Rokita na Kanale Zero: Nawrocki przelicytował. Ukraina nie zmieni polityki historycznej — teraz będzie tylko twardsza

Jan Rokita opublikował na Kanale Zero obszerny komentarz do kryzysu orderowego i jego konsekwencji dla polskiej polityki wschodniej. Komentarz przyjął formę gawędy, w której Rokita wychodząc od ironicznego stosunku do orderów jako takich, doszedł do poważnych wniosków o długofalowych skutkach decyzji prezydenta Nawrockiego.

Ordery w stosunkach międzynarodowych — ceremoniał, nie zaufanie

Rokita zaczął od demitologizowania orderów. Jego zdaniem ordery służą dwóm celom: po stronie władzy — taniemu wynagradzaniu własnych klientów, po stronie biorców — zaspokajaniu próżności. Na liście orderów Orła Białego można znaleźć żonę prezydenta Korei i rumuńskiego prezydenta Iliescu, oskarżonego o udział w masakrze robotników w Timișoarze. Trudno mówić tu o najwyższym zaufaniu.

W stosunkach międzynarodowych nadanie orderu głowie obcego państwa to ceremoniał — sposób powiedzenia: mamy z tobą różnice interesów, ale szanujemy cię i jesteś tu mile widziany. Właśnie dlatego orderów się w dyplomacji nie odbiera. Odebranie to celowe upokorzenie — powiedzenie głowie państwa, że nie jest mile widziana i że jej kraj nie zasługuje na szacunek. Rokita zna tylko jeden precedens: Anglicy odebrali order cesarzowi Hirohito w czasie otwartej wojny, gdy Japonia trzymała angielskich żołnierzy w obozach. Po wojnie order oddano. To zupełnie inna liga niż obecna sytuacja.

Ukraińskiej polityki historycznej nie zmienimy — a teraz będzie twardsza

Rokita postawił tezę, że odebranie orderu nie było podyktowane chęcią zmiany ukraińskiej polityki historycznej, bo ta zmiana jest nieosiągalna. Kult UPA na Ukrainie ma głębokie korzenie i dotyczy całego spektrum politycznego — od lewicy do prawicy. Ukraińcy czczą swoich bojowników nie dlatego, że byli dobrymi ludźmi, lecz dlatego, że ginęli za wolną Ukrainę. To logika, w której czyn zostaje usprawiedliwiony przez poświęcenie — podobna do tej, jaką Rokita widzi w odniesieniu do żydowskich stalinowców, którzy emigrowali do Izraela i tam znajdowali zrozumienie.

Co więcej, kult UPA nie zaczął się od Zełenskiego. Już za Kuczmy w Zbarażu stał pomnik Szawuły — zbrodniarza, który wydał rozkaz naśladowania polityki eksterminacyjnej SS wobec Polaków na Wołyniu. Juszczenko wprowadził kult Szuchewycza jako bohatera Ukrainy. Poroszenko uczynił z kultu UPA kluczowy element patriotyzmu. Wszyscy oni mieli order Orła Białego — i nikt nigdy nie domagał się jego odebrania. Zełenski, wychowany w rosyjskiej kulturze i show-biznesie, jest spośród ukraińskich prezydentów czcicielem UPA najmniej gorliwym. Tymczasem to właśnie on padł ofiarą odebrania orderu.

Efekt? Ukraińska polityka historyczna będzie teraz twardsza — nie mniej twarda. Rokita przyjmuje o to każdy zakład. Odebranie orderu rozwiązało Ukraińcom ręce, bo wcześniej czuli pewne skrępowanie wobec polskiego sojusznika. Teraz zostali upokorzeni, a upokorzony Ukrainiec — jak ujął to Rokita przywołując sienkiewiczowską postać Bohuna — staje się bardziej butny i hardszy.

Tusk się wymknął, PiS milczy, Czarnek krzyczy

Rokita ocenił, że jeśli Nawrocki chciał złapać Tuska w pułapkę — zmusić go do odmowy kontrasygnaty i tym samym oskarżyć go o ukrainofilstwo lub wrogość wobec prezydenta — plan nie wyszedł. Tusk celowo puścił do Gazety Wyborczej sygnał, że gdyby przyszło co do czego, podpisałby kontrasygnatę. Nie musiał tego zrobić, bo Nawrocki ogłosił decyzję jako ostateczną i nie zwrócił się do premiera. Tusk zachował się poprawnie: łagodnie nawoływał do deeskalacji i nie dał się złapać w żadne wnyki.

Inaczej jest z PiS. Kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek zażądał nie tylko wstrzymania polskich dostaw broni, ale zablokowania całej zachodniej pomocy wojskowej idącej przez Polskę dla Ukrainy. Rokita pyta wprost: czy PiS, który ma wszelkie szanse na powrót do władzy w 2025 roku, popiera stanowisko Czarnka czy Morawieckiego, który nazwał je nonsensem? Kaczyński milczy. Zarząd partii milczy. A to jest — zdaniem Rokity — najpoważniejszy problem polityczny w Polsce, ważniejszy niż cała dyskusja o orderze. Polacy mają prawo wiedzieć, czy ewentualny rząd PiS zamierza zablokować zachodnią pomoc wojskową dla Ukrainy czy nie.

Ukraina będzie po cichu szkodzić

Rokita wskazał na już widoczny sygnał: 18 czerwca na Radzie Europejskiej w Brukseli Tusk głośno domagał się, by Polska była przy stole negocjacyjnym ws. zakończenia wojny. Z Kijowa poszedł jasny sygnał — Francja, Niemcy, Anglia proszę bardzo, Polska nie. Po cichu, bez spektaklu. Zełenski przyjedzie do Gdańska i będzie bardzo miły. Ale w tle Ukraina będzie konsekwentnie wyłączać Polskę z formatów, w których mogłaby wpływać na kształt powojennego ładu.

Polska ma w tej sprawie związane ręce — przez wojnę, Rosję, geopolitykę wschodnioeuropejską. Nigdy nie będzie mogła reagować tak jak chciałby Czarnek, bo ceną byłoby osłabienie obrony przed Rosją. Ukraińcy o tym wiedzą i będą z tego korzystać.

Data 19 czerwca może okazać się ważna w historii

Rokita wyraził przekonanie, że 19 czerwca — data odebrania orderu — może się okazać ważną datą w historii relacji polsko-ukraińskich. Nie dlatego, że coś natychmiast się wydarzy. Ukraińcy są pragmatyczni. Ale to upokorzenie uruchomi długofalowy proces — przekształcania ukraińskiego społeczeństwa w społeczeństwo nieprzyjazne Polsce. Poroszenko, śmiertelny wróg Zełenskiego, zwrócił order w geście solidarności z nim. Wszyscy zjednoczyli się po ukraińskiej stronie. Wróg, którego nie miałeś i który miał wobec ciebie jakieś zobowiązania i poczucie wdzięczności — teraz jest prawdziwym wrogiem. I będzie szkodzić.

Rokita zakończył pytaniem, które jego zdaniem nikt nie zadaje: co Polska z tego ma? Politycy są po to, żeby służyć polskiemu interesowi — nie żeby komuś dać popalić. Daliśmy popalić, wszyscy się cieszą. A pożytek dla kraju? Rokita podsumował to słowami z szóstej księgi Pana Tadeusza — sarmacka polityka w najgorszym znaczeniu tego słowa: szabel mi zabraknie, hajże na koń, jakoś to będzie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *