, który porównał do warszawskiego Belwederu, ceny mieszkań (rzędu 32 tysięcy hrywien za metr kwadratowy), a także obecność systemów monitoringu rejestrujących wjazdy i wyjazdy z miasta, podobnych do tych stosowanych we Lwowie. Zwrócił uwagę na obecność w mieście dużej grupy migrantów z Indii, komentując rosnącą liczbę osób tej narodowości sprowadzanych do Ukrainy. Odnotował także obecność chasydzkich Żydów w tradycyjnych nakryciach głowy — narracja lektorska w tym miejscu nawiązała do kontrowersji wokół corocznych pielgrzymek chasydów do Umania, kontynuowanych mimo ostrzeżeń związanych z bliskością frontu, przy czym rozmówcy vlogera zauważyli przy okazji, że wielu przybywających do Umania mężczyzn poszukuje tam żon.
Symbole miasta: sakury, palmy i miniaturowe figurki
Osobna wstawka narracyjna wyjaśniła fenomen sześciu palm gatunku Trachycarpus fortunei, odpornych na niskie temperatury, zasadzonych w mieście obok popularnych wśród turystów sakur — atrakcji przyciągających sesje zdjęciowe. Autor zauważył, że w trakcie tegorocznej podróży po południowym Zakarpaciu napotkał znacznie więcej takich nasadzeń, sugerując, że moda na tropikalną roślinność w regionie dopiero się rozwija. Odrębna wstawka lektorska opisała również ponad 70 miniaturowych, ukrytych w przestrzeni miejskiej figurek — w tym postaci Mikołaja, Mozarta, Houdiniego, Andy’ego Warhola, Ferenca Liszta czy Jona Lorda z Deep Purple — z których dotknięcie nosa najstarszej, szesnastocentymetrowej figurki ma, według miejscowej tradycji, spełniać życzenia.
Historia Użhorodu jako skrzyżowanie kultur
Narracja lektorska przybliżyła burzliwą historię miasta: pierwsza wzmianka o Użhorodzie (dawniej Ungwar) pochodzi z 903 roku, a przez wieki miasto należało kolejno do Królestwa Węgier, Austro-Węgier, po pierwszej wojnie światowej do Czechosłowacji (od 1938 roku jako stolica autonomicznej Rusi Zakarpackiej), następnie ponownie do Węgier, a po drugiej wojnie światowej zostało włączone do Związku Radzieckiego. Dziś leży w zachodniej Ukrainie, kilka kilometrów od granic ze Słowacją i Węgrami, co — jak podkreślono — sprawia, że miasto łączy w sobie wpływy różnych kultur, języków i epok.
Vloger, kontynuując zwiedzanie, dotarł do centrum miasta, deptaku nad rzeką Uż, a następnie do najdłuższej alei lipowej w Europie — liczącej ponad dwa kilometry, założonej w 1928 roku przez czeskich botaników i licznie odwiedzanej przez mieszkańców przez cały rok. Odwiedził również katedrę katolicką (mylnie biorąc ją początkowo za zamek), a także napotkał na obrzeżach miasta nowo wybudowany, stylizowany na zamek budynek mieszkalny pośród osiedla domków szeregowych.
Codzienne życie: shisha, kebab i lody
W dalszej części materiału vloger relacjonował drobne, codzienne aspekty pobytu — degustację lodów, zakup kebaba (w cenie porównywalnej lub niższej niż w Polsce), poszukiwania paska do spodni po tym, jak zgubił go podczas jazdy na hulajnodze (co stało się głównym, żartobliwym motywem materiału, uwiecznionym w krótkiej, rapowanej wstawce o „portkach spadających w dół”), oraz wizytę w palarni shishy, gdzie zamówił standardowy, łagodny tytoń miętowy oraz piwo. Zauważył także synagogę w mieście, określając ją jako nietypowy dla siebie, egzotyczny widok.
Na zakończenie dnia vloger wrócił do hotelu, oddając rozładowaną hulajnogę stróżowi obiektu do naładowania na następny dzień. Podsumowując wrażenia z miasta, ocenił, że intensywny rozwój budowlany Użhorodu nie wynika z „wojennych pieniędzy”, lecz z faktu, że ludzie przesiedleni z terenów objętych działaniami wojennymi sprzedali swoje wcześniejsze nieruchomości i inwestują teraz na zachodzie kraju — jego zdaniem region ten rozwija się nawet intensywniej niż Lwów. Materiał zakończył się zapowiedzią dalszej podróży do Mukaczewa oraz miejscowości Kosyno.
Materiał „Z wrażenia prawie zgubiłem 'Portki’.. – UŻHOROD – Ukraina okiem Kowalskiego 2026″ opublikowany został na kanale „Auto dla Kowalskiego” na YouTube, liczącym 32,8 tys. subskrybentów, 12 września 2026.