Jakubiak w Kanale Otwartym o kryzysie polsko-ukraińskim: Zełenski wywołał kryzys na użytek wewnętrzny. Polska zachowała się jak trzeba, ale czas zrewidować postawę

Poseł niezrzeszony Marek Jakubiak, założyciel Wolnych Republikanów, rozmawiał z Kamilą Baranowską w Kanale Otwartym o kryzysie polsko-ukraińskim, decyzji Zełenskiego w sprawie nazwy jednostki i Orderze Orła Białego.

Ignorancja, nie złośliwość

Jakubiak zaczął od zastrzeżenia: nie można obciążać całego narodu ukraińskiego głupotą jednego polityka. Część klasy politycznej Ukrainy wie, o czym Polacy mówią. Problem polega na tym, że wiedza o Wołyniu na Ukrainie jest celowo ukrywana — dzieci się nie edukuje, a zwykli Ukraińcy ze wschodniej i południowej części kraju nie mają pojęcia, co nacjonaliści ukraińscy robili Polakom. Jakubiak powiedział, że rozmawiał z 45-letnim Ukraińcem z Donbasu, który absolutnie nic o tym nie wiedział. Przerażenie Jakubiaka budzi natomiast ukraiński upór w sprawie ekshumacji.

Przypomniał, że jeden z odwołanych ministrów ukraińskich mówił o 600 tysiącach ofiar, a prezydent Kuczma o 500 tysiącach — liczbach znacznie wyższych niż ostrożne szacunki profesora Motyki. Być może Ukraińcy chcą ukryć prawdziwą skalę zbrodni, bo tego po prostu nie rozumie inaczej.

Zełenski gra na użytek wewnętrzny

Jakubiak ocenił, że decyzja o nadaniu jednostce imienia bohaterów UPA była prowokacją i służy przede wszystkim potrzebom wewnętrznym Zełenskiego — przykryciu afer korupcyjnych i odwróceniu uwagi od problemów politycznych. Zełenski jest według Jakubiaka albo niespełna możliwości politycznych, albo niezrównoważony, albo po prostu go to wszystko przerasta. Może za długo jest prezydentem. Jakubiak dodał, że Zełenski wielokrotnie działał w sposób, który budzi niesmak — tupnął nogą i zażądał migów, a gdy migi były gotowe do przekazania, nagle chciał rakiet. Przypomniał też, że Zełenski na forum ONZ dopuścił się dyplomatycznej potwarzy wobec Rzeczypospolitej, a zaraz potem pojechał do Kanady i uhonorował weterana z dywizji SS Galizien — i nawet Amerykanie za Bidena byli wówczas zdenerwowani i nie chcieli go przyjąć w Białym Domu.

Order Orła Białego i Budanow

Jakubiak ocenił decyzję prezydenta Nawrockiego o odbiorze orderu jako słuszną. Dodał, że sam od początku uważał nadanie go Zełenskiemu za błąd — order Orła Białego jest tylko dla Polaków za działanie na rzecz Polski, a kapituła została przez prezydenta Dudę przymuszona do tej decyzji. Co do roli Donalda Tuska — Jakubiak powiedział, że to Nawrocki nadał order i to Nawrocki odbierze, i na tym koniec. Jeśli Tusk będzie blokował kontrasygnaturę, zobaczymy jak to wygląda z zewnątrz. Na jego miejscu Jakubiak podpisałby bez wahania.

Polska zachowała się jak trzeba

Jakubiak wyraźnie odciął się od narracji rozliczeniowej wobec pomocy udzielonej Ukrainie w 2022 roku. Powiedział wprost: nie żałujcie niczego. To, co polskie państwo i polskie społeczeństwo zrobiło, to mistrzostwo świata. Porządni ludzie tak mają i należało to zrobić. Przypomniał, że gdyby nie działania Dudy i Morawieckiego, którzy ruszyli po dworach europejskich na początku wojny, nie wiadomo, czy Zełenski przeżyłby pierwsze tygodnie — Rosjanie mieli listę kilku tysięcy Ukraińców do zlikwidowania, a Zełenski był na jej czele. Ambasador Cichocki, który pozostał w Kijowie gdy wszyscy uciekali, ryzykował życiem.

Jednocześnie Jakubiak zaznaczył, że czas zrewidować postawę. Nie dlatego że tamta pomoc była błędem, ale dlatego że Ukraińcy traktowali ją jako coś należnego i wykorzystywali bez pokwitowania. Czarno-czerwone flagi działają na Polaków jak płachta na byka — i Ukraińcy to wiedzą lub powinni wiedzieć.

Ukraińcy na ulicy kontra rząd

Jakubiak rozróżnił naród ukraiński od jego rządu. Na spotkaniach z Ukraińcami zawsze zaczyna się od podziękowań — zwykli Ukraińcy są wdzięczni. Zupełnie inaczej zachowuje się rząd, którego rzecznik podobno stwierdził: ile razy można dziękować, dwa razy powiedziałeś, wystarczy. To jest brak gestów i to jest problem. Jakubiak ocenił, że Zełenski swoim zachowaniem podburza naród polski, a brak rozsądnych relacji będzie miał konsekwencje — naród polski jest pracowity, ale nie da rady utrzymywać dwóch narodów.

Spirala i co dalej

Baranowska zapytała, czy jesteśmy w spirali, z której nie wyjdziemy — obserwując jak emocje buzują po obu stronach w mediach społecznościowych. Jakubiak odpowiedział z pewnym optymizmem: może Ukraińcy w ten sposób dowiedzą się, czym był Wołyń. Na ukraińskich forach internetowych widać, że wielu Ukraińców w ogóle nie wierzy w fakty dotyczące rzezi — podają nieprawdziwe informacje i twierdzą, że Polacy nigdy nie chcieli pokoju. Zapominają, że oficer AK oddelegowany do podpisania porozumienia z UPA został rozerwany końmi. Jest jeszcze dużo wiedzy do przekazania po obu stronach.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *