Eksperci OSW: Zełenski traci kontrolę nad własnymi instytucjami

Nowe

4 września do Prokuratury Generalnej Ukrainy wkroczyli funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) w ramach operacji o kryptonimie Kartagina, wymierzonej w grupę przestępczą działającą wewnątrz prokuratury i chroniącą sieć nielegalnych call center. Kilka dni później prokurator generalny Rusłan Krawczenko złożył rezygnację. O tym, czy Kartagina to kolejna afera korupcyjna, czy dowód na głębszy kryzys ukraińskich instytucji, mówią eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich Marcin Jędrysiak i Tadeusz Iwański.

Mechanizm „kryszowania”

Jak wyjaśniają eksperci OSW, mechanizm opisany przez NABU był prosty. Nielegalne call center wyłudzały pieniądze od swoich ofiar, podszywając się między innymi pod banki, policję czy firmy inwestycyjne. Problem polegał na tym, że część z nich miała być chroniona przez osoby pracujące w państwowych instytucjach — za odpowiednią opłatą można było kupić nie tylko bezkarność, ale też informacje o planowanej kontroli, zapewnić, że postępowanie przeciwko konkretnej firmie nie zostanie wszczęte, albo skierować je przeciwko konkurencji. Na Ukrainie taki mechanizm określa się mianem „kryszowania”. Właściciele nielegalnych firm otrzymywali gwarancję, że organy ścigania nie będą ich ścigać, płacąc w zamian procent od swojego zysku, a nawet jeśli podejmowano działania wymierzone w nielegalne call center, kierowano je selektywnie przeciwko podmiotom niepowiązanym z prokuraturą. Eksperci zaznaczają, że proceder mógł sięgać szerzej niż sama prokuratura — również w otoczeniu prezydenta miały znajdować się osoby czerpiące korzyści z nielegalnych call center.

Skala procederu

Według ustaleń śledczych, system ochrony nielegalnych call center mógł sięgać znacznie szerzej niż tylko kilku skorumpowanych urzędników. Miesięczna opłata za ochronę miała wynosić od 10 do 20 tysięcy dolarów, a po objęciu stanowiska prokuratora generalnego przez Krawczenkę wzrosnąć nawet do 24 tysięcy — i to właśnie wysokość tej opłaty mogła przyczynić się do ujawnienia całej sprawy. Eksperci podkreślają, że problem nielegalnych call center nie jest nowy — istnieje od kilkunastu lat, a ich głównym celem ataków od dawna pozostaje zachodnia Europa, w mniejszym stopniu również Rosja. Według szacunków na Ukrainie może działać nawet 1500 nielegalnych call center, zatrudniających łącznie około 60 tysięcy osób, a ich potencjalne roczne obroty szacowano nawet na 12 miliardów dolarów. Jak zaznaczają eksperci, były to w istocie zorganizowane przedsiębiorstwa z własnymi działami kadr, gotowymi scenariuszami rozmów i procesami rekrutacyjnymi, oferujące jak na ukraińskie standardy atrakcyjne zarobki — skala procederu odpowiadać ma, według niektórych organizacji pozarządowych, kilku procentom rocznego PKB Ukrainy, co pozwala mówić o istnieniu odrębnego, ukrytego sektora gospodarki.

„Kanclerz” i „Muza”

Według ustaleń NABU w proceder mieli być zaangażowani ludzie z Prokuratury Generalnej. Biuro nie ograniczyło się do komunikatu o zatrzymaniach, lecz opublikowało również nagrania rozmów, w których głównym podejrzanym, występującym pod pseudonimem „Kanclerz”, jest Serhij Kropywa, urzędnik Prokuratury Generalnej. Według śledczych miał on kierować grupą pobierającą pieniądze od właścicieli nielegalnych call center — 6 września sąd zdecydował o jego aresztowaniu. Kropywa nie działał jednak sam — w sprawie pojawia się również 24-letnia Elizawieta Iwachnenko, znana jako „Muza”, która według śledczych miała pomagać w legalizowaniu pieniędzy. Na nagraniach pojawiają się rozmowy o drogich samochodach, biżuterii i sposobach ukrywania majątku — 7 września Iwachnenko również została aresztowana. Według śledczych pieniądze były następnie lokowane między innymi w nieruchomościach, biżuterii oraz aktywach zapisywanych na osoby powiązane z podejrzanymi.

Bliskie relacje z kierownictwem prokuratury

Kluczowym elementem sprawy są ustalenia dotyczące bliskich relacji Serhija Kropywy z kierownictwem Prokuratury Generalnej. Ukraińska Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna twierdzi, że Krawczenkę i Kropywę łączyły dość bliskie związki — Kropywa miał między innymi pomóc żonie Krawczenki uzyskać wizę do Stanów Zjednoczonych oraz nadzorować remont domu, z którego korzystał prokurator generalny. Dom ten formalnie nie stanowi własności Krawczenki, lecz jest przez niego wynajmowany, znajduje się jednak w prestiżowej miejscowości Kozyn pod Kijowem — jednej z najdroższych lokalizacji na Ukrainie, gdzie powstawał również kompleks domów „Dynastia”, finansowanych, jak wynika z innych śledztw, z korupcji i mających należeć do osób blisko związanych z Wołodymyrem Zełenskim. Zdaniem eksperów OSW, ustalenia te mają wynikać z nagrań zebranych przez prokuratorów, jednak dokładny charakter powiązań między Kropywą a Krawczenką oraz skala ewentualnych korzyści odnoszonych przez samego prokuratora generalnego pozostają niejasne. Krawczenko zaprzecza udziałowi w sprawie, a formalnie nie postawiono mu żadnych zarzutów.

Kartagina na tle serii afer

Eksperci OSW podkreślają, że dla politycznej oceny sprawy znaczenie ma nie tylko to, czy Krawczenko osobiście przyjmował pieniądze, lecz również to, jak długo tego rodzaju system mógł funkcjonować wewnątrz instytucji, którą kierował. Sprawy Kartagina nie należy przy tym rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu — w ostatnich miesiącach ukraińska scena polityczna była wstrząsana kolejnymi aferami, w tym operacją Forrest Gump oraz operacją Temida, dotyczącymi osób blisko związanych z Zełenskim, a wcześniej aferą związaną z państwowym operatorem energetycznym Enerhoatom, znaną jako afera Midas — ujawniła ona, jak blisko otoczenia prezydenta znajdują się osoby wykorzystujące swoje znajomości oraz dostęp do państwowych spółek do wyprowadzania i kradzieży środków publicznych.

Eksperci wskazują lipiec 2025 roku jako punkt odniesienia dla obecnego okresu wewnętrznych turbulencji na Ukrainie — wówczas na ulice wyszli Ukraińcy protestujący przeciwko próbom ograniczenia niezależności instytucji antykorupcyjnych. Rząd premier Julii Swirydenko, powołany na fali tamtych protestów, przetrwał około roku, do lipca 2026 roku, gdy został zrekonstruowany — najprawdopodobniej po to, by ukryć potrzebę zwolnienia popularnego ministra obrony. Afera Kartagina jest przy tym pierwszą sytuacją o takiej skali, w której doszło do otwartego konfliktu między kluczowymi służbami bezpieczeństwa — kontrwywiadem wojskowym HUR a Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) — prowadzącego nawet do strzelaniny na ulicy w biały dzień. Eksperci zwracają uwagę, że służby te, mimo ogromnego zaufania społecznego wynikającego ze skutecznych działań przeciwko Rosji, mają również ciemną stronę związaną z zaangażowaniem funkcjonariuszy w nielegalny biznes, w tym ochronę nie tylko call center, ale też nielegalnego hazardu. Choć część tej szarej strefy, stanowiącej według niektórych szacunków nawet połowę realnej ukraińskiej gospodarki, bywa argumentowana jako swoisty bufor bezpieczeństwa w czasie wojny, eksperci podkreślają, że pozostają to zjawiska patologiczne.

Osłabiona pozycja Zełenskiego

Zdaniem ekspertów OSW, w sierpniu 2026 roku pozycja prezydenta Zełenskiego jest wyraźnie osłabiona ze względu na rosnącą liczbę afer i skandali, co rodzi pytania o to, na ile państwo pozostaje w pełni sterowalne. Czynnikiem wciąż jednoczącym obóz władzy i zapobiegającym jego całkowitej fragmentacji pozostaje trwająca wojna z Rosją oraz związana z nią pewna tolerancja wobec patologii w obozie rządzącym — eksperci oceniają jednak, że system ten, choć przetrwa w imię obrony przed Rosją, staje się coraz słabszy i coraz mniej sterowalny. Zwracają też uwagę, że dymisje stały się najprostszym sposobem gaszenia kolejnych kryzysów — Andrij Jermak, premier, a teraz prokurator generalny — jednak wymiana ludzi nie rozwiązuje problemu samych instytucji, tym bardziej że na Ukrainie panuje ogromny głód kadrowy, a pełnienie eksponowanych stanowisk wiąże się dziś ze znacznie większym ryzykiem niż korzyściami. Eksperci oceniają, że jakość rządzenia na Ukrainie spada, co nie pozostaje bez konsekwencji dla zdolności obronnych kraju.

Paradoks rosnącej roli NABU

Eksperci wskazują na pewien paradoks obecnej sytuacji — afera Kartagina jest jednocześnie kompromitacją ukraińskich instytucji i dowodem na to, że nie wszystkie z nich zostały politycznie podporządkowane. Operacja po raz kolejny pokazuje rosnącą rolę Narodowego Biura Antykorupcyjnego oraz Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej, co eksperci oceniają pozytywnie, ponieważ obie instytucje powstały właśnie po to, by oczyszczać system z patologii, zwłaszcza w najwyższych elitach władzy. Zwracają jednak uwagę, że gdyby państwo było silniejsze, prawdopodobnie NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna nie mogłyby sobie pozwolić na tak daleko idące działania — fakt, że śledczy i prokuratorzy byli w stanie doprowadzić do dymisji uważanego niegdyś za wszechmocnego Andrija Jermaka, wiceszefowej Biura Prezydenta Iryny Mudrej, a także prokuratora generalnego wraz z jego zastępczynią, pokazuje rosnącą rolę polityczną tych instytucji, które w coraz większym stopniu dyktują agendę polityczną kraju. To z kolei sprawia, że Zełenski ma coraz większy problem z obroną własnego wizerunku — kolejne doniesienia o aferach korupcyjnych osłabiają jego pozycję również na arenie międzynarodowej, dostarczając argumentów sceptykom kwestionującym efektywność wykorzystania pomocy przekazywanej Ukrainie, na przykład podczas zagranicznych zabiegów prezydenta o wsparcie w obronie przeciwlotniczej czy uzbrojenie.

Chronologia dymisji

Rusłan Krawczenko złożył dymisję 7 września. Kilka dni później prezydent Zełenski zawiesił go w obowiązkach i zwrócił się do parlamentu o jego odwołanie. 15 września Rada Najwyższa zdecydowała o jego dymisji, po czym prezydent podpisał dekret o odwołaniu. W międzyczasie Krawczenko opuścił Ukrainę, twierdząc, że wyjechał do Francji w ramach wyjazdu służbowego — według ukraińskich mediów granicę przekroczył w nocy z 13 na 14 września.


Materiał „Skandal korupcyjny w Prokuraturze Generalnej Ukrainy” ukazał się na kanale OSW – Ośrodek Studiów Wschodnich (274 tys. subskrybentów) 16 września 2026 roku. O sprawie mówili eksperci OSW Marcin Jędrysiak i Tadeusz Iwański.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *