Reset Obywatelski, Kraków-Warszawa, wspólna sprawa: Bereś i Celiński o sporze wokół Zełenskiego i Lwowa

Bereś i Celiński: Patryk Jaki chce „osłabiać Zełenskiego”, spór Lwów–Kaczyński o niezapłacony kontrakt

Marcin Celiński i Witold Bereś w programie satyrycznym „Kraków-Warszawa, wspólna sprawa” na kanale Reset Obywatelski skomentowali propozycję Patryka Jakiego dotyczącą sposobu na osłabienie pozycji Wołodymyra Zełenskiego, spór między merem Lwowa a Jarosławem Kaczyńskim o niezapłacony kontrakt budowlany, a także poruszyli szerzej temat relacji polsko-ukraińskich w kontekście osobistych doświadczeń Beresia z pracy na Ukrainie w latach 90.

Propozycja Patryka Jakiego: referendum jako narzędzie nacisku na Zełenskiego

Prowadzący odtworzyli i skomentowali fragment wystąpienia Patryka Jakiego, w którym polityk zaproponował strategię wobec Ukrainy opartą na przekonaniu, że poglądy społeczeństwa są trwalsze niż stanowiska poszczególnych polityków, dlatego — jego zdaniem — profesjonalna polityka powinna dążyć do osłabiania Zełenskiego w oczach samych Ukraińców, a nie ograniczać się do krytyki personalnej. Jaki zaproponował konkretne narzędzie: ogłoszenie przez Polskę referendum w sprawie zgody na wejście Ukrainy do NATO i Unii Europejskiej, argumentując, że skoro wejście do tych struktur wymaga zgody Polski, to Zełenski powinien zacząć zabiegać o przychylność Polaków, a nie tylko o relacje z prezydentem Nawrockim. Jaki dodał również, że wizyta ważnego polskiego polityka u przebywającego w Rosji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza mogłaby być kolejnym narzędziem nacisku, które — jego zdaniem — dotknęłoby Zełenskiego.

Celiński odniósł się do tej propozycji krytycznie, zauważając ironicznie, że w oryginalnej wersji wypowiedź Jakiego powinna była zabrzmieć po rosyjsku, ponieważ jej logika sprowadza się do podważania autorytetu przywódcy państwa, które broni się przed głównym wrogiem Polski — Rosją. Zaznaczył, że mimo uznania decyzji Zełenskiego dotyczącej nazwania jednostki wojskowej imieniem UPA za błąd wynikający ze złej oceny sytuacji, uważa, że celem ataków politycznych nie powinien być przywódca państwa walczącego z Rosją. Ocenił propozycję powrotu do władzy prorosyjskiego Janukowycza jako w istocie oznaczającą podanie ręki Putinowi.

Bereś: program wymiany kulturowej, a nie ataki na przywódców

Bereś zaproponował alternatywne podejście — zamiast podważania autorytetu Zełenskiego, Polska powinna starać się oddziaływać na społeczeństwo ukraińskie poprzez masowe programy edukacyjne i kulturalne, analogiczne do tych, które legły u podstaw pojednania francusko-niemieckiego po II wojnie światowej, opartego nie na jednorazowych gestach politycznych, lecz na długotrwałej wymianie kulturowej i wzajemnym poznawaniu się. Zaznaczył, że Polska nie prowadzi obecnie takich masowych programów wobec Ukrainy, mimo że ma pewne doświadczenie w tym zakresie (przywołał wcześniejsze polskie programy telewizyjne nadawane na Białoruś).

Bereś podzielił się osobistymi wspomnieniami z pracy w programach polsko-ukraińskich od lat 90., w tym z pobytu w Połtawie w 1994 roku podczas wyborów parlamentarnych, gdzie — jak opowiedział — członkowie organizacji UNA-UNSO (spadkobiercy tradycji upowskich) dyskretnie go obstawiali, obawiając się prowokacji wobec niego ze strony prorosyjskich partii. Wspomniał także własne doświadczenia z okresu pomarańczowej rewolucji i rewolucji godności, kiedy — jak stwierdził — rozpoznanie języka polskiego wśród Ukraińców regularnie wywoływało spontaniczne demonstracje sympatii, a nie wrogości. Podsumował, że w wieloletniej pracy na Ukrainie, zarówno w relacjach oficjalnych, jak i nieoficjalnych, nie spotkał się z niczym innym niż empatia ze strony Ukraińców.

Odnosząc się do decyzji prezydenta Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, Bereś ocenił ją jako nieskuteczną politycznie — spowodowała ona konflikt i obrażenie głowy państwa oraz dużej części ukraińskiej społeczności, nie przynosząc żadnych korzystnych efektów. Zaznaczył, że sam sprzeciw wobec nazwania jednostki wojskowej imieniem UPA uważa za uzasadniony, ale metoda powinna polegać na oddziaływaniu na społeczeństwo ukraińskie „od dołu”, a nie na obrażaniu przywódców państwa, co — jego zdaniem — jest metodą stosowaną również przez Patryka Jakiego i stanowi w istocie formę sabotażu politycznego.

Spór mera Lwowa z Jarosławem Kaczyńskim o niezapłacony kontrakt

Prowadzący odtworzyli fragmenty wypowiedzi dotyczących spięcia między Jarosławem Kaczyńskim a władzami Lwowa. Kaczyński zarzucił miastu Lwów brak rozliczenia się z polską firmą budowlaną — podwykonawcą, który nie zdołał ukończyć budowy zakładu przetwarzania odpadów, w związku z czym miasto zerwało kontrakt. Strona lwowska odpowiedziała, że firma otrzymała ponad 30 milionów euro za faktycznie wykonane prace, natomiast nie została zapłacona za prace niewykonane, co — jak podkreślił rzecznik miasta — jest standardową praktyką kontraktową, i zagroziła zwróceniem się do sądu w odpowiedzi na, jak to ujęto, „bezpodstawne oskarżenia” Kaczyńskiego. W odpowiedzi krytykowany przez Beresia i Celińskiego przedstawiciel jednego z ukraińskich stowarzyszeń określił postawę mera Lwowa jako hańbę wobec Kaczyńskiego, który „w najtrudniejszym momencie wojny stał po stronie Ukrainy”.

Celiński i Bereś ocenili całą sprawę jako kolejny przykład zaogniania relacji polsko-ukraińskich na poziomie politycznym, a nie społecznym — zauważając, że spór dotyczy w istocie zwykłego biznesowego rozliczenia kontraktu budowlanego, w którym wykonawca, nie kończąc dzieła, z zasady nie otrzymuje pełnego wynagrodzenia, niezależnie od tego, gdzie realizowana jest inwestycja. Celiński przywołał przy tym drugą stronę medalu — polski deweloper w tym samym czasie podpisał we Lwowie duży kontrakt na budowę mieszkań komunalnych, co, jak zauważył ironicznie, nie licuje z narracją o rzekomej niewdzięczności czy wrogości Lwowa wobec polskich firm, powtarzaną przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego w obronie Kaczyńskiego.

Pozostałe tematy programu (skrótowo)

W dalszej części programu, niezwiązanej z Ukrainą, prowadzący komentowali: opóźnienia kolejowe podczas fali upałów, w tym własne doświadczenie Beresia z wielogodzinnym spóźnieniem pociągu do Krakowa; propozycję rejestru czasu pracy lekarzy i debatę o transparentności ich zarobków w publicznej służbie zdrowia, z udziałem przedstawiciela Naczelnej Izby Lekarskiej; satyryczne potraktowanie książki opisującej rzekome „otrucie” Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej, z którego — jak żartowali prowadzący — kandydat szybko i w pełni sił „zmartwychwstał”; oraz plotki o planach Ryszarda Petru dotyczących założenia nowej partii politycznej, ironicznie nazwanej przez prowadzących „Konfederacją Lajt”.


Prowadzili Marcin Celiński i Witold Bereś. Transmisja na żywo na kanale Reset Obywatelski na YouTube, liczącym 93,9 tys. subskrybentów. Opublikowano 5 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *