Monika Jaruzelska rozmawiała z publicystą i analitykiem Marcinem Palade o narastających w Polsce nastrojach antyukraińskich, ich wpływie na scenę polityczną oraz o zarzutach dotyczących ukraińskich wpływów w polskich partiach politycznych, odpowiadając na pytania widzów w drugiej części rozmowy.
Nieunikniony odwrót od proukraińskich sympatii
Odpowiadając na pytanie widza o przyczyny gwałtownego wzrostu nastrojów antyukraińskich i antyemigranckich w Polsce, Palade przypomniał, że od lutego 2022 roku obserwuje się stopniowe przechodzenie od bardzo mocno proukraińskich postaw społecznych do dzisiejszego rozczarowania. Podkreślił, że sam przewidywał ten proces i był za to krytykowany – jego zdaniem utrzymanie tak dużej sympatii wobec Ukrainy nie było możliwe przy sposobie, w jaki władze w Kijowie traktowały Warszawę, według niego przedmiotowo, a nie podmiotowo. Ocenił, że to przede wszystkim decyzje władz ukraińskich, szczególnie te ostatnie, znacząco przyczyniły się do tej zmiany nastrojów, a powrót do wcześniejszego poziomu sympatii jest praktycznie niemożliwy. Przewidział, że stosunek do Ukrainy i Ukraińców będzie kluczowym tematem kampanii wyborczej w 2027 roku i może dodatkowo wzmocnić poparcie dla Konfederacji, a zwłaszcza dla Korony Grzegorza Brauna.
Rozróżnienie między migrantami sprzed lat a nowoprzybyłymi
Pytany, czy obawia się aktów fizycznej agresji na tle narodowościowym, Palade zaznaczył, że w każdej grupie społecznej znajdą się jednostki szkodzące ogólnemu wizerunkowi. Wprowadził wyraźne rozróżnienie między ukraińskimi migrantami zarobkowymi, którzy przyjechali do Polski kilkanaście lat temu, ciężko pracują i płacą podatki, a tymi, którzy przybyli w ostatnich trzech-czterech latach – tę drugą grupę ocenił jako w dużej mierze roszczeniową i trudną do wyobrażenia sobie w procesie integracji ze społeczeństwem i państwem polskim. Potwierdził, że w ostatnich tygodniach dochodziło do przypadków wzajemnej agresji, w tym pobić i wyzwisk, po obu stronach, i ocenił, że przy obecnym poziomie napięcia takie incydenty są niestety nieuniknione, choć podkreślił, że przypadki fizycznej agresji należy jednoznacznie potępiać.
Paradoks: Kijów wzmacnia niechętną sobie polską prawicę
Odnosząc się do pytania o możliwy dalszy wzrost notowań Konfederacji i Korony Brauna, Palade zwrócił uwagę na paradoks – ocenił, że władze w Kijowie swoimi działaniami de facto wzmacniają w Polsce te siły polityczne, które są wobec Ukrainy najbardziej nieprzychylne. Ocenił, że nastroje antyukraińskie nie wygasną szybko i mogą doprowadzić do sytuacji, w której łączne poparcie dla Konfederacji i Korony przewyższy notowania PiS – co określił jako małą polityczną rewolucję. W tym kontekście wskazał również, że dla części tradycyjnie socjalnie nastawionych wyborców PiS-u kwestie stosunku do Ukrainy mogą mieć większe znaczenie przy podejmowaniu decyzji wyborczej niż różnice gospodarcze (Korona Brauna jest, jego zdaniem, znacznie bardziej wolnorynkowa niż socjalny PiS).
Historyczna mniejszość ukraińska w Polsce
W odpowiedzi na pytanie o realność powstania partii reprezentującej interesy ukraińskiej mniejszości w Polsce, nazwanej przez widza żartobliwie „Konfederacją na wideł ukraińskich Pawła Kowala”, Palade odniósł się poważnie do samego zagadnienia. Przypomniał, że historyczna ukraińska mniejszość w Polsce, w dużej mierze efekt powojennej Akcji Wisła, skoncentrowana jest dziś w województwach warmińsko-mazurskim, pomorskim, częściowo zachodniopomorskim, a także wśród Łemków na Dolnym Śląsku. Przywołał nieudaną inicjatywę polityczną z 1991 roku – Wyborczy Blok Mniejszości Narodowych, łączący środowiska litewskie i ukraińskie – która nie zdobyła żadnej reprezentacji parlamentarnej. Zaznaczył, że politycy pochodzenia ukraińskiego z powodzeniem funkcjonowali natomiast w ramach dużych, „czysto polskich” formacji – zarówno dawnej Platformy Obywatelskiej, jak i Sojuszu Lewicy Demokratycznej czy Prawa i Sprawiedliwości.
Ocenił, że szansa na powstanie odrębnej partii reprezentującej ukraińskich uchodźców jest znikoma, głównie dlatego, że w najbliższych latach nie przewiduje masowego przyznawania im obywatelstwa, a co za tym idzie – praw wyborczych.
Paweł Kowal i zarzut „piątej kolumny”
Odnosząc się do określenia „piąta kolumna ukraińska w Polsce”, którego użył wcześniej polityk Leszek Miller, Palade zauważył, że środowiska ukraińskie nie potrzebują zakładać własnej partii, skoro – jego zdaniem – mają już silne wpływy (lobby) w istniejących ugrupowaniach, wymieniając jako przykład Pawła Kowala z Koalicji Obywatelskiej. Zastrzegł jednocześnie, że nigdy osobiście nie zweryfikował krążących informacji o ukraińskim pochodzeniu Kowala ze strony matki, ale ocenił obrazowo, że jego zaangażowanie emocjonalne jest silnie skierowane w stronę Kijowa.
Rozmowę przeprowadziła Monika Jaruzelska z Marcinem Palade. Program „Monika Jaruzelska zaprasza”, odcinek „Marcin Palade: Nawrocki wygrał tylko dzięki głosom wyborców Konfederacji i Brauna” (druga część rozmowy, sekcja pytań widzów) dostępny na kanale Monika Jaruzelska zaprasza na YouTube, liczącym 215 tys. subskrybentów. Opublikowany 17 lipca 2026.