Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości i wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, rozmawiał z Renatą Grochal w programie Bez Uników Polskiego Radia 24 o przekazaniu rakiet do systemu Patriot Ukrainie, kryzysie polsko-ukraińskim w przeddzień rocznicy Krwawej Niedzieli oraz szczycie NATO.
Kośniak-Kamysz skłamał w sprawie rakiet Patriot
Fogiel zacytował wpis ministra obrony narodowej Władysława Kośniaka-Kamysza z 31 marca na platformie X, w którym zapewniał: nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO, nic z tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać. Fogiel ocenił, że skoro polskie rakiety do systemu Patriot trafiły na Ukrainę, minister w żywe oczy okłamał Polaków. Zaznaczył, że nie kwestionuje konieczności wsparcia Ukrainy w zwalczaniu rosyjskich rakiet — Polska jest hubem wsparcia Ukrainy i ma argumenty, żeby wyjaśniać sojusznikom, że osłabianie jej zdolności obronnych nie jest dobrym rozwiązaniem — ale wskazał dwa odrębne problemy: bezczelne kłamstwo ministra i osłabianie polskich zdolności obronnych w momencie, gdy sam rząd przestrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji. Dodał, że wdzięczność, na którą liczył Kośniak-Kamysz, okazała się walutą dość niskiej wartości — co ostatnie tygodnie dobitnie pokazały.
Prowadząca zwróciła uwagę, że chodzi zaledwie o pięć rakiet przekazanych w ramach porozumienia natowskiego przy kilkuset posiadanych przez Polskę, a ukraiński minister obrony już w kwietniu publicznie podziękował Polsce i Holandii za ich przekazanie. Fogiel podtrzymał zarzut kłamstwa — opinia publiczna i politycy spoza Komitetu Bezpieczeństwa dowiedzieli się o tym od strony ukraińskiej, nie od własnego rządu.
Na szczycie NATO ogłoszono, że Polska, Niemcy, Holandia i Szwecja dostaną licencję na serwisowanie rakiet PAK-3 do systemu Patriot. Fogiel ocenił to jako duży sukces.
Kwestia UPA i rocznica Krwawej Niedzieli
Za dwa dni od nagrania programu przypadała rocznica Krwawej Niedzieli. Kyrył Budanow zapowiedział, że spodziewa się eskalacji ze strony polskiej. Fogiel ocenił to jako przykład sowieckiego stylu prowadzenia dyplomacji — to Ukraina uhonorowała UPA nadaniem imienia bohaterów jednostce wojskowej, to Ukraina rozpętała całą dyskusję, a teraz Budanow bezczelnie przerzuca odpowiedzialność na stronę polską.
Fogiel ostro skrytykował ministra Radosława Sikorskiego, który napisał na platformie X, że problem stworzyli Zełenski z Nawrockim — zrównując odpowiedzialność prezydenta Ukrainy za nadanie nazwy UPA z reakcją polskiego prezydenta. Zapytał, kim trzeba być, żeby dzielić winę w ten sposób, i zaapelował do kierownictwa MSZ, żeby zabrało Sikorskiemu Twitter, bo ten człowiek zachowuje się jak małpa z brzytwą.
Jako dowód otwartości strony polskiej Fogiel wskazał spotkanie prezydenta Nawrockiego z Zełenskim na marginesie szczytu NATO. Nawrocki powiedział po rozmowie, że kwestie UPA są dla niego nienegocjowalne. Fogiel podkreślił, że tu nie chodzi o prowadzenie sporu dla sporu — polskie państwo nie może milczeć ani nie bronić swoich obywateli, zamordowanych podczas rzezi wołyńskiej.
Parlament Europejski i akcesja Ukrainy
Parlament Europejski przyjął rezolucję wyrażającą ubolewanie z powodu decyzji Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce imienia bohaterów UPA i stwierdzającą, że decyzja ta szkodzi stosunkom dobrosąsiedzkim i nie jest zgodna z wartościami europejskimi. Fogiel ocenił to pozytywnie jako zapowiedź, że z banderą Ukraina do Unii nie wejdzie, ale ocenił ten zapis jako zbyt zawoalowany — zatrzymano się w pół kroku.
Skrytykował odrzucenie — głosami m.in. posłów Platformy Obywatelskiej i Lewicy — poprawki złożonej przez EKR, która mówiła wprost, że nie należy otwierać kolejnych klastrów negocjacyjnych dopóki Ukraina nie uzna czystek etnicznych prowadzonych przez UPA wobec Polaków i Żydów i nie odcinie się od kultu UPA — tak jak Chorwacja uczyniła to w przypadku Ustaszy.
Fogiel wyraził też obawy wobec pomysłu kanclerza Merca, żeby zaoferować Ukrainie dostęp do większości przywilejów unijnych bez pełnego procesu akcesyjnego i bez zgody wszystkich członków UE. Ocenił to jako niedopuszczalne i wezwał polski rząd do twardego sprzeciwu. Wskazał na precedensy żonglowania procedurami unijnymi — pakt migracyjny nie został wprowadzony jednomyślnie mimo formalnych wymogów — i ostrzegł przed naiwnym optymizmem.
Odniósł się też do spekulacji o planowanym sprowadzeniu prochów Bandery na Ukrainę i państwowym pogrzebie. Ocenił, że Zełenski próbuje coś ugrać na arenie wewnętrznej, a ukraińskie elity być może uświadomiły sobie, że hura optymizm dotyczący szybkiej akcesji do UE był nierealny i szukają kozła ofiarnego — a Polska stała się wygodnym celem.
Patrole obywatelskie wobec Ukraińców
Fogiel odniósł się do zatrzymania w Poznaniu osób związanych z Januszem Korwinem-Mikkem, które weszły do firmy prowadzonej przez Ukraińców i przepytywały ich o stosunek do Bandery. Ocenił, że Korwin-Mikke od dekad sprowadza prawicowe postulaty do absurdu i jest to performance polityczny dla zdobycia rozgłosu. Zaznaczył, że prawo musi być przestrzegane przez wszystkich — zarówno przez przedsiębiorców niezależnie od narodowości, jak i przez osoby dokonujące samowolnych kontroli bez stosownych uprawnień. Wskazał, że właściwym rozwiązaniem jest ustawa PiS leżąca w Sejmie, penalizująca propagowanie banderyzmu i wprowadzająca instytucję kłamstwa wołyńskiego do kodeksu karnego — czekająca na skierowanie pod obrady przez marszałka.
Szczyt NATO
Fogiel ocenił wyniki szczytu pozytywnie — za ważne uznał jasne wymienienie Rosji jako zagrożenia w deklaracji końcowej, ogłoszenie przesunięcia infrastruktury sojuszu na wschód oraz potwierdzenie deklaracji z Hagi o zwiększeniu nakładów przez europejskich członków. Zaznaczył, że kluczowe zdolności Stanów Zjednoczonych — parasol nuklearny, wywiad, obrazowanie satelitarne — muszą pozostać do dyspozycji europejskich sojuszników.
Afery w ochronie zdrowia
Fogiel krótko odniósł się do propozycji ministra zdrowia dotyczących reformy wynagrodzeń lekarzy, oceniając je jako odgrzewanie tych samych pomysłów sprzed roku, wyciągniętych z szuflady po groźbach Tuska. W sprawie Szpitala Południowego wezwał do powołania Komisji Zaufania Publicznego złożonej z przedstawicieli zawodów zaufania publicznego z kompetencjami podobnymi do komisji reprywatyzacyjnej.
Rozmowę przeprowadziła Renata Grochal. Program Bez Uników dostępny na kanale PolskieRadio24 na YouTube, liczącym 110 tys. subskrybentów. Opublikowany 9 lipca 2026 roku.