Sytuacja na świecie, czyli kiedy wybuchnie III wojna światowa

7 października bojownicy z Hamasu uderzyli w Izrael. Kilka tygodni później rozpoczyna się operacja wkroczenia IDF na tereny Gazy i Zachodniego Brzegu. Sytuacja w regionie robi się coraz bardziej gorąca i jest całkiem prawdopodobne, iż do konfliktu włącza się kolejne kraje. Mamy właśnie weekend, noc z 28-29 października, w czasie której ponownie przestawiamy czas na zimowy. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i gdy zbierze się informację z ostatnich godzin i dni, to obraz który się z nich wyłania jest bardzo ponury.

USA nie pozostaje bierne i od samego początku mocno wspiera działania Izreala, tak jak to miało miejsce po 24 lutego 2022 roku na Ukrainie. W ostatnich dniach w rejon morza Śródziemnego przesuniętych została niespotykana tu wcześniej ilość lotniskowców i innych okrętów wojennych. Ostatni który przepłynął dzisiaj przez cieśninę Gibraltarską jest amerykański lotniskowiec USS Eisehhower.

Updated Map of US Navy and Allies in the Mediterranean and Red Sea.


Warto w tym miejscu zauważyć fakt, iż Rosja od miesiąca zaprzestała uderzeń rakietowych na Ukrainie. Powszechnie mówi się, że „zbiera” siły na początek zimy, aby wznowić uderzenia na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Należy jednak pamiętać, iż kilka dni temu ogłosiła przesunięcie swoich myśliwców wojskowych do zadań patrolowych w neutralnym obszarze Morza Czarnego, skąd jest już wystarczająco blisko aby zasięgiem rakiet objąć rejon morza Śródziemnego..

Beczka prochu na Bliskim Wschodzie

Iran ogłosił dzisiaj, iż testuje gotowość bojową swojej armii. W centralnej części kraju rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia wojsk lądowych „Ektidar 1402”.
W manewrach biorą udział jednostki artyleryjskie, pancerne i powietrzno-desantowe. Jest to odpowiedź na wzmocnienie amerykańskiej grupy sił w regionie. Amerykanie budują elementy swojego systemu obrony powietrznej.

W ciągu ostatnich 24 godzin około 50 wojskowych samolotów transportowych Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych przyleciało na Bliski Wschód. 97% z nich to S-17A, które mogą przewieźć do 77 ton ładunku

Z kolei irański prezydent Abraham Raisi oświadczył dzisiaj, iż „Teheran nie zastosuje się do ostrzeżeń USA przed ingerencją w konflikt palestyńsko-izraelski„.

„Zbrodnie reżimu syjonistycznego przekroczyły czerwone linie, co może zmusić wszystkich do podjęcia działań. Waszyngton prosi nas, abyśmy nic nie robili, ale nadal zapewnia Izraelowi szerokie wsparcie” – dodał prezydent Iranu.

(Infografika pokazana przez Elona Muska, nie do końca odpowiada prawdzie, gdyż USA nie ma baz w Afganistanie, Turkmienistanie czy Pakistanie, lecz mimo to jest ich w regionie dużo.)

Możliwe, że Tel Awiw opóźnia rozpoczęcie operacji lądowej, aby sojusznicy Izraela mogli przygotować się na ewentualny atak na irańskie cele nie tylko na terytorium 3 krajów, ale także bezpośrednio na terytorium Iranu. Zaostrzana jest obrona powietrzna na wypadek, gdyby Teheran zdecydował się na masowe użycie systemów rakietowych.

Czy możliwe jest włączenie się Iranu do gorącego konfliktu? Z całą pewnością Iran nie będzie chciał prowadzić otwartej wojny przeciwko siłom Izraela czy USA, mając w regionie bojowników Hamasu czy Hezbollahu, których może wspierać szkoląc ich i dozbrajając. W ten sposób mógłby prowadzić wojnę hybrydową tak jak robi to USA przeciwko Rosji na Ukrainie. Wszystko jednak zależy od tego jak zachowa się druga strona i czy nie dojdzie do jakiegoś wydarzenia, które spowoduje szybką eskalację sytuacji.

Amerykańscy politycy popierają Izrael

W tym samym czasie w USA rozkręca się kampania wyborcza związana z przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Mike Pence oficjalnie ogłosił dzisiaj wycofanie się z wyścigu. Z kolei dwaj najpoważniejsi kandydaci parti republikańskiej, Donald Trump oraz Vivek Ramaswamy, byli dzisiejszej soboty aktywni i w mocnym tonie wypowiedzieli się w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Trump zapowiedział, że jeśli zostanie ponownie wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych, zidentyfikuje i deportuje wszystkich cudzoziemców, którzy biorą udział w demonstracjach wspierających Hamas i inne grupy dżihadystów ze Stanów Zjednoczonych.

Okropnego poranka 7 października świat po raz kolejny zobaczył bitwę pomiędzy Izraelem a Hamasem. To nie jest bitwa dwóch równych stron, to bitwa dobra i zła, bitwa cywilizacji i dzikusów. Iran jest odpowiedzialny za atak Hamasu, ale nikt nie chce o tym rozmawiać – dodał Trump.

Z kolei Vivek Ramaswamy powiedział:

„Chcę, aby Izrael wbił na stosy głowy 100 przywódców Hamasu i ustawił ich na granicy ze Strefą Gazy”

A na świecie trwają masowe protesty

Wszystko to w jasny sposób pokazuje jak napięta jest obecnie sytuacja na świecie. Świat się bardzo spolaryzował i ci, którzy nawołują do zaprzestania działań wojennych często bywają represjonowani i uznawani za wrogów władzy.

Przez świat przeszła dzisiaj fala protestów pod hasłem #ceasewarnow. W Londynie w marszu uczestniczyło nawet 300 tysięcy osób.

W Nowym Jorku na dworcu głównym protestowali miejscowi Żydzi, którzy są przeciwni działaniom rządu Izraela.

Część protestujących została aresztowana pod zarzutem sparaliżowanie pracy głównego dworca.

Przyczajony Tygrys, ukryty Smok

Do tej pory Chiny nie opowiedziały się oficjalnie po żadnej ze stron konfliktu w Ukrainie, oficjalnie nawołując do zaprzestania działań zbrojnych. W tym czasie jednak podjęły one kilka decyzji, które jasno pokazały iż pomagają one stronie rosyjskiej. Już w zeszłym roku zabronili oni eksportu dronów na Ukrainę. Nieoficjalnie zaś mówiło się, iż Rosjanie zaopatrują się u nich w między innymi kamizelki kuloodporne czy noktowizory optyczne.

W ostatnim czasie dyplomacja Chin jest bardzo aktywna. Z wizytą w minionym tygodniu byli między innymi prezydent Węgier Wiktor Orban, czy też prezydent Kolumbii, Gustavo Petro co zaowocowało ogłoszeniem strategicznego partnerstwa.

Najważniejszym celem Chińskiej polityki zagranicznej niezmiennie pozostaje jednak kwestia zjednoczenia Chin, czyli objęcia władzy na Tajwanie. Sytuacja do podjęcia kroków militarnych przeciwko demokratycznej Republice Chin wydaje się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej korzystna. USA zostało wciągnięta najpierw w konflikt w Europie, a obecnie prowadzi aktywne przygotowania do drugiego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Już samo wsparcie Ukrainy okazało się być dla Amerykanów oraz ich sojuszników bardzo dużym obciążeniem, nie tylko finansowym lecz i militarnym. Po 1,5 roku wojny w magazynach brakuje amunicji, a co dopiero będzie w przypadku prowadzenia działań na 3 frontach?

Uderzenie Chin nie nastąpi jutro. Obawiam się jednak, że nastąpi ono szybciej niż spodziewa się tego większość. Dużo będzie zależało od tego jak szybko i jak mocno w konflikt na bliskim Wschodzie zaangażują się Amerykanie. Chiny są przyczajone, lecz nie pozostają bierne. Uważnie obserwują arenę działań na Ukrainie, czerpiąc wiedzę z doświadczeń Rosjan mierzących się z coraz to nowszą techniką wojskową krajów NATO. Nie można też wykluczyć, iż w tym czasie sami tworzą Armię Miliona Dronów, które pewnej nocy nadlecą na Tajwan bezwzględnie rozprawiając się z tamtejszą obroną przeciwlotniczą oraz zaatakują inne cele wojskowe i strategiczne, które będą początkiem inwazji na wyspę.

Chiny nie będą też czekać zbyt długo, dając czas USA i innym krajom sojuszu NATO, aby te mogły przestawić swoje gospodarki na tryb wojenny i zwiększyć produkcję amunicji czy techniki wojskowej. Całkiem niedawno przecież premier Ukrainy Denish Shmyhal ogłosił, iż „ogromne braki amunicji są nie tylko na Ukrainie, ale i na całym świecie i że wszystkie magazyny są puste.”

Najlepszym momentem na uderzenie będzie ten gdy USA i ich sojusznicy w NATO znajdą się w „rozkroku” pomiędzy wojną w Ukraine a wojną na Bliskim Wschodzie. Wybiorą moment w którym USA nie będzie w stanie „rzucić wszystkiego” i ratować strategicznie ważny Tajwan.

Inni sojusznicy w rejonie czyli Japonia, Korea Południowa czy Australia będą musiały mieć się na baczności ze względu na sąsiedztwo Korei Północnej i jej arsenał atomowy. Nie należy też zapominać iż Koreańczycy z Północy nawiązali współpracę z Rosją, wysyłając jej na dobry początek setki wagonów wypełnionych amunicją artyleryjską, otrzymując w zamian technologie wojskowe, które z pewnością pomogą im w ewentualnym starciu z przeciwnikiem.

„Jesteśmy u progu III wojny światowej i wszyscy powinni się przygotować”. – takie słowa padły pomoć wczoraj z ust dyktatora Korei Północnej Kim Jong Una.

Problemy z jednością w UE i NATO

Należy też pamiętać, iż Unia Europejska tak bardzo wspierająca Ukrainę nie jest przecież jednomyślna. Viktor Orban przestał być ostatnio osamotniony w Europie, gdy do władzy w sąsiedniej Słowacji doszedł premier Robert Fico. Ten tuż po objęciu stanowiska zdążył już zapowiedzieć zaprzestanie dalszej pomocy militarnej dla Ukrainy.

Problemy z jednością występują także w sojuszu północnoatlantyckim NATO, w którym Turcja realizuje swoje interesy, często sprzeczne z interesami USA i krajów Europy Zachodniej. Prezydent Turcji  Recep Tayyip Erdogan w ostatnich dniach bardzo kategorycznie potępiał działania Izraela, wyrażając swoje poparcie dla Palestyny. Według niego Izrael zachowuje się jak organizacja terrorystyczna, a nie państwo.

„Zastanawiam się, czy istnieje inna armia lub inne państwo, które dopuszcza się takich zbrodni ludzkości” – powiedział Erdogan.

Kto wygra tę wojnę?

Z całą pewnością nie będziesz to Ty mój czytelniku, ani ja. Wojna nie tylko pochłania codziennie tysiące istnień ludzkich, lecz dla zdecydowanej większości tych nieuczestniczących aktywnie w operacjach wojennych wpływa negatywnie na jakość codziennego życia. Wydaje się, że nie ma w tym momencie na świecie siły, która byłaby w stanie zatrzymać eskalującą sytuację. ONZ które zostało stworzone po II wojnie światowej jest w tym momencie karykaturą samego siebie, i nikt z głównych graczy na arenie międzynarodowej nie ma do tej organizacji szacunku.

Wyniki głosowania w sprawie rezolucji przedstawiona w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie humanitarnego zawieszenia broni pomiędzy siłami palestyńskimi w Gazie a Izraelem. 27 październik 2023.

Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło Amnesty International jako organizację antysemicką po tym jak ta oświadczyła, iż zbrodni wojennych dopuściły się obie strony konfliktu.

Tak bardzo jak lubię tak zwane military i political fiction to w tym momencie nie podejmę się  próby przewidzenia dalszego rozwoju wypadków i tego co nastąpi po tym, gdy w końcu ucichnie muzyka wojny. Ta ostatnia kwestia zasługuje zresztą na osobną analizę.

W książkach do historii datą wybuchu III wojny światowej prawdopodobnie będzie 22 lub 24 luty 2022 roku w zależności od tego która oś konfliktu go wygra. Pierwsza data to dla jednej strony rozpoczęcie Specjalnej Operacji Wojskowej, zaś druga data dla drugiej strony to początek inwazji wroga, czyli rozpoczęcie „pełnoskalowej wojny”. Co jednak będzie uznane w mediach głównego nurtu i powszechnej ludzkiej świadomości za wybuch III wojny światowej tu i teraz zależy już tylko od tego jak potoczą się sprawy w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Autor: Wiktor Tadeusz Czartkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *