Bosak alarmuje ws. Patriotów dla Ukrainy. Przydacz: „Bardzo prawdopodobne”, że rząd odstąpił kolejkę

Marcin Przydacz, Patryk Jaki, Grzegorz Napieralski, Anna Maria Żukowska, Bartłomiej Pejo i Maciej Żywno byli gośćmi Bogdana Rymanowskiego w programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News. Rozmowa dotyczyła m.in. doniesień o przekazaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot oraz towarzyszącego im sporu politycznego.

Alarm marszałka Bosaka

Punktem wyjścia dyskusji była wstawka z wypowiedzią wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który poinformował, że – jak wynika z jego informacji – w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd miał przekazać Ukrainie drogie i trudne do pozyskania pociski przechwytujące do systemów Patriot, zakupione wcześniej przez Polskę od USA z myślą o budowie wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej. Bosak zaznaczył, że są to jedyne pociski, jakimi dysponuje Polska zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander rozmieszczone w obwodzie królewieckim.

Reakcja Kancelarii Prezydenta

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, przyznał, że informacja ta była dla niego zaskoczeniem, a Kancelaria Prezydenta nie została o niej poinformowana, mimo że temat ten – jego zdaniem – powinien być omawiany choćby na forum Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po własnej weryfikacji ocenił, że jest „bardzo prawdopodobne”, że rząd wiosną przekazał Ukrainie rakiety do systemów Patriot, dodając, że według jego informacji Polska miała też odstąpić Ukrainie swoje miejsce w kolejce na dostawy tych rakiet z amerykańskich fabryk, co oznaczałoby wydłużenie czasu oczekiwania dla samej Polski. Zastrzegł jednak, że czeka na oficjalne oświadczenie Ministerstwa Obrony Narodowej w tej sprawie.

Odnosząc się do pytania, kiedy dokładnie miało dojść do przekazania rakiet, Przydacz nie potrafił sprecyzować, czy było to wczesną czy późną wiosną, zaznaczając jedynie, że nie mogło to mieć miejsca w poprzednim roku. Ocenił, że wsparcie polityczne dla walczącej z Rosją Ukrainy jest zasadne, ale relacje te powinny mieć charakter transakcyjny – jeśli Polska coś oferuje, w zamian powinna oczekiwać konkretnych ustępstw, np. w sferze symbolicznej gloryfikacji UPA.

Stanowisko Konfederacji

Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo ocenił sprawę jako bardzo niepokojącą, jeśli się potwierdzi, oceniając, że oznaczałoby to przekazanie Ukrainie „jedynego” posiadanego przez Polskę wyposażenia tego typu, w sytuacji gdy – jego zdaniem – Ukraina nie okazuje wdzięczności za dotychczasową pomoc. Zaapelował o pełne wyjaśnienie sprawy przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Ostra reakcja Patryka Jakiego

Wiceprezes PiS Patryk Jaki ocenił, że jeśli doniesienia się potwierdzą, byłaby to „zdrada” – jego zdaniem inną kategorią jest przekazywanie przestarzałego sprzętu poradzieckiego, a inną przekazanie systemu, który – jak stwierdził – został zbudowany za rządów PiS i stanowi kluczowy, niezastępowalny element polskiej obrony przeciwlotniczej, szczególnie istotny w kontekście wcześniejszych naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez drony.

Obrona rządu

Poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski odpowiedział, że nie posiada wiedzy w tej sprawie, gdyż decyzje tego typu zapadają na poziomie prezydenta i ministra obrony narodowej. Zaapelował o ostrożność wobec wypowiedzi marszałka Bosaka, przypominając, że polityk ten miał już wcześniej formułować twierdzenia niezgodne z prawdą, z których musiał się wycofywać. Podkreślił, że każdy dotychczasowy rząd – niezależnie od opcji politycznej – wspierał Ukrainę w myśl zasady, że lepiej, aby wojna toczyła się z dala od polskich granic. Zaprzeczył też twierdzeniom Jakiego o rzekomym „rozbrajaniu” Polski, wskazując na realizowany program SAFE, w ramach którego – jego zdaniem – miliardy złotych trafiają do polskiego przemysłu zbrojeniowego, a Polska otrzymała też szybkie wsparcie sojuszników (śmigłowce, samoloty, baterie obrony powietrznej) po wcześniejszym incydencie z dronami.

Wątpliwości ws. udziału USA w decyzji

Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno (Polska 2050) zwrócił uwagę, że decyzje dotyczące systemów Patriot nigdy nie zapadają wyłącznie po stronie polskiej, ponieważ Polska jest w tym zakresie ściśle skoordynowana ze Stanami Zjednoczonymi. Zasugerował, że mogło dojść do sytuacji, w której Amerykanie – zaangażowani w tym czasie w konflikt z Iranem i przesuwający swoje zasoby na inny kierunek – zasygnalizowali Polsce potrzebę przekierowania części pocisków na Ukrainę w ramach współpracy sojuszniczej, pytając Przydacza wprost, czy na szczeblu prezydenckim nie zapadały w tej sprawie żadne ustalenia.

Komentarz przewodniczącej klubu Lewicy

Anna Maria Żukowska (Lewica) oceniła, że wpis marszałka Bosaka był nieprecyzyjny, ponieważ sugerował przekazanie całych systemów Patriot, podczas gdy z wypowiedzi Przydacza wynikało, że mogło chodzić raczej o odstąpienie miejsca w kolejce na dostawy – jej zdaniem to dwie różne sprawy wymagające osobnego wyjaśnienia. Odnosząc się do napięć polsko-ukraińskich, przywołała wypowiedź eksperta Wojciecha Konończuka dla „Rzeczpospolitej” o narastającej, wcześniej niespotykanej fali nienawiści wobec Polaków na Ukrainie, podsycanej przez aktywne na Telegramie rosyjskie trolle. Podkreśliła jednocześnie, że bez zgody Polski nie dojdzie do akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej, a Polska będzie miała prawo stawiać warunki związane z wartościami unijnymi, w tym z prawdą historyczną.

Stanowisko wiceszefa MON

W trakcie programu dotarła do prowadzących informacja przekazana przez wiceministra obrony narodowej Cezara Tomczyka dziennikarzowi Polsatu Grzegorzowi Kępce, według której lista przekazywanych donacji pozostaje niejawna, a temat ten był już wcześniej przedmiotem licznych debat publicznych.

Perspektywy deeskalacji

Na zakończenie fragmentu poświęconego Ukrainie Marcin Przydacz poinformował, że podejmowane były próby kontaktu telefonicznego lub bezpośredniego między prezydentami Polski i Ukrainy w celu przekonania strony ukraińskiej do zmiany podejścia, ocenił jednak szanse na taką zmianę ze strony prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jako bardzo niskie. Zadeklarował, że Polska nie wycofa się z wymogu poszanowania prawdy historycznej i nie będzie godzić się na gloryfikację kolaborantów nazistowskich, określając w ten sposób OUN i UPA.

Pozostałe wątki programu

Program obejmował też obszerną, niezwiązaną z Ukrainą dyskusję o kolejnych aferach wokół Szpitala Południowego w Warszawie, dymisjach wiceprezydent stolicy oraz możliwej rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, w tym spekulacjach dotyczących stanowiska ministry cyfryzacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, a także spór o wypowiedź mecenasa Romana Giertycha dotyczącą umorzenia śledztwa w tzw. sprawie dwóch wież.


Program „Śniadanie Rymanowskiego” dostępny na kanale polsatnews.pl na YouTube, liczącym 503 tys. subskrybentów. Opublikowany 5 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *