W programie „Gość Dzisiaj” na antenie Telewizji Republika Danuta Holecka rozmawiała z Markiem Jakubiakiem z ugrupowania Wolni Republikanie oraz Piotrem Bakunem z Nowej Fali Joanny Senyszyn o ujawnieniu przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot, sporze politycznym o skalę pomocy dla Kijowa, sytuacji na froncie oraz zapowiadanej reformie służby zdrowia.
Kto ma rację w sporze o skalę pomocy dla Ukrainy
Holecka na wstępie przedstawiła oś sporu: rząd zapowiada odtajnienie liczby przekazanych Ukrainie pocisków Patriot, jedni politycy uważają, że w ogóle nie powinny być przekazywane, drudzy – że przekazano ich zbyt mało w porównaniu z pomocą sprzed lat (15 mld zł za rządów PiS wobec 1,5 mld zł obecnie). Opozycja wskazuje przy tym, że wcześniej przekazywano stary, postsowiecki sprzęt, który i tak wychodziłby z użycia, podczas gdy teraz oddaje się najnowocześniejsze uzbrojenie zakupione od Amerykanów.
Marek Jakubiak podkreślił, że trzeba oceniać decyzje z 2022 roku w kontekście ówczesnej sytuacji – tuż po pandemii COVID-19, gdy wybuchła wojna, Polacy z odruchu serca przyjęli miliony uchodźców, a rząd przekazał Ukrainie ogromne zapasy sprzętu z czasów Jaruzelskiego (czołgi, wozy bojowe typu BRDM i BWP-1, amunicję kalibru 7,62 mm). Ocenił to jako słuszne, ponieważ ukraińska armia była wyszkolona właśnie na tym postsowieckim sprzęcie – przypomniał, że Ukraińcy nazwali przekazane polskie czołgi PT-91 „mercedesami pola walki”, doceniając wprowadzone w nich modernizacje. Podkreślił, że łącznie przekazano ponad 350 czołgów, co – jego zdaniem – pozwoliło Ukrainie przetrwać najtrudniejszy początkowy okres wojny. Zaznaczył, że nie chce oceniać tego w kategoriach PiS kontra PO, lecz jako wspólny, słuszny wybór narodu i rządu. Skrytykował przy tym ostro Wołodymyra Zełenskiego za, jego zdaniem, arogancki stosunek do Polski, sugerując, że gdyby nie pomoc Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudy, prezydent Ukrainy mógłby w ogóle nie przeżyć.
Piotr Bakun zgodził się, że wspieranie Ukrainy przez kolejne rządy było i jest słuszne, a spór na ten temat prowadzony dla celów politycznych jest niewskazany. Przywołał łączną kwotę pomocy rzędu 18 mld zł (14,9 mld zł za PiS plus dodatkowe 1,5 mld zł obecnie), zaznaczając, że realna skala wsparcia jest jego zdaniem znacznie większa, ponieważ nie uwzględnia się w niej m.in. pomocy udzielanej bezpośrednio przez polskich obywateli. Wyraził niezadowolenie z zachowania prezydenta Ukrainy, określając je jako niegodne, choć zastrzegł, że rozumie polityczne motywacje Zełenskiego. Przywołał rozmowę z sąsiadką pochodzącą z Ukrainy, wdzięczną Polakom za pomoc udzieloną za pośrednictwem Kościoła i oburzoną wypowiedziami swojego prezydenta. Odrzucił narrację części polityków PiS o przekazywaniu „złomu”, tłumacząc – podobnie jak Jakubiak – że kluczowe na polu walki jest wyszkolenie żołnierzy na konkretnym typie sprzętu, porównując to do własnego doświadczenia lotniczego (wolałby latać na znanej mu Cessnie niż na nieznanym sobie sprzęcie, nawet lepszym).
Czy Polska powinna była oddać Patrioty
Holecka doprecyzowała pytanie: czy rząd miał prawo przekazać Ukrainie pociski do Patriotów, biorąc pod uwagę, że są to najnowocześniejsze rakiety, produkowane wyłącznie przez Amerykanów, którzy sami zużyli część zapasów podczas niedawnej wojny z Iranem i będą teraz priorytetowo uzupełniać własne magazyny.
Jakubiak ocenił, że obecna wojna zmieniła charakter – z ofensywnej stała się „wojną pozycyjną”, pochłaniającą ogromne środki finansowe i ludzkie istnienia przy minimalnych przesunięciach linii frontu. Wyraził przekonanie, że Ukrainie zależy na przeciąganiu konfliktu, wskazując, że w ciągu pięciu lat wojny liczba ofiar cywilnych – skoncentrowana głównie w pierwszym okresie – jest, jego zdaniem, mniejsza niż liczba ofiar wypadków drogowych na Ukrainie w tym samym czasie, a nawet mniejsza niż liczba osób zabitych przez gangi przestępcze. Ocenił, że medialne relacje o „gigantycznych atakach” są przesadzone w stosunku do rzeczywistej skali strat, a to napędza dalsze finansowanie wojny. Wyraził też opinię, że Ukraina w obecnym kształcie już praktycznie nie istnieje, a jej odbudowa po wojnie to iluzja – zniszczoną infrastrukturę, jego zdaniem, i tak przejmą międzynarodowe koncerny, które faktycznie już podzieliły kraj między siebie.
Bakun ocenił, że nie obawia się rosyjskiego ataku na Polskę, ponieważ Rosja pokazała się jako państwo słabe, niezdolne poradzić sobie nawet z Ukrainą, więc tym bardziej nie poradziłoby sobie z NATO. Zasugerował, że premier Donald Tusk, mówiąc o zagrożeniu ze strony Rosji w perspektywie kilku miesięcy, celowo wywołuje tzw. efekt zjednoczenia wokół flagi, by uzasadnić wysokie wydatki na zbrojenia – co określił jako niewłaściwe i podszyte próbą zdobycia kapitału politycznego na strachu obywateli. Zwrócił uwagę na problem demograficzny uniemożliwiający, jego zdaniem, zbudowanie dużej armii (za mało rodzących się mężczyzn, niechęć do przyjmowania migrantów). Deklarując się żartobliwie jako „nowoczesny pacyfista”, zaproponował prowokacyjnie, by zamiast konwencjonalnego zbrojenia Polska dysponowała bronią atomową lub neutronową jako czynnikiem odstraszającym, jednocześnie przyznając, że to raczej ironiczna uwaga. Wyraził przekonanie, że zarówno Donald Trump, jak i Władimir Putin chcą zakończenia wojny, natomiast Zełenski – jego zdaniem – nie do końca, choć nie potrafił wskazać, jaką grę faktycznie prowadzi ukraiński prezydent.
Dane liczbowe i krytyka strony ukraińskiej
Jakubiak, przy okazji krytyki wypowiedzi premiera Tuska o „uczeniu się patriotyzmu od Ukraińców”, przedstawił własne dane o sytuacji demograficznej i wojskowej Ukrainy: kraj o powierzchni ponad 630 tys. km² (dwukrotnie większej niż Polska) i przedwojennej populacji 40 mln mieszkańców, z czego – jak twierdził – 20 mln już wyjechało, pozostawiając głównie osoby starsze. Podał, że wykupienie się z poboru do armii kosztuje 1200–1500 euro, a w ostatnim roku kalendarzowym zdezerterowało około 120 tysięcy żołnierzy (łącznie od początku wojny – około 400 tysięcy). Przywołał opinię rozmówcy z Ukrainy, że po obu stronach frontu walczą Ukraińcy – ci z ukraińskimi paszportami, którzy chcą być Rosjanami, i ci, którzy chcą pozostać Ukraińcami – a większość walczących w tzw. legionach cudzoziemskich pochodzi dziś z Kolumbii i innych krajów Ameryki Południowej, opłacanych, jego zdaniem, ze środków unijnych i polskich. Zapowiedział, że oficjalnie zapyta zarząd Orlenu, czy Ukraina spłaca dostarczane jej w miliardach węglowodory, sugerując, że od lat tego nie robi, co określił jako potencjalne działanie na szkodę spółki.
Odnosząc się do samych pocisków, sprecyzował, że mowa o wariancie PAC-3 MSE – rakietach najnowszej generacji, o pułapie ponad 60 km i zasięgu do 120 km, kosztujących kilka milionów dolarów za sztukę, przeznaczonych do zwalczania celów balistycznych wysokiego szczebla (jak rosyjskie rakiety typu Sarmat), a nie mniej zaawansowanych Iskanderów. Ocenił krytycznie, że Ukraińcy po ich otrzymaniu strzelali nimi „do wszystkiego, co się rusza”, co jego zdaniem pokazuje, że należało to wcześniej dokładniej przemyśleć. Podsumował, że świat nie może w nieskończoność utrzymywać tej wojny finansowo i że Ukraina powinna się „ogarnąć”, zamiast – jak to ujął – Zełenski pytający retorycznie, gdzie podziało się 200 miliardów pomocy.
Reforma służby zdrowia
W dalszej części programu, już poza wątkiem ukraińskim, rozmówcy odnieśli się do zapowiadanej na następny dzień prezentacji planu naprawy służby zdrowia przez rząd. Bakun opowiedział się za sprowadzeniem do Polski zagranicznych specjalistów lekarzy oraz stworzeniem jednojęzycznych zespołów operacyjnych, oceniając jednocześnie, że silne lobby lekarskie i złe relacje rządu z prezydentem Karolem Nawrockim uniemożliwią realizację jakiejkolwiek poważnej reformy – zwłaszcza w kwestiach wymagających prezydenckiej zgody, jak podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy proponowana na pokrycie kosztów leczenia. Jakubiak zaproponował alternatywnie wprowadzenie minimalnej ceny za jednostkę procentową alkoholu zamiast podwyżki akcyzy, krytykując przy tym niski, zryczałtowany podatek dochodowy lekarzy (14 proc.) jako sprzyjający powstawaniu nieprawidłowości finansowych. Obaj goście wyrazili sceptycyzm co do szans na realną poprawę systemu ochrony zdrowia.
Program „Gość Dzisiaj” poprowadziła Danuta Holecka. Gośćmi byli Marek Jakubiak (Wolni Republikanie) oraz Piotr Bakun (Nowa Fala Joanny Senyszyn). Materiał dostępny na kanale Telewizja Republika na YouTube, liczącym 1,64 mln subskrybentów. Wyemitowany 7 lipca 2026 roku.