Bartoszewicz i Szumlewicz w Super Ringu u Jarząbka o odebraniu orderu Zełenskiemu: Spór o to, czy Ukraina buduje tożsamość na banderyzacji. Rosja zagrożeniem czy pretekstem?

Dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej, i Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa, starli się w programie Artura Jarząbka Super Ring o decyzję Zełenskiego i reakcję Polski.
Bartoszewicz: Ukraina buduje tożsamość na nacjonalizmie integralnym

Bartoszewicz postawił tezę, że Ukraina jest jednym z dwóch państw na świecie, które buduje tożsamość narodową na nacjonalizmie integralnym — ideologii zakładającej konieczność likwidacji sąsiada ograniczającego zdolność budowania własnego narodu. To właśnie ta ideologia ukształtowana w latach 30. doprowadziła do rzezi w latach 40. — nie jako konfliktu zbrojnego, lecz jako eksterminacji rodzin, kobiet, dzieci z użyciem 300 rodzajów zadawania śmierci.

Stwierdził, że przez niemal pięć lat polskie media dbały o to, by żadna negatywna informacja o Ukrainie nie przedostała się do opinii publicznej. Tę ciągłą ignorancję uznał za najważniejszy problem. Uznał zdarzenie z 27 maja za de facto święto narodowe — szansę, by świat dowiedział się kim są UPA i Bandera. Chciałby, żeby spór wokół orderu trwał jak najdłużej właśnie dlatego, bo buduje świadomość międzynarodową o zbrodni wołyńskiej.

W kwestii orderu powiedział wprost: należało nie dawać go nigdy, ale skoro dostał — należy bezwzględnie odebrać. Postulował też zawarcie umów rozliczających całość polskiego wsparcia dla Ukrainy od początku wojny — bez takiego rozliczenia Polska nie ma instrumentów nacisku.

Szumlewicz: Rosja jest realnym zagrożeniem, a antyukrainizm służy Moskwie

Szumlewicz przez całą rozmowę wskazywał, że kontekst wojny jest nieodłączny od oceny decyzji Zełenskiego. Ukraina walczy o przetrwanie — każdego dnia giną żołnierze, dziesiątki tysięcy dzieci zostało wywiezionych do Rosji. W takich warunkach motywowanie żołnierzy symbolami historycznymi — choćby kontrowersyjnymi — jest zrozumiałe. Porównał to do sytuacji, w której gdyby Rosja napadła na Polskę, przywoływanie żołnierzy wyklętych — których sam ocenia krytycznie — byłoby usprawiedliwione jako narzędzie mobilizacji. Przyznał jednak, że decyzja Zełenskiego była niepotrzebna — w czasach pokoju przywoływanie autorytetów wojennych nie jest dobrym pomysłem, ale Ukraina nie jest w czasie pokoju.

Przywołał dane sondażowe. Według badania, które cytował z pamięci, 58% mieszkańców Ukrainy deklarowało gotowość walki w obronie Polski, gdyby Rosja na nią napadła. Tymczasem wśród Polaków pytanych o gotowość walki w obronie Ukrainy taką wolę wyraziło zaledwie około 10%. Jego zdaniem to pokazuje, kto z kim jest rzeczywiście solidarny.

Stwierdził, że Wołyniem w Polsce praktycznie nikt się nie interesował przed 2022 rokiem — i nie jest przypadkiem, że temat eksplodował dokładnie w momencie rosyjskiej inwazji. Jego zdaniem rosyjskie służby aktywnie podbijają antyukraińskie narracje w polskiej przestrzeni publicznej — na portalu X około 40% wypowiedzi w określonych kontekstach ma charakter prorosyjski, podczas gdy prorosyjskich sympatii w społeczeństwie jest poniżej 1%.

W kwestii orderu stwierdził, że Zełenski dostał go za obronę Europy przed Rosją — cofnięcie go byłoby sygnałem, że Ukraina już tej roli nie pełni. Zaproponował zamiast tego gest symboliczny — nazwanie jakiegoś ukraińskiego oddziału imieniem polskiego bohatera.

Spór o koszty

Bartoszewicz domagał się pełnego rachunku polskiej pomocy dla Ukrainy — jego zdaniem nigdy nie opublikowano kompleksowej analizy wszystkich transferów, w tym dostaw sprzętu, opieki zdrowotnej dla rannych żołnierzy, paliwa z Orlenu i udziału w obsłudze długu ukraińskiego wobec UE.

Szumlewicz ripostował, że Ukraińcy wpłacają do polskiego budżetu więcej niż Polska im przekazuje w świadczeniach, wskaźniki zatrudnienia migrantów z Ukrainy są wyższe niż Polaków, a do 2035 roku Polska potrzebuje nawet 3 milionów migrantów — i naturalnym kierunkiem jest właśnie Ukraina.

Ekshumacje

Bartoszewicz wskazał brak ekshumacji ofiar Wołynia jako dowód złej woli strony ukraińskiej — przez 30 lat przed wojną nic w tej sprawie nie zrobiono. Szumlewicz odpowiedział, że ekshumacje się rozpoczęły, ale są utrudnione przez wojnę, i że pretensje należy kierować do wszystkich poprzednich rządów — w tym PiS — które też tego nie przeprowadziły.

Podsumowania

Bartoszewicz: zaprzestać szafowania Orderem Orła Białego, bezwzględnie odebrać order Zełenskiemu, zawrzeć umowy rozliczające całość wsparcia dla Ukrainy.
Szumlewicz: spotkać się z władzami Ukrainy, wypracować gest symboliczny, działać wspólnie — bo Polska i Ukraina są po tej samej stronie, a eskalacja służy wyłącznie Rosji.


You may also like

Strona 1 z 76
Strona 1 z 76

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *