Anita Kucharska-Dziedzic (Nowa Lewica) w programie „24 pytania” Agnieszki Drążkiewicz na antenie Polskiego Radia 24 odniosła się do zaplanowanej na piątek wizyty szefa ukraińskiego MSZ w Polsce, prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o IPN wprowadzającej penalizację gloryfikacji „ideologii banderowskiej”, a także do rosnącego napięcia społecznego wobec Ukraińców w Polsce.
Wizyta szefa MSZ Ukrainy jako szansa na deeskalację
Odpowiadając na pytanie Drążkiewicz, czy planowana wizyta szefa ukraińskiego MSZ ma charakter „profilaktyczny” i może naprawić relacje na linii Warszawa–Kijów, Kucharska-Dziedzic oceniła, że taka nadzieja istnieje po obu stronach, o czym świadczą ostatnie wypowiedzi prezydenta Zełenskiego. Stwierdziła, że „rytualna wymiana symbolicznych ciosów” między obu krajami poszła już za daleko — lokalne wzmożenia i wzrosty w sondażach postawiły na szali nie tylko relacje polsko-ukraińskie, ale przyszłość obu narodów, w tym współpracę gospodarczą i wspólne bezpieczeństwo wobec wspólnego wroga. Zaznaczyła, że mimo trudnej wspólnej historii, ostatnie lata wojny pokazały zdolność obu narodów do wzajemnej pomocy i solidarności, a obecna sytuacja — narastające na Ukrainie poczucie „neokolonialnego” podejścia Polaków oraz radykalizacja części polskich ruchów nacjonalistycznych wprost nawołujących do przemocy wobec Ukraińców — źle wróży wspólnej przyszłości.
Incydenty przemocy wobec Ukraińców
Kucharska-Dziedzic przywołała konkretne przypadki przemocy — pobicie ukraińskiego nastolatka przez grupę młodych mężczyzn oraz ciężkie pobicie ukraińskiej nastolatki przez kobietę — oceniając, że sytuacja zaczyna przypominać klimat pogromowy. Wyraziła nadzieję, że korzyści sondażowe polityków nie będą ważniejsze niż bezpieczeństwo wewnętrzne i międzynarodowa opinia o Polakach, budowana wcześniej na zaangażowaniu w pomoc Ukrainie — ostrzegając przed szkodą wizerunkową i ekonomiczną, jaką mogłyby wywołać akty agresji podburzane przez polityków.
Propozycja wspólnego bohatera: generał Marko Bezruczko
Odnosząc się do propozycji Drążkiewicz uczczenia generała Marka Bezruczki — dowódcy, który w 1920 roku wspierał polskie wojska w obronie Warszawy przed bolszewikami, a później brał udział w obronie Zamościa — jako wspólnego polsko-ukraińskiego bohatera w przyszłym ukraińskim Panteonie Narodowym, Kucharska-Dziedzic oceniła to jako dobre rozwiązanie. Przypomniała własną wcześniejszą propozycję, zgłaszaną na początku obecnego kryzysu, by uczcić pamięć tych Ukraińców, którzy w czasie rzezi wołyńskiej chronili Polaków — w tym tych, którzy zginęli z rąk UPA właśnie za udzielenie takiej pomocy — na wzór izraelskiego programu honorowania Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Wyraziła nadzieję, że tacy Ukraińcy znajdą się w tworzonym obecnie przez rząd ukraiński panteonie bohaterów.
Krytyka projektu nowelizacji ustawy o IPN
Odnosząc się do pierwszego czytania w Sejmie prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o IPN, rozszerzającego katalog przestępstw o gloryfikację „ideologii banderowskiej”, Kucharska-Dziedzic zapytała retorycznie, jak prezydent rozumie samo pojęcie tej ideologii, oceniając projekt jako gest, który „ma nas skucić”, ale niczego konstruktywnego nie zbuduje. Na przywołaną przez Drążkiewicz odpowiedź Kancelarii Prezydenta, że projekt jest formą upominania się o Polaków leżących w bezimiennych mogiłach na terenie dzisiejszej Ukrainy, Kucharska-Dziedzic zauważyła, że trudno powiązać to z wprowadzaniem przepisów karnych wobec zbrodniarzy z UPA, których — z uwagi na czas, jaki minął — nie da się już ścigać, ponieważ dawno pomarli.
Posłanka podzieliła się osobistym kontekstem — pochodzi z zachodniej Polski, ale jej rodzina częściowo przyjechała ze wschodu, a wśród jej bliskich są ofiary rzezi wołyńskiej. Zaznaczyła, że taką pamięć niesie w sobie wiele polskich rodzin, niezależnie od tego, czy ofiarami byli Ukraińcy, Rosjanie czy Niemcy. Postawiła pytanie, czy projekt ma rzeczywiście służyć odnajdywaniu bezimiennych grobów i godnym pochówkom ofiar, czy jest raczej symbolicznym gestem pokazywania „własnych mięśni”. Zwróciła uwagę na problem skuteczności ścigania osób gloryfikujących ideologię wrogą Polakom, przypominając przypadek dyrektora w samym IPN, który wcześniej wykonał gest hitlerowskiego pozdrowienia, oraz krytykując zbyt małą liczbę kar wobec rodzących się w Polsce organizacji faszystowskich.
Na pytanie, czy Nowa Lewica będzie głosować przeciw nowelizacji, Kucharska-Dziedzic odpowiedziała, że celem procesu legislacyjnego jest udoskonalanie przepisów na każdym etapie, z uwzględnieniem zarówno wymiaru praktycznego, jak i społeczno-wychowawczego prawa, zaznaczając, że ściganie zbrodniarzy i przeciwdziałanie ideologiom prowadzącym historycznie do masowych mordów jest, jej zdaniem, dobrym pomysłem.
Pozostałe tematy programu (skrótowo)
W dalszej części rozmowy, niezwiązanej z tematyką ukraińską, Kucharska-Dziedzic odniosła się do nowego ogniska sinic na Bałtyku w polskiej części morza, sprawy cofnięcia węgierskich dokumentów azylowych Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu (oceniając to jako krok przybliżający postawienie Ziobry przed wymiarem sprawiedliwości), a także przedstawiła propozycje Nowej Lewicy dotyczące reformy systemu ochrony zdrowia — wprowadzenia podatku zdrowotnego zamiast składki, limitów czasu pracy lekarzy oraz jawności siatek płac w sektorze publicznym.
Rozmowę przeprowadziła Agnieszka Drążkiewicz. Program „24 pytania” na antenie Polskiego Radia 24. Transmisja na żywo na kanale PolskieRadio24_pl na YouTube, liczącym 109 tys. subskrybentów. Opublikowany 5 lipca 2026.